ďťż
 
Obsługa Lotniska





karollo87 - Wto Kwi 01, 2008 4:50 pm
Na lotnisku w Pyrzowicach obsluga jest beznadziejna... nie proponuje nikomu aby ktos lecial z Pyrzowic... Dzis mialem leciec do Dortumndu, niestey nie lecialem jednym slowem obsluga i straz graniczna nie mogli mi pomoc... do obslugi lotnicka i do strazy granicznej TROCHE SZANCUNKU DLA LUDZI...




kropek - Wto Kwi 01, 2008 5:00 pm
^^ Prawde mowiac, obsługa lotniska w KTW nie wzbudziła moich zastrzezen, podczas poszczególnych odpraw itp.

Rozumie, ze nie udało Ci sie poleciec do Dortmundu - dlaczego? Z winy pracowników lotniska?



Bartek - Wto Kwi 01, 2008 5:55 pm

Na lotnisku w Pyrzowicach obsluga jest beznadziejna... nie proponuje nikomu aby ktos lecial z Pyrzowic... Dzis mialem leciec do Dortumndu, niestey nie lecialem jednym slowem obsluga i straz graniczna nie mogli mi pomoc... do obslugi lotnicka i do strazy granicznej TROCHE SZANCUNKU DLA LUDZI...

To może opisz sytuacje i dlaczego nie poleciałeś? No i rzetelnie



salutuj - Wto Kwi 01, 2008 6:52 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko




karollo87 - Wto Kwi 01, 2008 8:35 pm
A wiec tak... o 15.15 mialem wylot z Pyrzowic do Dortmundu z lotu WIZZ. Wiec bylem tam o 14.00. Oczywiscie bilet zarezerwowalem przez internet. wydrukowalem potiwerdzenie itd. wiec poszlem tam gdzie wchodza ludzie przez ta bramke itd. jeden z strasznikow mowi mi prosze pokazac on na to wciaz patrzy czytal tam jeszcze itd chcial do tego jeszcze moj dowod wiec mu pokazalem. I powiedzial ze bileci zostanie pan przy wyjsciu do samolotu. wiec przeszlem przez bramke itd. wiec czekalem na samolot wciaz trzymalem w rekach ta kartke czyli ta rezerwacje. wiec gdy oglosili ze mamy sie przygotowac ci ktorzy leca do dortmudu wiec sie przygotowalem... bylo strasznie dluzo ludzie... a wiec gdy podchodze pod drzwi gdzie wwpuszczaja te kobiety i tam spr. bilecik to jak daje jej ta kartke czyli ta rezerwacje... nio i ona mowi mi ale po co pan mi to daje a ja mowie no to jest rezerwacja a ona mowi mi ze chce bilet a ja mowie a co to jest... wiec poprosila mnie o to abym poszedl z nia troszke dalej aby porozmawiac... wiec mowi mi ona ze nie polece ehh a ja mowie dlaczego prosze pani pani tu wszystko ma wiec o co chodzi... a ona no nie poleci pan bo nie ma pan biletu... a ja mowie a to prosze mi pomoc... i zalatwic taka bym mial bilet a ona na to a=niestey przykro mi juz nie moge panu pomoc.. chyba ze zaplaci pan kilka tysiecy za opoznienie samolotu a jej mowie pani chyba oszalal przeciesz obsluga jest poto aby pomoc pasazaerwi taka jest prawda to wsyztsko pisze w prawie obywatelskim... i ze zrobilem taka haje i poszlem na ta plyte lotniska itd. i prawie 6 krokow zostalo mi abym wszedl na samolot ale niestey nie udalo sie straz graniczna mnie zatrzymala oni zachowuwali sie w taki sposob jak bym byl tereorysta im chyba powalilo:/:/ itd:/:/ i tlumacze im wsyztsko.. jak to sie stalo oni byli tacy tepi ze szok... nie rozumiem jednej zeczy dlaczego ta kobieta nie mogla mi pomoc to zalatwic wczesniej ten strazni mowi mi ze reszte dokomentow zostane przy wejsciu do samolotu... przeciesz rozmawialem z glownym generalem ktory staral sie mnie uspokoic mowil dlaczego pana wpuscili przeciesz tak nie wolno... a ja mu mowie a co ja jestem straz graniczna neich pan tego zapyta bo ton on mnie wposcil a ten sam nie co zrobil tacy tepi debile ze szok... wiec niestety nic sie nie dalo zalatwic... a ja jechalem bez bagazu bo po co mi lecialem tam na 2 dni:/:/ a oni mowia musial pan ci do bagazowego i tam dostal by pan bilet ehh ale sorry jak mam isc do bagazowego to moge isc dopiero wtedy gdy ma walizke itd.. ale ja nie mialem boze swiety:/:/ chcieli mi dac manadat ale wsyztsko im opowiedzialm itd.. wiec ta cala styuacja ponosi straz graniczna oraz obsluga lotniska... przeciesz to oni sa za to wsyztsko odpowiedzialni a nie pasazerowie pasazerowie nic nie musza wiedziec ale on tak ehh wiecie co nie proponuje nikomu leciec z pyrzowic... to najgorsza rzecz w moim zyciu chcialem zadzownic do TVN 24 i by to pokazali calej polsce ciekawe jakie by mieli opinie penie taka sama jak ja wrr ehh jestem tak wkurzony ze szokda gadac... przeciez moja siostra leci co miesiac do niemiec i do szkocji z lotu WIZZ i przechodzila bez problemu z ta kartka co ja nie musiala nigdzie chodzic bez problemu przechodzila... POPROSTU MOWIE DO CALEJ POLSKI NIE LECICE Z PYRZOWIEC TAM JEST NAJGORSZA I BEZNADZIEJNA OBSLUGA I STRAZ GRANICZNA... DO STRAZY GRANICZNEJ I DO OBLYGI LOTNISKA... " SZANCUNKU DLA LUDZI"



