ďťż
 
[Katowice] Kukurydze i Osiedle Tysiąclecia





Kris - Pią Sie 01, 2008 8:28 am
"Piast" do naprawy?
dziś


Nie wiadomo, czy uda się zablokować budowę kolejnych bloków na osiedlu. Fot. Dorota Niećko

Nowy zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej "Piast" chce, by miasto uchyliło wydane już decyzje o warunkach zabudowy dla trzech inwestycji przy ul. Ułańskiej. Przypomnijmy, że za czasów odwołanego dziś prezesa Kazimierza Dorfa doszło do sprzedaży tych (i nie tylko) działek przez spółdzielnię prywatnym inwestorom. Dziś nowy zarząd i zmieniona Rada Nadzorcza próbują cofnąć czas, nie tylko w tej kwestii.

Od lutego na Tysiącleciu wrze. Pisaliśmy już o Zebraniu Przedstawicieli Członków (którego delegatów w całości wymieniono po ujawnionych w spółdzielni aferach), które ostatecznie odwołało Kazimierza Dorfa ze stanowiska, ale wskutek wewnętrznych konfliktów nie zdołało zmienić składu Rady Nadzorczej (z pięciu jej członków trzech pozostało na stanowiskach).

ZPCz podjęło też ważne uchwały. - Rozwiązano TBS: wyprowadzony ze spółdzielni majątek w postaci terenów wartych wiele milionów złotych ma do niej wrócić - mówi Kazimierz Mirkowski, który przewodniczył ZPCz i został nowym prezesem Rady Nadzorczej "Piasta". - Niestety, to nie jest proste rozwiązanie i generuje koszty, na pewno na tym stracimy. W odczuciu mieszkańców TBS był jednak śmiertelnym zagrożeniem dla spółdzielni - dodaje.
::: Reklama :::

Wycofano statut spółdzielni z sądu, by dobrze się mu przyjrzeć. Nie wszyscy poparli tę decyzję. "Obóz" ZPCz nazwany potocznie "niebieskimi karkami" (od ulotek "wyborczych" przygotowanych na wybór nowej rady nadzorczej) nie zgodził się także na przeprowadzenie pełnego audytu, argumentując, że jego koszty są zbyt wysokie. Tę sprawę wygrał. - Jeżeli nowa księgowa twierdzi, że jest płynność finansowa, bardzo długo finanse sprawdzał też związek rewizyjny, to moim zdaniem lepiej wydać te pieniądze na remonty - mówi Stanisława Rękosiewicz.

Mirkowski nie wie, jakie mogą być koszty audytu. - Jednak w sytuacji tej odnowy, jaka nastąpiła w spółdzielni, audyt jest konieczny, by wiedzieć, z czym startujemy. Są ku temu przesłanki - uważa Mirkowski, zaznaczając, że rada może doprowadzić do takiej kontroli. Jego zdaniem spółdzielnia kilkakrotnie była na krawędzi zapaści finansowej, a stan jej płynności finansowej jest bardzo niski.

Natomiast nowy zarząd spółdzielni skierował do Urzędu Miasta pismo, by wznowiono postępowania o wydanie decyzji o warunkach zabudowy (tzw. "wz") i uchylono te w rejonie ul. Ułańskiej. Chodzi o trzy inwestycje: dwóch budynków wysokich na ok. 20 kondygnacji i jednego niskiego lokalu użytkowego, w którym, jak można nieoficjalnie usłyszeć, miałaby się mieścić restauracja McDonalds. - Postępowania w tych sprawach już dość dawno są skończone i spółdzielnia brała w nich udział. Wydamy prawdopodobnie odmowę wznowienia i sprawa, o ile spółdzielnia się odwoła, trafi pewnie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego - przewiduje Roman Olszewski z wydziału budownictwa UM.

- Kazimierz Dorf jako prezes doprowadził do wyprzedaży terenów osiedlowych deweloperom, a miasto, nie wiem dlaczego, może każdy inwestor dla nich jest cenny, zaczęło wydawać te decyzje. To niszczy nasze osiedle. Oczywiście, że inwestorzy chcą tu budować, bo jest tu już gotowa infrastruktura i ponoszą mniejsze koszty, a zyski mają ogromne. Jako katowiczanie potrzebujemy, by pan prezydent się z nami liczył i chronił nas. Będziemy jeszcze z nim w tej sprawie rozmawiać - dodaje Mirkowski. - Ochrona mieszkańców polegałaby na tym, że spółdzielnia nie sprzedaje terenów - uważa Olszewski.

Na Tysiącleciu w górę pną się budynki przy rondzie Sławika. Zdaniem Olszewskiego miasto nie miało możliwości zablokowania tej budowy, bo był tu już plan miejscowy. Ale inaczej jest w przypadku inwestycji przy ul. H. Brodatego, gdzie planu jeszcze nie ma. Gdy inwestor składa wniosek o warunki zabudowy, a gmina ma inne plany co do danego terenu, może zawiesić postępowanie. Musi jednak w ciągu dwóch miesięcy przystąpić do sporządzenia planu i opracować go w rok. Tego przepisu w urzędzie nie zastosowano. Budowa na Brodatego wstrzymywana jest dziś jedynie przez odwołania, jakie składa Stowarzyszenie Zdrowe Osiedla. Urząd zapowiada natomiast zawieszenie postępowania na wydanie "wz" na wieżowiec, który miałby stanąć naprzeciwko Wesołego Miasteczka - powstaje plan zagospodarowania dla całego osiedla.
Marta Żabińska - POLSKA Dziennik Zachodni
http://katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/881662.html




BEZETWU - Pią Sie 01, 2008 9:40 am
"Urząd zapowiada natomiast zawieszenie postępowania na wydanie "wz" na wieżowiec, który miałby stanąć naprzeciwko Wesołego Miasteczka - powstaje plan zagospodarowania dla całego osiedla." - co to ma znaczyć, gdzie tam jakiś wieżowiec, CZY KTOŚ WIE COKOLWIEK NA TEN TEMAT (świadomie piszę dużymi literami) ??!!



Wit - Wto Sie 05, 2008 7:15 pm
czy to paskudztwo na obrazku powyżej, to rzeczywiście stoi, czy tylko brutalne wizje DZ? mpzp dla tauzena to dobra informacja, o ile nie będzie on tolerował samowoli architektonicznych, jak do tej pory



absinth - Wto Sie 05, 2008 7:21 pm
stoi




kiwele - Wto Sie 05, 2008 8:22 pm

czy to paskudztwo na obrazku powyżej, to rzeczywiście stoi, czy tylko brutalne wizje DZ? mpzp dla tauzena to dobra informacja, o ile nie będzie on tolerował samowoli architektonicznych, jak do tej pory
Pamietam jak w 1973 roku, gdy mieszkalem na Piastow 3 na ostatnim pietrze to ksiadz na koledzie patrzac przez okno wyrazil przekonanie, ze wlasnie tam gdzie dzis jest Piastow 14 powinien byc zbudowany pierwszy kosciol na osiedlu.



kiwele - Wto Sie 05, 2008 8:39 pm

"Urząd zapowiada natomiast zawieszenie postępowania na wydanie "wz" na wieżowiec, który miałby stanąć naprzeciwko Wesołego Miasteczka - powstaje plan zagospodarowania dla całego osiedla." - co to ma znaczyć, gdzie tam jakiś wieżowiec, CZY KTOŚ WIE COKOLWIEK NA TEN TEMAT (świadomie piszę dużymi literami) ??!!
Jako byly mieszkaniec Tysiaclecia i kielkujacy milosnik calej DTS wyrazam przekonanie, ze dobrze by bylo gdyby naprzeciw Wesolego Miasteczka stanal nie tylko jeden ale dwa, moze nawet trzy wiezowce mieszkalne. Jest dosc miejsca miedzy cmentarzem a obecna zabudowa wysoka i uwazam ze czas zaniedbanego malomiasteczkowego skansenu na tym terenie juz przeszedl, podobnie jak to bylo z dawnym terenem Gornego Tysiaclecia.
Bylby to rownoczesnie przyczynek do ogolnej poprawy pejzazu widocznego z DTS.
Skadinad, przy okazji, dziwie sie, ze znajdujacy sie obok staw przez kolejne dziesieciolecia pozostaje w dziewiczo zaniedbanym stanie. Zeby nie bylo tam dotad nawet malej wypozyczalni lodek?



salutuj - Wto Sie 05, 2008 8:53 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



BEZETWU - Wto Sie 05, 2008 9:44 pm
Aha to tam niby miałby stanąć, no to by było całkiem ok, pozbierać tych ludzi z tych pseudofamiloczków i chatek i wpakować ich do bloku jednego a ztym terenm zrobić raz na zawsze porządek. Myślałem ze między piastów 9 a wesołym chcą coś postawić, ja bym im dał <nono>



Iluminator - Śro Sie 06, 2008 9:04 am
Ale mieszkania tak bezpośrednio przy DTŚ?



salutuj - Śro Sie 06, 2008 9:13 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



kiwele - Śro Sie 06, 2008 10:14 am

zgadzam się nie miałbym nic przeciwko wieżowcom mieszkalnym w tym miejscu to jest świetne miejsce na nie!!!
Zalozmy, ze nie rozumiem: na nie czy na tak?
A pozatem to ja sie boje, ze cos namieszalem.
Zamiast sie najpierw po prostu zapytac jaka jest przewidywana konkretna lokalizacja dla tego kontrowersyjnego wiezowca naprzeciw Wesolego Miasteczka to nieproszony, jak Zagloba z Inflantami, zaczalem sie rzadzic ze swoimi wizjami.
Fakt, ze wygladaja dosc spojnie i moga sie podobac. Gdyby Miasto bylo zdolne podazac w ich kierunku.... a co do halasu, to sa precedensy: Gwiazdy, Kukurydze... i srodki zaradcze: mocniejsze okna,lepsze systemy wentylacyjne...



Iluminator - Czw Sie 07, 2008 8:44 am
Od DTŚki powinien być jakiś pas zieleni. Jest jeszcze dużo miejsca do stawiania budynków na oś. Tysiąclecia i nie wiedzę sensu upychać ich koło głównej arterii miasta.



salutuj - Czw Sie 07, 2008 9:52 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Kolo Colo - Czw Wrz 11, 2008 3:25 pm
Od jakiegoś czasu na jednej z Kukurydz trwają mrożące krew w żyłach działania pojegające na usuwaniu zniszczonej elewacji balkonów. Na zdjęciach uchwycone prace na niewielkiej wysokości, ale gdy się zadziera głowę i patrzy na tych "dzięciołów" na wysokości ok. 20 piętra - ciary gwarantowane! Czasem skaczą między balkonami jak małpki!







salutuj - Czw Wrz 11, 2008 3:47 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



kiwele - Czw Wrz 11, 2008 3:51 pm
Wybudowac tak wielkie budynki i potknac sie na glupiej farbie elewacyjnej, tracac caly efekt?!



MephiR - Czw Wrz 11, 2008 3:51 pm

A tak serio to będa to remontować potem?
Gdyby "potem" oznaczało okres kilku lat, to pewnie tak. Nie sądzę, aby wynajmowali ekipę do usuwania farby, gdyby mieli za chwile rozstawić rusztowania i remontować elewację.



kiwele - Czw Wrz 11, 2008 3:54 pm
a mowi sie, ze hydraulik i listonosz to atrakcyjne zawody...



salutuj - Czw Wrz 11, 2008 4:15 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Iluminator - Czw Wrz 11, 2008 4:17 pm
Super, w końcu się za to biorą.



salutuj - Czw Wrz 11, 2008 4:36 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



kiwele - Czw Wrz 11, 2008 4:41 pm

zostan hydraulikiem albo listonoszem

ale alpinista jest bardziej wysportowany (choć z drugiej strony znam takich chudzielców...) no i conajważniejsze nakryty może uciec ;-)



salutuj - Czw Wrz 11, 2008 5:25 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



mark40 - Pią Wrz 12, 2008 9:54 am
Kukurydze powoli zaczynają przypominać slumstowate punktowce z Rio De Janerio



kiwele - Pią Wrz 12, 2008 12:50 pm

Kukurydze powoli zaczynają przypominać slumstowate punktowce z Rio De Janerio
Juz pisalem.
Jak to mozliwe zeby nie znalezc farby, ktora sie nie bedzie szybko luszczyc?
Przeciez nie ma tak drogiej farby, ktorej by sie zalowalo, by uniknac tego szkaradnego efektu!



heniek - Pią Wrz 12, 2008 1:25 pm
z kukurydzami jest kilka kłopotów, po pierwsze bardziej chodzi o tynk który nie powinien się sypać pomimo ciągłych ruchów płyt niż o samą farbę. Po drugie, wyjątkowo trudno znaleźć alpinistów tynkarzy. A po trzecie każda farba nawet najlepsza, po paru latach w naszej aglomeracji zwyczajnie szarzeje...



kiwele - Pią Wrz 12, 2008 1:37 pm

z kukurydzami jest kilka kłopotów, po pierwsze bardziej chodzi o tynk który nie powinien się sypać pomimo ciągłych ruchów płyt niż o samą farbę. Po drugie, wyjątkowo trudno znaleźć alpinistów tynkarzy. A po trzecie każda farba nawet najlepsza, po paru latach w naszej aglomeracji zwyczajnie szarzeje...
Dobra, dobra, tylko wierzyc. Ruchy plyt i szarzenie tynkow, akurat.
Juz Gwiazdy sie prezentuja calkiem inaczej.
A alpinistow, zwlaszcza kominowych to sami wygonilismy.
Sprawowac wladze.



