ďťż
 
[Katowice] Kościół ewangelicko-augsburski





Oskar - Pią Lip 15, 2005 8:26 am
Dla mnie to jeden z ulubionych budynków w Katowicach, zawsze należał do czołówki architektury sakralnej.

Na wstępie kilka podstawowych informacji:

Kościół ewangelicko-augsburski pw. Zmartwychwstania Pańskiego, styl neoromański (proj. Lucae). Powstawał w okresie zarządu Grundmanna, dokładnie w latach 1856-1858. Stał się pierwszym murowanym obiektem sakralnym w mieście.
Kościół był kilkakrotnie rozbudowywany:
w 1889 roku - dwuwieżowa fasada, proj. P. Jackisch z Bytomia;
w latach 1899-1902 - prezbiterium, transept, proj. Mettegang.

We wnętrzu budynku znajdziemy:
w nawie głównej witraże z II połowy XIX w. pracownia Reutera i Reicharta z Kolonii, w transepcie witraże z 1902 r. F. MĂźller z Quedlinburga, oba zespoły fundacji rodziny Zimmermannów.

Ponadto dla zainteresowanych dorzucam artykuł z GW z kwietnia:

W XIV wieku budowali kuźnice na brzegach rzeki Rawy. 500 lat później wieś Katowice zamienili w nowoczesne miasto. Dziś o świetności katowickich ewangelików przypomina ich kościół, pierwsza świątynia, którą wzniesiono w tym mieście. Jej tajemnice zdradza nam ks. Tadeusz Szurman, katowicki biskup ewangelicki

Muzeum

Tu zgromadziliśmy eksponaty, które związane są ze 150-letnią historią naszej parafii, a historia, mimo że krótka, jest przebogata. Pierwszymi ewangelikami w Katowicach byli kuźnicy Walenty Roździeński i Andrzej Bogucki. Ewangelikami byli też Friedrich Grundmann i Richard Holtze, twórcy nowoczesnych Katowic, a ewangelicka rodzina Thiele-Wincklerów oferowała parcelę, na której w 1858 r. stanął kościół ewangelicki. Według pruskiego prawa nowe kościoły budowano na miarę. Nasz zaprojektowano na 260 miejsc, bo mniej więcej tylu wówczas było parafian. Dlatego co kilkanaście lat kościół powiększano. To architektoniczny unikat. Wzniesiono go w stylu okrągłołukowym, według projektu znanego berlińskiego architekta Lucae. Na całym świecie istnieje tylko 15 podobnych świątyń. W muzeum, oprócz planów architektonicznych, mamy kopie pierwszych kart z ksiąg chrztów, oryginalne parafialne dokumenty z XIX wieku. Mamy też sporo zabytkowych ksiąg liturgicznych. Najcenniejsza to Biblia Radziwiłłowska z XVI wieku. Zbieramy też stare naczynia liturgiczne i pamiątki z życia naszej parafii.

Zakrystia

Zakrystie w kościołach ewangelickich są skromne. U nas na głównej ścianie wiszą portrety naszych proboszczów. To zadziwiający zbiór osobowości. Pracowali u nas zarówno Niemcy, jak i Polacy. Pierwsi proboszczowie - ks. Clausnitzer i ks. Kralik - mówili po polsku i niemiecku. Ks. Wagner przeszedł do historii jako wybitny teolog i znawca ewangelicyzmu na Wschodzie. Ks. Danielczyk zginął w powstaniu warszawskim. Katowiccy ewangelicy mieli problemy z politykami. W latach 30. niemieckich duchownych wygnał wojewoda Grażyński i osadził na ich miejscu Polaków. Po wojnie wszystkich ewangelików traktowano jak hitlerowców. W efekcie odebrano nam kościół i przekazano katolikom. Udało się go odzyskać dopiero w 1947 r. ówczesnemu proboszczowi, ks. Hławiczce.

Witraże

To nasze perełki. Powstały w drugiej połowie XIX wieku w warsztatach renomowanej firmy Reuter i Reichhart z Kolonii. By zrozumieć ich treść, trzeba posłużyć się określonym kluczem. Witraży jest pięć. Każdy na samym dole ma dwie pary herbów, które symbolizują dzieci fundatora Huberta von Thiele-Wincklera i ich małżonków. Następnie mamy sceny ze Starego Testamentu, postać świętego, a na samej górze sceny nowotestamentowe. Całość można odczytywać od dołu w górę. Wtedy treść ze Starego Testamentu wyjaśni nam przesłanie Nowego. Możemy też czytać od lewej do prawej. Wtedy odczytamy najważniejsze święta chrześcijaństwa.

