ďťż
 
[Górny Śląsk] Cztery pory roku





Wit - Pią Gru 30, 2005 5:59 pm
Śląsk zasypany!
Nie pamiętam tak obfitych opadów śniegu! Nigdy nie było zimą gorszych warunkow za kółkiem, a kieruję autem ok 10 lat. Zimówki to była dziś podstawa.
Pokonywałem dziś trasę Siemce-Siewierz dwa razy. Rano zawoziłem jeszcze mamę do Kato, bo na komunikację miejską nie ma oczywiście co liczyć. Autobusy nie potrafią wjechać pod górkę (a z Siemiec do Kato tylko pod górę), tramwaje na pętlach stoją. Ale autem da sie powoli przejechać.
Jadę do pracy....w środku drogi (trasa na wysokości Łagiszy) siada mi akumulator (albo przepracowany - ogrzewanie, wycieraczki, tylnia szyba, radio...albo zamoknięty alternator). Ponad godzina na awaryjnych w zamarzniętym samochodzie. Na szczęście mój znajomy mechanik ściąga mnie do Siewierza....nowy akumulator kończy problemy z autem na dziś.
O 11:00 zaczynam dniówkę w pracy (ale na parking zakładowy nie wjechałem....nie da się). Trafiam akurat na pracowniczy toast noworoczny O 13:00 szefostwo puszcza nas do domu. Ja jeszcze jakoś wyjechałem, koledzy mają znacznie gorzej...auta i parking zasypane od rana. Przyjeżdżam pod dom w Siewierzu....nie wjadę...przed bramą i domem ok 1 metr zaspa śnieżna....1,5 godziny machania szuflą do śniegu. W końcu o 15:00 mogę zjeść śniadanie.
Droga do Siemianowic z powrotem w miarę ok. 60 km/h można jechać....trudno się tylko wyprzeda...kupa śniegu między pasami. Kolejny kłopot to moje osiedle. Drogi nieprzejezdne, nie mogę zaparkować pod domem, grzęznę w zaspie...uwolniłem się jakoś. Parkuję pod Kauflandem po drugiej stronie ulicy, tam marketowy pług obowiązkowo cały czas jeździ...do garażu nie wjadę za żadne skarby....
Jak pójdę po piwko, to powiem mojej "włoszcze" dobranoc
Ale zima!!!




babaloo - Pią Gru 30, 2005 7:19 pm
Rzeczywiście zima pokazała pazurki.
Obserwowałem na mieście jak ludzie którzy zaparkowali rano przed pracą, nie mogli po pracy wyjechać.

W tym wypadku trudno nawet mieć pretensje do służb drogowych.
Chyba trzeba się wyzluzować i ..... let it snow, let it snow, let it snow



d-8 - Pią Gru 30, 2005 7:26 pm
pogoda jest super! :-)

miasto wyglada jak z bajki. no coz - a tym, ktorzy musza jakos sie przemieszczac wspolczuje, ja auta nie ruszam, bo nie ma nawet po co, i tak szybciej tam gdzie potrzebuje dojde na nogach :-)



kvg - Pią Gru 30, 2005 8:42 pm
Zgadzam się z d8.
Nie powiem, problemy z komunikacją są straszne (są momenty w których cieszę się, że nie stac mnie na samochód... ) ale jak to wszystko wygląda!
Jak dzisiaj wyszłam na quasi-Rynek na ostatnie zakupy przed Sylwkiem, to aż stanęłam jak wryta i szybko szukałam aparatu w torebce, żeby porobić zdjęcia. Te zaspy, wszędzie biało i jeszcze światełka świąteczne... Po prostu cudo!!!
Współczuę tym, którzy muszą dużo jeździć (ja na szczęście takich problemów nie mam - facet w tym samym pokoju, Biedronka zaraz przy domu, a do uczelni 15min piechtobusem). Ale zamiast się wściekać, popatrzcie, jak wygląda świat wokół. Przynajmniej nikt nie powie, że Kato są szare i brzydkie!




Wit - Pią Gru 30, 2005 9:02 pm
Kto ma mozliwość, niech porobi nieco zimowych fotek, bo zimę mamy w tym roku obfitą A foty można umieszczać w tym temacie



Safin - Pią Gru 30, 2005 9:11 pm
Nikt też nie powie też, że sa ładne, bo nikt ich nie widzi. Każdy jest uwięziony w swoiej dzielnicy, komunikacja padła całkowicie. Nadal pada. Gdyby nie internet i CO, umarłbym . Duże miasto powinno miec sprawna komunikacje. A z ta jest tragicznie. Rozumiem że opad sa dużo, ale jak na kraj o opini "ziomowego" to można to było przewidzieć. ul. przemd moim domem była dzis dwa razy odśnieżana, to znaczy ze przez 90% dnia nie dało sie nią jechać. I nadal się nie da. Wiem że brak sprzętu i wogóle, ale kurcze no, jest tragicznie, zostańcie w domach. No i jest przepięknie!

PS: polecam lekkie malacze i biegówki.



Oskar - Pią Gru 30, 2005 10:08 pm
Komunikacja to masakra. Dziś dojeżdzałem z Pszczyny pociągiem 4h w jedną stronę! Ale nie jestem sfrustrowany, właśnie ten humor poprawia mi zimowa aura, jest ślicznie, jak napisał d8 "jak z bajki", gdzieniegdzie jest śniegu powyzej kolan.



Shadow - Pią Gru 30, 2005 10:10 pm
Gliwice - Katowice 2,5 autostradą, Murcki - Ochojec - Centrum 1,5 - ja wracam na Florydę



Safin - Pią Gru 30, 2005 10:34 pm

Gliwice - Katowice 2,5 autostradą, Murcki - Ochojec - Centrum 1,5 - ja wracam na Florydę

taa... radzę przemyśleć decyzję bo chyba jendak Katrina była gorsza, niż nasz mały snieżek



Shadow - Pią Gru 30, 2005 10:35 pm
Ja tam wole Miami



Andrzej - Pon Sty 02, 2006 7:49 pm
znowu pada snieg
lubie jak jest tak czysto bialo



maciek - Pon Sty 02, 2006 7:54 pm
No a ja się właśnie namachałem herzówą, żeby przestawić auto. Stało od środy



Andrzej - Pon Sty 02, 2006 7:57 pm
jakby tak padalo przez cala noc to sie bedzie mozna jutro rano zdziwic



bobtrebor - Pon Sty 02, 2006 8:07 pm

znowu pada snieg
lubie jak jest tak czysto bialo


rozumiem, że należysz do szczęśliwców nie używających auta



Safin - Pon Sty 02, 2006 11:27 pm
Właśnie, sytuacja jest nadal ciężka.

Ciekawostka Metorologiczno-drogówkowa: Plug śnieżny się zakopał przed moim domem [nawet mam zdjęcia]. Drugi przyjechał, i zaczął wypychać go waląc w niego swoją łopatą.....do porzadanego skutku nie doszło, panowie musieli wyjść i lekko śnieżek odgarnąć ręcznie. Zaradność panów z drogówki nasuwa pewne wątpliwości, co do tego czy słusznie ktoś powierzył im ichnią robotę



Hoover - Wto Sty 03, 2006 5:42 am
hehehehe dobre... Jak to mawiają C'est la Pologne!



Wit - Śro Sty 04, 2006 8:14 am
Wszyscy już mają dosyć śniegu

Przemysław Jedlecki 03-01-2006 , ostatnia aktualizacja 03-01-2006 21:22

Nieprzejezdne osiedlowe uliczki, sterty śniegu na chodnikach w centrach miast i spóźniające się autobusy - śnieg wciąż paraliżuje komunikację w regionie. Strażacy apelują o odśnieżanie dachów budynków. We wtorek pod ciężarem śniegu runęła konstrukcja dawnego teatru w centrum Katowic. Nikt nie ucierpiał.

Drogowcy usunęli już śnieg z głównych dróg, ale wciąż jest go pełno na osiedlowych uliczkach i parkingach. - Moje osiedle jest kompletnie nieprzejezdne. Nikt nie odśnieża uliczek i chodników. Musimy zostawiać samochody na parkingu Silesia City Center - skarży się Stanisław Kłosek, który mieszka na osiedlu Hutniczo-Górniczej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Katarzyna Liszka-Włosowicz, kierowniczka działu administrowania zasobami mieszkaniowymi w HGSM, tłumaczy, że bardzo trudno było wynająć pługi. - W końcu się udało. Mamy trzy maszyny, które już odśnieżają nasze osiedla. Robimy co w naszej mocy - mówi.

Kierowcy, którzy wpadną w zakryte śniegiem dziury albo zerwą zawieszenie na lodowych muldach, mogą się starać w spółdzielniach o odszkodowania. Nie ma z tym problemów, bo spółdzielnie są ubezpieczone. - O wielkości odszkodowania i jego zasadności decyduje likwidator szkód z ubezpieczalni. Nie mieliśmy jeszcze takiej sprawy - przyznaje Liszka-Włosowicz.

Zapomniane chodniki

Komu jednak uda się wydostać z zasypanego osiedla, szybko wpada w kolejną pułapkę. Tylko niektóre chodniki w centrach miast są odśnieżone. Z reguły piętrzą się na nich sterty śniegu. Waldemar Bojarun, rzecznik katowickiego magistratu, zapewnia, że odśnieżanie miasta może potrwać jeszcze parę dni. - Wszystkie nasze służby zajmują się teraz tylko tym. Niestety, prace utrudniają kierowcy, którzy parkują gdzie popadnie i utrudniają pługom przejazd - mówi.

Ze śniegiem walczy również Rybnik. Prezydent miasta zadecydował, że do czasu aż nie zostanie usunięty z ulic, nie będą pobierane opłaty za postój na miejskich parkingach. Podobnie jest w Tychach. Oprócz tego władze Rybnika podjęły decyzję o zatrudnieniu na dwa tygodnie bezrobotnych, którzy będą pomagać w wywożeniu śniegu. Miasto chce także, by lokatorzy mieszkań komunalnych, którzy mają zaległe czynsze, mogli odpracować długi przy odśnieżaniu. Ostatecznych ustaleń w tej sprawie jednak jeszcze nie ma.

Dachy trzeba odśnieżać!

Sporo pracy mają również strażacy. Ponad sto razy wzywano ich do usuwania nawisów śnieżnych z dachów, sopli i do połamanych drzew i zwisających nad ulicami gałęzi. Do najpoważniejszego wypadku doszło wczoraj rano przy ul. Staromiejskiej 17 w Katowicach. Zawalił się dach nieczynnego już teatru. Wiadomo, że stan techniczny budynku był bardzo zły. Na szczęście nikt nie został ranny. Paweł Zawadzki, pełnomocnik właścicieli budynku, nie potrafił wczoraj oszacować strat. - Nie uważam, że należało odśnieżyć dach - mówił. Tymczasem strażacy przypominają, że śnieg jest bardzo ciężki. - Metr sześcienny waży nawet 800 kilo - mówi mł. bryg. Bogdan Jędrocha z katowickiej straży pożarnej.

