ďťż
 
[Katowice] Knajpy i kluboknajpy





MarcoPolo - Czw Cze 23, 2005 10:24 pm
Moze tu bedziemy podawac adresy knajp, rodzaj imprez, muzyki, rekomendacje? Z mozliwoscia edycji-dopisowania info w cudzych postach? Owszem jest Ultramaryna itp, ale tu mozna opisac i przedyskutowac wszystko po swojemu.




salutuj - Pią Cze 24, 2005 3:07 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



SPUTNIK - Pią Cze 24, 2005 3:25 pm
W Niedzielę w GuGa zagrją znajomi z zespołu Patagonia razem z Nienerwowo. Zapraszam.

Patagonia



Wit - Nie Cze 26, 2005 9:14 am
Pierwszym kultowym klubem w Katowicach był dla mnie Mega Club (jakieś kilkanaście lat temu)...potem niezapomniana Asha na Koszutce..(jej klimatu nic nie przebije)....Longman też miał swój urok. teraz jest wiele fajnych miejsc, lecz bez klimatu....po prostu za rzadko teraz przebywam w knajpach czy na imprezach, więc pozostają wspomnienia




absinth - Nie Cze 26, 2005 9:36 am
Mega bylo kiedys kultowe jeszcze za moich czasow jakies 8 lat temu
i jeszcze stara Chimera kiedy byla na Placu Wolnosci



MarcoPolo - Nie Cze 26, 2005 12:48 pm
A wczesniej Pod Rura, i jeszcze Hobbit.
W Aszy bylo super. Ale to tez byli inni ludzie, bardziej zywiolowi, roznorodni.



absinth - Nie Cze 26, 2005 5:29 pm
w piatek bylem baaaardzo pozytywnie zaskoczony takich tlumow w knajpkach dawno nie widzialem az trudno bylo miejsce zajac
cala Stawowa pelno ludzi cos cudownego
pewno czesciowo wynikalo to z faktu meczu i rozpoczecia wakacji



MarcoPolo - Nie Cze 26, 2005 6:13 pm
Ale niestety w Sobote, nie bylo juz tak rozowo. Przynajmniej w strefie Sobieskiego i okolic. Moze ze wzgledu na przegrana?



salutuj - Pon Cze 27, 2005 11:43 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Krijan - Pon Cze 27, 2005 11:58 am
Dośc ciekawy klimat jest w Sqandalu.



insane - Pon Cze 27, 2005 3:17 pm
ja pomimo tego ze raczej nie slucham muzyki na czasie
to lubie chodzic do poziomu 3
tylko cos lane piwo im nie wychodzi ....



drzewko - Pon Cze 27, 2005 3:49 pm
Moze wody troszke za duzo daja



absinth - Pon Cze 27, 2005 5:48 pm

ja pomimo tego ze raczej nie slucham muzyki na czasie
to lubie chodzic do poziomu 3
tylko cos lane piwo im nie wychodzi ....

bylem w Poziomie w ta sobote...
ale troszke DJ lipe zasial jak puszczal po 4 razy te same kawalki
a moze za dlugo bylem bo kolo 3 wychodzilem a on mial za malo plyt



absinth - Wto Lip 12, 2005 3:12 pm
Najbardziej imprezowe miasta w Polsce
Z Wyborczej:

Najbardziej imprezowe miasta

Warszawa, Wrocław, Kraków to najbardziej imprezowe miasta w Polsce - wynika z najnowszego rankingu

Magazyn "Men's Health" sporządził listę miast, w których trudno się nudzić. Przy ustalaniu rankingu wzięto pod uwagę m.in. liczbę restauracji, klubów, cyklicznych imprez, a nawet foteli kinowych przypadających na tysiąc mieszkańców. Jeśli chodzi o tę ostatnią z wymienionych pozycji, najlepiej wypadły Katowice i Poznań. Ostatnie miejsce zajęło Bielsko-Biała. To miasto jest za to na drugim miejscu w Polsce w dostępie do dobrej kuchni. Wygrały Tychy, gdzie jest najwięcej restauracji i pubów na tysiąc mieszkańców. W ogóle w tej konkurencji Górny Śląsk pobił resztę Polski - aż pięć śląskich miast znalazło się w pierwszej dziesiątce.

Stolica jest najlepsza w liczbie cyklicznych imprez - festiwali, juwenaliów, dni miast. W pierwszej piętnastce znalazło się dziewięć miejscowości, w których żyje 200-300 tys. mieszkańców. Dla przykładu - w Warszawie jest 100 cyklicznych imprez, w Białymstoku 62, w Radomiu 58.

Stolica góruje, jeśli chodzi o rozrywkę sportową na dobrym poziomie. Działa tu sześć klubów pierwszoligowych. Tuż za nią są Kraków, Wrocław, Gdańsk i Bydgoszcz. A jeśli chodzi o liczbę klubów sportowych przypadających na tysiąc mieszkańców, wygrywa Toruń.

Ostatnią "konkurencją", która miała wpływ na miejsce miasta w rankingu, była cena taksówki (taryfa nocna). Po kieszeni nie dostają imprezowicze z Opola, bo płacą jedynie 1,50 zł za kilometr. Najdrożej jest w Dąbrowie Górniczej - bo aż 4,50 zł za kilometr.

TOP 15:

Warszawa, Wrocław, Kraków, Włocławek, Kielce, Rybnik, Gdańsk, Białystok, Toruń, Gdynia, Łódź, Katowice, Zabrze, Tychy, Poznań

Komentują

Maciej Zieliński, koszykarz drużyny Śląsk Wrocław: - Uważam, że Wrocław zasłużenie zdobył drugie miejsce. To miasto nie zamiera nigdy. Wieczorami rynek jest piękny, pełny ludzi. Jest tu tyle knajp, że trzeba się zastanowić, którą wybrać. Ja sam, widząc w tym przyszłość, otworzyłem lokal o nazwie Gafa.

Paolo Cozza, Włoch, od dziesięciu lat mieszka w Warszawie: - Wcale nie uważam, że stolica to najbardziej rozrywkowe miasto. Do głowy przychodzą mi Kraków, Gdańsk i wiele innych. Warszawa to miasto biznesowe. W weekendy wyludnia się, pod tym względem przypomina Mediolan. Oczywiście teraz to moje miasto, więc są miejsca, lokale, które bardzo lubię. Jednak, jeśli mówić o dobrej zabawie, to wolę Kraków. Tutaj po prostu całą noc chodzi się od klubu do klubu.



MarcoPolo - Wto Lip 12, 2005 7:52 pm
Więc jednak Białystok!



absinth - Nie Lip 17, 2005 7:38 pm
Gazeta.pl > Katowice > Aktualności

Niedziela, 17 lipca 2005

Nowa moda w klubach

Zobacz powiększenie
Fot. MARTA BLAZEJOWSKA / AG

Krzysztof Jurga 17-07-2005 , ostatnia aktualizacja 17-07-2005 19:28

Nie trzeba już wyjeżdżać nad morze, żeby potańczyć na plaży. Kluby organizują beach party, na których można szaleć w atmosferze nadmorskich kurortów

Katowiczanie nie chcą już bawić się w zamkniętych, zadymionych lokalach, gdzie co tydzień dzieje się to samo. Dlatego śląskie kluby opanowała nowa moda - beach party. Plażowe stroje, odpowiednia muzyka i pozytywne nastawienie imprezowiczów tworzą niesamowity klimat.

- To świetny sposób, żeby cierpliwie doczekać urlopu albo przedłużyć sobie nastrój wakacyjnego wyjazdu. Uwielbiam grać na takich imprezach, a potem bawić się z ludźmi - mówi DJ L.Bow z agencji Living 4 Music.

W sobotę nie trzeba było wyjeżdżać z miasta, żeby poczuć smak gorącej zabawy w atmosferze nadmorskiego klubu. W katowickim Sqandalu przy ul. 3 Maja na nocnych marków czekała specjalnie przygotowana sala. Można tam co tydzień próbować tańca na piasku, a potem wypoczywać na leżakach. W podobnej atmosferze bawili się goście Chaty przy ul. Sobieskiego w Katowicach.

Amatorzy szaleństw na świeżym powietrzu mogli natomiast wybrać się do Beach Clubu Pan De Rossa w Dolinie Trzech Stawów. Odbyło się tam pierwsze w tym roku bikini party. Klubowicze podrygiwali w rytm muzyki boogie i funky z lat 70. i 80. Mogli też spróbować układania puzzli z rysunków Andrzeja Mleczki. - Takie party są fantastyczne. Można zapomnieć o miejskiej rzeczywistości - cieszył się Krzysztof Fabian, uczestnik bikini night w Pan De Rossie.

- Każda odważna pani, odziana w plażowy kostium, otrzyma darmowy drink - zachęcał Andrzej Maciejewski, organizator imprezy. Żadna z pań nie skusiła się, ale koszulki zdejmowali za to zawiedzeni nieśmiałością kobiet panowie.



Wit - Nie Lip 17, 2005 7:55 pm
Brawa dla Chaty...pub polecany przez GKW



Tequila - Nie Lip 17, 2005 9:22 pm
Tak warto wprowadzic na stronę głowną ranking miejsc polecanych przez Grupowiczów.



MarcoPolo - Pon Lip 18, 2005 1:24 pm
Fajna reklama slaskiego życia towarzyskiego w ogolnokrajowej Wyborczej.
Jak bedzie tego typu wiadomosci duzo i regularnie, zmieni sie nasz wizerunek na zewnatrz.
Sorry Absinth, ze twojego postu moje sokole oko niedowidzialo. Mialem chyba jeszcze pewien syndrom po obejrzeniu pewnego drastycznego filmu.