Bartek - Wto Kwi 01, 2008 8:48 pm

A wiec tak... o 15.15 mialem wylot z Pyrzowic do Dortmundu z lotu WIZZ. Wiec bylem tam o 14.00. Oczywiscie bilet zarezerwowalem przez internet. wydrukowalem potiwerdzenie itd. wiec poszlem tam gdzie wchodza ludzie przez ta bramke itd. jeden z strasznikow mowi mi prosze pokazac on na to wciaz patrzy czytal tam jeszcze itd chcial do tego jeszcze moj dowod wiec mu pokazalem. I powiedzial ze bileci zostanie pan przy wyjsciu do samolotu. wiec przeszlem przez bramke itd. wiec czekalem na samolot wciaz trzymalem w rekach ta kartke czyli ta rezerwacje. wiec gdy oglosili ze mamy sie przygotowac ci ktorzy leca do dortmudu wiec sie przygotowalem... bylo strasznie dluzo ludzie... a wiec gdy podchodze pod drzwi gdzie wwpuszczaja te kobiety i tam spr. bilecik to jak daje jej ta kartke czyli ta rezerwacje... nio i ona mowi mi ale po co pan mi to daje a ja mowie no to jest rezerwacja a ona mowi mi ze chce bilet a ja mowie a co to jest... wiec poprosila mnie o to abym poszedl z nia troszke dalej aby porozmawiac... wiec mowi mi ona ze nie polece ehh a ja mowie dlaczego prosze pani pani tu wszystko ma wiec o co chodzi... a ona no nie poleci pan bo nie ma pan biletu... a ja mowie a to prosze mi pomoc... i zalatwic taka bym mial bilet a ona na to a=niestey przykro mi juz nie moge panu pomoc.. chyba ze zaplaci pan kilka tysiecy za opoznienie samolotu a jej mowie pani chyba oszalal przeciesz obsluga jest poto aby pomoc pasazaerwi taka jest prawda to wsyztsko pisze w prawie obywatelskim... i ze zrobilem taka haje i poszlem na ta plyte lotniska itd. i prawie 6 krokow zostalo mi abym wszedl na samolot ale niestey nie udalo sie straz graniczna mnie zatrzymala oni zachowuwali sie w taki sposob jak bym byl tereorysta im chyba powalilo:/:/ itd:/:/ i tlumacze im wsyztsko.. jak to sie stalo oni byli tacy tepi ze szok... nie rozumiem jednej zeczy dlaczego ta kobieta nie mogla mi pomoc to zalatwic wczesniej ten strazni mowi mi ze reszte dokomentow zostane przy wejsciu do samolotu... przeciesz rozmawialem z glownym generalem ktory staral sie mnie uspokoic mowil dlaczego pana wpuscili przeciesz tak nie wolno... a ja mu mowie a co ja jestem straz graniczna neich pan tego zapyta bo ton on mnie wposcil a ten sam nie co zrobil tacy tepi debile ze szok... wiec niestety nic sie nie dalo zalatwic... a ja jechalem bez bagazu bo po co mi lecialem tam na 2 dni:/:/ a oni mowia musial pan ci do bagazowego i tam dostal by pan bilet ehh ale sorry jak mam isc do bagazowego to moge isc dopiero wtedy gdy ma walizke itd.. ale ja nie mialem boze swiety:/:/ chcieli mi dac manadat ale wsyztsko im opowiedzialm itd.. wiec ta cala styuacja ponosi straz graniczna oraz obsluga lotniska... przeciesz to oni sa za to wsyztsko odpowiedzialni a nie pasazerowie pasazerowie nic nie musza wiedziec ale on tak ehh wiecie co nie proponuje nikomu leciec z pyrzowic... to najgorsza rzecz w moim zyciu chcialem zadzownic do TVN 24 i by to pokazali calej polsce ciekawe jakie by mieli opinie penie taka sama jak ja wrr ehh jestem tak wkurzony ze szokda gadac... przeciez moja siostra leci co miesiac do niemiec i do szkocji z lotu WIZZ i przechodzila bez problemu z ta kartka co ja nie musiala nigdzie chodzic bez problemu przechodzila... POPROSTU MOWIE DO CALEJ POLSKI NIE LECICE Z PYRZOWIEC TAM JEST NAJGORSZA I BEZNADZIEJNA OBSLUGA I STRAZ GRANICZNA... DO STRAZY GRANICZNEJ I DO OBLYGI LOTNISKA... " SZANCUNKU DLA LUDZI"

Możesz napisać to jeszcze raz po Polsku i logicznie? Przyznam że to czytałem parę razy i nic nie rozumiem w czym problem.



Safin - Wto Kwi 01, 2008 8:49 pm
1. Uspokój sie. Przez te emocje, twoj post wyglada jakby go napisał ktos kto urodził sie w 97, a nie w 87 [jak mniemam]
2. nie odebrałeś karty pokladowej, tak?
3."ta kartka" to byl wydruk ze strony wizz, z nr rezerwacji?
4.Pyrzowice sa ok, kilka dowodow:
a) obiektywny-nie zastrzelili cie od razu, gdy wbiegłes na płyte lotniska. to juz cos. W kanadzie byloby pewnie gorzej
b)subiektywny-zawsze bylem tam dostatecznie milo i raczej sprawnie obsługiwany.

Współczuję ci utraconego lotu. Sam lece za dwa dni, mam nadzieje ze bede mial wiecej szczescia.



Kamyk85 - Wto Kwi 01, 2008 8:59 pm
Nie no, rozumiem, że 1 kwietnia i w ogóle, ale kurde mol - pisać to byś się nauczył jednak :/ po polsku, a nie po polskiemu :/