Holowniki ściągają tramwaje

Powody do narzekań mają też pasażerowie komunikacji miejskiej. Co prawda przejezdne są już wszystkie linie tramwajowe, ale wczoraj rano z zajezdni z powodu wcześniejszych uszkodzeń nie wyjechało 49 tramwajów. Zdarzały się opóźnienia, a chwilami w niektórych miejscach wstrzymywano ruch, by naprawić psujące się wagony i oczyścić ze śniegu zwrotnice. W Szopienicach wykoleiła się rano "15" i przez godzinę ruch był zablokowany. Zdarzało się też, że popsute tramwaje ściągał z tras do zajezdni specjalny holownik.

Źle jeździ się również kierowcom autobusów. Ulice są śliskie, boczne drogi gorzej odśnieżone i spóźnienia sięgały wczoraj nawet 30 minut. Najgorsza sytuacja była w okolicach Będzina, Siewierza i Mierzęcic. Kierowcom pozwolono na omijanie niektórych przystanków, jeżeli uznali, że są zbyt oblodzone, by bezpiecznie na nie wjechać. - Dotyczy to przede wszystkim pętli autobusowych, osiedlowych uliczek i przystanków na górkach - mówi Alodia Ostroch z biura prasowego KZK GOP.




miglanc - Śro Sty 04, 2006 5:24 pm
A my przez 24 godziny nie mielismy pradu. Mozna umrzec z nudow.



bobtrebor - Śro Sty 04, 2006 6:25 pm
jutro wchodzę na dach będę walczył z tonami śniegu, nie chcę żeby mi do pokoju wpadły



Bruno_Taut - Śro Sty 04, 2006 6:29 pm
A ja mam prąd i nigdzie nie wchodzę. Za to nie mam piwa w lodówce, a nie chce mi się iść do sklepu, bo mokro.



bobtrebor - Śro Sty 04, 2006 6:38 pm
ha ! ja mam prąd, lodówkę, piwo i jakieś 10 ton śniegu



Bruno_Taut - Śro Sty 04, 2006 6:39 pm
No to po tej krótkiej, acz sympatycznej wymianie doświadczeń, wypada skonstatować, że Katowice w zimie prezentują się wyjątkowo paskudnie. Odśnieżanie chodników uznano chyba w mieście za burżuazyjny zabobon. A może władze miasta opłacane są przez producentów obuwia?



miglanc - Śro Sty 04, 2006 6:44 pm
Przeciez oni nie moga odsniezyc chodnikow, bo najpierw musza skonczyc kanalizacje. To takie oczywiste.



PIO - Śro Sty 04, 2006 6:50 pm
Kilkanaście tysięcy Katowiczan bez prądu
Kilkanaście tysięcy mieszkańców katowickiej dzielnicy Piotrowice i dzielnic ościennych może być do późnego wieczora pozbawionych prądu.
Uszkodzeniu uległa tam główna stacja transformatorowa - poinformował Łukasz Zimnoch z firmy Vattenfall, dostarczającej prąd na Górnym Śląsku.

Jednocześnie zapewnił, że szpitale i inne strategiczne obiekty podłączone są do zasilania awaryjnego. "Mamy mnóstwo drobnych awarii spowodowanych uszkodzeniami linii, głównie przez łamiące się pod ciężarem śniegu drzewa. Technicy oraz wynajęci drwale i pilarze pracują na okrągło, ale przy tej pogodzie trudno powiedzieć, kiedy awarii przestanie przybywać" - dodał Zimnoch.

Według szacunków Zimnocha, późnym popołudniem bez prądu na całym Górnym Śląsku pozostawało około 30 tys. odbiorców.

Padający przez kilka dni na Śląsku śnieg, pod wpływem zbliżającej się do zera temperatury, stał się bardzo ciężki. Pod jego naporem łamią się drzewa, powodując uszkodzenia sieci elektrycznych czy trakcji tramwajowej i kolejowej.

Ciężaru śniegu nie wytrzymują też dachy. W środę zawaliły się m.in. stropy hurtowni w Rybniku i supermarketu w Bytomiu, dzień wcześniej - dawnego teatru w centrum Katowic oraz pawilonu handlowego w Świętochłowicach.

Według Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Śląskiego, prognozy pogody dla Śląska przewidują zanikanie opadów, lecz niekorzystna temperatura ma się utrzymać.

źródlo: onet.pl



Bruno_Taut - Śro Sty 04, 2006 6:55 pm
A przystanki są też podączone do zasilania awaryjnego? Jeśli tak, to można sobie usiąść, nacisnąć knefel i dzięki zacnej firmie Vattenfall chociaż poczytać książkę.



Wit - Czw Sty 05, 2006 7:22 am
W prognozach mówią, że zbliżają się do nas syberyjskie mrozy
Piękna zima będzie u mnie na prowincji, ale miasto wtedy wygląda conajmniej paskudnie...szczególnie ślady po psach na śniegu



babaloo - Czw Sty 05, 2006 11:48 pm
Wszystko ładnie, spadło dużo śniegu ale "drogowcy" po odśnieżeniu głównych ulic miasta zapadli się pod ziemię. Ja rozumiem, że nie wszystko można od razu, ale po odśnieżeniu głównych ulic, powinni się zabrać za pozostałe, bo troche głupio szurać podwoziem o śnieg. Teraz przyjdą mrozy i tak zostanie do marca . Będzie, że zamarzło i się nie da.



Bruno_Taut - Pią Sty 06, 2006 9:57 am
Więźniowie mogliby za darmo odśnieżać miasta, ale nikt ich nie chce

Marcin Pietraszewski 04-01-2006 , ostatnia aktualizacja 04-01-2006 17:07

Ponad pół tysiąca więźniów odsiadujących wyroki w dwóch największych zakładach karnych w Wojkowicach i Jastrzębiu pali się do darmowego odśnieżania śląskich miast. Niestety, nie ma jednak zbyt wielu chętnych na ich usługi. - Widocznie władze uporały się już z klęską nadmiaru śniegu - komentują funkcjonariusze służby więziennej.

Więzienie w Jastrzębiu Zdroju to największy zakład karny w Polsce. Siedzi tam 1,4 tys. skazanych. Obijają się, bo nie ma dla nich roboty. Kilkuset z nich w każdej chwili mogłoby jednak z łopatami ruszyć do odśnieżania śląskich miast. To alimenciarze oraz skazani, których wyrok dobiega końca. Przeszli badania lekarskie i nie trzeba ich pilnować. Do pracy są gotowi od tygodnia, kiedy region zaczął tonąć w śniegu. Wystarczy tylko zadzwonić do więzienia.

- Tyle że zapotrzebowanie na ich usługi jest minimalne - mówił nam płk Włodzimierz Wawszczyk, dyrektor jastrzębskiego zakładu karnego. Dziwi się temu, bo więźniowie pracowaliby za darmo. Miasta, które by ich wynajęły, musiałyby tylko wyposażyć ich w łopaty oraz pokryć koszty transportu i ubezpieczenia grupowego. Dla 20 osób to 30 zł w skali miesiąca. - A więźniowie daliby z siebie wszystko, bo naprawdę są spragnieni pracy - podkreślał płk Wawszczyk.

Jak na razie jako jedyne o pomoc skazanych poprosiły władze Jastrzębia Zdroju. Wczoraj na ulicach miasta pojawiło się pierwszych 50 więźniów. Przez osiem godzin odgarniali śnieg w okolicach przystanków i z chodników. - Przy selekcji o mało nie doszło do buntu, bo chętnych do roboty było kilka razy więcej - mówili nam funkcjonariusze służby więziennej.

Podobna sytuacja panuje w zakładzie karnym w Wojkowicach, gdzie siedzi 800 osób. Tam skazańcy odśnieżają głównie okolice więzienia. - Jeżeli okoliczne miasta będą potrzebowały darmowej siły roboczej, jestem gotów wystawić nawet 200 ludzi - deklaruje ppłk Krzysztof Machowicz, dyrektor zakładu karnego.

Miasta wcale się jednak do tego nie palą. Dlaczego? - Sytuacja śniegowa jest u nas trudna, ale nie tragiczna - mówił Tomasz Górecki, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Żorach. Zapewnia jednak, że jeżeli wpłynie do nich oferta z zakładu karnego, to ją przeanalizują. Wszystko rozbija się bowiem o koszty. - Musimy przeliczyć, czy miastu się to opłaca - stwierdził.

Władze Sosnowca zdecydowały wczoraj, że skorzystają z pomocy więźniów. Na razie nie wiadomo jednak, ilu i gdzie. - Byle tylko śnieg nie stopniał - żartują w zakładach karnych. Z kolei Mirosław Herman, odpowiedzialny za akcję "Zima" naczelnik wydziału gospodarki komunalnej w Katowicach, w ogóle nie wiedział o takiej możliwości odśnieżania miasta. - Zainteresuję tym odpowiednie służby - zapowiedział wczoraj po rozmowie z "Gazetą". Nie wie jednak, czy uda się zorganizować transport dla skazanych. - To może być poważny problem logistyczny - dodał.

Funkcjonariuszy służby więziennej rozśmieszają takie tłumaczenia. Ich zdaniem prawda leży bowiem gdzie indziej. - Darmowi więźniowie to konkurencja dla firm, które żyją z odśnieżania miasta - mówią zgodnie.

http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3096946.html



Oskar - Pią Sty 06, 2006 2:14 pm
Pamiętam jak jeszcze kilkanaście lat temu kosili trawę, było to na porządku dziennym, że wspomagali miasto.

Pomysł jest dobry, przychylam sie do niego. Natomiast niestety w Polsce od jakiegoś czasu nie myśli się o skazanych jako o potencjalnej sile roboczej, ale wręcz upośledzonych i niezdolnych do noszenia łopaty.



kropek - Pią Sty 06, 2006 5:26 pm
Szkoda, bo jest co odśnieżać!



PIO - Pią Sty 06, 2006 8:34 pm
A ja wole, że są oni tam gdzie są szukają byle pretekstu by sobie zrobić ferie zimowe. Bardziej podoba mi się pomysł który realizują niktóre SPÓŁDZIELNIE MIESZKANIOWE które swoim członkom pozwalają odrobić długi po przez odsnieżanie. Na podobny pomysł wpadła tez POLITECHNIKA ŚLĄSKA zamiast płacić za wpis warunkowy można odrobić tą opłatę sprzątając teren uczelni



SPUTNIK - Pią Sty 06, 2006 10:01 pm
jeżeli chodzi o więźniów to uważam , że wakacje na koszt państwa to mają teraz ( "M jak Miłosc" w telewizji a jak się jeden z drugim zbytnio rozczuli to na siłkę) .

powinni wzorem amerykańskim wykonywac podstawowe prace fizyczne typu utwardzanie gruntów pod drogi, odsnieżanie, prace ziemne. Zwracałaby sie przynajmniej czesc kosztów ich utrzymania ( a nawet jeśli nie to miałbym większa satysfakcję z takiej formy resocjalizacji )



jacek_t83 - Wto Sty 10, 2006 9:11 am
Odśnieżają Spodek


Góry śniegu na dachu Spodka. Tak dużo nie było go tu od lat
Fot. Dawid Chalimoniuk / AG


Strażacy zrzucają śnieg z dachu Spodka
Fot. Dawid Chalimoniuk / AG

mag 09-01-2006 , ostatnia aktualizacja 09-01-2006 21:33

Katowiccy strażacy wspinają się na dach Spodka od pięciu dni: rano, w południe, kiedy znajdą chwilę czasu między akcjami gaśniczymi. Poniedziałek: zeszli na ziemię po godz. 18. W 15, ale czasem jest ich 25. Światła tyle, co użyczy miasto: z latarń, z okien okolicznych bloków. Sprzęt: łopaty. Oto okrągły, biały hektar. Stopiony w słońcu, wieczorem szkli się zdradliwie. Trzeba w nim wydrążyć koryta do odpływu wody, promieniście od środka, i posypać sadzą. Śnieg przenieść na krawędź i zepchnąć w dół. Zwały mogą leżeć, najbliższa impreza w hali widowiskowej zapowiadana jest na luty.