heniek - Pią Wrz 12, 2008 1:43 pm
Gwiazdy nie są pomalowane na biało a i tak widać już na nich wyraźnie bród, a ruchy płyt są faktem, na górnym stosują dość ciekawą technikę która ma sprawić aby te tynki były całe dłużej niż zwykle, pożyjemy zobaczymy jak to się sprawdzi.



kiwele - Pią Wrz 12, 2008 2:02 pm

Gwiazdy nie są pomalowane na biało a i tak widać już na nich wyraźnie bród, a ruchy płyt są faktem, na górnym stosują dość ciekawą technikę która ma sprawić aby te tynki były całe dłużej niż zwykle, pożyjemy zobaczymy jak to się sprawdzi.
Po co na Gwiazdach mialby byc brod? Do przechodzenia na mokro?
Na Kukurydzach problemem nie jest brud, ale najwyrazniej byle jaka, luszczaca sie, odpadajaca platami, tania emulsja.



mark40 - Pią Wrz 12, 2008 3:01 pm
Już rok temu było widać, ze tynk odpada z kukurydz. Ale z ta farba to też prawda. Wystarczy się przejść po Tysiacleciu i pooglądać z bliska bloki, które były malowane 2-3 lata temu, farba odchodzi całymi płatami. Zresztą najzabawniej było z blokiem tym najdalej wysuniętym w stronę Chorzowa przy stadionie. 2 razy go poprawiali.



heniek - Pią Wrz 12, 2008 4:42 pm
tylko na tym bloku farba odpadała płatami, na pozostałych jest taki tynko-klej...



salutuj - Pią Wrz 12, 2008 4:45 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



kiwele - Pią Wrz 12, 2008 4:51 pm

tylko na tym bloku farba odpadała płatami, na pozostałych jest taki tynko-klej...
Na wszystkich zdjeciach widac platowe niedobory bialego koloru na najwyrazniej betonowych balustradach balkonow.
Jesli jest jak piszesz, to moze to byc grubszy skandal budowlany.



heniek - Pią Wrz 12, 2008 4:54 pm
pisałem tylko o blokach wyremontowanych od 2005 roku na górnym Tysiącleciu.



jorg - Pon Wrz 15, 2008 8:24 pm

fuszerka, ale pewnie znajomy administracji.

Ot, co. Remonty wykonuje firma Dom sp. z o.o. Kto mieszka, wie czyj ten biznes. To ta sama firma, która wymieniała okna z pseudo-50% zniżką. Inna firma o podobnej strukturze właścicielskiej (liftbud) remontowała i wstawiła nowe windy w blokach Piasta. itd.. itp.. szkoda gadać.



mark40 - Pią Paź 10, 2008 2:29 pm
Tak to wygląda na bloku wyremontowanym w zeszłym roku albo dwa lata temu (nie pamiętam)




Wit - Czw Paź 23, 2008 8:18 pm


Zmiany na Tysiącleciu
Grzegorz Żądło, 2008-10-23 19:04

Kilka miesięcy po rewolucyjnych zmianach w zarządzie Spółdzielni Mieszkaniowej Piast, na katowickim osiedlu Tysiąclecia szykują się kolejne. Nowy zarząd chce wpłynąć na inwestorów, żeby zrezygnowali z budowy wysokich budynków. Problem w tym, że deweloperzy mają już w większości decyzje o warunkach zabudowy i trudno liczyć, że zrezygnują z części potencjalnych zysków. W mediację ma się włączyć urząd miasta.

Nowy zarząd spółdzielni mieszkaniowej Piast rozpoczął sprzątanie po poprzednikach. Ten plac zabaw to jedna z jego pierwszych inicjatyw. A to już inna inwestycja, na tym samym osiedlu. Ten budynek stawia prywatny inwestor. Blok powstaje tuż pod oknami domu, w którym mieszka Helena Ryrko-Kopecka. - Można było jakieś ławki, jakiś plac zabaw dla dzieci, a nie postawić taki blok. A jak już go postawili, to mógł być jeden, ale dużo dalej, a nie tak pod samym nosem.

Co ciekawe, teren pod budowę deweloper kupił od Spółdzielni. Tę i kilkanaście innych działek sprzedał poprzedni zarząd Piasta. - Jedno z najpiękniejszych osiedli w Katowicach, najpiękniejsze osiedle na Śląsku zamienione zostanie w getto mieszkalne, w bezduszne blokowisko - mówi Kazimierz Mirkowski, przewodniczący rady nadzorczej SM Piast. Nowe władze spółdzielni chcą temu zapobiec, ale niewiele mogą zrobić. - Ze strony spółdzielni możliwe było gruntowne i bardzo jasne poinformowanie mieszkańców o sytuacji, o sprzedanych terenach, o ich lokalizacji - dodał Mirkowski.

A te tereny, oznaczone na czerwono, rozsiane są po całym osiedlu. - Jedyne co możemy zrobić to starać się wpłynąć jakikiś mediacjami, środkami pokojowymi metodami na miasto a takze na inwestorów, aby powstryzmali się od wysokiej zabudowy - mówi Michał Marcinkowski, prezes SM Piast. Czy się powstrzymają - nie wiadomo, bo dzisiaj nie chcieli z nami rozmawiać. - Wiemy o tym, że te sprzedaże zostały dokonane i wiemy jakie są prawa inwestorów. Natomiast będziemy robić wszystko, żeby zminimalizowac te skutki i utrudnienia dla mieszkańców - dodał Marcinkowski.

Spółdzielnia liczy teraz na miasto. Urzędnicy wydali już wprawdzie kilka decyzji o warunkach zabudowy, ale nie oznacza to jeszcze, że mimo zapowiedzi deweloperów, na tych terenach powstaną wysokie bloki. - Ważne jest to czy te decyzje się ostaną i plan powstanie, czy nie - powiedział Roman Olszewski, naczelnik wydziału budownictwa UM Katowice. A jeśli plan zagospodarownaia przestrzennego powstanie, to... - Decyzja zostanie wygaszona. Będzie problem ewentualnie zwrotu pieniędzy za utratę możliwiosci budowy - dodał Olszewski.

Wtedy problem będzie miało miasto. Nowy zarząd spółdzielni upiecze dwie pieczenie na jednym ogniu: mieszkańcy będą zadowoleni, a pieniędzy za grunty nikt Piastowi nie odbierze.

http://www.tvs.pl/informacje/5807/



Iluminator - Pią Paź 24, 2008 7:29 am
Dobrze, czyli teraz zamiast kilkunastopiętrowych potworów, chcą aby stawiali kilkupiętrowe potworki, tak?

Jeśli do tego dojdzie, to UM chyba wygoni już wszystkich developerów z naszego miasta.



d-8 - Pią Paź 24, 2008 3:01 pm
w środowym dodatku gazety wyborczej "dom" jest ogłoszenie o wystawieniu do sprzedaży działki na ułańskiej ( jak dobrze pamiętam ) chyba za 13,5 mln pln



Jastrząb - Sob Paź 25, 2008 8:35 am
Przecież tam nie chodzi o wielkość zabudowy tylko o miejsce zabudowy i jej styl. Nowe budynki po prostu nie powinny być wtykane w przestrzeń publiczną pomiędzy tymi starymi i powinny wyraźnie nawiązywać ukierunkowaniem i architekturą do już istniejących. Natomiast wysokość powinna być od 15/20 pięter w zwyż.



Nazzy - Pon Paź 27, 2008 12:17 pm
To ja się wtrące ze swoim. Mieszkam w Kukurydzy na 21 piętrze. Problem nie dotyczył wcale farby, ktora generalnie tynku trzyma sie dobrze. Balkony sa z betonu, taki monolit.. Tynk (wraz z farba) od zawsze płatami się odwarstwiał od powierzchni betonu i czasem zdarzało się, że taka 10kg płyta tynku z farbą po prostu spadała komuś na samochód, które stoja przecież pod samymi balkonami. Dopoki tego nie skuli miałem na balkonie pomiędzy tynkiem i betonem 5cm szparę, w której gromadziły się duże ilości wody i dodatkowo zwiększały tą dziurę.. W końcu samo odpadło. Dlatego postanowili w końcu skuć wszystko, bo za dużo tego zaczęło odpadać i stało się to zbyt niebezpieczne dla aut, a przedewszystkim dla ludzi, którzy chodzą pod blokiem.. nie chciałbym oberwać z kilkunastu pięter takim parukilogramowym blokiem w głowę.
Inna sprawa, że wygląda to teraz tragicznie, ale jak obiecują (sukcesywnie od paru lat) w końcu analogicznie do pozostałych bloków i kukurydze przejdą zewnętrzny remont. Na razie od kilku lat remontują wnętrzne i tak już na wszystkich piętrach zrobione są korytarze, klatki schodowe, parter, windy... W środku wszystko. Teraz czekać na wiosnę i mieć nadzieję, że remont będzie w tym roku.



Kolo Colo - Wto Lis 04, 2008 6:27 pm
Informacja odnośnie inwestycji na Tauzenie, którą dzisiaj dostarczono do wszystkich członków Spółdzielni "Piast":











Co prawda już było, ale wklejam jeszcze raz rozpiskę o inwestycjach. Teraz chyba w lepszej jakości:





Prince - Śro Lis 05, 2008 12:11 pm
Ja trochę z innej beczki czy ktoś wie napewno ile kondygnacji mają kukurydze??
Mi się wydaje że będzie
28, 27, 27, 18 i 18
ALe nie jestem tego pewien a zaaktualizowałbym na Urbanity.pl bo strasznie mnie wkurza ten bajzel tam:)

Czy ktoś tutaj ma na tyle wiedzy by mógł mi w ogóle pomóc???

Chodzi o to, że mozna znaleźć ile one mają pięter, a mi zależy na kondygnacjach naziemnych. Napewno do każdej trzeba dodać parter i ostatnią kondygnację użytkową (techniczną) jest jeszcze pytanie, czy w kukurydzach tak samo jak w gwiazdach jest jakiś strych. Bo wtedy do ilości pięter musimy dodać po 3 dodatkowe kondygnacje i wyjdą nam liczby o którcyh pisze.

Wiem, że są tutaj osoby które w kukurydzach mieszkają, please naszpiszcie jak to wygląda w rzeczywistości????



Wit - Czw Lis 13, 2008 8:04 pm
Mieszkańcy Tauzena trzymają kciuki za kryzys
Jacek Madeja2008-11-13, ostatnia aktualizacja 2008-11-13 20:35



Mieszkańcy liczą, że spowolnienie w branży budowlanej przekreśli plany budowy nowych wysokościowców. - Kilkanaście nowych wieżowców oznacza dla nas życie w betonowym getcie - przekonują.

Na katowickim osiedlu Tysiąclecie od kilku dni nie ma chyba gorszej obelgi niż deweloper. Mieszkańcy pomstują zarówno na poprzednie władze osiedla, jak i firmy, które kupiły ziemię pod budowę nowych wysokościowców. - Jakby mogli, to by pewnie i nas sprzedali. Byle tylko jak najwięcej zarobić - denerwuje się Irena Kapusta, która mieszka w 18-piętrowym bloku przy ul. Ułańskiej 5.

Lokatorzy Spółdzielni Mieszkaniowej "Piast" wciąż przecierają oczy ze zdumienia, gdy patrzą na mapkę, którą każdy z lokatorów dostał od nowego zarządu spółdzielni. Czerwonym kolorem zaznaczono na planie działki sprzedane przez poprzednie władze spółdzielni.

- Już budują dwa nowe bloki na dolnym osiedlu. Myśleliśmy, że to koniec, a tu okazało się, że nowych bloków ma być kilkanaście. Pod samym nosem mają nam postawić 22-piętrowe wieżowce - z niedowierzaniem kręci głową Stanisław Krajewski z Ułańskiej 7.

Budowę dwóch 14-piętrowych wysokościowców tuż koło ronda Sławika kończy właśnie krakowski deweloper. Kilka miesięcy temu mieszkańców zaniepokoiła wiadomość, że ta sama firma chce postawić kolejne wieżowce między ul. Chorzowską i Henryka Brodatego.

Ale to dopiero wierzchołek góry lodowej. Prawdziwa bomba wybuchła, gdy okazało się, że nowe bloki, ponad 20-piętrowe, mają stanąć też na Górnym Tysiącleciu, wzdłuż ul. Chorzowskiej. - Poprzednie władze spółdzielni, w ciągu ostatnich dwóch lat, po cichu sprzedały deweloperom 15 działek. Praktycznie wszystko, co się dało. Tysiąclecie już teraz jest przeludnione, a jak powstaną nowe bloki, zamieni się w getto - przekonuje Kazimierz Mirkowski, przewodniczący rady nadzorczej SM "Piast".

Mieszkańcy zapowiadają, że będą protestować przeciwko planom deweloperów. - To jakaś paranoja. Między blokami już teraz nie ma czym oddychać. Mało betonu mamy? Jak dojdą następne wieżowce, ludzie nie będą już mieli gdzie wyjść. Będziemy chyba siedzieć w domach i patrzeć w niebo, jeśli uda się je dostrzec - próbuje żartować Jolanta Kosterska-Górowska.