karollo87 - Wto Kwi 01, 2008 10:00 pm
Ok napisze wam jeszcze raz. Poprostu jestem zdenerwowany, wiec dlatego tak napisalem i nie zrozumieliscie mnie. A wiec tak:
Przez internet zarezerwowalem sobie bilet z lotu WIZZ. No i wydrukowalem to co mialem wydrukowac czyli potwierdzenie rezerwacji. No i o godzinie 15.15 mialem wylot z katowic do dortumndu. No i bylem godzine wczesniej czyli o 14.00 na lotnisku. No i poszłem prosto do kontroli... przeszłem to oczywiscie straz graniczna poprosila mnie abym pokazał bilet lub rezerwacje. Wiec mialem rezerwacje, pokazałem mu poprosil mnie takze abym pokazal mu dowod, pokazalem mu, a on powiedzial ok wszystko sie zgadza, reszte czyli karte pokladowa dostanie pan przy wejsciu do samolotu, a ja powiedzialem ok dziekuje.Moze pan przejsc. Przeszłem poszłem tam gdzie ludzie czekali na samolot itd. Gdy ogloszono ze mamy sie przygotowowac do wyjscia. To sie przygotowywałe. Wiec gdy podchodze przez te dzwi gdzie przechodzisz do samolotu, daje tej kobiecie wydrukowane potwierdzenie, a ona mowi niech pan poczeka. Wiec przyszla inna kobieta pokazalem jej to a ona mowi mi tak: Niestey przykro nam ale pan nie byl w kontroli bagazowej. A ja mowie a po co tam mialem isc jesli jestem bez bagaza tylko mam poreczny? A ona na to: bo tam by pan odebrał karte pokładowa. A ja i co mam teraz zrobic? A ona niestey jest mi bardzo przykro ale kontrola sie skonczla 30 min wczesniej, niestey nie moge panu pomoc, potem mowi tak jesli zaplaci pan za opozniony samolot kilka tysiecy to mozemy zrobic. A ja jakim prawem ja mam zaplacic za opozniony samolot? Przeciesz obsluga lotniskowa jest po to aby zalatwic to od poczatku do konca. Mowie tej kobiecie chyba 50 razy ZE JA MUSZE LECIEC, BO MAM WAZNA ROZMOWE. A ona przykro mi nie poleci pan. Wiec sie wkurzylem i poszłem se na plyte lotniskowa do samolotu. Niestey nie doszłem bo zaczynali mnie tak powiedzmy bic. Niewiem dalczego:/:/ Wiec przyjechala straz graniczna, chciala mnie zatrzymac niezgodzilem sie. Wiec poprosilem aby zezwali generała przyjechal pogadałem z nim o co tak naprawde chodzilo... oczywiscie dyskutowalismy na plycie lotniskowej, samolot wciaz czekal. Jeden z kolesow mowi mi prosze wyjsc do srodka. Wyszłem patrze a ty samolot niestey bedzie zaraz wylatywał. Dyskutowałem dosc dlugo z generałem na ten temat. On mi zadaje pytanie dlaczego ci panowie ktorzy stoja w bramce gdzie spr. czy niema tam jakis metalowych rzeczy czy napojow itd. dlaczego oni mnie wposcili...? Generał mi takie pytanie zadaje. A ja mu panie nieche sie mnie pan nie pyta dlaczego? niech pan sie ich zapyta.:/:/ no wiec generał powiedzial no niewiem moze sie cos uda zalatwic zobaczymy zapraszam pana zemna.. a tu idzie zamna 5 strazy granicznej:/:/:/ ehh powaleni oni sa:/:/... niestey nic sie nie dalo zalatwic... ale byla ostra akcja traktowali mnie tak jak bym byl terrorysta:/:/... i teraz o to pytanie dlaczego oblsuga mi nie mogla pomoc? wiem jedno im poprostu sie niechcialo:/:/:/ taka jest prawda. lecialem z kilkoma liniami i powiem strzeze ze gdy lecialem np. szwajcarskimi, francuskimi liniami to powiem wam tak sa bradzo mili i naprawde oni pomogli kazdemu cos zalatwic. A tu nic porpostu nic gorno zrobili odechialo im sie porpostu:/:/ jednym slowem CHAMY:/:/ i uwalilem przez nich kase :/:/ a drugie pytanie dlaczego straz graniczna mi tego wczesniej nie powiedziala ze musze isc do kontroli bagazowej gdzie zdobede bilet pokladowy dlaczego:/:/ Powiem wam tak w prawie obywatelskim pisze tak pasazer nie musie wiedziec nic ale pracownicy czyli straz graniczna i obsluga lotniska jest odpowiedzialna za wszystko to bylo im obowiazkiem mi cos przekazac pomoc itd. ale niestey nie cheili mi pomoc jednym slowem powiedzialem im tak " SZACUSNKU DLA LUDZI " Wiele osob ktore lecialy tym samolotem i widzili to pomagali mi wtym, tez dyskutowali to ze obsluga nie pomaga ludziom itd. byli po mojej stronie. Niestey jutro dzwonie do praw obywateliskich i to zalatwie... moze cos sie uda... Mam nadziej ze teraz mnie zrozumieliscie... ale powi wam tyle dlaczgo moja siostra wchodzila bez problemu do samolotu z wydrukowanym potwierdzeniem i oczywiscie jedna z kobiet jej pomogla. A tu nic nie no bez przesady. I chce powiedziec to calej polski ze LOTNISKO W PYRZOWICACH TO NAJGORSZE DNO... JEDNYM SLOWEM MOWIE DO OBSLUGI LOTNISKA I STRAZY GRANICZNEJ SZACUNKU DLA LUDZI !!!!!! Wiem ze dzis dzien zartow ale to nie jest zart dzwonilem do znajomych a oni karol to zart a ja nie zaraz mnie zobaczysz jak przyjade pod twoj dom a jednak racja... Wiec nie mowcie mi ze Pyrzowice sa ok bo to nie prawda wiem ze zdazylo sie to tam kilka razy bo bylem tego swiadkiem:/:/:/ OKRECIE I BALICE to najlepsze loniska w Polsce niz Dziadowskie Pyrzowiece:/:/:/



salutuj - Wto Kwi 01, 2008 10:08 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



absinth - Wto Kwi 01, 2008 10:17 pm

Mowie tej kobiecie chyba 50 razy ZE JA MUSZE LECIEC, BO MAM WAZNA ROZMOWE. A ona przykro mi nie poleci pan. Wiec sie wkurzylem i poszłem se na plyte lotniskowa do samolotu.

no offence, ale ja sie nie dziwie, ze Cie zatrzymala straz graniczna...
rozumiem rozgoryczenie z calej sytuacji, ale to, ze Cie zatrzymali w takiej sytuacji jakos mnie za bardzo nie dziwi. To, ze Ty znales cala sytuacje, to jeszcze w mojej opini nie znaczy, ze kazdy w tym straz graniczna tez to wiedzial, a nawet jesli to mimo wszystko to zatrzymanie jakos, no po prostu mnie nie dziwi kiedy "sie wkurzyles i poszłes se na plyte lotniskowa do samolotu"


Powiem wam tak w prawie obywatelskim pisze tak pasazer nie musie wiedziec nic

na tyle na ile mialem do czynienia z prawem nie slyszalem o takim prawie obywatelskim... ale gdybys mogl to szczegolowiej opisac



salutuj - Wto Kwi 01, 2008 10:18 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Bartek - Śro Kwi 02, 2008 6:20 am
Widać że nie potrafi latać i się zachowywać. No sorry, ale ktoś kto sam wychodzi na płytę lotniska to dla SG i SOL jest potencjalnym terrorystą i aż dziwi mnie że go nie zwinęli na 48

Co do odprawy i uzyskania karty pokładowej już masz wyżej wymienione. po prostu nie zgłosiłeś się do odprawy biletowo-bagażowej... Wszystko masz wyjaśnione na stronie lotniska.