Lech Lesiak, inspektor nadzoru budowlanego w Spodku, uspokaja: - Nie ma co mówić, że dach grozi zawaleniem.

Ale: - Lepiej się zabezpieczyć, profilaktycznie, żeby obciążenie nie przekroczyło ścisłych wyliczeń.

Jak się ten ciężar wylicza dla śniegu? Inspektor Lesiak: - Kiedy nie widać kominków wentylacyjnych.

Kominki mają wysokość 30 centymetrów. Dawno się nie zdarzyło, żeby znikły zupełnie. I nigdy tak, że wszystkie naraz. W tym roku wyjątkowo śnieg przykrył pochyły talerz równomiernie.

Nie wiadomo, ile razy jeszcze strażacy będą musieli wspinać się na Spodek. Inspektor Lesiak liczy na słońce, że czerń sadzy je przyciągnie i wyczyści dach.

cyt. za, http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,3501 ... 1-10-03-05



PIO - Wto Sty 10, 2006 3:43 pm

jeżeli chodzi o więźniów to uważam , że wakacje na koszt państwa to mają teraz ( "M jak Miłosc" w telewizji a jak się jeden z drugim zbytnio rozczuli to na siłkę) .

powinni wzorem amerykańskim wykonywac podstawowe prace fizyczne typu utwardzanie gruntów pod drogi, odsnieżanie, prace ziemne. Zwracałaby sie przynajmniej czesc kosztów ich utrzymania ( a nawet jeśli nie to miałbym większa satysfakcję z takiej formy resocjalizacji )


Pod warunkiem, że będa to robić za darmo. No i jeszcze mamy problem kto opłaci konwój



SPUTNIK - Wto Sty 10, 2006 10:58 pm

Zwracałabysie przynajmniej czesc kosztów ich utrzymania ( a nawet jeśli nie to miałbym większa satysfakcję z takiej formy resocjalizacji )

nie orientuje się ,może ktoś wie. Czy w USA więźniowie zarabiają pracując karnie podczas wyroku ?

nie wiem jakie sa relacje pomiedzy kosztami zapewnienia konwoju a kosztami zatrudnienia siły roboczej do prostych robót ziemnych. jeżeli porównywalne , a nawet minimalnie większe na korzyść konwoju to i tak byłbym za w.w. formą resocjalizacji



SPUTNIK - Czw Sty 12, 2006 10:53 am
Tej zimy , po raz pierwszy od kiedy pamiętam , moja ulica nie zamieni sie w Wenecję w trakcie zblizajacej się odwilży.

Dzisiaj rano pojawiła się koparko- ładowarka , wywrotka oraz Pomarańczowe Brygady i wspólnymi siłami usuwają tony śniegu zalegajace od tygodnia na chodnikach i poboczu .

Czego i Wam Życzę



absinth - Czw Sty 12, 2006 11:18 am


Po budynku byłego teatru przy ul. Staromiejskiej nie zostanie nawet ślad

Czwartek, 12 stycznia 2006r.

Resztki konstrukcji dachu byłego teatru przy ul. Staromiejskiej 17, które w zeszłym tygodniu zawaliły się pod naporem śniegu zostaną wyburzone. Taką decyzję podjął Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Katowicach. Miejsce katastrofy zostało zabezpieczone. Przy Staromiejskiej najprawdopodobniej nie będzie już jednak sklepu Mrówka, którego część mieściła się dokładnie w budynku starego teatru. Spadające belki przebiły sufit i ścianę sklepu.
REKLAMA

— Muszę poszukać nowego lokalu. Ten do niczego się już nie nadaje — przyznaje Marcin Zając, który prowadził Mrówkę. — Cały styczeń będę trzeba spisać na straty. Do trzech tygodni powinna być gotowa ekspertyza wyjaśniająca przyczyny zawalenia się budynku, w którym w latach 60. mieścił się Teatr Rozmaitości.

Ruina została prowizorycznie zabezpieczona, ale wkrótce będzie wyburzona. Zygmunt Zasada

— Przedwczoraj rozmawiałem na ten temat z jednym ze współwłaścicieli kamienicy — mówi prowadzący sprawę Jan Rasiński, rzeczoznawca budowlany Polskiego Związku Inżynierów i Techników Budownictwa. — Oglądałem pozostałości dachu teatru — końcówki drewnianych belek to jedno wielkie próchno. Konstrukcja zawaliłaby się prędzej, czy później. Zadaniem właścicieli budynku będzie teraz uprzątnięcie tego bałaganu.

(mz) - Dziennik Zachodni

to ten budynek:





kropek - Pon Sty 16, 2006 7:24 pm
Miasta przygotowują się do roztopów i powodzi

Gazeta Wyborcza, 16 stycznia 2006r.

Śląskie gminy przygotowują się już do wielkich roztopów i powodzi! W Zabrzu kupują worki na piasek, w Gliwicach z niepokojem patrzą na Kłodnicę, a w Rybniku dokupują łopaty, które mogą przydać się do usypywania wałów.

Choć zima trzyma jeszcze mocno, meteorolodzy są zgodni. W najbliższych tygodniach możemy spodziewać się odwilży i deszczu. Tymczasem w śląskich miastach śniegu jest tak dużo, że władze samorządowe zaczynają już przygotowywać się do ewentualnej... powodzi. W Zabrzu powołano sztab kryzysowy, który do niedawna walczył ze śniegiem. Teraz ma przygotować plan awaryjny na wypadek wielkiej wody.

Do tej pory z centrum Zabrza wywieziono już tysiąc ciężarówek śniegu. Część wsypano do pustego basenu przy ul. Roosevelta, ale resztę umieszczono w pobliżu miejscowych potoków: Kłodnicy i Bytomki. - Gdyby teraz gwałtownie się ociepliło, te niewielkie rzeczki przemienią się w rwące potoki i mogą spowodować powódź - przekonuje Katarzyna Kuczyńska, rzeczniczka zabrzańskiego magistratu.

Dlatego miasto kupuje właśnie worki na piasek (jest ich już tysiąc) i bacznie obserwuje, czy wały przeciwpowodziowe nie nasiąkają wodą. - W tym roku sytuacja jest dużo poważniejsza, bo dawno nie było przecież takich opadów śniegu - mówi Kuczyńska.

Więcej w Gazecie Wyborczej.

http://www.wirtualnekatowice.pl/wiadomo ... enia/16313



Wit - Wto Sty 17, 2006 8:10 am
po tej zimie będę chyba miał dość śniegu...ale wczoraj wieczorem było ślicznie



_PM_ - Wto Sty 17, 2006 8:24 am

Po budynku byłego teatru przy ul. Staromiejskiej nie zostanie nawet ślad


....mam nadzieję, ze wstawią tam jakąś plombę....



absinth - Wto Sty 17, 2006 8:42 am
@ PM
z tym ze to zdaje sie jest budynek od strony podworza



_PM_ - Wto Sty 17, 2006 8:50 am
na mapce, której zaznaczyłeś wynikało, że od frontu, ale jak od podwórka to nie było pytania...



kropek - Nie Sty 22, 2006 7:20 pm
Jutro będzie ciekawie w Katwicach i okolicach. Ma być u nas najzimniej w Polsce -29*C, a w dzień -22*C.

Pozdrowienia dla wszystkich korzystających z komunikacji miejskiej ( w tym dla mnie).



Tequila - Nie Sty 22, 2006 7:23 pm
Do konca mrozów stawaim iglo w podstefie gliwickiej - będzie wygodniej niż 5 godzinne dojazdy do i z Gliwic do Katowic



maciek - Nie Sty 22, 2006 8:02 pm
Dajcie spokój jestem w domu od 30min. Nie potrafiłem wyjechać spod pracy. Akulmulator padł. Dzięki Bogu ojciec podjechał i odpaliłem wóz korzystając z jego akumulatora(kable). Akumulator się ładuje, ale jest raczej spisany na straty.



Wit - Pon Sty 23, 2006 10:05 am
u mnie na wsi -26 rano było
znajomi wyjeżdzali dziś po urodzinowej imprezie...na trzy auta zapaliło jedno. do mojego nie umiałem wejść ...drzwi zamarzły, ale silnik dał radę:)
piękna zima!



bobtrebor - Wto Sty 24, 2006 12:36 pm
dzisiaj rano policja zamknęła Załęską , stały barierki z napisem RPWiK, ciekawe co się wydarzyło ? oczywiście korek nieziemski

szukałem na GW ale tam oczywiście nic aktualnego



Tequila - Wto Sty 24, 2006 2:48 pm
Zamrożona komunikacja

Wtorek, 24 stycznia 2006r.

Powrót ostrych zim zaskoczył wszystkich, ale przede wszystkim tych, których nie powinien zaskoczyć... Tradycyjnie zima dała się we znaki drogowcom, tramwajom, PEC-om, a co za tym idzie nam wszystkim. Oto nasza kolejna relacja. Nasz zimowy telefon interwencyjny: 032-358-34-39.

REKLAMA

Jeżeli śnieżyce, które na początku roku nawiedziły Śląsk, sparaliżowały komunikację miejską, to obecne mrozy rozłożyły ją na łopatki.

- Wczoraj rano z autobusowej zajezdni nie wyjechało ok. 150 autobusów. Podobną sytuacja była w ruchu tramwajowym - przyznaje Alodia Ostroch z biura prasowego KZK GOP.

Wszystkiemu winne siarczyste mrozy. Wczoraj, o godz. 7 na posterunku klimatologicznym w Katowicach Muchowcu odnotowano temperaturę aż -26,8 stopni Celsjusza. (W Imielinie o tej samej porze nasz Czytelnik miał na termometrze -31,1 stopnia C.) W takich warunkach autobusowy i tramwajowy tabór, w znacznym stopniu przestrzały, był bez szans.

- Zamarzały przewody hamulcowe autobusów. Wielu pojazdów w ogóle nie można było uruchomić - mówi Ostroch.