Tequila - Pon Lip 18, 2005 5:01 pm
MarcoPolo - kup se pan bryle - ten sam post zaraz nad Twoim - ojejjjj - chyba okulista sie kłania



MarcoPolo - Pon Lip 18, 2005 6:25 pm
O kurcze.



Tequila - Pon Lip 18, 2005 6:37 pm
Niom - coś chyba słońce szkodzi na oczy



MarcoPolo - Pią Lip 22, 2005 2:54 pm
Ciekawostka-ilosc klubow w Warszawie daje do myslenia, w dodatku to lista ograniczona:

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34861,2832353.html

A ile klubow jest w calej naszej aglomeracji?



absinth - Pią Lip 22, 2005 3:19 pm
nie chodzi tylko o ilosc ale i o jakosc no i opod tym wzgledem to na pewno odstajemy choc warszawskie kluby sa jak dla mnie nieco zbyt snobistyczne..



babaloo - Sob Lip 23, 2005 8:38 pm
Dzisiaj zauważyłem na drzwiach do Hipnozy taką kartkę:
od 25 lipca Jazz club Hipnoza nieczynny, zapraszamy do Electro
Nie wiem czy zamykają Hipnozę na zawsze czy na remont, może ktoś coś wie.



absinth - Śro Sie 10, 2005 7:57 pm
z GW
Powstaje polsko-niemiecki Elektropopklub w Bytomiu

Łukasz Kałębasiak 10-08-2005 , ostatnia aktualizacja 10-08-2005 16:30

Występ pary małżeńskiej w klatce, amerykańska artystka nieumiejąca śpiewać i grać na banjo, a która mimo to śpiewa i gra na banjo oraz koncerty antygwiazd. Jednym zdaniem: kultura będzie rządzić w powstającym właśnie w Bytomiu Elektropopklubie

Gdzie teraz najlepiej kwitnie kultura? Według najnowszych badań wcale nie w filharmonii czy galerii, ale w klubie. To tam spotykają się różne odmiany sztuki, które się mieszają i wzajemnie inspirują. W Bytomiu zaszczepiony zostanie pomysł prosto z Niemiec - prowizoryczny klub o zacięciu artystycznym. Elektropopklub będzie tymczasowy (zaistnieje tylko na ponad miesiąc), lekko nieprzewidywalny i mocno kulturalny. Jeśli oczywiście w naszym pojmowaniu kultury mieści się grupa Dick4Dick. Deklarują się jako przybysze z innego wymiaru, których idolami są Elvis i Bon Jovi.

To ekscentryczne miejsce powstaje właśnie na parterze gmachu Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu. Elektropopklub zajmie kilkusetmetrową powierzchnię, na której kiedyś znajdował się sklep meblowy. W środku trwają ostatnie prace remontowe przed wielkim otwarciem 19 sierpnia. Wtedy na scenę wejdzie m.in.: amerykańska artystka Kevin Blechdom. Uzbrojona w banjo i laptop będzie przedrzeźniać piosenki miłosne, szanty albo pop z lat 80. Nie można powiedzieć, żeby potrafiła śpiewać, ale muzyczne performance zdobyły jej fanów na całym świecie. Potem będzie jeszcze bardziej wariacko, bo klub przejmie Immanuel Guenther, znany jako DJ Mooner. W Berlinie to sławny specjalista od organizowania najbardziej wymyślnych imprez klubowych. Do historii przeszyły jego "zombie party" albo imprezy, których goście bawili się na podwieszonych do sufitu linach bungee.

Co najwspanialsze, za Elektropopklub zapłacił w dużej części niemiecki podatnik. Klub powstaje bowiem w ramach Roku Polsko-Niemieckiego i jest jednym z 12 artystycznych projektów, wspieranych przez powołaną specjalnie do tego instytucję "Buero Kopernikus". Dlatego spora część wydarzeń będzie darmowa. Tylko przy wyjątkowych okazjach przed wejściem trzeba będzie wyciągnąć portfel. Choćby przed show Feliksa Kubina i Marioli Brillowskiej, artystycznego małżeństwa szykującego dla klubu występ w specjalnej klatce.

Elektropopklub powstaje z pomysłu Justina Hoffmana, dyrektora Kunstverein w Wolfsburgu oraz dzięki bytomskiej galerii Kronika. Hoffman, kiedyś muzyk, po objęciu kierownictwa dostojnej galerii sztuki postanowił ją rozsadzić od środka. Wpuścił do niej choćby trio Chicks on Speed - trzy młode artystki bez zdolności wokalnych, które jednak z upodobaniem śpiewają (jedną z nich jest wspomniana wcześniej Kevin Blechdom). Hoffman, jak chyba każdy muzyk, marzył zawsze o własnym klubie. Jego marzenie spełnia się więc w jakimś stopniu w Polsce. Jednak nie na zawsze: Elektropopklub kończy działalność 24 września "demolką party". To, co po nim pozostanie, trafi do Wolfsburga. Resztki klubu, razem z filmami i nagraniami dźwiękowymi, zostaną pokazane na wystawie. Tak ma się narodzić legenda Elektropopklubu. Bo że będzie to miejsce kultowe i legendarne, zadecydowano już na początku.

Program Elektropopklubu na pierwsze dni znajdziemy na stronie www.elektropopklub.org

moze to nie katowicki klub ale nie bede tworzyl osobnego watku dla tego jednego lokalu
a brzmi ciekawie



MarcoPolo - Śro Sie 10, 2005 8:11 pm
Bardzo fajna rzecz. Mogloby byc takie cos w Katowicach na stale!



salutuj - Nie Sie 14, 2005 8:56 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



absinth - Nie Sie 28, 2005 9:57 am
to akurat z W-wa ale czy istnieje moze u nas cos w tym stylu?
Sheesha Lounge
lokal, gdzie można spróbować arabskiej czy hiduskiej kuchni, potańczyć do orientalnej muzyki czy popatrzeć na taniec brzucha






maciek - Nie Sie 28, 2005 12:17 pm
Byłem w hinudskiej knajpie w Gliwicach. Wystrój nie taki jak na wizualizacji, ale jedzenie hinduskie. No cóż, jedzenie nie przypadło mi do gustu. Nie chodzi o knajpę ale o całą kuchnię hinduską.



absinth - Nie Sie 28, 2005 12:20 pm
dla mnie hinduskie zarcie jest zbyt mdle...
ale takie miejsce gdzie jest taniec brzucha i mozna zapalic szisze to chyba cos fajnego
ponoc jest cos takiego w Bielsku



Andrzej - Sob Paź 01, 2005 8:09 pm
mam do was kochani forumowicze mala prosbe

przyszedl w moim zyciu czas na zmiany w zyciu zawodowym
pora sie usamodzielnic i zaczac zyc na wlasny rachunek
planuje ( na razie sa to odlegle plany) otworzyc mala przytulna knajpke w katowicach
prosze podzielcie sie ze mna waszymi spostrzezeniami jakiego rodzaju knajpy wam brakuje w naszym miescie i w jakich okolicach widzielibyscie taki lokal (oczywiscie bez wygorowanych marzen bo wiadomo koszty koszty koszty)
bede bardzo wdzieczny za wasze przemyslenia

obiecuje ze jak mi sie uda to was wszystkich zaprosze



absinth - Sob Paź 01, 2005 8:19 pm
hmmm...
mnie brakuje knajpek w stylu krakowskiej alchemii albo wroclawskiej mleczarni
oczywiscie mowie tu o klimacie bo alchemia mala nie jest w sumie
a lokalizacja hmm...
najfajnie by bylo gdyby sie udalo w dawnej fabryce concordia konkretnie magazyn w podworku - dojscie od opolskiej

albo w zupelnie innym stylu cos takiego jak "The Cinnamon Lounge" w Warszawie
niestety nie mam fotek ;/



Andrzej - Sob Paź 01, 2005 8:33 pm
tak sobie teraz przegladam posty i widze ze tobie absinth podobala sie chimera na placu wolnosci
mnie tez
wydaje mi sie ze wlasnie knajpa w takim stylu nie wymaga wielkich nakladow a milo sie spedza czas



Wit - Sob Paź 01, 2005 8:56 pm
dobre tanie żarło to podstawa....w tym najlepszy jest jak na razie pub "Chata".....oraz późne godziny otwarcia



GoldBoy - Sob Paź 01, 2005 10:35 pm

mam do was kochani forumowicze mala prosbe

przyszedl w moim zyciu czas na zmiany w zyciu zawodowym
pora sie usamodzielnic i zaczac zyc na wlasny rachunek
planuje ( na razie sa to odlegle plany) otworzyc mala przytulna knajpke w katowicach
prosze podzielcie sie ze mna waszymi spostrzezeniami jakiego rodzaju knajpy wam brakuje w naszym miescie i w jakich okolicach widzielibyscie taki lokal (oczywiscie bez wygorowanych marzen bo wiadomo koszty koszty koszty)
bede bardzo wdzieczny za wasze przemyslenia

obiecuje ze jak mi sie uda to was wszystkich zaprosze


Hmmm.. odważny pomysł, ale dobrze, że wsłuchujesz się w rynek.

Moje propozycje:
1. Kanjpa dla ludzi z przedziału 25-35 lat. Jakaś spokojna muzyka (w sensie nie techno, metal) no i torche inna niż RMF, trochę przebojów z lat 80-tych, 90-tych. Ładny wystrój zadabne wnętrze oczywiście nie przesadnie. Ceny mogę być w takim przypadku trochę wyższe.
2. Knajpa w jakichś piwnicach - coś jak Labirynt - tylko bardziej pub-owo.
3. Słyszałem od różnych ludzi, że brakuje im knajp w stylu w jakim był kiedyś Pub Książęcy (Grażyńskiego) czyli Rock, Blues (opcjonalnie rockoteka w jakieś dni tygodnia)
4. Knajpa studencka - odpowiednik CD pub w Gliwicach. Tanie piwo dla studentów, imprezki w czwartki.
5. Klub-pub bilardowy w z kilkoma porządnymi stołami.