Piccolo - Śro Kwi 02, 2008 7:49 am
Witam,
przykro mi to pisać ale sam sobie jesteś winny.
Kartka, którą wydrukowałeś na 99% (u mnie zawsze zawiera) zawierała instrukcje co należy zrobić, gdzie się zgłosić, sugerowane i minimalne czasy pojawienia się na odprawie biletowo-bagażowej. Również strona przewoźnika dość czytelnie opisuje wszelkie procedury.
Może nie jestem bardzo częstym bywalcem lotniska w Pyrzowicach ale nigdy nie spotkałem się z większymi wpadkami obsługi. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że poziom obsługi w Katowicach przewyższa inne polskie lotniska
pozdrawiam



karollo87 - Śro Kwi 02, 2008 8:14 am
Do Piccolo i do Bartka: po pierwsze ja nie jestem winny niczego oczywiscie ze zrobilem blad to ze wyszlem na plyte lotniskowa.. zgadzam sie ale to ze obluga i straz graniczna mi o tym nie powiedzial no to sorry przeciesz to przez nich stracilem lot... mogli chociaz pomoc jakos to zalatwic... no ludzie powiedz cie mi po co jest obsluga lotniska... no przeciez po to abym pomoc ludziom... a po 2 ja nie lecialem pierwszy raz samolotem... kiedys lecialem samolotem do szkocji z Balic i mialem wlasnie wydrukowane te potwierdzenie... i bez problemu lecialem... a ty w pyrzowicach ehh no szok beznadziejna obsluga... a po 3 nic nie pisalo abym sie mial zglosic do odprawy biletowo-bagazowej:/:/:/ przeciez pasazer nic nie musi wiedziec tylko ci co tam pracuja... czyli straz graniczna i obsluga... ale bylo widac ze im nie poprostu niechailo tego zrobic... sa jednym slowem TEPI I CHAMSKIE... i o co tu chodzi.. przeciesz ja przelecialem no moze 89% panstw nie tylko europy ale takze azji ameryki... i tyle najlepsze linie lotnicze to francuskie, szwajcarskie i niemieckie... i tyle... a polskie to gowno im sie chce:/:/



karollo87 - Śro Kwi 02, 2008 8:23 am
Salutuj: Po pierwsze potwierdzenie trzeba bylo wydrukowac tak mi pisalo i sobie wydrukowalem... po 2 skad mialem wiedziec ze mam odebrac karte pokladowa przy odprawei bagazowej... przeciesz do odprawy bagazowej ide dopiero wtedy gdy mma bagaz jest tak no tak jest... ale to ze nie mialem karty pokladowej to chcocaz straz graniczn mogla mi to powiedziec a oni mowili mi ze karte pokladowa dostane przy wejsciu na samolot... wiec czy ja to wina moja nie no oczywiscie ich... bo ich obowieiazkiem jest mnie o tym poinformowac... a nie gadac pierdoly... Jesli chodzi o opoznienie to wierz mi ze mnie tak ruszyla ze nie wytrzymalem z tym wiec sobie wyszlem na samolot i na plycie mnie zalapali .. sorry ale jakim prawem ja mam zaplaci za opoznienie samoloty nie no odbilo tej babse fes...:/:/ a pozatym ja nie lece pierwszy raz... strasznie dlugo juz latam... i powiem ci streze ze gdy lecialem z balic to mialem ta kartke wydrukowana z potwierdzeniem i bez problemu mnie wpusclili na samolot a tu nie... dlaczego??? w innyc krajach tazke byla ta sama sytuacja czyli ze wydrukowalem potwierdzenie i na samolot i tyle... mili i uprzejmni a tu gowno... i co teraz.. przez znich stracilem kase na samolot, przez nich musialem zerwac kontaty, i co teraz no co... porpostu nikomu nie polecam latac z pyrzowic jednym slowem to sa gnoje i tyle... pomoc ludziom to nie ale swoje czyli se gadac z kumplami to tak:/:/ ehh "pojebani"



jacek_t83 - Śro Kwi 02, 2008 8:31 am
nie jęcz tylko się ciesz, że cię paralizatorem nie potraktowali



Bartek - Śro Kwi 02, 2008 8:33 am
Jakie gnoje, jacy pojebani? Licz się ze słowami!

To że nie potrafiłeś przeczytać informacji że w Katowicach (na innych lotniskach, na całym Świecie jest tak samo) należy przejść przez odprawę biletowo-bagażową. Na check-inie dopiero mówisz czy masz bagaż lub że masz tylko podręczny, potem dostajesz kartę pokładową i z tą kartką idziesz do drzwi nad którymi pisze "kontrola bezpieczeństwa" jeśli to Schengen lub "odprawa paszportowa" jeśli non-schengen i kropka.