Jeszcze gorzej było z tramwajami. Z danych KZK GOP wynika, że na wielu liniach mróz uszkodził trakcje. W jednym przypadku zadecydowano nawet o zamknięciu trasy.

- Chodzi o linię nr 12 jeżdżącą z Chorzowa do Siemianowic Śl. Oprócz zerwanej trakcji na odcinku Plac Hutników - ul. Bożogrobców szyny pokryte były pięciocentymetrową warstwą lodu. Tramwaje nie mogły tamtędy jeździć - przekonuje Ostroch.

W efekcie na wielu przystankach autobusowych i tramwajowych stały tłumy zdezorientowanych pasażerów. Co bardziej zdesperowani, chcąc za wszelką cenę dostać się do pracy lub do szkoły, decydowali się na zamówienie taksówki. Z tym jednak też nie było łatwo.

- Takiego ruchu, to nawet w Sylwestra nie mieliśmy. A do tego nie wszyscy kierowcy stawili się do pracy. Niektóre taksówki też odmówiły posłuszeństwa - twierdzi dyspozytorka jednej z korporacji obsługującej Chorzów, Świętochłowice i Siemianowice Śl.

Pasażerowie ciągle narzekają, że nie wszyscy kierowcy włączają ogrzewanie.

- Przy podpisywaniu umów z przewoźnikami zwracaliśmy na ten aspekt szczególną uwagę. To był jeden z podstawowych warunków. Jeżeli teraz przewoźnicy nie realizują tych założeń, to łamią umowę. Będziemy wyciągać konsekwencje - ostrzega Ostroch.

Tylko w tym roku KZK GOP nałożył na przewoźników 6 finansowych kar (w zeszłym roku takich sankcji było w sumie 45). Właśnie ze względu na brak ogrzewania. Prawo zgłaszania interwencji mają sami pasażerowie.

- Czekamy na telefony i sygnały - mówi Ostroch.

Wystarczy wykręcić katowicki numer telefonu 032-251-78-62. Wtedy sygnał sprawdzą inspektorzy KZK GOP. Jeżeli brak ogrzewania się potwierdzi - przewoźnik zapłaci karę.

Zgodnie z meteorologicznymi prognozami w ciągu najbliższych dni wyż ma ustąpić miejsca niżowi. To zaś, oprócz zelżenia mrozu, może oznaczać znowu intensywne opady śniegu. Tak więc komunikację miejską czekają kolejne potyczki z zimą. Warto, żeby tym razem więcej rozwagi wykazali i drogowcy, i właściciele samochodów osobowych. Ci pierwsi bowiem często odśnieżając jezdnie, zasypują torowiska. Drudzy z kolei, z uwagi na brak innych miejsc, parkują na torach tramwajowych.

Trzeba więc w tych ciężkich dniach myśleć - zima z tego nie zwalnia.

Michał Tabaka - Dziennik Zachodni



kropek - Wto Sty 24, 2006 3:43 pm

dzisiaj rano policja zamknęła Załęską , stały barierki z napisem RPWiK, ciekawe co się wydarzyło ? oczywiście korek nieziemski

szukałem na GW ale tam oczywiście nic aktualnego


Ja wiem. Pękła rura z wodą i wszystko zaczęło wylewać się na jedznie. Tragedia. Stałem na przystanku, a oczywiście nic nie przyjechało. Autobusy jeździły objazdami przez Załęże (ciekawe którędy) lub przez Ligocką. Z tego co wiem to już to naprawili.



bobtrebor - Wto Sty 24, 2006 5:57 pm
koło 16 można było jeździć w kierunku do Ligoty, cała droga w skrzesanym lodzie, drugi kierunek zamknięty, chopy tyrali jeszcze, dziurę pewnie zasypią wiosną



kropek - Śro Sty 25, 2006 1:41 pm
z http://www.wirtualnekatowice.pl/wiadomo ... enia/16454

Mrozy powodują awarie wodociągów

Gazeta Wyborcza, 25 stycznia 2006r.

Dwudziestostopniowy mróz powoduje, że pękają rury z wodą. We wtorek sucho w kranach mieli mieszkańcy katowickiego Brynowa i kilku dzielnic w Sosnowcu.

Nad ranem pękła 50-centymetrowa rura, która dostarczała wodę mieszkańcom ulicy Załęskiej, Ligockiej i Hetmańskiej w Katowicach. Woda zalała jezdnię pod wiaduktem na Załęskiej, droga była nieprzejezdna. Policja musiała zorganizować objazdy. W tym czasie robotnicy dokonywali napraw. Po południu woda ponownie popłynęła do mieszkań.

Z powodu silnych mrozów rury pękały także w Sosnowcu. Do pierwszej awarii doszło przy ul. Orlej. Lejąca się ulicą woda utrudniała ruch, trzeba było zamknąć jeden pas drogi prowadzącej w stronę Będzina. Wody nie mieli także mieszkańcy południowych dzielnic miasta, m.in. Klimontowa, Zagórza i Porąbki. Robotnicy musieli odkopać 60-centymetrową rurę w Maczkach. Również te awarie udało się we wtorek usunąć.



Oskar - Nie Sty 29, 2006 11:30 pm
Niedziela, 29 stycznia 2006

Ewakuacja hipermarketu TESCO w Bytomiu
IAR 20:30
Ewakuowano budynek hipermarketu TESCO w Bytomiu. Jak poinformowało Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Śląskiego dach budynku przeciążony jest nadmierną ilością zalegającego śniegu. Wieczorem wszyscy klienci, a także cały personel sklepu musieli opuścić budynek. Decyzję taką podjęło kierownictwo hipermarketu.

Źródło.



Oskar - Wto Lut 07, 2006 5:10 pm
Dzisiaj ewakuowano w Jaworznie z hipermarketu Champion około 200 osób. Na ścianie zauważono pęknięcia, które mogły być spowodowane naporem dachu, na którym zalegało sporo śniegu.

W Zabrzu zawaliła się hala magazynowa, zamknięta przez nadzór budowalny na początku roku.

W obu przypadkach nikomu nic się nie stało.

Źródło: Aktulaności, TVP3



Wit - Wto Lut 07, 2006 6:56 pm
i znów napadało....oto zima u mnie:



idę odśnieżać zaraz



darius - Wto Lut 07, 2006 7:33 pm
A ja dziś 4 razy odśnieżałem, w tym raz 200 m odcinek drogi dojazdowej ...w sumie zajęło mi to 2,5 godziny. Leży 35 cm śniegu. A na placu hałdy mają po 3 metry



Oskar - Śro Lut 08, 2006 6:04 pm
Środa, 8 lutego 2006

Ewakuacja hipermarketu w Dąbrowie Górniczej
PAP 15:50

Ok. 400 klientów hipermarketu Real w Dąbrowie Górniczej zostało ewakuowanych przez straż pożarną. Powodem były zauważone pęknięcia na ścianach oraz nieodśnieżony dach obiektu. W Raciborzu zawalił się strop starego młyna o powierzchni tysiąca metrów kwadratowych.

Pęknięcia zauważyli pracownicy Reala i zgłosili ten fakt. Na miejscu jest straż pożarna i inspektor nadzoru budowlanego, którzy zabezpieczają dostęp do obiektu - powiedział Sławomir Hetmańczyk z dąbrowskiej straży pożarnej. Sklep został wyłączony z eksploatacji. Z informacji straży pożarnej wynika, że dach był tam regularnie odśnieżany.

W będzińskiej dzielnicy Bobrowniki w środę zapadł się fragment poszycia dachu starego drewnianego domu mieszkalnego. Mieszkające tam dwie osoby zostały ewakuowane. Inspektor nadzoru budowlanego, z uwagi na stan budynku, zarządził jego rozbiórkę. Miasto zobowiązało się znaleźć dla ewakuowanych lokatorów lokal zastępczy.

Rano w Tarnowskich Górach zawaliła się też wiata ochraniająca samochody na jednym z parkingów strzeżonych. Zniszczone zostały trzy prywatne pojazdy.

Wcześniej, we wtorek, w Zabrzu zawalił się dach nieużytkowanego magazynu. Tego samego dnia w Tarnowskich Górach runął fragment dachu zamkniętej hali produkcyjnej. W nocy z wtorku na środę zawalił się już drugi dach innej hali w tym mieście. Według ustaleń strażaków, w żadnym z tych wypadków nikt nie został poszkodowany. (jask)

Źródło.



bobtrebor - Śro Lut 08, 2006 6:14 pm
ja mam hałdy równo z płotami, już trzy sztachety mi wypchnęło



salutuj - Śro Lut 08, 2006 6:16 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Oskar - Śro Lut 08, 2006 6:21 pm
Śnieżna apokalipsa. Ale problemy dopiero sie zaczną jak śnieg zacznie topnieć, a to już ma być od ... jutra!



bobtrebor - Śro Lut 08, 2006 6:41 pm
wg jakiej prognozy ? moje mówią o ochłodzeniu



d-8 - Śro Lut 08, 2006 7:44 pm
no poki co to teraz ( okolo 20.45 ) jest odwilz, woda plynie obok bloku w najlepsze... wiec chyba cieplo jest



jacek_t83 - Śro Lut 08, 2006 7:50 pm
Dzisiaj jest masakra w Kato na chodnikach przede wszystkim. Drogi sa prawe wszystkie odsniezone, czarne i mokre. Natomiast na chodnikach pelno wody! I nikt sie za to nie bral przez caly dzien a caly dzien spedzilem w centrum. Najgorzej przy przechodzeniu przez ulice, wszystko co zgarnely plugi przy przejsciach nie zostalo odgarniete i zrobily sie jedne wielkie kaluze, ktorych sie nawet przeskoczyc nie dalo. W butach to mialem jedno wielkie jezioro



jacek_t83 - Sob Lut 11, 2006 11:10 am
Dzis na mojej ulicy (Grunwaldzka) na Ligocie pojawily siie pomaranczowe brygady i zrobily porzadek z zalegajacym sniegiem







bobtrebor - Sob Lut 11, 2006 4:01 pm
u mnie hałdy wyższe od człowieka





salutuj - Sob Lut 11, 2006 4:20 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Oskar - Pią Lut 17, 2006 11:07 am
Piątek, 17 lutego 2006

Zawaliły się dachy na Śląsku
PAP/IAR 09:40

Na Śląsku pod naporem śniegu zawaliły się trzy dachy - w Zebrzydowicach, Katowicach, Zawieciu.

W Zebrzydowicach 120 metrów kwadratowych dachu niezamieszkałego budynku zawaliło się na jego poddasze. Decyzją wójta gminy i policji obiekt został wyłączony z użytkowania.

Także w Katowicach runął dach magazynu przy ulicy Wiosny Ludów. Tam naporu śniegu nie wytrzymało 100 metrów kwadratowych dachu. Straż Pożarna przeszukała rumowisko. Decyzją Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego obiekt oraz znajdujące się w pobliżu 2 hale magazynowe zostały zabezpieczone i wyłączone z użytkowania.