- Ziemia już nie należy do spółdzielni. Możemy teraz tylko walczyć o to, żeby bloki, które mają wyrosnąć za naszym oknem nie były tak wysokie. I trzymać kciuki za kryzys. Jak nie będzie pieniędzy, to nieprędko zaczną budowę - dodaje Krajewski.

- Warunki zabudowy dotyczące większości działek zostały już wydane. Jedyne co możemy teraz zrobić, to zabiegać, żeby zostały zmienione z wysokiej na niską zabudowę. Chcemy spotkać się firmami, które kupiły ziemię, liczymy też na mediacje urzędników z katowickiego magistratu - mówi Genowefa Topolewska, kierowniczka działu prawnego SM "Piast".

Paweł Zieliński z firmy Opal, która chce postawić trzy 22-piętrowe wieżowce przy ul. Ułańskiej przyznaje, że na razie plany budowlane pokrzyżował kryzys: - Sytuacja na rynku jest niepewna. Trudno powiedzieć, kiedy rozpoczniemy budowę i jak wysokie będą bloki - dodaje.





Nazzy - Wto Lis 18, 2008 10:28 am

Ja trochę z innej beczki czy ktoś wie napewno ile kondygnacji mają kukurydze??
Mi się wydaje że będzie
28, 27, 27, 18 i 18
ALe nie jestem tego pewien a zaaktualizowałbym na Urbanity.pl bo strasznie mnie wkurza ten bajzel tam:)

Czy ktoś tutaj ma na tyle wiedzy by mógł mi w ogóle pomóc???

Chodzi o to, że mozna znaleźć ile one mają pięter, a mi zależy na kondygnacjach naziemnych. Napewno do każdej trzeba dodać parter i ostatnią kondygnację użytkową (techniczną) jest jeszcze pytanie, czy w kukurydzach tak samo jak w gwiazdach jest jakiś strych. Bo wtedy do ilości pięter musimy dodać po 3 dodatkowe kondygnacje i wyjdą nam liczby o którcyh pisze.

Wiem, że są tutaj osoby które w kukurydzach mieszkają, please naszpiszcie jak to wygląda w rzeczywistości????


No to spróbujemy dojść do rozwiązania. Mieszkam w 4, czyli jakby nie było najwyższej. Kwestię parkingu podziemnego pod każdą z nich nie wiem jak liczyć. Częściowo przynajmniej wznosi się ponad poziom gruntu, a w przypadku 4 całkowicie, więc można uznać to za jedną kondygnację. Pięter mieszkalnych jest w sumie 25 + parter. I tutaj, bo często jest to gdzieś pomijane - dwie pozostałe kukurydze mają pięter 24 + parter ! Budynki nie są takiej samej wysokości. Oprócz tego dodatkowo na dachu tych 3 wyższych jest nadbudówka czyli poziom techniczny wind. W zależności jak policzyć w sumie wychodzi: garaż (nadziemny) + parter + 25 pięter + poziom techniczny. Kukurydze 6 i 10 tak samo przy czym pięter mieszkalnych jest 24. Różnicę łatwo zauważyć po ilości pięter w windach. W 4 można wjechać na 24 (na 25 schodami), a w pozostałych tylko na 23 (na 24 schodami). Co do dwóch mniejszych nie wiem i nie chcę strzelać na ślepo. Różnicą jest, że te mniejsze nie mają takiej rozbudowanej nadbudowy na dachu, ale piętro techniczne jest. Mam nadzieję, że coś pomogłem



Prince - Śro Lis 19, 2008 9:52 pm
Dziękuje za informacje wreszcie;)

Tego garażu jako naziemniej mimo wszystko bym nie liczł, skoro w ogóle tylko częściowo jest na ziemią....

Tak więc moim zdaniem mamy
27 26 26 18 18 kondygnacji naziemnych....



Tote Hose - Pią Lis 21, 2008 8:31 pm
Mieszkam w 6 i windą można dojechac na 24 pietro i schodami wejść na kolejne-25. Z tego co sie orientuje w 10 jest podobnie



Wit - Sob Lis 22, 2008 7:35 am


Ratujmy Tysiąclecie!
wczoraj
Mieszkańcy Osiedla Tysiąclecia zapowiadają protest. - Nie chcemy, żeby wybudowano tu nowe wieżowce! - mówią jednym głosem.

Niedawno we wszystkich gablotach w blokach pojawiły się plakaty z informacją - Tereny sprzedane deweloperom lub wniesione do TBS Sp. z o.o. przez Spółdzielnię Mieszkaniową Piast. A poniżej mapa osiedla z zaznaczonymi na czerwono działkami, których pozbyły się poprzednie władze spółdzielni. Firmy, które kupiły ziemię, zamierzają tu wybudować nowe wysokościowce.

Rewolucyjne zmiany zaszły w Piaście w czerwcu tego roku. Wtedy odwołano prezesa Kazimierza Dorfa, który rządził spółdzielnią niepodzielnie przez 25 lat. To on sprzedał deweloperom tereny na osiedlu. - Nowa Rada Nadzorcza podjęła decyzję, aby poinformować mieszkańców o aktualnym stanie majątku spółdzielczego, który wyprzedano. A przecież stanowi on prywatną własność wszystkich członków spółdzielni! - mówi Kazimierz Mirkowski, przewodniczący rady nadzorczej SM Piast.

Od 2006 roku do maja 2008 za ponad 20 mln zł sprzedano deweloperom 15 działek, głównie zielonych terenów osiedla. Zarobione pieniądze spółdzielnia wydała na bieżące potrzeby. Tłumaczono wtedy mieszkańcom, że sprzedawane tereny są nieużytkami, a dzięki zyskom nie podwyższa się czynszów.

- W tym roku żadnych podwyżek czynszów nie będzie - uspokaja Mirkowski. - Ale musimy zwiększyć opłaty na wiosnę, bo nie możemy dalej sztucznie utrzymywać takich pozornie niskich czynszów - dodaje.

Pod oknami mieszkania Waldemara Kwaśnego rozciąga się dziś olbrzymi parking obsadzony drzewami. W przyszłości pan Waldemar zamiast na drzewa spoglądać będzie na cztery 17-piętrowe wieżowce, któr zamierza postawić tu firma z Krakowa. Sprzedane działki obejmują teren od ronda Stawika do Wesołego Miasteczka wzdłuż ulicy Chorzowskiej. Teraz są tu tereny zielone, które chronią i osłaniają osiedle od tras komunikacyjnych.

- Wtykanie kolejnych szpilek w postaci bloków sąsiadujących ze sobą o kilka metrów bez konsultacji z mieszkaniami jest niedopuszczalne! - denerwuje się pan Waldemar.

Osiedle Tysiąclecia ma najwyższą na Śląsku gęstość zaludnienia przekraczającą 11 tys. osób na km kw. Mieszkańcy obawiają się, że nowa, wysoka zabudowa mieszkaniowa zamieni je w pozbawione przestrzeni getto mieszkalne. - Nie wszyscy są podobnego zdania. Wielokrotnie spotykam się z opiniami mieszkańców, którzy cieszą się, że nareszcie powstanie na osiedlu coś nowego i rozbije brzydką architekturę - zauważa chcący zachować anonimowość przedstawiciel inwestora, a jednocześnie mieszkaniec Tysiąclecia.

Co dziś mogą zrobić władze spółdzielni, aby ratować osiedle przed zalewem kolejnych wieżowców i zabetonowaniem? Niewiele. Tereny zostały sprzedane, nie można cofnąć decyzji. - Wszystkie działania prowadzimy zgodnie z prawem - podkreśla Ilona Guz, śląski pełnomocnik firmy Activ Investment SA Kraków, jednego z deweloperów, który właśnie kończy na Tysiącleciu budować dwa wieżowce i zamierza stawiać kolejne.

- Jest jeden skuteczny i możliwy sposób obrony. Musimy bronić swojego miejsca nie jako członkowie spółdzielni, ale jako mieszkańcy Katowic - mówi Mirkowski.

Mieszkańcy chcą wystąpić z petycją do władz miasta. Zapowiadają protesty i demonstracje. Co mogą zdziałać?

- Projekt planu zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu jest dopiero przygotowywany. Ale jeśli zostało już wydane pozwolenie na budowę, plan tego nie zmieni - zaznacza Teresa Homan-Chanek, naczelnik wydziału planowania przestrzennego Urzędu Miasta. Dodaje, że wszystkie strony czeka burzliwa dyskusja i jest jeszcze za wcześnie na wiążące wypowiedzi. Sytuacja jest jednak trudna, bo przeznaczenie terenów na zieleń oznaczałoby konieczność wykupienia ich przez miasto od deweloperów.

Katarzyna Wolnik - POLSKA Dziennik Zachodni

http://katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/925161.html
.................................
"Wielokrotnie spotykam się z opiniami mieszkańców, którzy cieszą się, że nareszcie powstanie na osiedlu coś nowego i rozbije brzydką architekturę - zauważa chcący zachować anonimowość przedstawiciel inwestora, a jednocześnie mieszkaniec Tysiąclecia." ..............haha - ciekawe, czy nie jest to opinia właśnie inwestora, który stawia potem kaszaloty.



heniek - Śro Lut 11, 2009 11:20 am
Na pasie zieleni oddzielającym ul. Ułańską od ul. Chorzowskiej rozpoczęły się odwierty.



absinth - Śro Lut 11, 2009 11:39 am
by Leinadxxv z ssc:









Prince - Śro Lut 11, 2009 12:12 pm
Narazie nic jeszcze z tego nie wynika i oby...



heniek - Śro Lut 11, 2009 12:30 pm
wygląda na to że jednak nie będę miał widoku na stadion a pod blokiem już w ogóle nie będzie dało się zaparkować...



kiwele - Śro Lut 11, 2009 12:37 pm









Co do gestosci zaludnienia na Tysiacleciu taka niezobowiazujaca informacja:

Paryz ma ogolna powierzchnie 105,4 km2, w tym 86,9km2 sam Paryz (bez Bois de Vincennes, Bois de Boulogne i Sekwany), a powierzchnia zabudowana tylko dla mieszkan 39,5 km2. Liczba ludnosci okolo 2,2 mln osob.
Gestosc zaludnienia odniesiona do calej powierzchni Paryza 105,4 km2 wynosi 20900 osob/km2, a odniesiona wylacznie do zabudowy mieszkaniowej wynosi 55700 osob/km2. Jak wyglada Paryz i jak jest oceniany na ogol wszyscy wiemy.

Le Chesnay, gdzie mieszkam (nie calkiem, bo przyznaje sie i do Katowic), ma zbudowany ogromny zespol rezydencyjny na wykupionych 110 ha. Wybudowany prawie w tym samym okresie co Dolne Tysiaclecie. Zbudowano 36 rezydencji, 268 budynkow 2-4 pietrowych z okolo 6500 mieszkan o bardzo dobrym standardzie (w zalozeniu sypialnia dla cadres supĂŠrieurs Paryza), nominalnie troche ponad 20000 tysiecy mieszkancow, czyli gestosc zaludnienia okolo 18200 mieszkancow/ km2. W sklad zespolu rezydencyjnego wchodza tez rozne zabudowania o naturze spolecznej: kosciol, kluby, sklepy, baseny, tereny sportowe... Jest tez bardzo duzo starannie utrzymanej zieleni. Architektom w Polsce to osiedle na ogol jest znane.
Kto chce moze sobie po nim "pospacerowac". Wystarczy wywolac Google Earth i skupic sie na obszarze troche na polnoc od Palacu Wersalskiego.

Sprobujmy porownac to z liczbami odnoszacymi sie do Tysiaclecia, a nawet Katowic.

Pociagne jeszcze troche ten post:
268 budynkow o trzech wielkosciach rzutow poziomych. dla typu 2, sredniego, to okolo 480 m2, powiedzmy 500. Dla typu 1, standard, rzut poziomy przekracza 400 m2, powiedzmy 430 m2. Dla typu 3, luksus, powierzchnia jest przypuszczam ponizej 6OO m2. Arbitrarnie szacuje, ze srednia powierzchnia rzutu poziomego budynku wynosi 500 m2 (4 albo czasem 5 mieszkan na pietro).
Wynika z tego ze sposrod 1,1 km2 osiedla budynki zajmuja nie wiecej niz 0,135 km2 czyli ponizej 13 % ogolnej powierzchni. To chyba niezle.
I tu refleksja: jaki jest sens budowania osiedli mieszkaniowych z wiezowcam, jesli potem generuja sie takie problemy od strony gestosci zamieszkiwania, na dodatek przeciwne niz moznaby potocznie sadzic.

NB.Musze jeszcze sprawdzic jak wyglada gestosc zamieszkiwania w calym Le Chesnay, ktore liczy w calosci prawie 30000 mieszkancow, bo poza Parly 2 sa jeszcze inne zespoly rezydencjalne i wiele palacykow i domow indywidualnych.



kiwele - Śro Lut 11, 2009 2:16 pm
Znalazlem. Le Chesnay liczy 29542 mieszkancow i ma nominalnie powierzchnie 4,24 km2 czyli 6944 mieszkancow na km2.