Ty wszedłeś sobie na lotnisko i od razu uderzyłeś do "kontroli bezpieczeństwa" lub "odprawy paszportowej"

Albo udajesz Greka, albo nie wiesz o czym piszesz bo pierwszy raz w życiu leciałeś.



jacek_t83 - Śro Kwi 02, 2008 8:35 am
polska język trudna mowa



Piccolo - Śro Kwi 02, 2008 8:37 am
do Karollo87,
wiesz nie chcę Cię urazić ale jak czytam co piszesz to mi się nóż w kieszeni otwiera.
Po pierwsze: Cała sytuacja została spowodowana brakiem odpowiednich informacji z Twojej strony - nie wiem skąd wnioskujesz, że nic nie musisz wiedzieć tylko inni powinni myśleć za Ciebie. Brak odpowiedniego przygotowania poskutkowało właśnie taką nieprzyjemną sytuacją.
Po drugie: Kupując bilet zaakceptowałeś warunki przewoźnika zawarte w ich regulaminie. Przeczytałeś je? Wątpię.
Po trzecie: Obsługa lotniska a raczej SG i ochrona jest przede wszystkim od tego by nie dopuścić niepowołanych osób w pewne miejsca - płyta lotniska jest takim miejscem. I tak się dziwię, że zaszedłeś tak daleko. Mówisz, że im się nie chciało wszystkiego wyjaśniać Tobie od zera? Może i tak ale być może mieli ważniejsze sprawy na głowie (w ramach ich obowiązków służbowych) - może ktoś niepowołany wpiegł w tym czasie na płytę lotniska:)
Po czwarte: Nie wiem jak sytuacja ma się w Balicach ale odebranie karty pokładowej - według mnie - jest czymś zupełnie normalnym.
Po piąte: Najlepsze są linie francuskie, szwajcarskie i niemieckie powiadasz? Nie wiem o jakim gównie polskim piszesz ale sprawdź skąd pochodzi Wizzair.
Tu to akurat sytuacja z Rejsu mi się kojarzy - monolog na temat polskiego kina i wyższości zachodnich produkcji.

Reasumując: Zastanów się najpierw nad swymi błędami a dopiero następnie szukaj winy u innych.
pozdrawiam i życzę bezproblemowych lotów w przyszłości



salutuj - Śro Kwi 02, 2008 8:38 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



absinth - Śro Kwi 02, 2008 8:45 am

Salutuj: Po pierwsze potwierdzenie trzeba bylo wydrukowac tak mi pisalo i sobie wydrukowalem... po 2 skad mialem wiedziec ze mam odebrac karte pokladowa przy odprawei bagazowej... przeciesz do odprawy bagazowej ide dopiero wtedy gdy mma bagaz jest tak no tak jest... ale to ze nie mialem karty pokladowej to chcocaz straz graniczn mogla mi to powiedziec a oni mowili mi ze karte pokladowa dostane przy wejsciu na samolot... wiec czy ja to wina moja nie no oczywiscie ich... bo ich obowieiazkiem jest mnie o tym poinformowac... a nie gadac pierdoly... Jesli chodzi o opoznienie to wierz mi ze mnie tak ruszyla ze nie wytrzymalem z tym wiec sobie wyszlem na samolot i na plycie mnie zalapali .. sorry ale jakim prawem ja mam zaplaci za opoznienie samoloty nie no odbilo tej babse fes...:/:/ a pozatym ja nie lece pierwszy raz... strasznie dlugo juz latam... i powiem ci streze ze gdy lecialem z balic to mialem ta kartke wydrukowana z potwierdzeniem i bez problemu mnie wpusclili na samolot a tu nie... dlaczego??? w innyc krajach tazke byla ta sama sytuacja czyli ze wydrukowalem potwierdzenie i na samolot i tyle... mili i uprzejmni a tu gowno... i co teraz.. przez znich stracilem kase na samolot, przez nich musialem zerwac kontaty, i co teraz no co... porpostu nikomu nie polecam latac z pyrzowic jednym slowem to sa gnoje i tyle... pomoc ludziom to nie ale swoje czyli se gadac z kumplami to tak:/:/ ehh "pojebani"

tak jak pisalem rozumiem zdenerwowanie itp, ale mowienie, ze cos sie zdarza tylko w Pyrzowicach, tylko gdzies tam, a nie zdarzylo sie gdzi indziej, no coz...

ja napisze nie jedzcie do Berlina, tylko tam w McDonald zdarzylo mi sie, ze na kasie nie mowili po angielsku mimo, ze zbytnia wirtuozeria jesli idzie o zasob slow popisac sie nie musieli.
zas tylko w Dabrowie Gorniczej zdarzylo sie, ze zostawiajac samochod na 5 minut stracilismy lusterko, ktore ktos potraktowal z buta, nigdzie idziej sie to nie zdarzylo dlatego nie jedzcie do DG



d-8 - Śro Kwi 02, 2008 8:50 am
@ Karollo87 - leciałes pierwszy raz w życiu ?

powiedz szczerze

bo z relacji Twojej wynika że wcześniej chyba tego nie robiłeś



salutuj - Śro Kwi 02, 2008 8:52 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



d-8 - Śro Kwi 02, 2008 9:03 am

Tak mnie naszlo - z Balic nie lecialem jeszcze, ale poniewaz poki co nie zamierzam z nieco innych powodow, to moze np Dominik napisze czy lecial bez odprawy

zawsze jest kurde tak samo.

bylem w zyciu w sumie na przynajmniej dwudziestu lotniskach i jeszcze mi sie nie zdażyło żeby nie isc na check in ! nawet na wewnętrznych w stanach!

zawsze najpierw na check in - nawet jak sie nie ma bagażu. bilet i rejestracja a później przejscia.

w krk nic sie nie różni przeciez.



Piccolo - Śro Kwi 02, 2008 9:08 am
Panowie Salutuj i D-8 nie znęcajcie się nad gościem:)
A ja próbowałem mu wyjaśnić wszystko logicznie i grzecznie...
pozdrawiam



d-8 - Śro Kwi 02, 2008 9:11 am
^^^ to tylko proby wyjasnienia sytuacji

ale chyba juz wszystko jasne i tyle z mojej strony



karollo87 - Śro Kwi 02, 2008 9:12 am
Owszem ale powiedz mi to po co tam jest obsluga lotniskowa po co??? No wlasnie po to aby pomoc osobom ktore np. to ze nie bylem w odprawie bagazowej to dlaczego oni nie mogli mi tego pomoc zrobic, a co mnie obchodzi czy mieli wazniejsze spr. na glowie, przeciez ich obowiazkiem jest pomoc osob ktore nie zrobili tego czego trzeba bylo zrobic. tak czy nie??? a to ze niewidzialem tego jeszcze w innych lotniskach ze jest tylko potrzebna rezerwacja to sobie sprawdz... lecialem z Balic z Warszawy i wiele innych lotnisk na swiecie... i lecialem oczywiscie bez bagazu bo mialem tylko odreczny i wystraczyl mi tylko albo dowod albo paszpor nio i oczywiscie potwierdzenie i tyle.. wiec o co wam chodzi... przeciesz np. w Balicach jak lecialem do Niemiec to obsluga lotniskowa przy wejsciu na samolot sobie napisala na karteczce ten kod rezerwacji i po sprawie... wiec dlaczego tam tego nie zrobilio... porpostu im sie nie chcialo i tyle.. ehh