Tak naprawdę możliwości jest dużo. Natomiast co do lokalizacji to oczywiście katowickie Stodolni pomiędzy Sokolską i Dąbrówki.



Bruno_Taut - Nie Paź 02, 2005 7:46 am
A mnie brakuje knajpy ze śląskim klimatem. Nie chodzi tu o przaśną śląskość w stylu Radia Piekary, bo tego mamy w nadmiarze. Prosty wystrój, ale bez plastiku i aluminium, piwo w litrowych kuflach, tłuste żarcie, nieco wyizolowane stoły do gry w szkata, "Glueck auf! Der Steiger kommt" zamiast pseudoludowej "Karolinki", parę zdjęć lub grafik i rekwizytów, które tworzą klimat.



Andrzej - Nie Paź 02, 2005 6:00 pm
dziekuje za wasze przemyslenia i prosze o jeszcze
mnie z racji upodoban najblizej jest do knajpy w stylu rockowo blusowo rockendrolowym i mysle ze takiego miejsca w katowicach brakuje
tylko pytanie czy sa jeszcze ludzie ktorzy sluchaja rocka?? w dobie wszechobecnego popu bo jak wiadomu przy tworzeniu wlasnego biznesu nalezy kierowac sie zapotrzebowaniem a nie wlasnymi upodobaniami
z drugiej strony jak patrze jak ludzie teraz przyjmuja np polska muzyke rockowa sprzed 20 lat( patrz ostatni festiwal 1 w sopocie) to jestem pelen optymizm
jak myslicie czy taki pomysl ma sens?



absinth - Nie Paź 02, 2005 6:47 pm
ja zupelnie nie slucham rocka... no dobra moze jakies pojedyncze kawalki

z tego co obserwuje mlodsze pokolenie u mnie na wydziale to wyglada to podobnie
w kanapkach i nie tylko z reszta lubie sluchac rzeczy okolojazzowych ( w bardzo szerokim rozumieniu )



MarcoPolo - Nie Paź 02, 2005 7:27 pm
Knajpa z muzyka rockowa jak najbardziej by sie zdala u nas. Mysle tu o takich gatunkach jak grunge, cross over itp.
Osobiscie pragnalbym knajpy z klimatami trip hopu, bristolu i ninja tunes. okolojazzowych i niektorych watkow hip-hopu, jak francuski funk, big dadda, stones throw itp itd.



Bruno_Taut - Nie Paź 02, 2005 7:30 pm
Mnie usatysfakcjonowałby blue grass, ale pewnie sam siedziałbym nad kuflem .



Wit - Nie Paź 02, 2005 7:39 pm
Rockowa knajpa jak najbardziej...marzy mi sie lokal, jakim była niezapomniana Asha...luźna atmosfera, znajomi ludzie, rockowo, koncerty, tanie piwo....czynne całą dobę....i na nocną imprezę i na wagary
Eh....tylko pewnie wiekowo bym juz tam nie pasował



MarcoPolo - Nie Paź 02, 2005 7:43 pm
Asza to było kultowe zjawisko.



Bruno_Taut - Nie Paź 02, 2005 7:46 pm

Rockowa knajpa jak najbardziej...marzy mi sie lokal, jakim była niezapomniana Asha...luźna atmosfera, znajomi ludzie, rockowo, koncerty, tanie piwo....czynne całą dobę....i na nocną imprezę i na wagary
Eh....tylko pewnie wiekowo bym juz tam nie pasował


Staruszek się znalazł . Na aszy grałem w fussball na boiskach, po których nie ma juz dziś śladu. Dom Lekarza dopiero stawiali. Stadion "Koszutka" był wtedy jeszcze ogólno dostępny. Facet z WF-u gonił nas na średnie dystanse po bieżni, która przypominała kartoflisko.



absinth - Nie Paź 02, 2005 8:10 pm

Knajpa z muzyka rockowa jak najbardziej by sie zdala u nas. Mysle tu o takich gatunkach jak grunge, cross over itp.
Osobiscie pragnalbym knajpy z klimatami trip hopu, bristolu i ninja tunes. okolojazzowych i niektorych watkow hip-hopu, jak francuski funk, big dadda, stones throw itp itd.


heh co do "knajpy z klimatami trip hopu, bristolu i ninja tunes. okolojazzowych i niektorych watkow hip-hopu, jak francuski funk, big dadda, stones throw itp itd"
to podpisuje sie obiema rekami



MarcoPolo - Nie Paź 02, 2005 8:32 pm


heh co do "knajpy z klimatami trip hopu, bristolu i ninja tunes. okolojazzowych i niektorych watkow hip-hopu, jak francuski funk, big dadda, stones throw itp itd"
to podpisuje sie obiema rekami


A sa nas tysiace!



absinth - Nie Paź 02, 2005 9:13 pm
jeszcze bym dodal troche ragga i klimatow okolo raggowych plus
taki funk z lat 70-80



salutuj - Nie Paź 02, 2005 9:40 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



absinth - Nie Paź 02, 2005 9:47 pm
hehe z pewnoscia nie jest reprezentatywny nie tylko pod tym wzgledem ale tu jedynie moge czynic jakies obserwacje



MarcoPolo - Nie Paź 02, 2005 10:38 pm

jeszcze bym dodal troche ragga i klimatow okolo raggowych plus
taki funk z lat 70-80


Oczywiscie! Najlepiej zeby byly conajmniej 2 knajpy i w jednej spokojniej w drugiej bardziej wesolo (dancehall, ragga)



Andrzej - Pon Paź 03, 2005 10:07 am
kurde padaja tu takie nazwy gatunkow muzycznych ktore mi nic nie mowia
chyba stary juz jestem



SPUTNIK - Pon Paź 03, 2005 7:38 pm
generalnie to by sie wogóle przydała knajpa na koncerty tak dla około 800-1000 osób ( coś jak zabrzański wiatrak tylko z lepszym nagłośnieniem) bo w kato. to na mniejsze koncerty jest tylko megaobciach i ew. guga. wtedy można by organizować jakies fajne imprezy z muzą na zywo. jednego dnia Indios Bravos a drugiego Country Hits



SPUTNIK - Czw Paź 06, 2005 7:45 pm
zapraszam na jutro (piątek g. 17 ) do Rialta na Yach Film Festiwal ---> teledyski - alternatwa
w Kato. będzie jedyna retrasnmisja poza Gdynią .



absinth - Czw Paź 06, 2005 7:48 pm

gzywo. jednego dnia Indios Bravos a drugiego Country Hits

wlasnie slucham Indios Bravos obu plytek

a co do Yach
to do tego Rialta ile kosztuje wejscie z tej okazji?
ja bym sie przeszedl w sumie
idzie ktos?



SPUTNIK - Pią Paź 07, 2005 11:55 am
bilety : 5 pln , ja już nabyłem a co do Indios to są świetni szczgólnie płytka duga.



Andrzej - Nie Paź 09, 2005 10:56 am
jak myslicie czy okolice mariackiej i stanislawa to dobre miejsce na knajpe??
na razie to tam jest dziadostwo ale za rok czy dwa moze to byc strzal w 10

a moze lepiej gdzies na poczatku ul gliwickiej??

podzielcie sie swoja opinia



absinth - Nie Paź 09, 2005 11:04 am
to prawda na razie nie jest tam fajnie
za pare lat mysl ze bedzie to doskonale miejsce
z tym ze najpierw trzeba by bylo wytrzymac te pare lat
przy przebudowie tych okolic tez trzeba sie bedzie liczyc z tym ze duzo osob tam nie bedzie chodzic
vide kwestia z przebudowa sieci kanalizacyjnej i to jak to wplynelo na przedsiebiorcow majacych tam sklepy warsztaty etc



SPUTNIK - Nie Paź 09, 2005 6:00 pm
byłem w piątek w Dekadencji na Mariackiej i na brak klientów nie narzekali ( miejsca nie znalazłem) wszystko od klimatu zależy, zresztą już nawet średniej klasy knajpy w obrębie centrum się opłacaja bo i tak jest ich jeszcze za mało i trzeba w piątek/sobotę duzo się nachodzic żeby gdzieś miejsce znaleźć , a dla więcej niz 4 osób to juz wogóle...



Wit - Nie Paź 09, 2005 6:39 pm
Okolice Gliwickiej i Opolskiej jak najbardziej....powoli staje się to katowickie Soho lub Stodolni....3 duże kluby już działają...jest kilka fajnych sprawdzonych pubów....nic tylko otwierać następne przybytki
Generalnie wiekszość pubowo-klubowego życia w Ka-ce spędzma właśnie w tych okolicach



jacek_t83 - Sob Lis 05, 2005 9:59 am
W Katowicach jest duzo knajp ale brakuje takiej z prawdziwego zdazenia. Wszystkie sa w zasadzie do siebie podobne. Nawet w Hipnozie, ktora bardzo lubie, nie ma sie czym zachwycac. Surowy wystroj i meble z interkomisu. Elektro wyglada tak samo jak Hipnoza, ale to jest jeden wlasciciel wiec nic dziwnego, nawet to rozumie troche.
Na Francuskiej otwarto "filie" Belki, nazywa sie jakos inaczej ae teraz nie pamietam, pamietam tylko ze bylo oblesnie, brudne podlogi i pajeczyny na scianach.
Gugalander to tez nic specjalnego, a barmanow to chyba z lapanki wzieli, dostalem herbate w kubku tak brudnym ze malo nie zwrocilem sniadania.
Irlandczyka zamkneli, ale tam tez nic ciekawego nie bylo. Swoja droga ciekaw jestem co teraz tam bedzie.
Ja od trzech lat chodze do Krolika na Plebiscytowej, i tez nie ma tam fajnie, ale knajpa jest malutka i wszyscy sie znaja, jest wiec taka rodzinna atmosfera;)



PIO - Sob Lis 05, 2005 10:34 am
Na Placu Wolmości tak gdzie była ksiegarnia robią jakąś nowa knajpe. Ale na razie nie wiadomo jaki będzie miala charakter. Moze cos wiecie na ten temat?