W stosunku do Tysiaclecia jest to jednak jakby tam liczyc gestosc zaludnienia uwzgledniajac dodatkowo powierzchnie WPKiW, bo Le Chesnay ma przynajmniej 1,5 km2 lasu Bois de Fausse Repose.
Faktyczna gestosc zaludnienia w calym Le Chesnay przekracza wiec wyraznie 10000 mieszkancow/ km2 i odnosi sie do calej miejscowosci ze slawnym olbrzymim centrum handlowym Parly 2, zespolem palacowym Grand Chesnay, szkolami, kosciolami, parkami, cmentarzem , terenami szpitalnymi i hospicyjnymi, terenami sportowymi itp.

Na Tysiacleciu najwyrazniej cos nie gra jesli chodzi o gestosc zabudowy.
Doskonale rozumie sie pretensje mieszkancow, ale urbanisci tez maja nad czym lamac glowy.
Jedno co pewne, to to ze p.p. Franta i Buszko powinni byc zazenowani swoim projektem inicjalnym.

Rownolegle w tym czasie w Europie budowano duzo, duzo lepiej i madrzej.
Nie musze dodawac, ze mieszkancy Le Chesnay sa przekonani, ze mieszkaja w naprawde pieknej, dobrze rozplanowanej miejscowosci.

Lubie wysokie budownictwo, mieszkalem zreszta na Tysiacleciu na 14 pietrze, ale na tamtejszy rozwoj sytuacji patrze z pewnym sceptycyzmem. Slaby projekt inicjalny z watpliwa idea ogolna jest coraz bardziej rozpaprywany kolejnymi wstawkami.



BEZETWU - Śro Lut 11, 2009 11:34 pm
Jak Paryż może mieć 105km2
skoro Katowice mają 165 km2
a np. Berlin prawie 900 km2 ?!



salutuj - Czw Lut 12, 2009 9:37 am
Paryż sam w sobie ma 2mln mieszkańców zdaje się. jest centralnym punktem jak Katowice w GOP tylko że kilka razy więcej mieszkańców jest po prostu



Maciek B - Czw Lut 12, 2009 10:12 am

Jak Paryż może mieć 105km2
skoro Katowice mają 165 km2
a np. Berlin prawie 900 km2 ?!


W Europie Berlin jest pod względem powierzchni chyba tylko za Moskwą. I ma obok siebie tylko Poczdam. A tak jak napisał salutuj - Paryż to centrum całej aglomeracji paryskiej.



absinth - Czw Lut 12, 2009 10:21 am
Co do Berlina
np obecna dzielnica Charlottenburg do 1920 roku była samodzielnym miastem, i to nie malym bo w w 1910 roku liczyla ponad 306 tys mieszkancow. Pozniej zas wlaczona ja do Berlina

podobnie było ze Spandau, Steglitz,



kiwele - Czw Lut 12, 2009 1:19 pm
Wlasciwie, to moje poprzednie posty byly tylko proba wywolania refleksji nad stylem i gestoscia zaludnienia Tysiaclecia na marginesie obecnych sporow.

Jesli chodzi o powstaly kierunek dyskusji, to zauwaze, ze u nas, i jak pisze absinth takze w Niemczech, rozwijajace sie miasta maja tendencje administracyjnego wchlaniania coraz dalszych terenow. We Francji, a zdaje sie takze w Belgii, raz ustalone podzialy administracyjne pozostaja na zawsze niezmienne.

Po wojnie bylem na koloniach wakacyjnych w Piaskach Wielkich pod Krakowem. Dzis Piaski Wielkie sa w obrebie Krakowa.
Z kolei wlasnie Katowice "wzbogacily sie" wchlaniajac m.inn. ciagle odlegle Kostuchna i Murcki z dosc poteznymi Lasami Murckowskimi. Ktos by powiedzial, ze nadeto balon. Dzieki temu Katowice staly sie jeszcze bardziej "zielonym" miastem. Litosciwie mogly wiec odstapic WPKiW Chorzowowi, by ten z z kolei poprawil swoje ekologiczne wskazniki.

Paryz pozostal historycznym Paryzem. Wszystkie miejscowosci wokol to osobne samodzielne miasta jak np. tak zintegrowane z Paryzem Neuilly, nie mowiac o slynnej dzielnicy La DĂŠfense, w istocie znajdujacej sie w nieznanej szerzej miejscowosci Puteaux. Paryz administracyjnie rzeczywiscie ma powierzchnie 105,4 km2 i to z olbrzymimi parkami peryferyjnymi, podczas gdy nasze Katowice ze swoimi 165 km2 sa o tyle "wieksze" od Paryza.
Le Chesnay wedlug naszych kryteriow powinno byc integralna czescia Wersalu, bo nawet stanowi wyrwe w jego obrysie, a jest calkowicie oddzielnym miastem, ze swoja administracja i budzetem.
Zauwazylem nawet, ze tak wydawaloby sie jednolite twory jak nowopowstale lotniska, zachowuja stare podzialy administracyjne - pas startowy nalezy do roznych miejscowosci.

A co do gestosci zaludnienia to istotne jest tylko, by teren i ludnosc odnosily sie do siebie.



Maciek B - Czw Lut 12, 2009 2:46 pm

Wlasciwie, to moje poprzednie posty byly tylko proba wywolania refleksji nad stylem i gestoscia zaludnienia Tysiaclecia na marginesie obecnych sporow.


Nie wiem jak inni, ale ja, jako mieszkaniec Tysiąclecia, zupełnie tej gęstości zaludnienia nie odczuwam.
Wiem jak mieszkają moi znajomi w niższych blokach, pamiętam poprzednie mieszkanie w niskim bloku i porównując same mieszkania niczym się od tamtych nie różnią. Jedyna różnica jest taka, że są one "upchnięte" w dużo wyższych blokach. No i czasem można usłyszeć co się u sąsiada na dole albo na górze dzieje.
Kiedy 10 lat temu przeprowadzaliśmy się tutaj, babcia, która całe życie mieszka w Jarocinie, w starej poniemieckiej kamienicy, była bardzo sceptyczna, kiedy dowiedziała się, ze właśnie na 1000-lecie się przeprowadzamy, do tego na niebotyczne dla niej 6. piętro. Kiedy tylko pierwszy raz przyjechała w lipcu do nas była totalnie zauroczona. Wysokość zupełnie jej nie przeszkadzała, podziwiała jak tu u nas zielono, mówiła, że czuje się, jakby mieszkała w parku. Do tego samo mieszkanie również jej się podobało. Tak więc to jest opinia konserwatywnej w poglądach osoby, której nigdy nie było dane mieszkać w jakimkolwiek blokowisku. Zresztą moi drudzy dziadkowie także mieszkają od 10 lat na 1000-leciu i również są bardzo zadowoleni.
Pewnie dałoby się to osiedle zrobić lepiej, ale najwidoczniej ludziom takie jakie jest odpowiada.

Inna sprawa, że trwałość tego osiedla była obliczona na ileś lat i nie wiem, czy czasem nie zostało mu wiele do przekroczenia "daty ważności". W tym momencie powstaje pytanie co dalej z tym osiedlem? Udawać, że nie ma problemu i bloki się tu i ówdzie nie sypią (słyszałem od sąsiadki powyżej, że jej się w nocy ściana działowa zawaliła, a sam blok ma jakieś grube odchylenie)? Jeśli budować nowe, to vis-a-vis obecnych bloków, podczas gdy są spore tereny niezagospodarowane na tym osiedlu? W jakim mają być stylu? W końcu nie możemy być niewolnikami bloków w obecnym kształcie. W każdym bądź razie rozsprzedawanie działek przez niekompetentne władze spółdzielni problemu nie rozwiązuje.



heniek - Pią Lut 13, 2009 11:14 am
zgadzam się z Maćkiem B

a to kolejne fotki prowadzonych odwiertów







Prince - Pią Lut 13, 2009 12:10 pm
Na stronce Opala jest i nowa koncepcja cóżby to Opal tam widział, jak czytamy:

Na nieruchomość przewidziane są dwie koncepcje zabudowy ( widoczne poniżej).

i mamy:


http://www.opal.pl/oferta72.html

Jak rozumie ta koncepcja zakłada budynki nieco niższe od poprzednich ale nadal mają około 20 pięter.



TauzenFan - Pią Lut 13, 2009 9:54 pm
Heniek i Prince a skąd macie pewność że te autko to na zamówienie Opala robi jakieś odwierty ??? może to nic takiego. Po za tym nie można sie zgodzić na postawienie tego czegoś i zniszczenie osiedla. Chyba można coś zrobić ?



Kamyk85 - Sob Lut 14, 2009 7:44 am
Kiedy miano stawiać nowe bloki na Dolnym (wciąż jeszcze budowane) to robiono - artykuły w gazetach, wypowiedzi mieszkańców, silne naciski na UM, architekt-autor osiedla odwoływał się nawet do sądu. Bloki sobie powstają jak gdyby nigdy nic. Robić coś można, ale, niestety, nie spodziewam się pozytywnych rezultatów...



Prince - Sob Lut 14, 2009 9:04 am

Heniek i Prince a skąd macie pewność że te autko to na zamówienie Opala robi jakieś odwierty ??? może to nic takiego. Po za tym nie można sie zgodzić na postawienie tego czegoś i zniszczenie osiedla. Chyba można coś zrobić ?

Wszelkie znaki na niebie i ziemi na to wskazują. Teren na którym wykonywane są odwierty należy do Opala. Poza tym jakiś czas tamu zaznaczono tam drzewa do wycinki. Nie wiem czy zostały ścięte. Opal posiada tam warunki zabudowy jak mnie pamięć nie myli dla trzech 23 kondygnacyjnych wieżowców. Zsumuj to sobie wszystko i odpowiedź jest tylko jedna.

Też jestem przeciwnikiem ingerowania w Tauzen. Moim zdaniem to święte wręcz miejsce dla aglomeracji i już wyrządzono mu krzywdę budując te 3 koszmary, które powstały. Jak widać na tym się nie zakończy



absinth - Sob Lut 14, 2009 12:47 pm

Wlasciwie, to moje poprzednie posty byly tylko proba wywolania refleksji nad stylem i gestoscia zaludnienia Tysiaclecia na marginesie obecnych sporow.


Nie wiem jak inni, ale ja, jako mieszkaniec Tysiąclecia, zupełnie tej gęstości zaludnienia nie odczuwam.
Wiem jak mieszkają moi znajomi w niższych blokach, pamiętam poprzednie mieszkanie w niskim bloku i porównując same mieszkania niczym się od tamtych nie różnią. Jedyna różnica jest taka, że są one "upchnięte" w dużo wyższych blokach. No i czasem można usłyszeć co się u sąsiada na dole albo na górze dzieje.
Kiedy 10 lat temu przeprowadzaliśmy się tutaj, babcia, która całe życie mieszka w Jarocinie, w starej poniemieckiej kamienicy, była bardzo sceptyczna, kiedy dowiedziała się, ze właśnie na 1000-lecie się przeprowadzamy, do tego na niebotyczne dla niej 6. piętro. Kiedy tylko pierwszy raz przyjechała w lipcu do nas była totalnie zauroczona. Wysokość zupełnie jej nie przeszkadzała, podziwiała jak tu u nas zielono, mówiła, że czuje się, jakby mieszkała w parku. Do tego samo mieszkanie również jej się podobało. Tak więc to jest opinia konserwatywnej w poglądach osoby, której nigdy nie było dane mieszkać w jakimkolwiek blokowisku. Zresztą moi drudzy dziadkowie także mieszkają od 10 lat na 1000-leciu i również są bardzo zadowoleni.
Pewnie dałoby się to osiedle zrobić lepiej, ale najwidoczniej ludziom takie jakie jest odpowiada.



TauzenFan - Nie Lut 15, 2009 11:27 am
Ja kupuje mieszkanie na Ułańskiej 16 i zaciągnę sie do końca życia , a zaciągam sie i kupuje mieszkanie na tym osiedlu ze względu na to że jestem w nim zakochany i że mieszkanie ma widok na park. Jak mi mają wybudować jakieś żółte bloki przed oknem to ZAŁAMKA !!!!!! ;(



Kamyk85 - Nie Lut 15, 2009 1:37 pm
Akurat te bloki o których tu mowa mają powstać nie vis-a-vis Ułańskiej 16 Swoją drogą blok bardzo fajny - jeden z najlepszych widoków na Tauzenie



TauzenFan - Nie Lut 15, 2009 5:34 pm
Vis a Vis Ułańskiej 16 z tego co widze na mapce to jest działka 3/2 , firma Opal złozyła wniosek na wysoką zabudowe więc całkiem możliwe że zabudują widok na park :/



BEZETWU - Pon Lut 16, 2009 12:36 am
Jak Opal coś wydbuduj to mi kaktus na dłoni wyrośnie a nawet dwa



Zeppelin - Pon Lut 16, 2009 7:11 pm
Jeden z Apartamenowców Activ, już na wykończeniu.




heniek - Pon Lut 16, 2009 8:37 pm
co do tej inwestycji przy Chorzowskiej Opala, zastanawiam się czy jakiś greenpeace zainteresowałby się sprawą wróbli i kilkudziesięciu drzew wymordowanych na oczach całego miasta?



kiwele - Pon Lut 16, 2009 9:24 pm
Na Tysiacleciu przed moim dawnym mieszkaniem zbudowano juz trzy nowe wiezowce, a ksiadz chodzacy niegdys po koledzie sondowal opinie co do budowy kosciola.



kickut - Wto Lut 17, 2009 9:59 pm

co do tej inwestycji przy Chorzowskiej Opala, zastanawiam się czy jakiś greenpeace zainteresowałby się sprawą wróbli i kilkudziesięciu drzew wymordowanych na oczach całego miasta?

pewnie ekoterrorystom z greenpeace już odpowiednio podpłacili aby siedzieli cicho - typowa praktyka. chociaż sprawa dosyć licha, więc może nawet nie trzeba było...



heniek - Śro Lut 18, 2009 5:02 pm
ehh no chyba masz rację @kickut



Wit - Śro Lut 18, 2009 7:51 pm
Deweloperzy proszą: Odkupcie od nas ziemię
Przemysław Jedlecki2009-02-18, ostatnia aktualizacja 2009-02-18 20:17



Kilka firm budowlanych, które kupiły działki na osiedlu Tysiąclecia w Katowicach, chce, aby Spółdzielnia Mieszkaniowa "Piast" z powrotem je od nich odkupiła.