Piccolo - Śro Kwi 02, 2008 9:19 am
Karollo87,
ostatnia próba:
Kupujesz bilet tanich linii lotniczych a oczekujesz by całe lotnisko witało Cię chlebem i solą i traktowało jak VIP-a. Chcesz być traktowany poważnie a sam zachowujesz się niepoważnie (wierz mi ująłem to delikatnie).
Nie dostosowałeś się do regulaminu, który sam zaakceptowałeś więc po temacie.
pozdrawiam



absinth - Śro Kwi 02, 2008 9:19 am
chodzi raczej o to, ze z tego co piszesz wynikaloby, ze kazdy z blisko 2 milionow pasazerow ktorych Pyrzwice obsluzyly w zeszlym roku zetknal sie z jakas celowa zlosliwocia i chamstwem ze strony obslugi i jest to pyrzowicki standard, podczas gdy np w przypadku 3 mln pasazerow korzystakacych w Balicach sie to nie zdarza.

Mysle, ze na obalenie pierwszego i drugiego twierdzenia mozna by znalezc setki przykladow.



jacek_t83 - Śro Kwi 02, 2008 9:20 am
straż graniczna to nie obsługa lotniskowa



d-8 - Śro Kwi 02, 2008 9:20 am

lecialem z Balic z Warszawy i wiele innych lotnisk na swiecie... i lecialem oczywiscie bez bagazu bo mialem tylko odreczny i wystraczyl mi tylko albo dowod albo paszpor

i co - i nie szedles na check in od razu ?



Bartek - Śro Kwi 02, 2008 9:29 am
Przesiądź się na PKS.



salutuj - Śro Kwi 02, 2008 10:07 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



jacek_t83 - Śro Kwi 02, 2008 10:12 am

Przesiądź się na PKS.czasem trudniej kupic bilet na PKS niz na samolot



Piccolo - Śro Kwi 02, 2008 10:12 am
Salutuj,
i tak dobrze, że nie wyrwał od razu za stery:) A co tam!!



Bartek - Śro Kwi 02, 2008 10:29 am

czasem trudniej kupic bilet na PKS niz na samolot

Tylko że później doceni lotnisko i komfort podróży, a co najważniejsze będzie czytał wszystko to co akceptuje.



karollo87 - Śro Kwi 02, 2008 11:30 am
D-8 : Nie nie lecialem pierwszy raz w zyciu... co tydzien lub co miesiac latam samolotem na rozne delegacjie itd. i zawsze bylem w Balicach i w Warszawie milo przyjmowany tylko sobie obsluga lotniskowa napisala ten numer rezerwcji przed wyjsciem na samolot.... a tu w Przowicach dno... DO OBSLUGI I DO STRAZY GRANICZNEJ TROCHE SZACUNKU DLA LUDZIE...!!!!
Jacek-t83 Gdzie widzisz ze napisalem ze obsluga to nie straz graniczna .. napisalem ze obsluga i straz graniczna... kaput...!!!!



salutuj - Śro Kwi 02, 2008 11:46 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Bartek - Śro Kwi 02, 2008 12:34 pm

D-8 : Nie nie lecialem pierwszy raz w zyciu... co tydzien lub co miesiac latam samolotem na rozne delegacjie itd. i zawsze bylem w Balicach i w Warszawie milo przyjmowany tylko sobie obsluga lotniskowa napisala ten numer rezerwcji przed wyjsciem na samolot.... a tu w Przowicach dno... DO OBSLUGI I DO STRAZY GRANICZNEJ TROCHE SZACUNKU DLA LUDZIE...!!!!
Jacek-t83 Gdzie widzisz ze napisalem ze obsluga to nie straz graniczna .. napisalem ze obsluga i straz graniczna... kaput...!!!!


No to lataj z Krakowa i Warszawy skoro tam wpuszczają ludzi bez odprawy biletowo-bagażowej



salutuj - Śro Kwi 02, 2008 12:37 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Piccolo - Śro Kwi 02, 2008 12:49 pm
Ale to przecież Ich wina bo oni nie mieć szanunek dla ludzie i poza tym oni są... kaput...



macu - Śro Kwi 02, 2008 12:58 pm
Chyba sobie ktoś jaja robi, bo to przecież niemożliwe.



jacek_t83 - Śro Kwi 02, 2008 1:13 pm

To ja sie pytam - co Ty palisz ze trzyma dwa dni ;-)




d-8 - Śro Kwi 02, 2008 7:49 pm
to ja jeszcze kończąc temat ze swojej strony chcialem dodac, ze nie do konca chce mi sie wierzyc w całą tą historię, bo skoro nie przeszedłes przez check-in to nie mógłbyś przejsc przez kontrole bezpieczenstwa/paszportowa ( juz paszportowej w strefie schengen nie ma ale moze do GB leciales>?) w kazdym razie przy tych kontrolach wymaga sie tez karty pokladowej/biletu wiec jak bez ? nie da sie dojsc do miejsca gdzie jest boarding. tyle z mojej strony. koniec. kropka.



Bartek - Śro Kwi 02, 2008 7:52 pm
A ja wam powiem że to zdesperowany kolo z Krakowa którego bolą takie wzrosty w tym roku na naszym lotnisku



absinth - Śro Kwi 02, 2008 8:52 pm
ee tam, przeciez wczoraj byl prima aprilis



salutuj - Śro Kwi 02, 2008 9:03 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Wit - Pon Kwi 07, 2008 5:44 pm
O proszę...DZ wychwycił temat



Pierwszy raz w samolocie
dziś
Wielu z nas przygotowuje się do zagranicznych podróży, w które wybierze się samolotem. Wielu z nas po raz pierwszy zajmie w nim miejsce. A jak przyznają dzisiejsi entuzjaści latania, to było najbardziej stresujące przeżycie w czasie całej podróży. Wystarczy jednak poznać parę słów i zasad obowiązujących na lotniskach, a podróż upłynie nam bez niepotrzebnych nerwów.