MarcoPolo - Sob Lis 05, 2005 11:40 am
Plac Wolnosci powinien byc obsypany knajpami.



Andrzej - Sob Lis 05, 2005 12:41 pm
juz ten problem byl tu poruszany ale wroce do niego jeszcze raz poniewaz sam sie przymierzam do knajpy

zeby powstalo ich duzo musi miec kto do nich chodzic a z tym jest u nas problem (pomijam piatki i soboty wieczorem)
na pl wolnosci jest pub graza obok niego inny mniejszy i ilekroc tam przechodze w zwykly dzien swieca pustkami
jest jeszcze jeden w miejscu dawnej chimery a teraz powstaje kolejny
interesuje sie tym tematem i widze ile jest w prasie ogloszen o checi sprzedania pubu czy restauracji mam w rodzinie osobe ktora prowadzi pub i wielkich kokosow z tego nie mam

tak wiec nie liczyl bym ze pojawia sie nagle w katowicach miejsca obsypane pubami czy innymi knajpami jak tego sobie zyczy marko polo
juz w tej chwili jest bardzo duzo knajp duzo z nich plajtuje i nie jest to prosty biznes do prowadzenia a bardzo kosztowny do uruchomienia
znajomy mial 5 knajp z tego teraz zostala mu jedna pozostalych musial sie pozbyc

dopoki nie nauczymy sie chodzic po lokalac dopoki te ktore sa nie zapelnia sie i nowe nie beda tak szybko powstawac
w tej chwili na klientow moga liczyc albo lokale o uznanej renomie albo te ktore sa w centrum katowic czytaj na stawowej



MarcoPolo - Sob Lis 05, 2005 1:13 pm
Zapomnialem dodac, ze te knajpy musza byc wysokiej proby a nie te pomieszczenia z przypadkowa muzyka, dystrybutorem piwa i stolkami, ktore opanowaly Katowice.
Nie nauczymy sie chodzic do pubow jesli bedzie to co dotychczas.
Pileczka jest po stronie pubow.



jacek_t83 - Sob Lis 05, 2005 1:34 pm
Teraz to w zasadzie nie wiadomo gdzie otworzyc knajpe. Wydawaloby sie ze gdzies w poblizu uczelni, ale i to nie gwarantuje tego ze ktos bedzie przychodzil do poludnia.



MarcoPolo - Sob Lis 05, 2005 1:44 pm
Rawa chyba sobie radzi.



Andrzej - Sob Lis 05, 2005 1:44 pm
jezeli chodzi o wystroj to widocznie wlascicieli lokali na taki tylko stac
jest wielu chetnych ktorzy chca miec wlasny biznes ale nie maja odpowiednich srodkow na inwestycje i powstaje to co powstaje czyli wszedzie to samo dystrybutor z 1 albo 2 gatunkami piwa firmowe stoliki i lawki ktore dystrybutorzy daja w zamian za to ze w danym lokalu bedzie sprzedawany tylko ich gatunek piwa
i potem tak to wszystko wyglada idziesz stawowa i wszedzie te same parasole te same stoliki ale niestety tak jest taniej i wielu wlascicieli idzie na latwizne
a co do muzyki to jest koszmar
bylem tydzien temu w pubie na rogu stawowej i mickiewicza
chcialem normalnie przy piwie pogadac z kolega
nie dalo sie
z glosnikow ryczalo jakies okropne techno w takim natezenie ze nieszlo porozmawiac normalnie
nie wiem czemu to mialo sluzyc w wielu knajpach jest podobnie
zadnego klimatu a tylko byle glosniej
przeciez puby to nie dyskoteki



MarcoPolo - Sob Lis 05, 2005 1:52 pm
O to mi chodzi.
Nawet malym kosztem mozna cos urzadzic. Liczy sie pomysl.
Wystarczy wynajac dobrych plastykow, przejsc sie do interkomisu jak ktos wspomnial.
Ale to nie wystarczy, jeszcze: , lokalizacja, przystepna cena piwa i , co wazne! soczkow i napojow bezalko, dobra i nieprzypadkowa muza, dobre sexy oswietlenie, oryginalnosc miejsca, mila obsluga , jakosc stalego towarzystwa, promocje, muzycy i wernisaze, itp okolicznosci na zywo. Potem zelazna konsekwencja, zeby ludzie wiedzieli, ze w ten a ten dzien bedzie taka czy inna muza itp.
No i to cos, ktore trudno uchwycic.
Przy takich parametrach szanse na sukces zwyzkuja pokaznie.



Tequila - Pon Lis 07, 2005 8:58 pm
ARKADA REAKTYWACJA - UROCZYSTE OTWARCIE KLUBU.

Katowice ul. Bogucicka 14a
10 listopada godz. 20:00

Klub Studencki "Arkada" to miejsce gdzie historia i tradycja łączą się z nowoczesnością.

To klub, który od 12 lat jest ulubionym miejscem spotkań nie tylko braci studenckiej ale również absolwentów śląskich uczelni.

Po 4 latach nieobecności, po generalnej przebudowie i w nowym miejscu, klub powraca na studencką, kulturalną mapę miasta.

Przez 3 listopadowe dni od 10 do 12 klub zaprasza na imprezy związane z reaktywacją lokalu.

10.11.05

"Studenckie falowanie i śpiewanie" czyli "Karaoke z nagrodami" (20:00 - 23:00) oraz impreza "Student Party" (23:00 - 4:00) z najlepszą studencką muzyką, DJ Żelazny + goście (rock, pop, latino, oldies).

http://plan.naszemiasto.pl/plan_1_7305.html



Wit - Pon Lis 07, 2005 9:33 pm
Super
Przez lata na studiach piątek wyglądał tak....piwo w Koniku i impreza w Arkadach i o 4:00 baną do domu...w najbliższy weekend ze znajomymi robimy powtórkę po latach



kvg - Śro Lis 09, 2005 12:30 pm

Rawa chyba sobie radzi.

Nie tylko Rawa. City Rock przy Sokolskiej też jest full, ilekroć na PiPsie odwołają jakiś wykład. Problem tylko w tym, że otwierają dopiero o 11 i kiedyś przez pół godziny dobijaliśmy się do drzwi, zanim nas wpuścili.
Ale polecam, ceny jak wszędzie w centrum (trochę drogo, ale cóż zribć...), wystrój i muza niczego sobie, żarcie całkiem niezłe i Bazooka nieźle daje popalić...



absinth - Pią Lis 18, 2005 12:17 pm
wczoraj bylem w Dekadencji i musze przyznac ze dawno sie tak dobrze nie bawilem

u gory DJ
na dole karaoke

nie wiem jak tam jest na codzien ( weekend) ale jezeli tak jak wczoraj to goraco wszystkim polecam

Kato knows how to party



jacek_t83 - Pią Lis 18, 2005 12:43 pm
Dekadencja to moj drugi dom:)

W weekendy z tego co mi kolezanka mowila to jest full tak ze nie mozna miejsca znalezc, a najczesciej to robia jakies imprezy albo koncerty.
Natomiast jest to chyba jedyna knajpa ktora robi obrot w tygodniu. Kiedys bylem w srode wieczorem i bylo pelno ludzi! Szok!



MarcoPolo - Pią Lis 18, 2005 12:55 pm
Duzo ludzi w dni powszednie jest tez w Bellmerze i Hipnozie.
Bylem w Arkadzie. Cieeeeenko. :/



salutuj - Nie Lis 20, 2005 11:12 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



absinth - Nie Lis 20, 2005 3:12 pm
wlasnie dlatego pisalem ze nie wiem jak jest normalnie
ja bylem na imprezie zamknietej w pewnym sensie i bylo super



MarcoPolo - Nie Lis 20, 2005 3:57 pm
Aranzacja wnetrza na dole imho lipna jak.



Safin - Nie Lis 20, 2005 10:34 pm
Witam.

Wielki problem z knajpami i klubam w katowicach [jesli wogóle można go nazwać eilekim] jest z powodu kulejącej komunikacji! Mieszkam na os. Witosa. Już od godz. 17:00 mam chybam około 2 busy do siebie na godzinę. Nie chodzi mi oto ze zawsze chce sie podchmielic i wraca busem, ale czesto jest to po prostu niewygodne czekac na mroźie na transport.
Skandalicze jest natomiast to ze z nocnych busow mam w sumie tylko 0:20 i 1:40. Jesli chciałbym pobalowac w klubie jakos dluzej, to zostaje piechota [45minut-dosc czesty wariant ] lub tramwaj[ nieregularnie + wysiadam na Załężu--> 20 minut lekko do dojscia]. Gdyby busy były co 10 minut[ górne marzenie] lub gdyby ktos polożył nam wreszcie trmwaj - wiele osob z tego 30 kilku tys. osiedla by sie ruszyło. Spoleczeństwo zminia sie powoli, ale musi miec impuls do zmian. tym impulsem mogła by być lepsza, wygodnijsza komunikacja.