Jeszcze do niedawna spółdzielnia wyprzedawała wolne działki, na których firmy budowały bloki. Każdej takiej inwestycji towarzyszyła awantura i protesty mieszkańców, którzy skarżyli się, że na Tysiącleciu ubywa zieleni i że nie będzie, gdzie parkować. Niektórzy nawet trzymali kciuki za kryzys, by ten pokrzyżował plany deweloperów .

Ten scenariusz właśnie się ziszcza, a rzeczywistość nawet przerosła oczekiwania protestujących. Jak mówi Michał Marcinkowski, nowy prezes Piasta, deweloperzy wciąż przychodzą do niego w interesach, ale już nie chcą niczego kupować. - Chcą, byśmy odkupili od nich ziemię, którą wcześniej spółdzielnia im sprzedała. Dostałem już dwie takie propozycje, ale nie mamy na to pieniędzy - mówi Marcinkowski. - Myślę jednak, że obecny kryzys dla osiedla może być korzystny. Jeżeli budowy się nie rozpoczną, nie utracimy terenów zielonych, a tego lokatorzy bardzo się bali - dodaje prezes.

Opal Development miał stawiać przy ul. Ułańskiej trzy ponaddwudziestopiętrowe bloki. Ale najpierw firma wstrzymała budowę, a teraz nie wyklucza sprzedaży działek. - Decyzję podejmą władze spółki - zastrzega Paweł Zieliński z Opal Development.

Nic się nie dzieje też na działce przy ul. Chorzowskiej, którą kupił przedsiębiorca Bogdan Pietrzak z myślą o budowie wieżowca z apartamentami i hotelem. Pietrzak wciąż szuka wspólników, którzy pomogą sfinansować projekt.

Marek Wollnik z firmy Metropolis Nieruchomości Komercyjne mówi, że pierwsze słyszy o próbie odsprzedawania ziemi poprzednim właścicielom. - To świadczy o tym, że nie ma już boomu budowlanego. Wciąż są klienci na grunty pod budownictwo mieszkaniowe, ale jeśli już coś ma być na nich budowane, to tylko niewielkie budynki z kilkunastoma mieszkaniami - uważa Wollnik.
..........
lol....w tytule powinno być "spekulanci proszą..."




Kolo Colo - Śro Lut 18, 2009 8:20 pm
Z jednej strony trudno się w obecnej sytuacji spodziewać budowy kilku wieżowców na Tauzenie, ale z drugiej strony może to być zabieg celowy - odwrócenie uwagi i uśpienie czujności mieszkańców. Teoria spiskowa.



Iluminator - Czw Lut 19, 2009 6:41 am
Tylko że kiedyś ten kryzys się skończy i na tych wykupionych działkach powstaną w końcu jakieś zabudowania.



heniek - Czw Lut 19, 2009 7:01 am
dobrze wit napisałeś ja bym od nich nie kupował, czekałbym aż zbankrutują parszywe świnie

zapewne będą próbować zmienić plany zagospodarowania na jakieś usługi (handel czy coś)



absinth - Czw Lut 19, 2009 9:45 am

Tylko że kiedyś ten kryzys się skończy i na tych wykupionych działkach powstaną w końcu jakieś zabudowania.

jakies pewnie powstana

ja osobiscie watpie, zeby po obecnym kryzysie na rynek nieruchomosci wrocila taka radosna tworczosc jak wczesniej. Jeszcze dwa lata temu niemal za dogmat uchodzilo, ze ceny nieruchomosci moga tylko rosnac i wystarczylo sie zglosic do banku z planami budowy mieszkaniowki, zeby dostac pod to kredyt. Watpie zeby cos takiego mialo miejsce po kryzysie.



Iluminator - Czw Lut 19, 2009 10:51 am
@Absinth:

A ja przekornie napiszę, że ta radosna twórczość wróci Oczywiście nie za rok ani dwa, lecz w perspektywie 6-10 lat. Powód jest bardzo prosty, musi nastąpić bum budowlany, identyczny jaki miał miejsce w Hiszpanii czy Irlandii. Jeszcze go u nas nie był, w szczycie naszej hossy budowlanej powstało 4 razy mniej mieszkań, niż w np w szczycie hossy w Hiszpanii. To wszystko jest jeszcze przed nami, a kryzys zapewne opóźni ten proces.



absinth - Czw Lut 19, 2009 11:37 am
z tym, ze jak wiele na to wskazuje, zwlaszcza hiszpanski boom zrobil bum bo byl sztucznie napompowany do rozmiarow gdzie rzeczywisty popyt odfrunal gdzies do stratosfery od poziomow podazy na mieszkaniowke, a przy tym byl stymulowany kredytami "dla kazdego" dawanymi pod zastaw nieruchomosci, ktore tylko mialy juz tylko zyskiwac na wartosci. jak sie okazalo znaczie stracily i pozostalo w Hiszpani 2 mln wolnych niesprzedanych lokali. (Pewnie troche do tego dojdzie, gdy zaczna sie problemy ze splata, a patrzac na prognozy dla Hiszpani, zapewne jakis odsetek ludzi ktrzy je wzieli bedzie mial z tym problem wiec dojda lokae malo uzywane )Watpie zey swiat tak szybko ponownie uwierzyl w ta sama bajke. W perspektywie -nastu, -dziesieciu lat pewnie tak, wczesniej watpie, zeby to wrocilo do poziomow sprzed 2 lat.
W olsce wzrost cen a w zasadzie uzasadnienia dla niego szukano ( i znalezono) w tym, ze w Hiszpani ytak sie dzialo. Teraz sie okazalo, ze te hiszpanskie uzasadnienie jest co najmniej dyskusyjne...
Co do Hiszpani zwroc uwage na to, ze tam dodatkowo olbrzymia (jak sie okazalo zbyt) fale budownictwa stymulowalo jeszcze to, ze kupowalo tam mnostwo ludzi z innych zimniekszych krajow apartamenty czy domy pod wakacje, Polsce to nie grozi.



Iluminator - Czw Lut 19, 2009 3:16 pm
Rozumiem, że już nie spieramy czy kiedyś nastąpi ponowne rozluźnienie finansowania dla developerów, tylko kiedy to nastąpi

To o czym piszesz jest prawdą, ale równocześnie nie wyklucza to stwierdzenia, że Hiszpania bum ma już za sobą, a Polska dopiero czeka bardzo dynamiczny rozwój.



absinth - Pią Lut 20, 2009 12:17 am

Rozumiem, że już nie spieramy

spieralismy sie?


czy kiedyś nastąpi ponowne rozluźnienie finansowania dla developerów, tylko kiedy to nastąpi

rozluznienie nastapi z pewnoscia, natomiast uwazam, ze powrotu do stanu sprzed dwoch lat juz nie bedzie, ze wystrczylo powiedziec nieruchomosci/developerka i pieniadze same plynely ergo takiej skali budownictwa (a w zasadzie produkcji wizualizacji) gdzie w kazdym wiekszym polskim miescie mialy powstawac wiezowce, a juz najlpiej apartamentowce, imo nie nalezy sie spodziewac


Polska dopiero czeka bardzo dynamiczny rozwój.

sklaniam sie do pogladu, ze po tym kryzysie dynamiczny rozwoj bedzie mniej dynamiczny niz byl (bylby) przed nim/bez niego. Powrotu do tak latwego pieniadza na taka skale juz nie bedzie, a to sie przelozy na inwestycje i wszystkie kolejne boomy beda mniejsze. Poki co swiat sie zastanawia jak sobie poradzic z tym aktualnym bajzlem, jak to ogarnie, zacznie sie zastanawiac jakie ograniczenia wprowadzic, zeby tego nie powtorzyc,
tak wiec nie tylko z samej przezronosci instytucji finansujacych (a taka wypadalby zeby tez sie pojawila), ale takze w rygorze nowych regulacji (a spodziewam sie, ze to bedzie modne) uwazam ze nalezy sie spodziewac ochlodzenia w spojrzeniu na przyszlosc jesli idzie o tedencje co do dynamiki rozwoju



Maciek B - Pią Lut 20, 2009 10:44 am

sklaniam sie do pogladu, ze po tym kryzysie dynamiczny rozwoj bedzie mniej dynamiczny niz byl (bylby) przed nim/bez niego. Powrotu do tak latwego pieniadza na taka skale juz nie bedzie, a to sie przelozy na inwestycje i wszystkie kolejne boomy beda mniejsze. Poki co swiat sie zastanawia jak sobie poradzic z tym aktualnym bajzlem, jak to ogarnie, zacznie sie zastanawiac jakie ograniczenia wprowadzic, zeby tego nie powtorzyc,
tak wiec nie tylko z samej przezronosci instytucji finansujacych (a taka wypadalby zeby tez sie pojawila), ale takze w rygorze nowych regulacji (a spodziewam sie, ze to bedzie modne) uwazam ze nalezy sie spodziewac ochlodzenia w spojrzeniu na przyszlosc jesli idzie o tedencje co do dynamiki rozwoju


Parę lat minie i ludzie zapomną. Czytałem kiedyś teorię, że dlatego okresy dekoniunktury (lekko mówiąc) są co około 20 lat, bo tyle mija, by "do głosu" doszło pokolenie, które nie pamięta ostatniego kryzysu i "szaleje" aż do kolejnego. I historia się powtarza.

A wracając do Tysiąclecia: upychanie kolejny wysokich bloków to nie jest najlepszy pomysł. Natomiast niskie bloczki - czemu nie? Nawet wzdłuż Chorzowskiej. Nie zasłaniałyby widoku na park, w dużej mierze zieleń zostałaby zachowana. Oczywiście byłoby miło, gdyby ich architektura wpisywałaby się w "tauzenowe" otoczenie.
Inna sprawa to nieużytki między dolnym a górnym osiedlem - tam można budować wysoko.



Iluminator - Pią Lut 20, 2009 10:52 am
Parę lat minie i ludzie zapomną. Czytałem kiedyś teorię, że dlatego okresy dekoniunktury (lekko mówiąc) są co około 20 lat, bo tyle mija, by "do głosu" doszło pokolenie, które nie pamięta ostatniego kryzysu i "szaleje" aż do kolejnego. I historia się powtarza.



absinth - Sob Lut 21, 2009 11:18 am


Dokładnie tak. A cykle następują w gospodarce coraz szybciej. Ostatnio był kryzys zaledwie 7-8 lat temu.


na taka skale?

mi nie chodzi o to, czy bedzie kolejna fala poprawy koniunktury itp. Cykle koniunkturalne to rzecz naturalna, chodzi raczej o skale tak boomow jak i kryzysow. Moim zdaniem boomu na taka skale w nieruchomosciach i latwym pieniadzu jak to bylo przez ostatnie lata nie bedzie juz przez najblizsze -nascie, -dziesiat lat. To nie znaczy, ze ozywie nia nie bedzie, jasne jest, ze bedzie, ale moim zdaniem nie w tej skali.


Uważam, że jak bankowcy zapomną o kryzysie, to znowu wróci ten stan rzeczy. Strzelam, że będzie to za jakieś 6-10 lat.

ja uwazam, ze beda chcieli zapomniec, ale uwazam tez ze panstwo nie bedzie chcialo im tak latwo o tym dac zapomniec. Skoro teraz panstwa glownie wziely na siebie ratowanie z tego burdelu, to niebedzie im sie usmiuechalo zeby w przyszlosci sektor bankowy zbieral tylko profity a jak zle to do panstwa, dlatego spodziewam sie wprowadzenia scisejszej regulacji co wplynie na "pamiec" bankowcow. Jezeli takie regulacje wpowadza panstwa gdzie obecnie sa swiowe centra finansowe to wystarczy, Polska jest liliputem w tym wzgledzie, wiec nawet bez zmian prawa w Polsce zmiany w USA, UK etc beda mialy wplyw na nasza sytuacje.
Sadzac po zapowiedziach tych rzadow raczej chca ostro (imo zbyt ostro) dokrecic srube.
Pewna analogia moze byc wprowadzenie regulacji po Wlk Kryzysie. Model gospodarczy wtedy zaproponowany przeciez panowal przez dziesieciolecia.

Zreszta po kazdym duzym (a taki przeciez teraz mamy, a nie jak 7-8 lat temu) kryzysie wprowadzane sa nowe rozwiazania, nowe modele regulacyjne. Stosujac dos dalekie porownanie po kryzysie paliwowym lat 70 struktura udzialu poszczegolnych paliw w produkcji energii na trwale i drastycznie sie zmienila (mozna o tym przeczytac w wydanym przez KE The White Paper...