Przygotuj dokumenty

Ileż to było nieszczęśliwych turystów, którzy dowiedzieli się tuż przed podróżą, że kończy im się paszport! Sprawdźmy więc lepiej datę jego ważności zawczasu. To ważne, choćby dlatego, że niektóre państwa wymagają, by ten dokument był ważny przez co najmniej 6 miesięcy od naszego przyjazdu.

Na szczęście, od 1 kwietnia podróżując po krajach z tzw. strefy Schengen nie musisz przechodzić odprawy paszportowej. Nie znaczy to, że nie masz obowiązku posiadania przy sobie dowodu tożsamości. Obsługa lotniska w każdej chwili może cię poprosić o jego okazanie.

Zarezerwuj bilet

Bilet najszybciej kupuje się przez internet. Najpierw otrzymasz plan podróży zawierający indywidualny kod rezerwacji - to jeszcze nie jest bilet. Dokument ten zawiera także numer lotu, datę i godzinę odlotu, trasę całej podróży oraz wysokość zapłaconej kartą kwoty. Bilet możesz też kupić przez telefon - kontaktując się z call center przewoźnika, czyli jego biurem obsługi telefonicznej. Wreszcie - możesz go nabyć w biurach podróży.

Zabierz podręczny bagaż

W lotach międzykontynentalnych wielu przewoźników pozwala zabrać dwie walizki, po 32 kg każda. Na krótszych trasach zazwyczaj jest to jedna 20-kilogramowa torba (za więcej będziesz musiał zapłacić) oraz bagaż podręczny, nie cięższy niż 10 kg i nie przekraczający wymiarów 55x20x40 cm.

Ze względów bezpieczeństwa do bagażu głównego (czyli tzw. rejestrowanego) nie pakuje się cennych rzeczy: biżuterii, pieniędzy, urządzeń elektronicznych np. komputera lub kamery, ważnych dokumentów, kluczy, paszportów, płynów, lekarstw, dzieł sztuki.

Z kolei do podręcznego nie wolno ci włożyć np. ostrych narzędzi, broni i jej imitacji, wędki, instrumentów strunowych, płynów łatwopalnych, wody mineralnej, soków, materiałów wybuchowych. Lista jest długa, czasem zmienna, dlatego upewnij się co można wziąć.

Co cię czeka na odprawie

Odprawa rozpoczyna się zwykle na dwie godziny przed odlotem i kończy się na 30-40 minut przed planowaną godziną startu samolotu. Spóźnienie się oznacza odmowę przewozu i utratę rezerwacji - bez prawa do zwrotu kosztów.

Miejsce, w którym odbywa się odprawa, tzw. check-in, łatwo poznać po wejściu do terminalu. Nad stanowiskiem wisi monitor z nazwą linii i miasta, do którego lecimy. Podchodzi się pojedynczo lub z najbliższym współtowarzyszem lotu, z którym chcesz siedzieć razem. Podajesz paszport (dowód osobisty) oraz kod rezerwacji, a na taśmie obok stanowiska kładziesz większą walizkę. Otrzymujesz kartę pokładową, która zawiera m.in. numer naszego miejsca, np. 7F, co oznacza siódmy rząd i miejsce F.

W dole karty są najważniejsze informacje: gate, czyli wyjście, którym udasz się do samolotu, nieprzekraczalna godzina procedury wejścia na pokład, tzw. boarding time. Spóźnienie oznacza brak zgody wejścia do samolotu. Odleci bez ciebie.

Nie stresuj się kontrolą

Po odprawie musisz jeszcze przejść kontrolę paszportową (jeśli podróżujesz do krajów spoza strefy Schengen). Potem kontrola bezpieczeństwa: security control. Podczas niej nasz podręczny bagaż jest prześwietlany i każda osoba przechodzi przez bramki służące do wykrywania metalu. Możesz zostać poproszony także o zdjęcie butów, ustawiene się z uniesionymi ramionami do skontrolowania wykrywaczem metali.

Funkcjonariusze mają prawo do przeprowadzenia rewizji osobistej.

Czekanie na odlot

Siedząc w poczekalni, do bramki przez którą udasz się do samolotu ruszasz na wyraźne zaproszenie personelu. Obsłudze oddajesz kartę pokładową (zostanie ci krótki odcinek z numerem miejsca) i ruszasz w kierunku samolotu: autobusem, rękawem lub wprost z płyty lotniska.

Przy wejściu na pokład możesz się spodziewać darmowych gazet. Po zajęciu swojego miejsca nad głową umieszczasz bagaż podręczny. Luk bagażowy przed startem zostanie zamknięty.

Przed startem zapinasz pasy, prostujesz fotel oraz słuchasz wszystkich komend personelu. Jeśli lecisz gdzieś dalej, w trakcie lotu otrzymasz posiłek.

Kilka rad ułatwiających podróż

Grażyna Borówka
przedstawicielka Wizz Air Group

Częstym problemem jest niepunktualność pasaże-rów. Trzeba zarezerwować odpowiednią ilość czasu na dotarcie na lotnisko. Odprawa zwykle rozpoczyna się dwie godziny przed wylotem, a kończy - na 40 minut przed planowaną godziną odlotu samolotu. Zgłaszając się do odprawy, trzeba podać swój kod rezerwacji - czyli kombinację liter i cyfr, będącą dowodem dokonanej rezerwacji przelotu. Warto zabrać też ze sobą wydruk potwierdzenia rezerwacji.

Pasażer podczas odprawy - w zależności czy podróż odbywa się w tzw. strefie Schengen, czy poza nią - musi też przedstawić ważny dowód tożsamości. Przed wylotem powinniśmy się dokładnie zapoznać z informacjami odnośnie przewozu bagażu i jego dopuszczalnego ciężaru.