W Zawieciu z kolei zawalił się dach i ściana kaplicy przeznaczonej na magazyn kościelny. Obiekt zabezpieczono. Nikt nie został ranny.

Natomiast w Bytomiu trzy kobiety zostały poszkodowane przez śnieg, który samoistnie spadł z dachu Zakładów Odzieżowych. Dwie z nich po opatrzeniu zostały zwolnione do domu, trzecia wymaga jednak leczenia operacyjnego.

Kilkumetrowa pryzma śniegu samoistnie zsunęła się z pochyłego dachu trzykondygnacyjnego budynku w centrum Bytomia prosto na przechodzące chodnikiem trzy kobiety. Zostały zabrane przez pogotowie, strażacy usunęli z tego dachu pozostały zalegający na nim śnieg - powiedział Adam Wilk z bytomskiej straży pożarnej.

Zalegający na dachach śnieg jest zlodowaciały i ciężki. Warunki atmosferyczne powodują, że topi się jego dolna warstwa i śnieg po prostu spływa z dachu. Strażacy starają się interweniować tam, gdzie widoczne jest zagrożenie - zsunięcia się śniegu czy spadania sopli. W tym przypadku jednak nikt nie zgłosił takiego niebezpieczeństwa - powiedział strażak.

Radził, by w sytuacjach, gdy istnieje zagrożenie zsuwania się śniegu z pochyłych dachów, chodzić bezpośrednio przy ścianach budynków. Zsuwający się po dachu śnieg przeważnie nabiera prędkości i spada na ziemię poza obrysem dachu, 2-3 metry od ścian. Metoda ta jest skuteczna pod warunkiem, że z dachu nie zwisają sople, które spadają pionowo. (neska)



bobtrebor - Sob Lut 18, 2006 8:00 pm
wreszcie porządny, ciepły dzień, sporo tego (...) stopniało



Oskar - Pią Mar 03, 2006 11:19 am
Bytom: Dwoje zabitych po zawaleniu się dachu

Dwie osoby zginęły po zawaleniu się dachu byłej nastawni kolejowej w Bytomiu - informuje TVN24. Na miejscu trwa akcja ratownicza. Niewykluczone, że ofiar może być więcej.

Do wypadku doszło w budynku przy ul. Łagiewnickiej.

Według rzecznika śląskiej straży pożarnej Jarosława Wojtasika, dach, który runął, miał wymiary 15 na 12 metrów. Wojtasik zastrzegł, że informacje na temat ofiar pochodzą ze zgłoszenia, jakie otrzymali strażacy.

Źródło.

[hr]
Ciąg dalszy:

Dwaj mężczyźni zginęli pod dachem nastawni kolejowej w Bytomiu


Strażacy wycięli rosnące nieopodal topole i wzmocnili nimi ściany budynku
Fot. Bartłomiej Barczyk / AG Fot. Bartłomiej Barczyk / AG


Budynek nastawni kolejowej po katastrofie
Fot. Bartłomiej Barczyk / AG

Jacek Madeja 03-03-2006 , ostatnia aktualizacja 03-03-2006 22:08

Dwaj złomiarze zginęli w piątek pod zawalonym dachem nastawni kolejowej. Konstrukcja runęła, kiedy próbowali wyciągnąć metalowe elementy wsporników

Do katastrofy doszło w piątek wczesnym przedpołudniem w opuszczonym budynku nastawni kolejowej przy ul. Łagiewnickiej. - O godz. 10.44 dostaliśmy zgłoszenie, że runął dach, a w środku znajdują się dwie osoby. Na miejscu byliśmy już cztery minuty później - mówi Adam Wilk, rzecznik bytomskiej straży pożarnej.

Lekarz, który przybył na miejsce wypadku, stwierdził zgon dwóch mężczyzn. Strażacy nie mogli ich wyciągnąć od razu. Najpierw trzeba było wzmocnić konstrukcję drewnianymi stemplami. - Dach przez cały czas mógł się obsunąć. Nie mogliśmy narażać życia naszych ludzi - powiedział Zbigniew Baranowski z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.

Po wzmocnieniu konstrukcji ratownicy mogli wejść do rumowiska. Ciała obydwu mężczyzn wydobyto ok. godz. 16.

Właścicielem budynku jest Bytomska Spółka Restrukturyzacji Kopalń. - Mieliśmy go wyburzyć w maju. Jeszcze dwa tygodnie temu wszystko było należycie zabezpieczone, ale na złomiarzy nie ma rady - mówi Jerzy Zemelka z BSRK.

Bytomski Inspektorat Nadzoru Budowlanego potwierdza, że katastrofę spowodowali złomiarze. - W połowie lutego byłam tutaj na kontroli, wtedy w oknach były metalowe siatki, które uniemożliwiały dostęp osobom postronnym - potwierdza Elżbieta Kwiecińska z bytomskiego inspektoratu.

Źródło.



jacek_t83 - Sob Mar 04, 2006 6:35 pm
Nasze piekne Katowice:




A to tez Katowice, tyle ze Ligota




Ligodzki "glut" a w lecie fontanna a'la "Glut"




pimys - Nie Mar 05, 2006 12:28 pm
załamać się już można z tą zimą! powoli zaczynam rozumiec np. Finów mających często depresje i takie tam doły. Szaro i mało światła!!! HELP!



jacek_t83 - Nie Mar 05, 2006 6:57 pm
EE tam ja lubie zime Wlasnie wrocilem ze Slowacji, gdzie bylem na nartach na Velkej Racy. Jesli ktos narzeka na zimie w miescie polecam taki wypad Troche zdjec ponizej zeby wam smutno nie bylo;)

Stacja wyciagowa MarguĹĄka, krzeselka 4. osobowe:


Takich wagonikow w Szczyrku czy Korbielowie

Super wygodne, 8. osobowe, no po prostu odjazd. Na chwile obecna jezdzi ich kilkanascie, moze kilkadziesiat (?) nie wiem nie liczylem, na zmiane z 6. osobowymi krzeselkami na tasie Laliky.

Nie wiedzialem, ze wlasnie do Sky'a nalezy wyciag Laliky


Gorna stacja wyciagu MarguĹĄka


Gorna stacja wyciagu Dedovka, krzeselka 4. osobe. pod wyciagiem biegnie tor saneczkowy podobny to tego na Gubalowce, tylko, ze bardziej "nowoczesny" ze tak powiem, zupelnie inna konstrukcja, bo w Zakopcu jest to (a przynajmniej byla jak bylem ostatnio) zwykla rynna, tutaj sposob trzymania tych saneczek jest troche inny






Słowacy nie gęsi i swój Paryż mają Miniaturowa wieża Eifela zaraz przed granicą słowacko - czeską. (sorki za jakos ostatniej fotki ale byla robiona z samochodu)





bobtrebor - Pon Mar 06, 2006 10:06 am
ależ Słowacy góry niszczą

pamiętam jeszcze jak się przez zieloną granicę schodziło tamtędy, głusza była, cisza i spokój, ale to dla nas zbudowali przecież



salutuj - Pon Mar 06, 2006 10:24 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



miglanc - Wto Mar 07, 2006 5:47 pm
Przezylem zalamanie jak to zobaczylem: http://pogoda.onet.pl/0,962,38,miasto.html

Wale to, po studiach emigruje do Hiszpanii. Madryt, Barcelona mniam, mniam...



jacek_t83 - Wto Mar 07, 2006 5:57 pm
Ale marudzisz
Niech pada, niech zasypie caly ten kraj Za dobrze by wam bylo jakby juz teraz wiosna przyszla, a ja sobie przynajmniej jeszcze na narty pojade



Wit - Wto Mar 07, 2006 6:23 pm
a już chcę na rower



jacek_t83 - Czw Mar 16, 2006 2:40 pm
A dzis na dworcu pojawily sie slynne "Pomaranczowe Brygady" i zaczely czyms zasypywac dziury w nawierzchni. Ciekawe czy cos pomoze





MarcoPolo - Czw Mar 16, 2006 2:42 pm
Heheheh zenujace, Kirgistan.



jacek_t83 - Pią Mar 17, 2006 3:55 pm
No to teraz maly konkurs krajobrazowy pt: Gdzie to jest??





[hr]

A na Plebiscytowej dzis cos dziwnego sie dzialo:







Ktos wie o co chodzi??:D Komus kanalizacja wybila czy co??



bobtrebor - Pią Mar 17, 2006 3:59 pm
pierwsze dwa zdjęcia to Kłodnica przy mostku alejki między Kłodnicką a Hetmańską - czyli slums grzyśkowski niedaleko



Oskar - Pią Mar 17, 2006 4:00 pm

No to teraz maly konkurs krajobrazowy pt: Gdzie to jest??



Czy przypadkiem to nie jest Ligota i Kłodnica, obok dworca kolejowego?



jacek_t83 - Pią Mar 17, 2006 4:13 pm
Cholera nawet pszczyniok wiedziol nastepnym razem musze cos trudniejszego wymyslec propozycje na PM prosze wysylac



Oskar - Pią Mar 17, 2006 4:20 pm

Cholera nawet pszczyniok wiedziol nastepnym razem musze cos trudniejszego wymyslec propozycje na PM prosze wysylac

A są jakies nagrody?

Małe sprostowanie: Katowiczanin, tylko mieszkający 30 km od macierzy.



jacek_t83 - Pią Mar 17, 2006 4:36 pm


A są jakies nagrody?

Małe sprostowanie: Katowiczanin, tylko mieszkający 30 km od macierzy.


Uscisk dloni prezesa

Wiem, zes tutejszy ino na emigracji ciekawe cos przeskrobal, ze cie tak daleko wywiezli



d-8 - Pią Mar 17, 2006 4:58 pm

A dzis na dworcu pojawily sie slynne "Pomaranczowe Brygady" i zaczely czyms zasypywac dziury w nawierzchni. Ciekawe czy cos pomoze

dzis tez pomaranczowe brygady walczyly.

mnie tylko dziwi to, ze oni asfaltem lataja cos na wzor klepiska, bo tam nie ma juz normalnej nawierzchni tylko jak by ubity zwir...
To co jest tam teraz nadaje sie tylko i wylacznie do calkowitej wymiany. Latanie tego jest totalnym bezsensem, to troche tak jak by chciec zalatac nierownosci na piasku na plazy.
Plaze Pogorii rules



salutuj - Pią Mar 17, 2006 5:04 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



bobtrebor - Pią Mar 17, 2006 5:08 pm
zasypują dziury, podobno były dni, że kilka autobusów niszczyło na nich opony



d-8 - Pią Mar 17, 2006 5:14 pm
ja widzialem jak autobusy jechaly juz tak wolno jak najwolniej sie da a i tak te dziury byly tak duze ze calym autobusem rzucalo na boki. szkoda autobusow, sporo nowych jest. a stare moga kaputtnac



Darkat - Pią Mar 17, 2006 6:06 pm
też zawsze zastanawiałem się nadtym dlaczego niebiorą się za to ale to jest tak jak z naszym rynkiem tam tłumaczono to kanalizacją a tu prowizorka związana jest z przebudową dworca tylko ile to może jeszcze trwać



jacek_t83 - Śro Mar 22, 2006 3:38 pm
Dzis na Powstancow stalo to "cos" co w piatek widzialem na Plebiscytowej:





Coraz bardziej zaczyna mnie to intrygowac Jak znowu to kiedys przyuwaze to chyba podejde i sie zapytam co to jest



SPUTNIK - Śro Mar 22, 2006 4:02 pm
w sumie to mógłbym Cię oświecic, ale sam jestem ciekaw co Ci powiedzą pracownicy



jacek_t83 - Śro Mar 22, 2006 5:15 pm
To zrobmy tak, napisz mi na priva co to jest. A ja i tak jak ich kiedys przyuwaze to sie pojde zapytac



drzewko - Śro Mar 22, 2006 6:13 pm
I pewnie smierdzialo naokolo zywica epoksydowa

Zdaje sie ze to jakas bezwykopowa technologia naprawiania rur.