Dwa. Parkingi. Tez niezawsze jest super [mialem juz czesto problem stanac blisko wyzszego, spizu, mega nawet] - pomimo ze o tych [poźniejszych] godzinach raczej sa wolne miejsca to i tak czasem trzeba stanac duzo dalej. O bezpieczeństwie juz nie mowie, raczej go niema [choc auto nadal jakoś mam cale].

Trzy, na pocieszenie, bo źle nie jest. Kto był na mieście w dniu Meydeyu [ czy jak sie to tam pisze ] -10 lisopada?- ten widział ile jest chętnych do zabawy; spodek miała w sobie wtedy 9tys. ludzi, w mega był koncert HH, też pewnie z 500 osób się tam szwędało, do spiżu jeszce po 12 była wielka kolejka, wewnątrz tez pełno[ile tam wchodzi?] tak samow w WW, ludzie nie miescili sie na chodniku pod samym wejsciem do WW, wiec sporo młodzieży[przeważala tego dnia- dzieki darmowym wejściom dla studentów zapewne] stalo po drugiej stronie Matejki! W Genesis pełno, tak samo w sqandalu, nawet dawne metro-Rentgen też miał tłok raczej. Ludzie są, teraz się docierajmy.

Pozdrawiam



MarcoPolo - Nie Lis 20, 2005 11:41 pm
Komunikacja nocna u nas kwalifikuje sie do Strasburga a nawet Hagi.
Dlaczego miasto przy pomocy klubow nie mogloby zorganizowac nocnych co pol godziny, nawet jakis mniejszych busikow.



SPUTNIK - Śro Lis 23, 2005 6:57 pm

wlasnie dlatego pisalem ze nie wiem jak jest normalnie
ja bylem na imprezie zamknietej w pewnym sensie i bylo super


partyzantz ?



MarcoPolo - Pią Gru 09, 2005 11:48 am
A moze tak u nas?
Niektore knajpy nie maja nawet wentylacji i po prostu trzeba tam walczyc o zycie.

Koniec piwka z dymkiem?

Dzień Dobry - dodane 38 minut temu

W Polsce wycieczka do pubu czy dyskoteki właÂściwie musi skończyć się wdychaniem papierosowego dymu. Dlatego Pomorskie Towarzystwo Przeciwtytoniowe chce ułatwić życie niepalĹĄcym Polakom i oznakować przyjazne im lokale.

W krakowskich pubach i restauracjach papierosy można palić zazwyczaj bez ograniczeń.

REKLAMA Czytaj dalej

- Nawet jeÂśli wydzielono stoliki dla niepalĹĄcych, to dym z sĹĄsiedztwa i tak do nich dociera - mówi Klara, nauczycielka angielskiego i bywalczyni krakowskich lokali.

Jej zdaniem pubów, w których obowiĹĄzuje zakaz palenia, ze ÂświeczkĹĄ szukać...

- W niemal 36-milionowym narodzie jest 9,5 miliona palaczy - mówi Jolanta Jabłońska z antynikotynowej koalicji Tytoń albo zdrowie.

Pub z naklejkĹĄ

Pomorskie Towarzystwo Przeciwtytoniowe postanowiło zaczĹĄć chronić niepalĹĄcych przed wchodzeniem do zadymionych pomieszczeń klubów i barów. Skontrolowało ponad 120 trójmiejskich lokali gastronomicznych pod kĹĄtem traktowania w nich niepalĹĄcych. Okazało się, że jedynie 23 zasłużyło sobie na specjalne certyfikaty PTP "lokali przyjaznych niepalĹĄcym". Ich właÂściciele właÂśnie otrzymali naklejki z przekreÂślonym papierosem, które trafiĹĄ na drzwi wejÂściowe tych knajp.

Pierwsze efekty już sĹĄ. Pod koniec listopada w Soul Cafe we Wrocławiu wprowadzono zakaz palenia w całym lokalu. Zakaz dotyczy także pracowników.

Polska z zakazem

Polska była jednym z pierwszych krajów w Europie, który wprowadził restrykcyjne prawo ograniczajĹĄce możliwoÂść palenia papierosów w miejscach publicznych. Ale od połowy lat 90. wiele państw zdĹĄżyło uchwalić jeszcze ostrzejsze przepisy. W Irlandii czy we Włoszech obowiĹĄzuje całkowity zakaz palenia w urzędach czy pociĹĄgach. Podobnie jest w knajpach w Nowym Jorku. Przeciwnicy wieszczyli koniec branży gastronomicznej w mieÂście. Efekt? Więcej jest chętnych na prowadzenie nowych lokali, wzrosła też liczba klientów.

- We Włoszech zakaz akceptuje 80 proc. palĹĄcych. Tylko w ciĹĄgu roku liczba sięgajĹĄcych po papierosa zmalała o 8 proc. - mówi Iwona Damps-Kostańska.

Maciej Cnota

maccno@dd.pl

Palenie

- Aż 91 proc. Polaków popiera wprowadzenie ostrzejszych zakazów palenia w miejscach publicznych.
- WÂśród mężczyzn odsetek palaczy maleje (z 60 proc. przed 30 laty, do około 50 proc. pod koniec lat 90.), wÂśród kobiet jest stały.

Procenty ÂŚmierci

Przyznawane przez PTP certyfikaty "lokale przyjazne niepalĹĄcym" majĹĄ chronić goÂści przed biernym paleniem. Szacuje się, że tylko w 2001 r. w piętnastu krajach UE 50-100 tys. zgonów rocznie jest skutkiem biernego palenia. W 2004 roku "British Medical Journal" opublikował wyniki badań, z których wynika, że u dorosłych, którzy mieszkajĹĄ z palaczem, umieralnoÂść jest wyższa o 15 proc.

http://media.wp.pl/kat,39754,wid,811686 ... 128617.480



miglanc - Pią Gru 09, 2005 12:07 pm
Ja mam wrazenie ze wlascicielom klubow w Katowicach brakuje inwencji tworczej, albo ochoty na ciekawa aranzacje wnetrza. Wlasciwie to jak do tej pory widzialem tylko dwa typy knajp: "mgazyn starych mebli": Hipnoza, Gugu i Mega oraz "ceglany Londyn": Fortepian, Bob, Rawa i wiele innych. Tylko City Rock sie troche wyroznia, choc ta knajpa jest IMO pozbawiona klimatu.



Andrzej - Pią Gru 09, 2005 12:17 pm
mam kolege ktory chcialby zrobic knajpe w stylu pilarskim
zielona podloga fotele w ksztalcie przekrojonyc pilek na srodku bar
podwieszane siatki
rzutniki na sciane na ktorych mozna by ogladac relacje sportowe
podobaloby sie wam cos takiego?



jacek_t83 - Pią Gru 09, 2005 12:32 pm
Byloby to cs zupelnie innego. Musze przynac, ze pomysl brzmi ciekawie. Zastanawiam sie jakiego koloro moglyby byc sciany i jakie stoliki by najbardzej pasowaly.

A jesli chodzi o lane piwo to tylko i wylacznie tyskie jako ze jest sponsorem reprezentacji



Andrzej - Pią Gru 09, 2005 12:42 pm
stoliki tylko zielone wiadomo ze w naszej pilce wszystko rozstrzyga sie przy zielonym stoliku
oczywiscie suto zastawionym



jacek_t83 - Pią Gru 09, 2005 12:48 pm
po tych stolikach moznaby poprowadzic biale linie na wzor tych ktore sa na boisku, tak, ze zlaczajac stoliki wszystko zlozylo by sie w calosc.



MarcoPolo - Pią Gru 09, 2005 12:50 pm

mam kolege ktory chcialby zrobic knajpe w stylu pilarskim
zielona podloga fotele w ksztalcie przekrojonyc pilek na srodku bar
podwieszane siatki
rzutniki na sciane na ktorych mozna by ogladac relacje sportowe
podobaloby sie wam cos takiego?


Pewnie ze by sie podobalo!



Andrzej - Pią Gru 09, 2005 12:56 pm
a na scianach jakies grafitti sportowe
dodatkowo pilarzyki bilard
fajnie by bylo miec taka knajpe gdzies obok zakladow bukmacherskich



maciek - Pią Gru 09, 2005 1:04 pm
Każda knajpa z pomysłem na siebie jest mile widziana. Pomysł z piłką jest dobry. Przecież to sport masowy. Klientela na pewno będzie duża. Trzeba jedynie nie dopuścić do tego, aby dresiarze opanowali lokal. Można to osiągnąć sterując odpowiednio ceną piwa



MarcoPolo - Pią Gru 09, 2005 1:08 pm

a na scianach jakies grafitti sportowe
dodatkowo pilarzyki bilard
fajnie by bylo miec taka knajpe gdzies obok zakladow bukmacherskich


Niesamowite, chcialem to napisac!!! O zakladach bukmacherskich i pilkarzykach oraz PES i FIFIE na konsolach.

Apropos knajp sportowych jest 13, ale nie spelnia moich oczekiwan. Mozna dostac oczoplasow.