Beata Sypuła - POLSKA Dziennik Zachodni



Wit - Czw Maj 29, 2008 10:06 pm


Koniec z papierowymi biletami lotniczymi
(PAP, pr/29.05.2008, godz. 22:03)

Od 1 czerwca biura podróży ostatecznie zaprzestaną wydawania papierowych biletów lotniczych, które zostaną zastąpione przez bilety elektroniczne - dowiedziała się PAP w Zrzeszeniu Agentów IATA.

Papier nie zostanie jednak wyparty całkowicie: bilet zostanie przesłany pasażerowi drogą elektroniczną, a pasażer może mieć wydruk komputerowy, czyli potwierdzenie biletu, zawierające szczegółowe informacje: numer lotu, godzinę odlotu, miejsce docelowe podróży, numer biletu - informuje IATA w broszurce na ten temat.

Bilety elektroniczne ułatwiają również dokonywanie zmian w planie podróży - można ich będzie dokonać za pośrednictwem komputera, nie wychodząc z domu.

Bilet papierowe na loty 1 czerwca i później, wydane przed tą datą, zachowują ważność.

Jak powiedziała się PAP w Zrzeszeniu Agentów IATA, wiele linii lotniczych już od pewnego czasu wystawia elektroniczne bilety - od niedzieli będzie to obowiązkowe.



Wit - Czw Wrz 11, 2008 9:18 pm
Na lotnisku trzeba płacić za foliowe kapcie
Tomasz Głogowski2008-09-11, ostatnia aktualizacja 2008-09-11 22:17



Pasażerowie odlatujący z Pyrzowic narzekają, że zdejmując buty do kontroli, muszą płacić złotówkę za jednorazowe foliowe kapcie. Szefowie lotniska rozkładają ręce: - Kiedy papcie były darmowe, znikały bez opamiętania, a port tracił na tym 4 tys. zł miesięcznie.

Pan Jerzy kilka dni temu leciał z Pyrzowic do Niemiec. Podczas rutynowej kontroli, funkcjonariusz Straży Granicznej poprosił go o zdjęcie butów. Chciał sprawdzić, czy w podeszwach nie ukryto niebezpiecznych elementów, np.: miniaturowego noża, fragmentów zapalnika albo naboju. - OK, są reguły, którym trzeba się podporządkować - pomyślał pan Jerzy.

Chwilę później zdębiał. Gdy sięgnął do automatu po jednorazowe foliowe kapcie, żeby nie paradować w skarpetkach po brudnej podłodze (musiał pokonać ok. 6 metrów żeby przejść przez bramkę), okazało się, że kosztują... złotówkę

- Zabrakło mi słów. Nie chodzi o pieniądze, ale kiepski wizerunek lotniska. Nawet w takiej sytuacji potrafią zedrzeć z pasażerów pieniądze - denerwuje się pan Jerzy i dodaje, że ze względu na swoją pracę dużo lata po Europie. - Od czasu do czasu kontrola prosi o zdjęcie butów, ale na wyciągnięcie ręki są darmowe jednorazowe kapcie. Ot, chociażby w Balicach, na Okęciu, w Moskwie... - wylicza i dodaje, że wyjątkiem są Stany Zjednoczone, gdzie pasażerowie nawet nie dopominają się o jednorazówki: boso albo w skarpetkach pokornie maszerują przez bramki.

- Raz sprawdzano mi buty w Niemczech, strażnik odprowadził mnie do krzesła, usiadłem, zdjąłem buty, włożyłem je do plastikowego kontenera, a strażnik odniósł je do maszyny. Po prześwietleniu zwrócił. Wersal i pełne poszanowanie pasażera. A w Katowicach... Ech... lotnisko nowe, ładne, a przy kontroli taka wiocha - mówi nasz Czytelnik.

Straż Graniczna przyznaje, że czasem pasażerowie skarżą się na opłaty za kapcie, ale funkcjonariusze twierdzą, że to nie ich sprawa. Automaty z foliowymi ochraniaczami zamontowało Górnośląskie Towarzystwo Lotnicze, firma zarządzająca portem w Pyrzowicach. Jeszcze parę miesięcy temu papcie były darmowe, ale koszty takiej hojności okazały się dla lotniska zabójcze.

- Niestety, pasażerowie zabierali jednorazówki na potęgę i nawet nie wiadomo po co, bo przydają się w zasadzie tylko w szpitalach. Znikały ich dosłownie tysiące i w pewnej chwili podliczyliśmy, że wydajemy na to miesięcznie 4 tys. zł. Kiedy wprowadziliśmy automaty, sprawa wróciła do normy. Sprzedajemy sto, dwieście kapci miesięcznie, a to, co zarobimy, w całości przeznaczamy na utrzymanie czystości w terminalu - tłumaczy Cezary Orzech, rzecznik GTL-u i przypomina, że jest wiele lotnisk w Europie, gdzie pasażerowie zdejmujący buty nie mają co liczyć nie tylko na darmowe, ale nawet na płatne foliówki.

W Pyrzowicach jest też kłopot z torebkami, do których trzeba włożyć m.in. kosmetyki. - Gdy były w ogólnodostępnej części terminalu znikało ich 40 tys. miesięcznie. A gdy przenieśliśmy je obok stanowisk kontroli granicznej, gdzie nie ma już takiego swobodnego dostępu, zużycie spadło czterokrotnie - wzdycha rzecznik.

Pasażerowie mogą jednak odetchnąć z ulgą: foliowe torebki, w odróżnieniu od foliowych kapci, pozostaną darmowe.



salutuj - Pią Wrz 12, 2008 6:18 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Bartek - Pią Wrz 12, 2008 6:34 am
W Krakowie i Warszawie się nie płaci bo nie potrafią oszczędzać kasy bo zarządzane są przez przedsiębiorstwo państwowe "Porty Lotnicze" Jak wiadomo państwowa firma to ma gdzieś tego typu koszty, które jak widać małe nie są.



taxi - Pią Wrz 12, 2008 9:42 am
za te 4tyś mogliby dywan kupić tak jak jest w Londynie czy Edynburgu czy Glasgow...



gojik - Śro Paź 01, 2008 10:09 pm

za te 4tyś mogliby dywan kupić tak jak jest w Londynie czy Edynburgu czy Glasgow...

który wygląda jak w pubach w tych że miastach syf, kiła i mogiła...

co do tematu... żenua.pl .... prowokcja jakaś cy cuś?