SPUTNIK - Śro Mar 22, 2006 6:37 pm
eee ,zepsułeś wszystko ...



arnold7 - Czw Mar 23, 2006 3:56 pm
Wiosna w Katowicach, 23.03.2006:




bobtrebor - Sob Mar 25, 2006 11:38 am
u mnie chyba prawdziwsza, w końcu mieszka się na ciepłym południu

mam nadzieję, że będzie się szybciej ładowało niż to wyżej





SPUTNIK - Sob Mar 25, 2006 11:51 am
OGŁASZAM KONIEC ZIMY

zadnych postów , nich ten wątek odejdzie w zapomnienie ,az do następnej



jacek_t83 - Sob Mar 25, 2006 12:19 pm
Aby nie zakladac nowego watku pt wiosna zmienilem temat teraz mozna tu wrzucac wszystko co zwiazane z pogoda na slasku



SPUTNIK - Sob Mar 25, 2006 12:30 pm
w pierwszej chwili myślałem że będzie w kato. koncert Vivaldiego i chciałem Cie prosic zebyś przeniósł to do [Kultura]



Wit - Sob Mar 25, 2006 12:37 pm
Jaki koniec zimy Dziś u mnie na wiosce jest jeszcze ok pół metra śniegu Pirewsze oznaki wiosny u mnie na pewno obfocę



jacek_t83 - Sob Mar 25, 2006 1:01 pm

w pierwszej chwili myślałem że będzie w kato. koncert Vivaldiego i chciałem Cie prosic zebyś przeniósł to do [Kultura]

hmm trzeba zrobic jakies rozszerzenie bo rzeczywiscie mozna zgupiec

Wit nie boj, nie boj do Ciebie wiosna tez zawita



drzewko - Sob Mar 25, 2006 1:20 pm

Jaki koniec zimy Dziś u mnie na wiosce jest jeszcze ok pół metra śniegu Pirewsze oznaki wiosny u mnie na pewno obfocę

No to juz wiem dokąd z Katowic ten śnieg wywieźli...



Oskar - Sob Mar 25, 2006 1:31 pm

Jaki koniec zimy Dziś u mnie na wiosce jest jeszcze ok pół metra śniegu Pirewsze oznaki wiosny u mnie na pewno obfocę

To nawet u mnie już jest zielono. A wczoraj chyba po raz pierwszy tego roku z okna było widać góry.



jacek_t83 - Sob Mar 25, 2006 1:37 pm

A wczoraj chyba po raz pierwszy tego roku z okna było widać góry.

Okno na świat



Oskar - Czw Mar 30, 2006 3:53 pm
Zdarzają się podtopienia, ale to jeszcze nie katastrofa



Podtopiona ul. Szadoka w Katowicach
Fot.Bartosz Wrze-niowski / AG Fot.Bartosz Wrze-niowski / AG

am

Kilkaset razy interweniowali w środę strażacy na terenie całego województwa. Pompowali wodę z piwnic, podwórek i ulic. - Praktycznie nie ma powiatu czy miasta, gdzie nie dochodziłoby do lokalnych podtopień - mówił Jarosław Wojtasik, rzecznik komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej. Synoptycy jednak uspokajają - od czwartku opady powinny zanikać.

Zalane piwnice, podwórka, podtopione łąki, pola, rozlewiska na drogach. - Mamy bardzo dużo pracy, ale to jeszcze nie katastrofa - mówi Jarosław Wojtasik, rzecznik śląskich strażaków.

Najgroźniejsza była w środę Odra. Na wysokości wsi Nieboczowy przekroczyła stan alarmowy o 150 cm. Rozważano ewakuację jednego z ośrodków wypoczynkowych położonych nad rzeką, ale na tym się skończyło, bo stan wody już się nie podniósł. - Nic się nie dzieje. We wsi jest sucho - zapewniali nas stojący przed remizą strażacką mieszkańcy. Podobnie było w okolicach Bielska-Białej i na Żywiecczyźnie. Mimo deszczu skończyło się tylko na nielicznych wyjazdach strażaków do zalanych piwnic.

Zupełnie inaczej było w centrum Katowic. W pobliżu kopalni Wujek, przy ul. Szadoka, pod wodą znalazła się część ogródków działkowych. Podtopionych jest też kilka pobliskich kamienic.

W Rudzie Śląskiej woda zalała ul. Piłsudskiego i jedną z posesji. Nieprzejezdna była też droga prowadząca z Kochłowic do Ligoty. Z powodu rozlewisk autobusy w Zabrzu i w Mysłowicach musiały zmienić trasy.

Ale będzie lepiej. Synoptycy informują, że od dziś opady deszczu będą zanikać.

Źródło.



SPUTNIK - Nie Kwi 09, 2006 8:12 pm
Przeboje i podboje czyli zdobywamy Jninę i Barbarę


potrójne skrzyżowanie kolejowo- rowerowe


gdzies pomiedzy ochojcem giszowcem muchowcem a kostuchną


trasa rowerowa nr 3


chwila przerwy


Już prawie na miejscu



Zmierzcha... Janina delikatnie smagana podmuchami wiatru



bobtrebor - Pon Kwi 10, 2006 6:39 pm
Janina to ten bliżej Giszowca, wyżej w górę Boliny jest Barbara, pamiętacie jak była jeszcze duża i miała wyspę ? jak był lód to zawsze na nią na biegówkach śmigałem

takie stworzenia tam żyją





Wit - Sob Kwi 15, 2006 12:43 pm
Kwiecień w pełni, coraz cieplej, a u mnie resztki śniegu jeszcze są.
Fota sprzed 2 tyg, ale teraz coś białego jeszcze leży w 2-3 miejscach


Natomiast krokusy kwitną pięknie




miglanc - Sob Kwi 15, 2006 1:17 pm
Tylko mi nie mów, że ten betonowy płot to twój



Wit - Sob Kwi 15, 2006 1:56 pm
a jaki ma być?...poza tym wkrótce będzie obrośniety jakimś pnącym zielskiem (łodygi widać na zdjęciu)



miglanc - Sob Kwi 15, 2006 3:14 pm
Plot jak w obozie koncentracyjnym, jak Ci nie wstyd pokazywac to na forum



maciek - Sob Kwi 15, 2006 3:32 pm

Plot jak w obozie koncentracyjnym, jak Ci nie wstyd pokazywac to na forum

Bo to jego taki mały Berlin Zachodni. Na około Małopolska a tu taka mała enklawa Śląskości



jacek_t83 - Pon Kwi 24, 2006 2:45 pm
Katowice - zaskakują
hehe w centrum miasta mozna jeszcze zobaczyc snieg







bobtrebor - Pon Kwi 24, 2006 5:20 pm
Spodek, jak przystało na pozaziemski bohomaz, ma taki wpływ na otoczenie

na tradycyjnie ciepłej Ligocie zaczynają kwitnąć azalie japońskie





jacek_t83 - Czw Kwi 27, 2006 4:54 pm
GKW/SMM w terenie czyli idemy na kolo



koledzsy opowiedza co zobaczylismy, jesli trzeba, ja nie mam sily. Ich bin kaputt
P.S. Dzieki Sputnik za kolo



SPUTNIK - Śro Maj 03, 2006 9:21 pm
Foty z dzisiejszego wypadu :













Wit - Czw Maj 04, 2006 8:07 pm
Hehe...a ja w długi weekend, choć otoczony przepiękną wiosną znalazłem jeczsze resztki zimy....czyli Tatry w Słowacji....naprawdę zmarzłem w Strybskim Plesie, choć w na dnie doliny w okolicach Popradu było w tym czasie ponad 20'C .


Jednak największe wrażenie zrobiły na mnie wiatrołomy po słowackiej stronie Tatr, króre nastąpiły po katakliźnie jakieś 1,5 roku temu....w niektórych rejonach (Tatrzańska Łomnica) nie ma nawet 80 % lasów....istna pustynia!!!Szok
To, odkąd pamiętam było pięknym tatrzanskim lasem...


Poza tym przepiękne krajobrazy....naprawdę warto ruszyć tyłek za miasto w majowy długi weekend



bobtrebor - Pią Maj 05, 2006 10:55 am
byłem tam miesiąc po huraganie, szliśmy do Kieżmarskiej, dolny płaski odcinek to była po prostu wielka plątanina połamanych drzew, potrwa ze 30 lat zanim las zabliźni rany



Wit - Nie Maj 07, 2006 9:01 pm
oki...mamy wiosnę, więc trzeba wklejać foty tej najpiekniejszej pory roku.
Mały spacer po moim ogródku....foty robione dziś

Na początek sad
Oto zaczynająca kwitnąć jabłoń

i kwitnąca wiśnia


oraz grusza

....śliwek chyba w tym roku nie będzie, bo nie kwitną

a oto świeżo posiana w tym roku trawa


mlecze...uwielbiam, gdy jest ich kwitnących max dużo....wyglądają super


a oto płot tak nielubiany przez Ljuka....zarasta


migdałowiec....to pod nim rosły te krokusy kilka postów wyżej


i część ogrodowa

specjalnie dla Diviny....młodziutka magnolia

i set z tulipanami




i ogólny widok...jeszcze miesiąc temu była tu góra śniegu


czekam aż drzewa owocowe rozkwitną w pełni...coś się spóźniają w tym roku....oraz bez i krzewy owocowe szykują się do kwitnęcia
Wtedy kolejna fotorelacja



Wit - Sob Maj 20, 2006 3:40 pm
Maj w pełni...najpiękniejsza pora roku
Ponownie zapraszam do mojego ogrodu....