Iluminator - Sob Lut 21, 2009 5:32 pm
na taka skale?



absinth - Nie Lut 22, 2009 4:45 pm

Oczywiście tam gdzie państwo będzie miało swoje udziały to tak, tam gdzie będą regulacje bankowe również, ale hedge funds i inne podobne twory są poza kontrolą i mogą kredytować kogo chcą i jak chcą. Ten trent jest coraz wyraźniejszy. Jeśli bankom inwestycyjnym zabroni się spekulacji, to kapitały trafią do innych podmiotów, jeszcze bardziej ryzykownych.

Zapowiedzi zapowiedziami, a jak to wszystko wyjdzie to inna sprawa. Najważniejsze aby nacjonalizacja banków nie odbiła się czkawką i aby te pieniądze nie były przepuszczone.




Uczestnicy szczytu europejskich państw G20 w Berlinie potwierdzili swoje poparcie dla wprowadzenia "odpowiedniego nadzoru" nad wszystkimi rynkami finansowymi, ich uczestnikami oraz produktami.

[...]
Uczestnicy szczytu poparli niemiecką propozycję opracowania międzynarodowej "karty zrównoważonego gospodarowania" - poinformowała kanclerz Niemiec Angela Merkel.

Karta ta prowadziłaby do ustanowienia "globalnego porządku" świata gospodarki i finansów, który byłby oparty na zasadach wolnego rynku, bez protekcjonizmu, ale jednocześnie pozwoliłby zapobiec "ekscesom" rynków.
[...]

etc



salutuj - Nie Lut 22, 2009 5:24 pm
A new world order... coming soon



absinth - Pon Lut 23, 2009 9:01 am

Oczywiście tam gdzie państwo będzie miało swoje udziały to tak, tam gdzie będą regulacje bankowe również, ale hedge funds i inne podobne twory są poza kontrolą i mogą kredytować kogo chcą i jak chcą. Ten trent jest coraz wyraźniejszy. Jeśli bankom inwestycyjnym zabroni się spekulacji, to kapitały trafią do innych podmiotów, jeszcze bardziej ryzykownych.

Zapowiedzi zapowiedziami, a jak to wszystko wyjdzie to inna sprawa. Najważniejsze aby nacjonalizacja banków nie odbiła się czkawką i aby te pieniądze nie były przepuszczone.




Uczestnicy szczytu europejskich państw G20 w Berlinie potwierdzili swoje poparcie dla wprowadzenia "odpowiedniego nadzoru" nad wszystkimi rynkami finansowymi, ich uczestnikami oraz produktami.

[...]
Uczestnicy szczytu poparli niemiecką propozycję opracowania międzynarodowej "karty zrównoważonego gospodarowania" - poinformowała kanclerz Niemiec Angela Merkel.

Karta ta prowadziłaby do ustanowienia "globalnego porządku" świata gospodarki i finansów, który byłby oparty na zasadach wolnego rynku, bez protekcjonizmu, ale jednocześnie pozwoliłby zapobiec "ekscesom" rynków.
[...]

etc



Finne - Pon Lut 23, 2009 7:19 pm
^^ To jest niesłychanie związane z balkonami na Kukurydzach



Wit - Sob Mar 07, 2009 10:53 am
fragment o tej inwestycji w materiale video TVS:

Inwestycyjny kryzys
Grzegorz Żądło, 2009-03-06 21:30

Stało się to, co prędzej czy później stać się musiało. Kolejni inwestorzy wstrzymują się z rozpoczęciem budowy biurowców i budynków mieszkalnych w Katowicach. Opóźnienia tłumaczą w podobny sposób: jest kryzys, a banki nie chcą dawać kredytów

Jak prognozują eksperci, sytuacja na rynku nieruchomości na pewno nie poprawi się w najbliższych miesiącach. Dla stolicy województwa oznacza to, że jej wizerunek będzie poprawiał się znacznie wolniej.

Wiele inwestycji w Katowicach dosłownie wisi na włosku, a kolejni deweloperzy odsuwają w czasie rozpoczęcie budów. Wszystko przez kryzys, który sprawił, że do niedawna tak deficytowy towar jak mieszkania
, stał się mniej chodliwy.

Dlatego firma Activ, która na Osiedlu Tysiąclecia kończy budowę dwóch bloków, o kolejnych trzech, które były w planie wypowiada się bardzo ostrożnie. - Myślę, że nie wycofamy się. Nie wiem tylko i nie umiem tego w tej chwili określić, jak to będzie wyglądało na przestrzeni czasowej - stwierdza Monika Wilk z Acitv Investment.

(...)

http://www.tvs.pl/informacje/9227/



absinth - Pon Mar 30, 2009 6:45 pm
z ssc by 1000city:

"Mam dobre info z Piasta. Po Wielkanocy rusza remont pierwszej z wysokich kukurydz - "czwórki", czyli tej stojącej najwyżej, gdzie w ub. roku alpiniści skuwali elewację i która wygląda najgorzej. Tynki z balkonów zostaną do cna skute, zastąpiąne nowymi, "lepszymi" (tu padła nazwa, której niestety nie pamiętam), a następnie pomalowane. Niestety proces będzie żmudny, więc pierwszy blok zostanie skończony dopiero w 2010, wtedy też ekipa powinna wejść na kolejny. Ale już się coś ruszyło i to jest ważne
"



absinth - Śro Kwi 01, 2009 3:44 pm
a tak ma to wygladac:




Prince - Śro Kwi 01, 2009 8:25 pm
czy te wypełnienia to imitacja cegiełek??



MARIQ_1985 - Śro Kwi 01, 2009 8:59 pm
apropos cegiełek, co to są za kominy z cegiel tak jak by dobudowane do niektórych wierzowców na 1000 lecia? wyglada to na jakiś szyb windy czy komin wentylacyjny, zostaly one dobudowane już po oddaniu budynkow do użytku?



Qba70 - Sob Kwi 04, 2009 9:16 am

apropos cegiełek, co to są za kominy z cegiel tak jak by dobudowane do niektórych wierzowców na 1000 lecia? wyglada to na jakiś szyb windy czy komin wentylacyjny, zostaly one dobudowane już po oddaniu budynkow do użytku?
Na poczatku istnienia osiedle nie bylo podlaczone do sieci cieplowniczej.
Cieplo zapewnialy wlasne kotlownie, ktorych pozostalosciami sa obecnie te ceglane kominy jaki i same budynki kotlowni, ktore teraz maja inne przeznaczenie.



Kolo Colo - Czw Kwi 09, 2009 6:30 pm
Nie wiem, czy nikt jeszcze nie zauważył, czy to już efekt zobojętnienia - na GT w pasie między Ułańską a Chorzowską, od 3 dni wycinane są drzewa.



Maciek B - Czw Kwi 09, 2009 7:55 pm
Natomiast dziś zauważyłem tabliczkę z nazwą ulicy, wskazującą na byłą ulice Szwoleżerów, na której widniało (mam nadzieję, ze niczego nie pokręciłem) "Aleja Księżnej Jadwigi Śląskiej". No i zrywana jest nawierzchnia na owej alei. Czyżby "inauguracja" budowy TBS-u?



heniek - Sob Kwi 11, 2009 9:21 am
z tego co się orientuję to szykuje nam się remont "deptaka" czyli ulicy Szwolerzerów



absinth - Sob Kwi 11, 2009 5:09 pm





Chorzowska/Ułańska St.

The site is zoned for hotel and apartment purposes. Land is held under perpetual usufruct. The plot obtained a valid plannig consent for a 21-storey building including 3 storeys of above car park plus 2 underground storeys. Planning consent contains a permit for a mixed-use: hotel and apartments. Another planning consent just for apartment building is under administrative proceedings.

Location:
The site is located at the north part of Tysiąclecia housing estate in the area of the Silesian Culture and Recreation Park (WPKiW) along Chorzowska Street, in front of the Silesian Stadium.

Size:
5 570 sq m

Sale:
On application

Availability:
Immediatelly

Price Description:
PLN 19 000 000 (negotiations possible)

Sales Agent: Invicto Sp. z o.o.

http://www.katowicethecity.com



kiwele - Sob Kwi 11, 2009 7:15 pm




Nie tak dawno byla mowa o drodze prowadzacej z A4 do skrzyzowania przy Stadionie Sl. wlasnie przez ten parking kolo Ulanskiej.
Ta sprawa ucichla, podobnie jak przedluzenie DK79 do Bytomia.
Ten wiezowiec swoim frontem bylby wystawiony wprost na to wielkie skrzyzowanie, moze nawet by mu przeszkadzal.



heniek - Sob Kwi 11, 2009 7:30 pm
wygląda na to że Pietrzak szybko się pozbył tego terenu...



Prince - Sob Kwi 11, 2009 10:37 pm
Jaka jest szansa, że to powstanie? i czy w ogóle jest jakaś sznsa?
O tym budynku jakieś wzmianki były już dość dawno.

Trzeba przyznać jest ładny, ale mimo tego wcale nie cieszy mnie to, ze chcą go stawiać na tauzenie:/



salutuj - Sob Kwi 11, 2009 10:46 pm
tylko czemu oni robią te kształty takie obłe, czy ich architekci nie mogą po prostu kontynuować pewnego podobieństwa poziomych pasów elewacji (tu to jest) i prostopadłościennych brył?



absinth - Nie Kwi 12, 2009 9:37 am

Trzeba przyznać jest ładny, ale mimo tego wcale nie cieszy mnie to, ze chcą go stawiać na tauzenie:/

nie trzeba
budynek tak bezczelnie ignoruje urbanistyke tauzena, ze...
zreszta widac to tu:
http://i376.photobucket.com/albums/oo20 ... y/tzn2.jpg



salutuj - Nie Kwi 12, 2009 10:01 am
obły i ustawiony jest bokiem do pozostałych. porażka :-)



paollino - Nie Kwi 12, 2009 10:09 am
Faktycznie - pełna masakra. Pasuje jak kwiatek do kożucha!



Prince - Nie Kwi 12, 2009 11:05 am
Oj ja pisałem tylko o samym budynku. Gdyby zechcieli go postawić w innym miejscu w mieście pewnie byłoby ok:)

Ale co do stawiania czegokolwiek na tauzenie, chyba nie musze powtarzać poraz kolejny mojego zdania na ten temat:/



kiwele - Nie Kwi 12, 2009 2:25 pm
Ale chwileczke, Panowie!
O co chodzi w tym ogloszeniu?
Przeciez to jest chyba tylko propozycja sprzedazy dzialki 5570 m2 za 19 mln PLN, a ten budynek to tylko dla zahaczenia wzroku, n'est-ce pas?
Tak teoretycznie, to ten budynek, witajacy wjezdzajacych do Katowic od Chorzowa, nawet niemalo by mi sie podobal, tyle ze wszystko wskazuje, ze jest to atrapa, wabik nieruchomosciowy jak dziesiatki innych.



d-8 - Czw Kwi 30, 2009 9:51 am
wczoraj zaczęto rozkładać rusztowania na kukurydzy



absinth - Czw Kwi 30, 2009 3:01 pm
tytulem przypomnienia projekt:




Prince - Śro Maj 13, 2009 6:07 pm
Jak widać na zdjęciu jedna kukurydza jest już przysłonięta rusztowaniem do ostatniego piętra. Oj cieszą takie widoki, superjednostka, kukurydze, pięknie będzie w Kato za 2 lata...





Kolo Colo - Czw Cze 11, 2009 11:27 am
Według gazety osiedlowej, czynione są starania, aby na GT powstało boisko do piłki nożnej w ramach programu Orlik.



heniek - Czw Cze 11, 2009 11:45 am
Tak, podobno ma się znajdować mniej więcej na tym samym terenie co stare boisko na środku górnego



Maciek B - Czw Cze 11, 2009 12:11 pm

Tak, podobno ma się znajdować mniej więcej na tym samym terenie co stare boisko na środku górnego

Serio? Byłoby bajerancko. Tam i tak już nikt nie gra. Co najwyżej psy załatwiają swoje potrzeby. Miejsce bardzo dobre.



Kolo Colo - Czw Cze 11, 2009 1:37 pm

Tak, podobno ma się znajdować mniej więcej na tym samym terenie co stare boisko na środku górnego

Miejsce idealne. Jeszcze jak zrobią oświetlenie i trybunki, to będzie wypas. Może wrócą stare czasy i moda na granie... :-)



kr0lik - Sob Cze 13, 2009 1:38 pm
Orliki są przereklamowane, w cenie jednego można wybudować 3 oświetlone piłkarsko-koszykowe tartanowe boiska jak na Młodzieżowej czy Brzozowej w Chorzowie.
Na ogólnopolskiej akcji z dofinansowaniem 50/50 do drogich Orlików ktoś się musiał porządnie obłowić.

Druga sprawa, że na Tauzenie obecnie nie ma praktycznie żadnego miejsca zbiórek dla społeczności blokersów. Wszyscy po wyjściu z bloku pomykają szybkim krokiem na tramwaj i przez to na osiedlu jest względny spokój.
Orlik może się właśnie czymś takim stać, chłopaki zaczną się spotykać w grupie, organizować w bandy, i mamy powrót do lat 90.

Tauzen zasługuje na kilka mniejszych, kameralnych boisk, a nie jednego Orlika, gdzie pewnie będzie trzeba prowadzić tydzień wcześniej zapisy żeby sobie pograć.