Andrzej - Pią Gru 09, 2005 1:12 pm
mozna by w takiej knajpie organizowac jakies turnieje sportowe na komputerach lub konsolach



absinth - Pią Gru 09, 2005 1:21 pm

a na scianach jakies grafitti sportowe
dodatkowo pilarzyki bilard
fajnie by bylo miec taka knajpe gdzies obok zakladow bukmacherskich


to graffiti to bym sobie podarowal

reszta pomyslu po prostu swietna



Andrzej - Pią Gru 09, 2005 1:35 pm
ale co jest nie tak z grafitti?



salutuj - Pią Gru 09, 2005 1:40 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



SPUTNIK - Pią Gru 09, 2005 1:41 pm
zamiast graffiti jakies zdjęcia piłkarskich wpadek ---> "Boska Ręka" Maradony reszta spox , żeby był klimat to powinny być jeszcze jakieś fajne drinki typu "Selekcjoner"



MarcoPolo - Pią Gru 09, 2005 1:42 pm
Ja bym widzial na 1 scianie pierdzielna fototapete na ktorej bylaby uwieczniony Ronaldinho w jednej ze swych genialnych akcji + kibice i Camp Nou w tle.
Albo tapeta Liverpoolu odbierajacego puchar.



Andrzej - Pią Gru 09, 2005 1:49 pm
mysle ze zielona podloga i zielone sciany to by sie troche gryzly



absinth - Pią Gru 09, 2005 2:49 pm
imo srednio by graffiti wygladalo do takiej knajpy a wydaje mi sie ze wiem co mowie bo siedzialem w "branzy"
na prawde dobre knajpy raczej nie korzystaja z graffiti jako formy wystroju wnetrza, co prawda byla taka moda gdzies od 96 roku przez pare lat ale na szczescie sie skonczyla



salutuj - Pią Gru 09, 2005 3:09 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



absinth - Pią Gru 09, 2005 3:22 pm
hehe rachunki by mogly byc dawane na zoltych i czerwonych kartkach ;P
albo menu



Andrzej - Pią Gru 09, 2005 3:27 pm
no no nie spodziewalem sie takiego odzewu



salutuj - Pią Gru 09, 2005 3:30 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Andrzej - Pią Gru 09, 2005 3:33 pm
samoboj to dobre ale sie teraz usmialem



absinth - Pią Gru 09, 2005 3:36 pm
samoboj to np bylby spirytus z Tabasco hahaha



salutuj - Pią Gru 09, 2005 4:18 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



settembrini - Śro Gru 14, 2005 8:45 pm
popyt na stricte pilkarski bar jest, pokusze sie nawet o opinie, ze mialby kolosalne wziecie. znam mase osob z hattricka (jakis serwis z menadzerem druzyn) ktore spotykaja sie prawie co tydzien (ludzie z katowic, tychow etc.), nie mowiac o potencjalnych klientach w dniu rozgrywek. miejsca doraznie serwujace mecze na wielkim ekranie, ktore na dzien dzisiejszy funkcjonuja, nie spelniaja oczekiwan (a jest ich kilka). zreszta czasem zdarza mi sie odbierac telefony z prosba o rade, dokad pojsc zobaczyc mecz (od znajomych odwiedzajacych swoje przyjaciolki w katowicach ).



Andrzej - Czw Gru 15, 2005 11:09 am
coraz bardziej sie przekonuje do tego pomyslu



Suchy - Czw Gru 15, 2005 11:32 am
Jeśli wszystko pójdzie dobrze to w niedługim czasie w centrum zostanie otwarta knajpa związana z klubem bliskim naszym sercom

ps. nie Bruno, nie z Ruchem



Andrzej - Czw Gru 29, 2005 2:52 pm
bylem sobie dzisiaj obejrzec knajpe sport club 13 w katowicach
i specjanie mnie nie zachwycila
pelno malych telewizorow zawieszonych pod sufitem to nie jest to komfort ogladania jest marny
wystroj knajpy to typowy standard + sportowe dodatki
ja nie wiem czy wszedzie musza byc te drewniane krzesla + zwykle stoliki?
niby sportowo a cos nie tak
maluski wybor piwa o jedzeniu sie nie wypowiem bo nie sprawdzalem
to taka zwykla restauracja chcaca udawac cos innego



MarcoPolo - Czw Gru 29, 2005 6:57 pm
Pelna zgoda, knajpa jest bardzo niedporacowana a w ta mnogosc telewizorow nietrafiona. Chyba dlatego trudno im o klientow.



Oskar - Czw Gru 29, 2005 11:05 pm

bylem sobie dzisiaj obejrzec knajpe sport club 13 w katowicach
i specjanie mnie nie zachwycila
pelno malych telewizorow zawieszonych pod sufitem to nie jest to komfort ogladania jest marny
wystroj knajpy to typowy standard + sportowe dodatki
ja nie wiem czy wszedzie musza byc te drewniane krzesla + zwykle stoliki?
niby sportowo a cos nie tak
maluski wybor piwa o jedzeniu sie nie wypowiem bo nie sprawdzalem
to taka zwykla restauracja chcaca udawac cos innego


Zaletą tą knajpy są natomiast częste odwiedziny sportowców, to przyciąga spore gromadki. Utarg mają, bowiem na ciekawsze mecze trzeba rezerwować stolik kilka dni wcześniej. Co do wyboru piwa - kiepski. Telewizory mi nie przeszkadzają, jest stereo.



Andrzej - Pią Gru 30, 2005 11:52 am
czy ktos z was studiuje na akademii ekonomicznej w katowicach?
i moglby mi napisac jak wyglada sytuacja z knajpkami i barami w tamtych okolicach?



MarcoPolo - Pią Gru 30, 2005 3:51 pm
Nie studiuje tam, ale wpadam od czasu do czasu. Mysle ze tamtejszy rewir rozrywkowy rozwija sie calkiem preznie. Jest to miejsce spotkan studentow i mieszkancow Zawodzia, Gwiazd itp ale zaglada tam tez duzo ludzi z innych stron, bo skomunikowanie jest calkiem przyzwoite. Jest bardzo fajny pub Sciana, z mila obsluga i pomyslami na wieczorki tematyczne, klub Poziom 3, jeden z najbardziej popularnych w miescie, wlasciwie funkcjonuje od srody do soboty, wieczory tematyczne, czasem 2 parkiety. Niedano reaktywowali studencka Arkade, na moj gust nic ciekawego ale pewnie milosnicy sie znajda. Arkada wspolpracuje z Poziomem 3. Jest jeszcze kameralna knajpka w podworzu na przeciwko wejscia do AE, restauracja z kebabami i mysle ze to nie koniec.

http://www.ultramaryna.pl/knajpainfo.php3?id=138



Wit - Pią Gru 30, 2005 5:11 pm
ta kameralna w bramie za moich czasów nazywała się "U Piotra"...ale najczęściej siedziało się w "Szkunerze" (z ogrodzonym ogródkiem przy Rawie)...zawsze był w rezerwie jakiś kuflolot na Gwiazdach
Ostatnio byłem w tym rejonie i raczej nic poza to co wymieniliśmy z Marco nie powstało
Studenci AE nigdy nie narzekali na brak miejsca, by towarzysko spędzić okienko lub wykład ....ale moi koledzy z UŚ już mieli z tym problem i najczęściej musieli dochodzić do centrum



miglanc - Pią Gru 30, 2005 5:31 pm
Kolo US jest chyba tylko Rawa Pub i tam siedza studenci, poza tym wiekszosc idzie do centrum, ale to akurat blizutko z US.



babaloo - Pią Gru 30, 2005 7:13 pm
Moim zdaniem bardzo brakuje knajp i klubu studenckiego blisko UŚ. W związku z tym, tereny UŚ są takie troche "przelotowe", (tak przynajmniej było jeszcze 2 lata temu). Może kiedyś powstanie taki klub (knajpy), w oklicach Wodnej. Jeżeli plany rewitalizacji tego terenu wypalą to będzie to idealne miejsce na knajpy.



kvg - Pią Gru 30, 2005 8:54 pm
No, co do knajp w okolicach UŚia to muszę się (niestety) zgodzić z Ljukiem.
Miejmy nadzieję, że coś powstanie. Ale to nie rozwiąże problemu z innymi wydziałami (coś już było w temacie o USiu - a konkretnie zgromadzenia wszystkiego w jednym miejscu...)
Ale jeśli chodzi o samą Rawę, to jak dla mnie jest bardziej niż OK . A wiem coś o tym, ostatnio bywam tam codziennie .
Polecam także Kredens niedaleko Granicznej i DH Belg (teraz po przebudowie, otwarli drugą salę).



absinth - Nie Sty 01, 2006 10:04 pm
w Rawie jest troche ciezkie powietrze



jacek_t83 - Pon Sty 09, 2006 12:15 pm
po sylwestrze, ktory mielismy zaszczyt razem z Salutuj spedzic w Krakowie, nasunela mi sie taka rzecz. jeszcze przed wyjazdem szukalem na necie informacji o pewniej knajpie i trafilem na ogromny portal na temat knajp w kraku, adresy, ceny, godziny otwarcia, zdjecia.
natomiast nie ma takiej strony na temat knajp w kato, troche informacji mozna znalezc na stronie ultramaryny, ale sa to marne informacje a wiekkszosci knajp nawet nie uwzglednili.
takie moje spostrzezenie noworoczne



absinth - Pon Sty 09, 2006 12:21 pm
teoretycznie jest portal o pubach restauracjach na Slasku

http://www.nawidelcu.pl/

ale nie wiem jak funkcjonuje



jacek_t83 - Pon Sty 09, 2006 12:31 pm
nie wiedzialem, ze Krakow i Warszawa sa na Slasku to jest chyba ogolnopolski portal. Nie uwzglednia tez "tanszych" knajp, ze tak sie wyraze, w wiekszosc lokali w kato, ktore tam zaprezentowano to imo droga jest, nie na kieszen zwyklego studenta czy szarego mieszkanca.
Poratal jest strasznie nie rowny.