Tulipany prawie na wykończeniu, ale azalie kwitną w pełni



oraz takie ładne kwiatki


zaczyna też kwitnąć to pnącze


i rododendron


Ljuk....betonowy płot


jak maj to kwitnacy bez oczywiście



nawet nie wiem kiedy pojawiły się małe porzeczki


choć borówka amerykańska jeszcze kwitnie....swoją drogą, to drzewa lub krzewy owocowe powinny pojawić sie na miejskich rabatach....piękne wiosną oraz latem z owocami....które można przy okazji zjeść



....właśnie dojechał nowy "towar"....azalie i rododendrony czekają na posadzenie




wychodzę do lasku na przeciwko mojej chałpki...młode dęby


jarzębina na razie kwitnie....w letnim secie będzie już czerwona


spotkałem też dziki bez....znacznie drobniejszy od ogrodowego


maj...matury...kasztanowce....w mojej okolicy jest jeden, ale na obcej posesji. Zróbcie jakieś fajne foty kwitnących katowickich kasztanowców...strasznie miejskie drzewa


i na koniec widok na moją uliczkę w Siewierzu...w oddali trasa Katowice-Warszawa



PS. Bardzo proszę o miejskie foty przyrody w tym temacie.....Katowice tak ładnie wyglądały kwitnąco, a tu nie pojawiło się nic



SPUTNIK - Sob Maj 20, 2006 3:44 pm
ja nie moge
normalnie łikend na działce brakuje tylko porad co do częstotliwości nawożena i zraszania



Wit - Sob Maj 20, 2006 4:09 pm
właśnie miałem okazję podglądać tego sympatycznego zwierza w lasku przed moim domem




bobtrebor - Sob Maj 27, 2006 3:42 pm
Maj na Ligocie

symbol dzielnicy, szpalery głogów






z targu w góry jeden krok



choć głogów wokół las



koniec maja ale kosiarze miejscy jeszcze tu nie zawitali, przydałby się też ogrodnik, odrosty do wycięcia



niektórzy mieszkańcy nie czekają na łaskę, za którą płacą podatki



zaniedbane aleje w modernistycznym kwartale, nierówne, zachwaszczone trawniki, stare grochodrzewy kończą żywot, ciężki śnieg zimą dopełnił zniszczenia, pojawiły się na szczęście młode drzewka





jacek_t83 - Sob Maj 27, 2006 5:05 pm
heh dzis na Ligocie "Święto kwitnących głogów" rano mnie obudziła jakas orkiestra dęta maszerująca pod moimi oknami



jacek_t83 - Śro Cze 28, 2006 8:07 am


Upał potrwa do czwartku


Bielskie kąpielisko ?Start?
Fot. Paweł Sowa / AG


Kąpielisko w Tychach Paprocanach
Fot. Marta Błażejowska / AG


Basen w Katowicach Zadolu


Tychy Paprocany
Fot. Marta Błażejowska / AG

aim 26-06-2006 , ostatnia aktualizacja 26-06-2006 20:36

Najwyższą temperaturę w województwie śląskim - 31 st. C - odnotowano w poniedziałek o godz. 15 w Katowicach

W Raciborzu o tej samej porze było 30,4 stopnia, a w Bielsku-Białej - 30. Kto mógł, ten wskakiwał do wody. Ludzie chłodzili się w basenach, jeziorach, stawach, fontannach, w ostateczności we własnych wannach. Jak zapowiadają meteorolodzy, taka pogoda utrzyma się do środy. - W nocy lokalnie może popadać. Od czwartku przyjdzie ochłodzenie, temperatura powinna spaść poniżej 30 stopni - mówi meteorolog Janusz Jawor z Górnośląskiego Centrum Hydrologiczno-Meteorologicznego w Katowicach.

http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3444087.html
[hr]
trzeba przyznac, ze jak na razie pogoda dopisuje



Wit - Śro Cze 28, 2006 6:11 pm
letnia burza nad Tauzenem




SPUTNIK - Śro Cze 28, 2006 6:48 pm
zapodaje to na ssc... ^^^^



Hoover - Śro Cze 28, 2006 7:01 pm
heh... zdjęcie z kukurydzy mojej kumpeli



SPUTNIK - Śro Cze 28, 2006 7:04 pm
i jeszcze w klimacie by drzewko





jacek_t83 - Sob Lip 15, 2006 9:26 am


Zagrzmiało nad Śląskiem
aim

14-07-2006, ostatnia aktualizacja 14-07-2006 21:40


Fot. Agnieszka Pietrzak / AG


Zalana jezdnia pod wiaduktem w Katowicach Piotrowicach
Fot. Agnieszka Pietrzak / AG

Jeszcze w czwartek wszyscy narzekali na upały. W piątek można już było nieco odetchnąć. Na Śląsku przed południem solidnie grzmiało i trochę popadało. Wystarczyła godzina, by woda podtopiła piwnice i uniemożliwiła autom przejazd pod niektórymi wiaduktami, np. na ul. Kościuszki w Piotrowicach. Na wysokości stacji paliw w rozlewisku utknęły dwa samochody osobowe. Strażacy musieli je przenieść na pobocze.

- Wszystko przez niedrożne studzienki kanalizacyjne. To już tradycja, że jak tylko przejdą burze, jesteśmy wzywani pod ten wiadukt - mówią strażacy. Rozlewisko utworzyło się też pod wiaduktem koło sklepu Ikei. Strażacy pompowali też wodę ze szkolnej kotłowni przy ul. Harcerzy Września w Katowicach.

W sobotę powinno się rozpogodzić, choć może jeszcze lokalnie popadać. - Upały będą nieco mniejsze, maksymalnie do 26 stopni. Tak będzie do wtorku.

http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3485593.html



salutuj - Czw Lip 20, 2006 1:14 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Wit - Czw Lip 20, 2006 1:53 pm
gdzie gorąco? ....u mnie 23 stopnie.....w biurze



salutuj - Czw Lip 20, 2006 2:27 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



DivinaCommedia - Czw Lip 20, 2006 3:03 pm
lepsze to niż snieg...
nie lubię takiej temperatury ciała...bo oznacza chorobę, ale jeśli chodzi o powietrze...super...



salutuj - Czw Lip 20, 2006 3:28 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



MarcoPolo - Sob Lip 22, 2006 1:24 pm


Najcieplej

Piątek był najcieplejszym dniem w roku. Na Śląsku temperatura osiągnęła 35 stopni. Zbliżamy się też do rekordu w ilości upalnych dni pod rząd.

Na takim słońcu opalać się nie łatwo, ale jeszcze trudniej pracować. Niektórzy muszą łączyć jedno i drugie. Dla większości taka pogoda jest jednak wręcz niebezpieczna. Lekarze radzą, by lepiej pozostać w domu, aż upał zelżeje. O ochłodzeniu na razie nie ma co marzyć. Mamy za to szansę na pobicie rekordu w utrzymywaniu się temperatury powyżej 30 stopni. W 1994 roku taki upał trwał nieprzerwanie 10 dni. Piątek był piątym takim dniem, a będzie ich więcej. W katowickim Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej pracownicy do ochłody używają wiatraków i wody - doustnie. Mimo wcześniejszych prognoz lato dopisuje i to tak bardzo, że pojawia się pytanie, czy to nadal jest klimat umiarkowany.

Michał Wawrzecki



Klara.



Tequila - Sob Lip 22, 2006 1:44 pm
Dziś o 14 katowickie termometry (jeden na rogu Stawowej / Chopina oraz drugi na Placu Szewczyka pokazywały odpowiednio 36 i 38 st ciepła.



MarcoPolo - Sob Lip 22, 2006 1:47 pm
Ciekawe czy osiadniemy 40?



Wit - Sob Lip 22, 2006 3:23 pm
a mnie odbiło i pojechałem rowerem na Pogorię....umieram



Tequila - Sob Lip 22, 2006 7:18 pm
Ja wróciłem własnie ze spaceru z Zuzą razem z dziadkami potem Strong i jest Ok



jacek_t83 - Śro Sie 30, 2006 11:47 am
A ja juz mam doysc tej pogody! Ciagle pada, nie pada, pada, nie pada. Przed chwila bylo slonce a teraz znowu leje. deprechy dostaje. za niedlugo bede musial isc do Sputnika po jakies srodki antydepresyjne
A jak jeszcze patrze na obraz z kamery UM to juz w ogole mi sie odechciewa jechac do Kato:




hermit - Śro Sie 30, 2006 5:07 pm
nie narzekać! jest pieknie - wreszcie poawiła się jakaś energia do życia. ale jak coś, to jakiś Coaxil też mam.



salutuj - Śro Sie 30, 2006 6:59 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



jacek_t83 - Śro Sie 30, 2006 7:03 pm

nie narzekać! jest pieknie - wreszcie poawiła się jakaś energia do życia. ale jak coś, to jakiś Coaxil też mam.

hermit nauczyles sie takiego podejscia do zycia z tej ksiazki, ktorej kawalek okladki masz w avatarze?? bo jak tak, to chyba musze ta ksiazke przeczytac



salutuj - Śro Sie 30, 2006 7:35 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



jacek_t83 - Śro Sie 30, 2006 7:54 pm

Rysunek Hermita na avatarze kojarzy mi się z muminkami

ciekawe co by na to Freud powiedzial
dla tych ktorzy nie wiedza, jaki kawalek ksiazki hermit ma w opisie:




d-8 - Śro Sie 30, 2006 8:04 pm
jakie 8 stopni ? was ist das ?
u mnie jest wlasnie +31 hehehe
pozdro guys !



Wit - Śro Sie 30, 2006 8:06 pm
Dziś palę w centralnym...tak zimno...a sierpień jeszcze



salutuj - Śro Sie 30, 2006 9:21 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



bobtrebor - Nie Paź 29, 2006 3:41 pm
jesień





Wit - Nie Paź 29, 2006 5:47 pm
niestety, czekałem nie wiadomo na co, by pofocić piękną złotą jesień, a tu po dzisiejszym dniu już praktycznie po jesieni



SPUTNIK - Czw Lis 02, 2006 12:07 pm
no i wszystko jasne





Wit - Czw Lis 02, 2006 12:26 pm
Temat zatoczył pierwsze kółko



depress_wist2 - Czw Lis 02, 2006 1:25 pm
zaistniałą sytuację potwierdzam widokiem z mojego okna




miglanc - Sob Lis 04, 2006 1:45 pm
Patrscie na mape radorowa - najgorzej sypie u nas, a Orzesze jest w centrum armagedonu

http://www.imgw.pl/internet/zz/pogoda/radary.html



Wit - Sob Lis 04, 2006 2:01 pm
Zimówki już mam założone....ale dwa dni jeździłem z obawą, by nie ślizgać się jak Kubica w Szanghaju



babaloo - Sob Lis 04, 2006 2:09 pm
Hehe, też tak miałem, w sumie to była niezła nauka jazdy. Dobrze tylko, że nie skończyła jakoś nieprzyjemnie dla mnie bądź innych.



Tequila - Sob Lis 04, 2006 2:30 pm
Piotrowice 5 minut temu:







salutuj - Sob Lis 04, 2006 4:36 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



martin13 - Nie Lis 05, 2006 9:31 am
A na Rudzie po tych deszczach już prawie nie ma śladu po śniegu




Wit - Wto Lis 28, 2006 10:47 pm


Śląsk w gęstym mleku

Małgorzata Goślińska, Anna Malinowska
2006-11-28, ostatnia aktualizacja 2006-11-28 22:30

Taksówkarz z Katowic: - Jeżdżę dziesięć lat i nie pamiętam takiej mgły

Zaczęło się w poniedziałek wieczorem. Około godz. 22 Alicja i Ireneusz Glensczykowie wracali do domu z prędkością 20 km/godz. Żona prowadziła, a mąż siedział obok i pilotował: teraz w lewo, trochę na prawo, znowu w lewo...