Edit: do kolegi poniżej:
Oświetlenie i siatki wokół są takie same, nawierzchnia tartanowa. Jedyna różnica to brak szatni. Znając naszą młodzież szatnie przy Orlikach długo nie wytrzymają. Najpierw zobacz 2 boiska w Chorzowie, które wymieniłem zanim nazwiesz je dziadostwem.



heniek - Sob Cze 13, 2009 1:47 pm
mógłbyś zbudować "3 oświetlone piłkowo-koszykowe boiska" ale:

tylko czy w Polsce do końca świata musi być dziadostwo?



Michał Gomoła - Sob Cze 13, 2009 2:55 pm
Oświetlenie i siatki wokół są takie same, nawierzchnia tartanowa.



heniek - Sob Cze 13, 2009 3:16 pm
qrcze krOlik tak zmodyfikowałeś swój post że sam już nie wiem do czego się odnosiłem pisząc swój

Tak jak Michał napisał to boisko Orlika różni się znacznie od tych typowo tartanowych, np: gra się na takim siedmiu na siedmiu, jest to boisko trawiaste. Szatnie są ważne bo ja np mam taką potrzebę żeby po godzinnej bieganinie się wykąpać. Nie widzę nic złego w zapisach, przynajmniej będzie porządek, bo zawsze będzie wiadomo kto mógł na przykład rozpieprzyć słupek.

Co do blokersów, to ich na Tysiącleciu nie ma ponieważ jest niż demograficzny i w każdym bloku jest najwyżej kilku ludzi w okolicach 18 lat kiedyś w SP nr 59 były klasy a b c d e f g, a od kilku lat klas jest co najwyżej 3.

Aha i jeszcze jedno uważam że:


Wszyscy po wyjściu z bloku pomykają szybkim krokiem na tramwaj i przez to na osiedlu jest względny spokój.

Jest raczej złym zjawiskiem, wolałbym aby bardziej aktywować lokalną społeczność a nie dożyć do tworzenia jednej wielkiej sypialni, zwłaszcza że jest gdzie pospacerować na Tauzenie.



Kolo Colo - Sob Cze 13, 2009 6:01 pm

Druga sprawa, że na Tauzenie obecnie nie ma praktycznie żadnego miejsca zbiórek dla społeczności blokersów. Wszyscy po wyjściu z bloku pomykają szybkim krokiem na tramwaj i przez to na osiedlu jest względny spokój.
Orlik może się właśnie czymś takim stać, chłopaki zaczną się spotykać w grupie, organizować w bandy, i mamy powrót do lat 90.


Motyla noga, kr0lik, trzy zdania a tyle uśmiechu mi dałeś!
Jaką zabudowę dopuszczasz, aby blokersi (co to znaczy w ogóle?) nie organizowali się w bandy? Co jest złego w latach 90-tych? To był piękny czas dla Tysiąclecia! Jaka zabudowa na Tysiącleciu powodowała w latach 90-tych organizowanie się w bandy, a której już dzisiaj nie ma, co z kolei skutkuje brakiem band? Czy ławki stanowią zagrożenie w Twojej teorii? Bo ostatnio postawiono kilka nowych na świeżo wyremontowanej Królowej Jadwigi Śląskiej Avenue. Nowy kompleks boisk przy gimnazjum nr 8 może zostać? Nie stwierdzono jak dotąd wylęgarni bandytów w tym miejscu, więc zostawiamy, co?




kickut - Sob Cze 13, 2009 10:22 pm
Na placu gim 8 często przesiaduje - i zagram i sie czasem czegoś napije, a za bandytę i blokersa się nie uważam (moze powinienem? )



Prince - Nie Cze 14, 2009 6:33 am
Co do gromadzenia się blokersów to naprawdę chybiona teza. W założeniach Orlik jest nieustannie pod opieką trenera, a po 22.00 zamykany. Tak więc jest ktoś kto pilnuje by boiska nie zniszczyć.



heniek - Nie Cze 14, 2009 7:02 am
Tak swoją droga, najlepszy sposób żeby pozbyć się blokersów to dać młodzieży się wyżyć, grając w piłkę czy na siłowni.



kr0lik - Nie Cze 14, 2009 9:15 am
Mój poprzedni post był trochę chaotyczny, więc wyjaśniam swoją logikę ;

- Orliki są strasznie drogie, i gdyby nie ponad 40% dotacja z kasy niczyjej (czyt: budżetu państwa), to żadne miasto by ich nie budowało samodzielnie
- Tauzen jest ogromnym osiedlem-sypialnią, którego mieszkańcy jeżdżą się rozerwać do SCC i WPKiW. Dzieje się tak, bo:
- Na osiedlu nie ma nawet jednej porządnej knajpy (te w PRLowskich pawilonach i parterach bloków to mordownie), ani jednego porządnego boiska, placu, klubu, ogólnie atrakcji niewiele

i teraz mamy do wyboru:

1) Jeden Orlik, który z miejsca staje się osiedlowym centrum kulturalno-rozrywkowym, schodzi się młodzież z całego Tauzena, tłok na nim nieziemski, grają tylko starsi - naturalna boiskowa selekcja, są awantury kto ma teraz grać. ci co nie mają szczęścia zagrać, siedzą wokół boiska i integrują się przy piwie i gibonie, w jedną dużą społeczność uliczną. Jupitery gasną o 22, ale grupki zostają, śpiewają, tłuką butelki.
Znając naszą młodzież i ich szacunek do mienia i rówieśników, to po miesiącu szatnie będą popisane i povlepkowane, będą kradzieże, zastraszanie, a po roku szatnie będą nadawały się tylko do generalnego remontu (mimo pilnującego dozorcy, któremu też trzeba przecież płacić)
Takim "Orlikiem" lat 90 była klubokawiarnia 'Graffiti' na skraju WPKiW - swego czasu chodziła tam cała 'ciemniejsza strona' Tysiąclecia, co się tam wyrabiało to każdy zainteresowany pamięta

2) Kilka mniejszych, równorzędnych boisk. Każdy może sobie zagrać, a nie tylko najsilniejsi i najstarsi. Młodzież zostaje na osiedlu, ale nie tworzy jednej wielkiej bandy, tylko kilka mniejszych, niezintegrowanych ze sobą. Boiska byłyby proste, tanie, ale funkcjonalne, praktycznie darmowe w utrzymaniu. Nie byłoby tam nic do zniszczenia, obsługa boiska zbędna. Nikomu nic się nie stanie jak wykąpie się w domu, a przebierze na ławce.

Reasumując, nie dla Orlika na Tysiącleciu z powodów finansowych i społecznych.
Podzielam zdanie prezydenta Kopla (chyba jedyna rzecz, w której się z nim zgadzam) z Tego artykułu. W Chorzowie najprawdopodobniej mamy najwięcej dobrych boisk/1000 mieszkańców, jest gdzie pograć i to się liczy. A w takim Bytomiu? Jeden mega drogi Orlik na Tuwima (który pewnie do końca roku będzie już zdemolowany), a inne boiska straszą i niszczeją.



heniek - Nie Cze 14, 2009 9:29 am

- Na osiedlu nie ma nawet jednej porządnej knajpy (te w PRLowskich pawilonach i parterach bloków to mordownie)

A Mieszko, Tricolore, Jagienka czy Twister? Nie wiem jak na dolnym...

Generalnie brak mi słów na twoją argumentację, ale co do kilku mniejszych boisk, to na samym górnym są przy SP 59 i byłej SP 63, dewastować w obu przypadkach jest co, dlatego dobrze że jest jakaś opieka nad tymi obiektami.



absinth - Nie Cze 14, 2009 9:35 am

2) Kilka mniejszych, równorzędnych boisk. Każdy może sobie zagrać, a nie tylko najsilniejsi i najstarsi. Młodzież zostaje na osiedlu, ale nie tworzy jednej wielkiej bandy, tylko kilka mniejszych, niezintegrowanych ze sobą. Boiska byłyby proste, tanie, ale funkcjonalne, praktycznie darmowe w utrzymaniu. Nie byłoby tam nic do zniszczenia, obsługa boiska zbędna. Nikomu nic się nie stanie jak wykąpie się w domu, a przebierze na ławce.

Naprawde wierzysz w to co napisales?

Zwlaszcza podkreslony fragmet jest "ciekawy"



kr0lik - Śro Cze 17, 2009 10:26 am


A Mieszko, Tricolore, Jagienka czy Twister? Nie wiem jak na dolnym...


Latem w samej Róży czy Zielonej Dolinie w WPKiW bawi się więcej mieszkańców Tauzena, niż w tych 4 lokalach które wymieniłeś razem wziętych. Na Tysiącleciu brakuje dobrej, dużej piwiarni z ogrodem i parasolami, ale to już bardziej wina restrykcyjnych przepisów dotyczących miejsc ich lokowania.



Naprawde wierzysz w to co napisales?

Zwlaszcza podkreslony fragmet jest "ciekawy"


Naprawdę. Wiadomo, że małe boiska nie utrzymają się same, jednak jest to niewiele, w porównaniu z kosztami utrzymania Orlika.

Jesli ten Orlik powstanie, to zobaczymy jak sprawa się rozwinie. Mam nadzieję, że nie przytłoczy całego osiedla i nie sprawdzą się moje czarne wizje. Nie zapominajmy, że powoli zaczyna się wyż demograficzny u młodzieży. Wszystko zależy od następnego pokolenia, które właśnie dorasta.



heniek - Śro Cze 17, 2009 1:40 pm


A Mieszko, Tricolore, Jagienka czy Twister? Nie wiem jak na dolnym...


Latem w samej Róży czy Zielonej Dolinie w WPKiW bawi się więcej mieszkańców Tauzena, niż w tych 4 lokalach które wymieniłeś razem wziętych. Na Tysiącleciu brakuje dobrej, dużej piwiarni z ogrodem i parasolami, ale to już bardziej wina restrykcyjnych przepisów dotyczących miejsc ich lokowania.



Naprawde wierzysz w to co napisales?

Zwlaszcza podkreslony fragmet jest "ciekawy"


Naprawdę. Wiadomo, że małe boiska nie utrzymają się same, jednak jest to niewiele, w porównaniu z kosztami utrzymania Orlika.

Jesli ten Orlik powstanie, to zobaczymy jak sprawa się rozwinie. Mam nadzieję, że nie przytłoczy całego osiedla i nie sprawdzą się moje czarne wizje. Nie zapominajmy, że powoli zaczyna się wyż demograficzny u młodzieży. Wszystko zależy od następnego pokolenia, które właśnie dorasta.



Wit - Pią Sie 07, 2009 9:35 am
w sumie pasuje w ten temat

Za darmo zobaczą U2. I może na tym zarobią
Marta Bieganowska 2009-08-06, ostatnia aktualizacja 2009-08-06 21:47:03.0



Tysiąclecie już gotowe na tłumy fanów i setki parkujących samochodów. Kto nie słyszał o koncercie? A kto mieszka w bloku, z którego widać stadion - ten szczęściarz.

Nie mam biletu na U2. Szukam balkonu i kogoś, kto mnie przygarnie. Dariusz Walek, kioskarz z Tysiąclecia podpowiada: - Słyszałem, że wystarczy dać 20 zł i piwo i można wejść na balkon. Niech pani pochodzi, na blokach na pewno wiszą ogłoszenia.

Nie wiszą.

Mieczysław Baranek, gospodarz budynku przy Ułańskiej 5: - Mieszkańcy zapraszają raczej rodzinę, a ci, którzy mają okna na osiedle, wychodzą na klatkę schodową i okupują okna, z których widać stadion. Obcy raczej nie przychodzą. Kiedyś, jak jeszcze były stare okna, dało się je otworzyć i pooddychać świeżym powietrzem. Teraz jest duszno i niewygodnie. Ale dobrze słychać.

Zdzisław Grobel, lokator bloku przy Ułańskiej 7, który jest blisko stadionu przyznaje, że będzie słuchał koncertu ze swojego balkonu. - Mieszkam na 6. piętrze. Na pewno niczego nie zobaczę, ale fonia jest dobra - mówi. Ale mnie nie zaprosi. - Jak pani chce wynająć balkon, niech pani szuka. Ale ani ja, ani moi znajomi wcześniej nikomu nie wynajmowali - mówi.

Maria Kostrubiec, gospodyni bloku rozwiewa nadzieję: - Mnie żaden koncert nie interesuje - mówi. Słyszała tylko, że ludzie z ostatnich pięter bloku mają już na balkonach komplet gości.

- Już dawno moi znajomi rezerwowali sobie ten termin na imprezę balkonową - potwierdza Jolanta Pudlik z 17. piętra. Ja już się nie zmieszczę. - No nie wiem, kto mógłby pani pomóc. Sąsiedzi raczej nie będą wpuszczać obcych - rozkłada ręce.

Dzwonię do drzwi Zbigniewa Rzepeckiego, który mieszka na 18. piętrze. - Widać aż połowę stadionu, dlatego wszystkie balkony już dawno oblężone przez krewnych. Ja też mam pełny, ale niech pani zadzwoni do koleżanki z naprzeciwka - radzi.

Anna Komaniecka przeprasza: - Wie pani, mam małe dziecko, nawet nie roczne, dlatego nie zapraszam obcych. Ale przyjdzie 4-5 osób, spotykamy się już o 17, żeby się jeszcze dzieci mogły pobawić na balkonie.

A potem cud.