Safin - Pon Sty 09, 2006 6:20 pm
http://clubbing.slask.pl/

http://www.bibainfo.pl/

http://www.ultramaryna.pl/index.php3

inne klimaty, ale w temacie



ptasiu - Pon Sty 09, 2006 10:21 pm

http://clubbing.slask.pl/

http://www.bibainfo.pl/

http://www.ultramaryna.pl/index.php3

inne klimaty, ale w temacie


No ja myśle że jak najbardziej w temacie... A tak wogóle to witam Od długiego czasu przyglądam się temu forum no i zdecydowałem się pomęczyć Was trochę swoimi uwagami A wracając do temetu to polecam stronkę http://www.bibainfo.pl/ w sposób 100% oddaje klimat clubbingu jaki panuje w Katowicach. Moim ulubionym klubem jest Sqandal, może dlatego że panują tam prawdziwie klubowe klimaty. Dla znawców tego rodzaju muzyki oczywiście godny zwrócenia uwagi jest INQubator



absinth - Pon Sty 09, 2006 10:33 pm
witamy



Pożar w katowickim Inqbatorze

aim 09-01-2006 , ostatnia aktualizacja 09-01-2006 20:26

Ponad dwie godziny 18 strażaków walczyło wczoraj z pożarem, który wybuchł w katowickim klubie Inqbator przy ul. Dworcowej. Spłonęło wyposażenie kuchni na zapleczu klubu. Straty wstępnie wyceniono na 10 tys. zł. Przyczyną pożaru było zaprószenie ognia przez pracowników pubu.



salutuj - Pon Sty 09, 2006 11:16 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



MarcoPolo - Nie Sty 22, 2006 3:59 pm
Pewnie wiekszosc zna ale warto podkreslic. Take cos by sie u nas przydalo, na stronie ciekawa fotogaleria :

http://www.fabrykatrzciny.pl/o_fabryce.php



Tequila - Pon Lut 06, 2006 7:59 pm
Nowe centrum wspinaczkowe w Katowicach

Krzysztof Jurga 05-02-2006 , ostatnia aktualizacja 06-02-2006 09:29

Z zewnątrz rudera, a w środku, zdaniem fachowców, najciekawsza ściana wspinaczkowa w Polsce. Mowa o nowym centrum alpinistycznym w Katowicach Ligocie

KATOWICE. Nowe centrum

Wspinaczka w kotłowni

Z zewnątrz rudera, a w środku, zdaniem zawodowców, najciekawsza ściana wspinaczkowa w Polsce. Mowa o nowym centrum alpinistycznym w Katowicach Ligocie

Marka Kaziora, Tomasza Palkę i Tomasza Wojciechowskiego łączy wspinaczkowa pasja. Poznali się ponad dziesięć lat temu. Wtedy nie było jeszcze sztucznych ścianek do wspinaczki. Jeździli więc na skałki, a żeby nie wyjść z wprawy, wspinali się na nieczynny transformator. Tak też nazwali centrum wspinaczkowe, które otworzyli pod koniec zeszłego roku w Katowicach Ligocie. Mieści się ono w hali po byłej kotłowni. Najpierw trzeba było wynieść stąd tony gruzu i śmieci, potem umyć mury. Instruktorzy sami zaprojektowali ściany do wspinaczki. Mają ponad 600 m kw. powierzchni. Swoich sił mogą spróbować tu zarówno amatorzy, jak i zawodowcy. Oprócz tradycyjnej wspinaczki z liną można tu trenować bouldering, czyli wchodzenia bez asekuracji po krótkich, ale bardzo trudnych fragmentach ściany.

Prasa alpinistyczna okrzyknęła ścianki w Transformatorze najciekawszymi w Polsce (niektóre są bardzo trudne technicznie).

- Chcemy, żeby ludzie przychodzili tu zamiast do kina. Postawiliśmy na komfort i bezpieczeństwo - mówią instruktorzy.

Transformator (ul. Medyków 2a) otwarty jest przez cały tydzień. Dzieci w wieku do 12 lat płacą za wejście 5 zł, dorośli - 8-17 zł. Instruktorzy udzielają bezpłatnych porad. Jutro ruszą tu sekcje wspinaczkowe (sportowa i rekreacyjna).

Więcej informacji:
www.centrumtransformator.pl



Safin - Pon Lut 06, 2006 9:30 pm
Otwarli nowy klub, w miejscu starego Clubo i Ego

Maska
plac Miarki ileśtam

Styl; muzyka raczej Jazz, planowane wiele koncertów.
Pierwszy był bardzo udany- Dorota Miśkiewicz - a potem była klasyczna potańcówka, wybór muzyki IMO b. dobry, zero techno, nagłośnienie nie zagłusza innych sal

Rozmiar raczej nie duży, jakos z 200 osób może, ale nie ilość a jakość

Wstęp na ogól płatny[około 10zł], selekcja

Ogólnie: 5 !



SPUTNIK - Pon Lut 06, 2006 9:53 pm
ma może ktoś płytką albo mp3 D. Miśkiewicz ? dużo o niej słyszałem natomieast jej jeszcze nie.

@safin a jak było na koncercie , jazz-pop czy coś ambitniejszego ?



absinth - Pon Lut 06, 2006 10:03 pm
warto by bylo wyprobowac



d-8 - Pon Lut 06, 2006 10:19 pm
co nalez zaznaczyc - w sobote wstep do klubu byl za free

poprzedni wlasciciele chyba lekko przesadzali z wejsciem, trzeba bylo sie liczyc z wydatkiem 10 do 15 zeta... jak za wjazd do piwnicy na zwykla potancowke to wg mnie bylo dosc sporo

kiedys w GW byl artykul o tym miejscu i kamienicy... ze ponoc duchy i w ogole dlatego zadna knajpa sie tam dlugo utrzymac nie moze...

moze w koncu sie uda ?



SPUTNIK - Pon Lut 06, 2006 10:21 pm
ja już od dawna postulowałem stworzenie przewodnika po katowickich knajpach jestem nawet gotów wziąć na siebie to ciężkie brzemię



absinth - Pon Lut 06, 2006 10:23 pm
ja juz w liceum sie za to wzialem i jak dotychczas badam material zrodlowy ze sie tak wyraze

@ Sputnik
sam pomysl jest bardzo fajny ale wymaga sporego zaangazowania i dobrego zdrowia ;P
a tak juz full powaznie
to pomysl jest ok
mozna to zrobic w formie np 10 lokali ktore polecamy



d-8 - Pon Lut 06, 2006 10:26 pm

ja juz w liceum sie za to wzialem i jak dotychczas badam material zrodlowy ze sie tak wyraze

moze zdobedziesz przydomek "empirator browarowy zawodowy" ???



Oskar - Pon Lut 06, 2006 10:29 pm

ja juz w liceum sie za to wzialem i jak dotychczas badam material zrodlowy ze sie tak wyraze

Będzie potrzebny Ci kiper.

Kiedyś też o tym myślałem, możemy zrobić coś podobnego do dodatków, które były w Newsweeku i dotyczyły największych miast (nas bodajże pominięto).



sqro - Wto Lut 07, 2006 11:22 am
słuchajcie lumpy, birbanty i ćmy barowe - wy tu takie dogłębne i szczegółowe badania empiryczno-organoleptyczne w rzeczonej materii prowadzicie, tymczasem w miejscu, gdzie moglibyście wyniki swoich jakże wytężonych prac upublicznić pusto.

Miejsce na przewodnik po knajpach jest jak znalazł na Wikitravel - ja dodałem miejsca które znam i lubie ale... juz troche wyrosłem z knajpingu wyczynowego.

Także prosze sie nie uchylać i namiary podawać wraz z krótkimi rzeczowymi opisami języku szejkspira - dla leniwych linki wprost do edycji:
Clubs
DRINK
i banalne EAT



d-8 - Pon Lut 20, 2006 3:31 pm
ostatnio mielismy zlot w dekadecji, jednej z katowickich knajp...
niestety i ta knajpa idzie w katowicka tradycje knajpiana i zaczyna pobierac myto ! ( pobierala moze wczesniej juz ale umknelo mi ? )

tyle tylko ze wjazd na impre tam byl rzedu 20 - 25 pln !

zreszta przy wejsciu do innych lokali czesto trzeba miec na "dzien dobry" od 8 do 15 zeta.

zastanawia mnie czy jest mozliwe aby ten trand odwrocic ? czy to jest w ogole mozliwe ?
fajnych i stajlerskich klubow w Kato i tak ze swieczka szukac a czesto i tak w srodku pustawo...

ja osobiscie przenosze sie na Krakow ( z ciezkim sercem ) ale juz przy wyjezdzie autem dwoch osob to sie bardziej oplaca gdyz w knajpach i klubach w kraku za wjazd sie przewaznie nie placi ( np w 'Cieniu")



miglanc - Pon Lut 20, 2006 3:49 pm
Coz Katowice chyba nigdy nie wyrosna ponad poziom prowincjonalnego przemyslowego miasta.

Ja sam na katowickie knajpy juz dawno temu postawilem krzyzyk. Wole prywatki w mieszkaniu, lub w knajpach "na prowincji" czyli w Mikolowie.

W tej chwili w Katowicach nie podoba mi sie ani jeden lokal. To co jest to albo styl "London Pub" i 90% knajp jest tak urzadzonych. Te nieliczne ktore staraja sie byc czyms wiecej, to sa knajpy snobistyczne jak Dekadencja albo Hipnoza - zero klimatu, bezgustny wystroj wnetrz i oplata za wstep.



ptasiu - Pon Lut 20, 2006 3:52 pm
A ja uważam że płatny wjazd to dobra sprawa. Proszę zauważyć że płatny wstęp zazwyczaj jest tylko w piątki i w soboty kiedy zazwyczaj w klubach są jakieś imprezy. To już tworzy pewnego rodzaju selekcje ( nie chodzi tu deklasyfikacje ludzi uboższych, bo Ci co nie mają kasy to zazwyczaj nie chodzą do lokali dow których trzeba mieć "pare" groszy w portfelu). Poedjrzewam że gdyby nie było tego wjazdu zaraz pół ludu z Załeża z własnym alkoholem opanowało knajpy, tak u nas w Katowicach niestety to wygląda.