- Jechaliśmy w mleku - mówią.

Stacja meteorologiczna w Muchowcu odnotowała we wtorek widoczność 50 m. - Na obrzeżach Katowic, tam, gdzie teren jest obniżony, w pobliżu lasów i zbiorników wodnych, mogła być ograniczona nawet do kilku metrów - mówi Grażyna Bebłot z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

- Gdyby nie linia na środku jezdni, to musiałbym jechać na wyczucie. Widziałem przed sobą na dwa metry - opowiada Dariusz Woźniak z Radio Taxi w Katowicach. O drugiej w nocy miał kurs do Szopienic. Dojazd z centrum miasta zabrał mu 20 min. - Normalnie wystarczy siedem. Jeżdżę na taksówce dziesięć lat i nie pamiętam takiej mgły.

- Nie była ekstremalnie gęsta i o tej porze roku nie jest niczym szczególnym - uspokaja Bebłot i wspomina wieczór 4 grudnia 2003 r., kiedy widoczność na Muchowcu nie przekraczała 20 m.

Tym razem przyczyną jest ciepłe i wilgotne powietrze, które napływa do nas z południa Europy. Wieczorem ochładza się przy ziemi i skrapla. Im bardziej wilgotno, tym więcej kropelek i gęstsza mgła.

Od kilkunastu dni paraliżuje polskie porty lotnicze.

Oblężenie w lotniskowej kafejce

We wtorek po raz pierwszy tej jesieni samoloty nie stratowały w Pyrzowicach. To najwyżej położone lotnisko w Polsce - 303 m n.p.m, dlatego loty z powodu mgły odwołuje jako ostatnie. Jeszcze w poniedziałek wieczorem Pyrzowice przyjmowały samoloty, które nie mogły wylądować w Krakowie, we Wrocławiu, w Warszawie, Poznaniu. Ze Sztokholmu, z Kijowa, Petersburga - w sumie 21. Rano wypuściły dwa do Londynu i Dortmundu. I port zastygł.

- Nikt nic nie wie, panuje chaos. Nie wiemy, czy polecimy, czy będziemy musieli wracać do domu - narzekali obładowani bagażami podróżni. Kilkaset osób czekało na wiadomości w hali głównej lotniska: na barierkach, ławkach, podłodze. Przed punktem informacyjnym stały kilometrowe kolejki. Oblegana była też lotniskowa kafejka.

Podróżni narzekali, że nikt się nie interesuje ich losem, ale przedstawiciele portu lotniczego zapewniali nas, że zrobili wszystko, by pasażerom ułatwić czas oczekiwania: otworzyli pokój dla matek z dziećmi, czuwał lekarz, dostępne były telefony i bar. Oczywiście catering i ciepłe napoje to już sprawa przewoźników.

Kolizji nie było

- Kto nie musi, niech nie jedzie autem - radzi Roman Jurasz z Radio Taxi. - Horror - mówi krótko. Jednak chwali kierowców za rozwagę. Nawet na "trasie straceńców" z Katowic do Dąbrowy nikt nie śmiał przekroczyć sześćdziesiątki.

- Nie było żadnych kolizji z powodu mgły - potwierdza Mirosław Grzesikowski ze stanowiska kierowania ruchem drogowym Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Pierwsze wezwanie Jurasz miał o godz. 8 do Tychów. Chociaż jechał krajową "jedynką", klient czekał na niego 10 min. Jeszcze gorzej było z powrotem przez Czułów. - Na trasie mgłę rozbija duży ruch - mówi.

W tym samym czasie lekarka Barbara Bochnia zdążała przez Ligotę do pracy w Centrum Pediatrii. Mijała sznurki samochodów. Rowerem, bocznymi uliczkami, po chodniku, ale i tak musiała zwolnić.

- Na terenie zabudowanym mgłę może potęgować dym z kominów - dodaje Bebłot.

Autobusy zgodnie z rozkładem, a tramwaje wręcz przeciwnie

W centrum Katowic przejrzyście było już o godz. 10. Autobusy kursowały zgodnie z rozkładem, tylko tramwaje miały opóźnienia. Na pl. Alfreda w Siemianowicach trzeba było czekać ponad 10 min. - Tam, gdzie tory idą pod górę, mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem śliskiej szyny, które spowodowała opadająca mgła - mówi Krzysztof Sobański, naczelnik ds. przewozów w KZK GOP.

W ośrodku hipoterapeutycznym w Janowie jeźdźcy patrzyli na słońce bez mrużenia oczu jeszcze o godz. 11. Spacerują na koniach 20 m od wysokich drzew. Zobaczyli je dopiero przed południem.

W Pyrzowicach pierwsze samoloty lądowały dwie godziny później, żeby zabrać cierpliwych pasażerów do Paryża, Frankfurtu, Zielonej Góry.

- Na mgłę jeszcze nie znaleziono sposobu - mówi Cezary Orzech, rzecznik lotniska. - Oczywiście, jeśli zachodzi absolutna konieczność, samolot może wylądować nawet w bardzo gęstej mgle. W lotnictwie jednak eliminuje się wszelkie ryzyko, dlatego wstrzymano loty.

Przed godz. 14 warunki atmosferyczne poprawiły się na tyle, że do Pyrzowic powoli zaczęło wracać życie. Na podstawie danych Instytutu Meteorologii w Katowicach utrudnień w komunikacji można się spodziewać do soboty, od wieczora do rana. - Zdarzało się, że mgła utrzymywała się całą dobę - mówi Bebłot. Rekord to sześć dób, ale to było w 1974 r. na Śnieżce w Karkonoszach. Tam też, w tym samym roku, naliczono najwięcej zamglonych dni - 338. Katowice są zamglone średnio 50 razy na rok.


Tychy we wtorek po południu



Wit - Czw Sty 11, 2007 12:23 am


Ciepła zima sprzyja zwierzętom
Dorota Picho2007-01-10, ostatnia aktualizacja 2007-01-10 21:52

Aż 14 st. C odnotowano w środę na Śląsku między godz. 13 a 14. Rekordu jednak nie było, bo ten padł 31 stycznia 1971 r. i wynosił 14,7 st.

Taka pogoda odpowiada zwierzętom z chorzowskiego zoo. Są mniej ospałe i zażywają ruchu na wybiegach. - Jesienny sezon przedłużył się nam o cztery miesiące. Jeśli w końcu przyjdzie zima, to tylko luty i marzec zwierzęta spędzą w schronach - mówi Jan Piotr Liszka, dyrektor Śląskiego Ogrodu Zoologicznego.

Spacerują nie tylko antylopy i nosorożce, ale także żyrafy, których zwykle o tej porze roku nie wypuszcza się, aby na oblodzonym terenie nie połamały nóg. - Bardo dobre było dla nas gorące lato i jeśli taka aura się przedłuży, to w ogrodzie będzie więcej narodzin, a zwierzęta będą miały lepszą kondycję - dodaje Liszka.

Również ptaki zachowują się stosownie do pogody. Przedwczesnych przylotów jeszcze nie stwierdzono, ale w kraju pozostały niektóre gatunki, które wraz z nadejściem mrozów odlatują na zachód Europy. - Spotkaliśmy pojedyncze żurawie, ale również stada gęsi zbożowych i białoczelnych. U niektórych ptaków można już zaobserwować zachowania godowe. Już teraz słychać choćby kosy, które intensywnie śpiewać zaczynają zwykle w lutym czy marcu - mówi Krzysztof Henel, ornitolog z Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Śląskiego.

Zdaniem meteorologów w najbliższych dniach pogoda będzie nadal jesienna.



Wit - Pią Sty 19, 2007 1:06 am


Wiatr: 120 km/h

Przemysław Jedlecki, Marcin Czyżewski2007-01-18, ostatnia aktualizacja 2007-01-18 23:09

W Katowicach pod naciskiem wiatru przewrócił się dźwig. Operator nie żyje, jego zmiennik został ranny. Wichura łamała drzewa, zrywała dachy i linie energetyczne.

Do najpoważniejszego wypadku doszło w czwartek po południu na budowie osiedla przy ul. Hierowskiego w Katowicach Kostuchnie. Wiatr jak zapałkę złamał 25-metrowy dźwig. Operator maszyny, 44-letni mężczyzna zginął na miejscu. Jego zmiennik, który też znajdował się w kabinie, w ciężkim stanie trafił do szpitala. Prace na budowie zostały wstrzymane.

Telefon w centrali straży pożarnej był w czwartek rozgrzany do czerwoności. Tylko do godz. 22 strażacy wyjeżdżali na interwencje aż 612 razy, najczęściej usuwali powalone drzewa. W samym Bielsku nieprzejezdne były ulice Górska, Junacka, ale także Słowackiego w centrum. Wiatr przewrócił też kilka tablic reklamowych, w tym jedną obok supermarketu przy ul. Cieszyńskiej. Jej elementy rozbiły szybę w przejeżdżającym obok volkswagenie.

W Świerklanach wichura zerwała dach z sali gimnastycznej podstawówki, a w Gaszowicach z budynku szkoły. W Bystrej w Beskidach drzewo upadło na drewniany dom. Na szczęście nikogo w nim nie było.

Na lotnisku w Pyrzowicach momentami wiało z prędkością 70 km/godz. Lufthansa najpierw odwołała lot do Duesseldorfu, potem do Frankfurtu. Samoloty do Paryża i Warszawy startowały opóźnione o ponad godzinę.

Gałęzie drzew gałęzie zrywały linie trakcyjne, nie kursowały pociągi. Zawieszono kursy między Chełmem Śląskim a Nowy Bieruniem, Mikołowem i Orzeszem, Wisłą Uzdrowisko a stacją Wisła-Głębce oraz na trasie Sobieszowice - Gliwice Port. Pociągi nie kursowały m.in. w Zabrzu, Katowicach Muchowcu i Panewnikach.

Żywioł niszczył także sieci energetyczne. Około 40 tys. mieszkańców Śląska nie miało w swoich domach prądu. Najgorzej było w okolicach Raciborza, Mikołowa i Rybnika. - Liczba awarii cały czas się zmienia. Uszkodzenia naprawia 40 naszych ekip, jesteśmy w stałym kontakcie ze strażą pożarną - mówi Łukasz Zimnoch, rzecznik Vattenfall Distribution.

Problemy z prądem mieli m.in. mieszkańcy Będzina, Zawiercia, Jaworzna i Mysłowic. Bez prądu zostało też ok. 700 domów na Podbeskidziu. Największe kłopoty były w okolicach Węgierskiej Górki.

Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Śląskiego ostrzega, że w piątek również będzie wiał silny wiatr, w porywach nawet do 100 km/godz. W górach siła wiatru może osiągnąć 140 km/godz.



Strona 1 z 2 • Wyszukiwarka znalazła 352 wypowiedzi • 1, 2