Ambona

Stąd odczytuje się kazanie poświęcone jednemu z trzech fragmentów Biblii, który był odczytany podczas mszy. Traktuje się to bardzo rygorystycznie, bo w Kościele ewangelickim musimy mówić zwięźle i konkretnie. Ambona umieszczona jest na wysokości chóru, tak wiec by na nią wejść, kapłan musi opuścić prezbiterium. Ściany ambony zdobią piękne płaskorzeźby przedstawiające Chrystusa i czterech Ewangelistów.

Organy

Mają 41 głosów. Wyprodukowała je w 1922 r. firma Sauer z Frankfurtu. Właśnie na tym instrumencie grał do mszy Fritz Lubrich, organista, a jednocześnie wirtuoz i kompozytor. Lubrich mieszkał w Katowicach do końca drugiej wojny światowej. Był twórcą i animatorem życia kulturalnego w mieście. Prowadził także słynny katowicki chór. Zmarł w 1971 r. Muzykę sakralną, jaką tworzył, docenia się w Niemczech do dziś.

Dzwonnica

W dzwonnicy zawieszono trzy dzwony. Największy waży prawie półtorej tony, a jego korpus zdobi motyw z księgi Jeremiasza "O, ziemio, ziemio, ziemio, słuchaj głosu swego Pana". Dzwony poświęcono w 1901 r. Odlano je w firmie Ulrich za 7 tys. marek. Podobno w połowie lat 50. XIX w. z tej wieży na Katowice spoglądał sam król pruski. 80 lat później, 4 września 1939 r., z dzwonnicy ostrzelano wkraczających do Katowic żołnierzy Wehrmachtu. Niemcy odpowiedzieli ogniem. O tych wydarzeniach przypomina przestrzelony dzwon.

Źródło: http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35065,2667878.html




Bruno_Taut - Nie Sie 21, 2005 6:16 pm
Ten styl neoromański wprowadza nieco w błąd. Niemcy używają pojęcia "Rundbogenstil", co wydaje się bardziej adekwatne. Katowicki kościół to ciekawy przykład tego zjawiska - zupełnie odmiennego od późniejszego wilhelmińskiego neoromanizmu, reprezentowanego choćby przez kośćiół św. Jacka na Rozbarku. Zauważyliście, że w późniejszych partiach ( z ok. 1900) zastosowano secesyjna ornamentykę? Widać to świetnie z przystanku autobusowego na Warszawskiej.
Kiedyś słyszałem, że rozbudowę kościoła projektował sam cesarz - ale to oczywiście legenda. Ciekawe, jakie są jej źródła.



Wit - Nie Wrz 28, 2008 9:53 pm


150 lat kościoła
Adam Sierak, 2008-09-28 18:13

150-rocznicę poświęcenia kościoła Zmartwychwstania Pańskiego obchodzi Parafia Ewangelicko-Augsburska w Katowicach. Podczas nabożeństwa z udziałem m.in. zwierzchnika kościoła ewangelickiego w Polsce bp. Janusza Jaguckiego odsłonięto tablicę upamiętniającą dotychczasowych proboszczów katowickiej świątyni.

Wręczono też „Śląskie Szmaragdy" - nagrody kościoła luterańskiego za pracę na rzecz ekumenizmu, tolerancji i pojednania. Powstanie tej świątyni uważane jest za moment, od którego rozpoczął się dynamiczny rozwój Katowic.

- Wśród założycieli tej świątyni są także założyciele miasta Katowic. 7 lat przed nadaniem praw miejskich, ten kościół został poświęcony, a więc pamięta historię całych Katowic jako miasta - powiedział ks. bp Tadeusz Szurman, parafia ewengelicko-augsburska w Katowicach.

http://www.tvs.pl/informacje/5118/



pepe - Śro Wrz 22, 2010 9:01 am
Dzisiaj przejeżdżając w okolicy zauważyłem rusztowania na wieży kościoła




koniaq - Nie Wrz 26, 2010 2:13 pm
ciekawe co beda robic



Wit - Wto Paź 05, 2010 4:56 pm
wygląda to na wymianę dachówek na iglicy