Dawid Lewandowski z 16. piętra przy Ułańskiej 7. zastrzega, że z jego balkonu ciężko będzie coś zobaczyć. - Ale jak pani chce przyjść, to zapraszam - mówi. Za symboliczną opłatą zgadza się przyjąć dwie osoby. - Sami będziecie - mówi.

Koncert mogę także oglądać z mieszkania Zygmunta Piekarczyka. - Odwiedzali mnie już obcy, ale nie pamiętam jaki to był koncert. Posłuchali, zostawili, co łaska. W tym roku nikogo nie mam umówionego, więc zapraszam, może pani przyjść ze znajomymi - mówi.

Przyjmie mnie także Krzysztof Kłósko. - Może być trochę ciasno, bo mam już 8 osób - mówi. Zaprasza za darmo. Mam tylko przynieść własny napój i coś do przegryzienia.

Kto wie, może się skuszę?



.............
ciekawe, jakie będą "balkonówki" po zadaszeniu giganta



d-8 - Nie Sie 09, 2009 12:27 pm

ciekawe, jakie będą "balkonówki" po zadaszeniu giganta

wtedy ten 'trend' już przeminie hehehe



Kolo Colo - Pon Sie 17, 2009 8:03 pm
Jeśli ktoś jakimś nieprawdopodobym niefartem nie znajdzie się w niedziele 30 sierpnia na Festiwalu Nowa Muzyka, to "Podwórkowe kino osiedlowe" na Tauzenie serdecznie zaprasza na projekcję filmu "Senność" oraz spotkanie z reżyserem Magdaleną Piekorz.



Jak już tu jestem, to napiszę, że wiadomo już gdzie dokładnie będzie zlokalizowany Orlik na GT (czerwona figura):



Trójkąt to planowany, monitorowany plac zabaw przy Tysiąclecia 88. Ma być w stylu tych oddanych w ostatnim czasie na Dolnym i koło Kukurydz. Otwarcie na wiosnę.
Trochę szkoda, że Orlik nie będzie stał dłuższym bokiem do al. Królowej Jadwigi. Planowane rozpoczęcie budowy, to późna wiosna 2010 a zakończenie na wybory prezydenckie.

Dodatkowo:
- od ul. Piastów 16 do ul. Piastów 26 ma powstać oświetlony trakt pieszy,
- przy Piastów 16 nastąpi również poszerzenie kręgu, gdzie ma odbyć się "huczna zabawa sylwestrowa",
- przy Piastów 5 wybudowane zostanie boisko do koszykówki.

No cóż... AUTONOMIA DLA TAUZENA!!!



Tomek_UK - Czw Wrz 10, 2009 10:45 am
przydała by się jakaś autonomia, bo niestety ciężko na Tauzenie znaleźć sobie miejsce, chociaż przestrzeni jest tam tak naprawdę nie mało!



piotrekb - Sob Paź 03, 2009 5:16 pm
Taka ciekawostka:

http://www.youtube.com/watch?v=wotaEqL2 ... r_embedded



mark40 - Nie Lis 29, 2009 10:27 pm
Na górnym Tauzenie powstanie market. Wtajemniczeni pewnie kapną sie jaki



BEZETWU - Nie Lis 29, 2009 11:24 pm
A może byś uchylił rąbka tajemnicy dla tych "niewtajemniczonych" ?



Prince - Pon Lis 30, 2009 7:37 am
heh zapewne kolejny blaszak: Aldi, Lidl, bądź biedronki...



Maciek B - Pon Lis 30, 2009 9:08 am
Bardziej niż "jaki?", interesuje mnie "gdzie?".



Slimowski - Pon Gru 14, 2009 4:53 pm
Czy ten market ma powstać w okolicy ul. ułańskiej 5?
Bo zauważyłem dzisiaj stawiane ogrodzenie, i budki dla robotników.
Może ktoś potwierdzić co to? Bardzo mnie to interesuje bo budują przed moim nosem



Maciek B - Pon Gru 14, 2009 9:00 pm
1. No właśnie - co tam się dzieje?
2. Dziadkowie, którzy także mieszkają na Tauzenie "sprzedali" mi informację, że w gazetce osiedlowej pisali o tym, iż od nowego roku (kalendarzowego? szkolnego?) ma zostać uruchomiony basen w Zespole Szkół Artystycznych oraz że są środki na budowę drogi DTŚ - Stadion Śląski. I do tego pieniądze te miałyby pochodzić z kasy miasta Katowic (sic!). Ma ktoś może tę gazetkę, bo do mnie nie raczyła dotrzeć, a chętnie bym skana obejrzał. Dziadkowie chyba już jej nie mają. Z góry dzięki wielkie.



Kolo Colo - Wto Gru 15, 2009 12:58 pm
Ruchy przy Ułańskiej, które zaskoczyły wczoraj rano wielu, to rzeczywiście budowa markietu. Inwestor "nie życzy sobie udzielania informacji na temat budowy", więc tym bardziej napiszę, że obiekt będzie jednokondygnacyjny o powierzchni 53 na 25 metrów, z miejcami parkingowymi i z dwoma wjazdami od Ułańskiej. W budynku znajdzie się sklep Aldi...



kiwele - Wto Gru 15, 2009 1:07 pm

1. No właśnie - co tam się dzieje?
2. Dziadkowie, którzy także mieszkają na Tauzenie "sprzedali" mi informację, że w gazetce osiedlowej pisali o tym, iż od nowego roku (kalendarzowego? szkolnego?) ma zostać uruchomiony basen w Zespole Szkół Artystycznych oraz że są środki na budowę drogi DTŚ - Stadion Śląski. I do tego pieniądze te miałyby pochodzić z kasy miasta Katowic (sic!). Ma ktoś może tę gazetkę, bo do mnie nie raczyła dotrzeć, a chętnie bym skana obejrzał. Dziadkowie chyba już jej nie mają. Z góry dzięki wielkie.


Droga DTS-Stadion Slaski to bylby news roku.
Mozliwe, ze chodziloby o te wersje, gdzie ta droga przebiega bliziutko Tysiaclecia, tuz kolo Ulanskiej i dalej by szla na Bytom?



Maciek B - Wto Gru 15, 2009 1:38 pm

Droga DTS-Stadion Slaski to bylby news roku.
Mozliwe, ze chodziloby o te wersje, gdzie ta droga przebiega bliziutko Tysiaclecia, tuz kolo Ulanskiej i dalej by szla na Bytom?


Na pewno chodziłoby o tę wersję.



Kolo Colo - Wto Gru 15, 2009 1:47 pm

Ma ktoś może tę gazetkę, bo do mnie nie raczyła dotrzeć, a chętnie bym skana obejrzał.

Proszę Cię bardzo






Maciek B - Wto Gru 15, 2009 5:03 pm
Dziękuję Ci bardzo. Jednak dziadkowie nie wychwycili tej (dla nas istotnej, dla nich niekoniecznie) różnicy między rozpoczęciem prac projektowych, a rozpoczęciem budowy.
No ale coś może przynajmniej ruszy.



kiwele - Wto Gru 15, 2009 5:35 pm
Byle to nie wypadlo z zamyslow. To jest tak bardzo potrzebne Katowicom, Chorzowiowi i Stadionowi.
Gdyby jeszcze komus wlasciwemu zaskoczyla mysl o parkingu-gigancie miedzy Stadionem i Chorzowska...



Slimowski - Wto Gru 15, 2009 5:53 pm
Czy przypadkiem te boisko które miało być budowane (przy ułańskiej 11), to nie miało być pełno wymiarowe boisko do piłki nożnej ze sztuczną trawą, a nie jak piszą w gazetce, tartanowe? Chyba że się coś zmieniło



Kolo Colo - Wto Gru 15, 2009 8:14 pm
^^ Miał być orlik, ale jak wynika z artykułu, nie będzie.



mark40 - Śro Gru 16, 2009 7:30 pm
O kurcze, zapomniałem o tym, ze tu kiedyś napisałem . Ale jak juz ktoś wspomniał powstanie tam aldi. Pytanie która to dokładnie działka, czy nie czasem ta, gdzie miały powstać te 20p apartamentowce OPALa.



Kolo Colo - Śro Gru 16, 2009 7:53 pm
Na czerwono Aldi. Opale na żółto - trzy działki.





macu - Śro Gru 16, 2009 8:23 pm
Ależ kaszana.



kropek - Śro Gru 16, 2009 8:36 pm
fuj, fuj, fuj




SPUTNIK - Śro Gru 16, 2009 9:02 pm
mieszkańcy powinni złożyć społeczne doniesienie o niegospodarności na debila który sprzedał te działki (zakładam że uprzednio należały do spółdzielni)



d-8 - Śro Gru 16, 2009 9:03 pm
gorzej byc nie moze. mimo ze aldi to prawie moja milosc...



absinth - Śro Gru 16, 2009 9:05 pm

Na czerwono Aldi. Opale na żółto - trzy działki.



masakra!

w pasie gdzie powinna byc zielen oddzielajaca osiedle od Chorzowskiej wybuduja Aldi...

betonowa kostka w to



GoldBoy - Śro Gru 16, 2009 9:34 pm
Ciekawe co będzie z działkami zaznaczonymi na żółto? Jakiś deweloper musiałby desperacko poszukiwać terenu, żeby kupić działkę na mieszkania nad Chorzowską. Od południa też niedaleko do "ściany" wieżowców.

Może dałoby się dogadać z deweloperem by spółdzielnia mogła odkupić te tereny albo zamienić na jakieś inne.



kickut - Śro Gru 16, 2009 9:37 pm
Jo tam groł w bala na duże bramki... Jeruna, a co sie odbijała na tych muldach piaskowych wypukanych przez desc... Mejsce dla kolejnego marketu na osiedlu widze bardziej gdzieś w okolicach nieużytków przy lidlu, w pobliżu kukurydz może - ale nie tam.. Tam mogliby odświeżyć te boisko co jo to niby groł... W ogóle jest tam jakiś plan zagospodarowania czy coś?
Coraz więcej nijakiej szmiry na osiedlu burzącej ład i porządek... Przed moimi oknami znowu wycieli ładne dorodne drzewa. Teraz już nie ma żadnego - tylko jakieś krzewiki.. Dlaczego, do diaska, pytam grzecznie? Czy przygotowują miejsce pod kolejne parkingi? Czy może jakieś budki blaszane z automatami? Jeszcze chwila i nie będzie to już "zielone" osiedle - dobijemy do wizerunku szarej, zabałaganionej i nijakiej Polszy..



Kolo Colo - Śro Gru 16, 2009 10:23 pm
Działki wyprzedano za czasów Dorfa. Obecne władze Spółdzielni próbują protestować przeciwko zamierzeniom inwestycyjnym, ale jak widać bezskutecznie. Robią to również pojedynczy mieszkańcy. Ale według obowiązujących przepisów UM nie może nie wydać warunków zabudowy, czy w jakikolwiek inny sposób zabronić budowy. Przynajmniej taka jest argumentacja Urzędu. Planu zagospodarowania dla tego terenu dalej nie ma.

Ps. Też tam kulałem balik...
A teraz drzewa wysokie na ponad połowę bloku nie są nawet ścinane tylko przewracane przez koparkę...



heniek - Czw Gru 17, 2009 7:52 am
Mnie nie będzie żal, że stawiają tam Aldika, teren został sprzedany już dobre parę lat temu i jakoś się z tym już wtedy pogodziłem. Od chyba 10 lat, nikt tam już nie grał ani w piłkę, ani w kosza.

Drzewa które rosną wzdłuż ulicy Chorzowskiej, to topole, przy każdej większej wichurze kilka z nich się łamie co zagraża bezpieczeństwu ludzi, poza tym one strasznie pylą! Wyciszenia od ulicy Chorzowskiej dla Tysiąclecia praktycznie nie dają żadnego. Tam powinny być ekrany. Jest jeszcze jedna niedogodność związana z tym terenem, pomiędzy tymi drzewami są krzaki, a w tych krzakach nie rzadko można spotkać wszelkiej maści meneli, którzy tam piją alkohol i załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne, czasem nawet mieszkają!

Tym którzy psioczą na Dorfa przypomnę tylko, że wcześniej na tym terenie miała stać stacja benzynowa, a później miano tam zbudować garaże dla kilkuset samochodów, garaże miała stawiać spółdzielnia. Obydwa pomysły skutecznie zablokował mieszkaniec Ułańskiej 9, późniejszy szef zarządu spółdzielni - Kazimierz Mirkowski. Dodam jeszcze, że spółdzielnia argumentowała sprzedaż terenów na osiedlu, chęcią pozyskania funduszy na remonty bloków, dzięki czemu czynsze mogły pozostać na dzisiejszym niskim poziomie. Jeśli chodzi o same remonty, to w przeciwieństwie do poprzednich te z ostatnich lat zdaje się skutecznie naprawiły elewację ponieważ raczej nie widać kolejnych pękań na odremontowanych blokach.

Obwodnica Chorzowa to nie lada kłopot dla Tauzena, będzie ona przebiegać kilkanaście metrów od bloku przy ulicy Ułańskiej 16 i kościele na górnym. Dodatkowo chciałbym zaznaczyć, że trasa przebiegać ma przez trzy parkingi strzeżone, na których w sumie może stać około 1000 samochodów. Obecnie na Tysiącleciu praktycznie nie ma gdzie postawić samochodu, przy prawie 100% wykorzystaniu parkingów strzeżonych.



Strona 3 z 4 • Wyszukiwarka znalazła 990 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4