Acha jeśli ktoś lubi klimaty klubowe to 25 w stołówce Uniwersytetu Śląskiego jest PRL Party ) 3 parkiety, masa dj ze Sztokholmu, Moskwy, Krakowa. To będzie wydarzenie muzyczne sezonu Powiedzcie wogóle co to za stołówka bo słyszałem ze bardziej PRL-owskiego miejsca w Katowicach nie ma. Nawet Bar Mleczny "U Michalika" się umywa! www.qultura.pl



miglanc - Pon Lut 20, 2006 3:55 pm
Katowice to najbardziej PRL-owskie miasto w Polsce - przeciez w tym miescie od czasow komuny prawie nic sie nie zmienilo. Wiec PRL-owski klimat mnie nie przyciagnie - w Katowicach mam to na kazdym kroku



babaloo - Pon Lut 20, 2006 4:34 pm


W tej chwili w Katowicach nie podoba mi sie ani jeden lokal. To co jest to albo styl "London Pub" i 90% knajp jest tak urzadzonych. Te nieliczne ktore staraja sie byc czyms wiecej, to sa knajpy snobistyczne jak Dekadencja albo Hipnoza - zero klimatu, bezgustny wystroj wnetrz i oplata za wstep.


Kompletnie nie zgadzam się co do Hipnozy. Kompletnie nie wiem na czym miałaby polegać snobistyczność tej knajpy. Klientela jest dokładnie taka sama jak w innych knajpach, a wystrój tani, moim zdaniem nawet zbyt tani (choć niezły - fajna jest trompka, bar i obracające się koła w "lożach" ). A przy tym knajpa ma niezłą obsługę, zróżnicowany cenowo i jakościowo alkohol i niezłe jedzenie. Jej największą atrakcją są jednak genialne koncerty. W niewielu knajpach w Polsce są tak ciekawe koncerty, często z pogranicza jazzu, muzyki etnicznej jak choćby w ostatnią sobotę Gilad Atzmon & Orient House Ensamble. Choć przyznam, że atmosfera jest troche gorsza niż była na koncertach na początku Hipnozy. Ale podsumowując to to jest jedyna w Katowicach knajpa na wysokim poziomie. Byłem tam zresztą z ludźmi z Holandii, którzy byli nią zachwyceni. Jedyną poważną wadą tego miejsca jest obskurna klatka schodowa.

Co do Dekadencji, to zgadzam się połowicznie, jest w niej coś czego nie cierpiałem w Szmyrowatej - pseudo dekadencki i pseudo artystyczny klimat. Ale mimo to dobrze sie tam czuje. Dobrze rokuje dla tego miejsca powstanie galerii Czakram.



miglanc - Pon Lut 20, 2006 4:47 pm
Wez mnie nie rozsmieszaj za ta Hipnoza. Raz na pol roku zrobia jakis koncert, i to jeszcze organizacyjna kaszana. A klimat w Hipnozie jest po prostu nadety. Nie lubie tego miejsca. W klimatycznym jazz klubie to koncerty powinny byc co tydzien i powinny opierac sie w minimalnym stopniu na gwiazdach.

Do tego dochodzi zalosna oblsuga - jak mielismy zlot forumowiczow to kelnerka byla wyjatkowo niemila.



SPUTNIK - Pon Lut 20, 2006 5:07 pm
iiii miglac nie histeryzuj zarówno hipnoza jak i dekadencja maja swoisty klimat , cóż ,że pseudo-artystyczny czy niby dekadencki ale własnie taki mają. gdyby chociaz w połowie miejsc w Kato było tak jak tam to nie byłoby powodów do narzekań.

a Stara Szmyra , cóż ['] . Było specyficznie , najlepiej wspominam te wieczory kiedy Kyks za kufel piwa wygrywał blusy ( na przemain z sztajgrem ) na pianinie.



miglanc - Pon Lut 20, 2006 5:14 pm
Na pewno Hipnoza ze swymi koncertami uatrakcyjnia zycie rozrywkowe Katowic. Jednak tej knajpie daleeeko do klimatycznosci. Wlasnie fakt, ze jest to taki rodzynek w Katowicach nadaje jej snobistycznej atmosfery - jak chcesz sie bawic "ambitnie" to idziesz do Hipnozy. Gdyby takich knajp bylo na peczki, to bylyby normalnoscia. Juz zaczynaja sie pojawiac knajpy w ktorych odbywaja sie koncerty, brakuje im jednak ciekawego wystroju wnetrza i "tego czegos". Czesto nawet gdy wlasciciele staraja sie cos tam stworzyc - jak w Rentgenie, to wylazi im sloma z butow ejsli chodiz o wystroj wnetrza, oferte drinkow, obsluge barmanska itp.



babaloo - Pon Lut 20, 2006 5:14 pm
Nie trafia do mnie argument, że wadą Hipnozy jest to, że koncertują tam gwiazdy (argument aktualny zreszta tylko gdy chodzi o polskich muzyków). Ja się cieszę, że koncertują tam dobrzy muzycy i nie musze na ich koncerty jeździc do Warszawy, albo do Trójmiasta.

Weź pod uwagę, że na takich koncertach knajpa niewiele zarabia i służą one jedynie jako promocja (Hipnoza organizuje je zresztą wspólnie z GCK), więc nie mogą się odbywać co tydzień, bo to nie organizacja not for profit.

Co do koncertów młodych zespołów, to niestety pomimo tego, że jest u nas wydział jazzu i muzyki rozrywkowej, to jakość lokalnych kapel (zwłaszcza jazzowych) jest kiepska.

Nie wiem na czym polega organizacjna kaszana koncertów w Hipnozie. Jest lepiej lub gorzej ale nigdy nie było tak, żebu nagłośnieniowcy schrzanili koncert jak to się wielokrotnie dzieje w innych miejscach (GuGalander, czy nawet Rialto - na Yeshe - jednym z pierwszych koncertów, które tam były). Ponadto, nie ma problemów z rezerwacją biletów, z reguły nie są drogie ..... Więc nie wiem o co Ci chodzi.

Nie wiem czemu uważasz, że klimat jest nadęty. Owszem ludzie nie wymiotują pod stołami i nie śpią potem pod nimi, ale takie knajpy już jakiś czas temu przestały mi się podobać.



absinth - Pon Lut 20, 2006 5:19 pm
Miglanc nie badz takim malkontentem
miales kiedys problemy na bramce z wejsciem czy co?
jasne ze Kato to nie Krakow jesli idzie o kluby i knajpy ale teksty o snobistycznej hipnozie czy deka sa troche smieszne dla mnie
z reszta gdyby mialy w sobie nutke snobismu to dla mnie to by bylo raczej na plus

snobistyczne to pare lat temu mogly byc stalowe magnolie w kraku czy prozak gdzie miales zabojcze ceny w srodku i ostra selekcje z prawdziwego zdarzenia na bramce ( i nie w stylu jakie masz buty haha... )
w Kato niczego takiego chyba nie ma



miglanc - Pon Lut 20, 2006 5:22 pm
@Babaloo jak byl koncert Mum -akurat lubie islandzka muzyke - to naglosnienie bylo tak kiepskie ze sami muzycy byli zniesmaczeni. Co do samych lokalnych zespolow znam takie ktore koncertuja w Krakowie Warszawie i innych miastach i ludzie sluchaja ich z przyjemnoscia. Tylko w Katowicach nie chca im pozwolic grac, bo u nas musza grac "gwiazdy". To jest wlasnie kwintesencja snobizmu.

Co do atmosfery to racz nie przekrecac moich wypowiedzi. Nigdzie w najmniejszym stopniu nie sugerowalem ze wole menelnie. Wole klimatyczne knajpy, nie lubie menelni, i nadetosci.

@Absinth - z tymi stalowymi magnoliami to racja, choc to juz jest wyzszy poziom snobizmu



babaloo - Pon Lut 20, 2006 5:23 pm


a Stara Szmyra , cóż ['] . Było specyficznie , najlepiej wspominam te wieczory kiedy Kyks za kufel piwa wygrywał blusy ( na przemain z sztajgrem ) na pianinie.


W Szmyrze denerwował mnie właściciel. Kiedyś na przykład usiłował przekonać moją dziewczynę (obecną żonę ), że powinna się przesunąć o parę centymetrów, żeby lepiej się komponować w artystyczną atmosferę miejsca. I nie żartował Poza tym, klimat tego miejsca był maksymalnie destrukcyjny.

A propos Szmyry, pamiętacie taką knajpę "Po schodach" - działa przez krótki czas na Kościuszki (teraz jest tam mordownia), przeniosło się tam na pewien czas towarzystwo ze Szmyry.



babaloo - Pon Lut 20, 2006 5:33 pm

@Babaloo jak byl koncert Mum -akurat lubie islandzka muzyke - to naglosnienie bylo tak kiepskie ze sami muzycy byli zniesmaczeni. Co do samych lokalnych zespolow znam takie ktore koncertuja w Krakowie Warszawie i innych miastach i ludzie sluchaja ich z przyjemnoscia. Tylko w Katowicach nie chca im pozwolic grac, bo u nas musza grac "gwiazdy". To jest wlasnie kwintesencja snobizmu.

Co do atmosfery to racz nie przekrecac moich wypowiedzi. Nigdzie w najmniejszym stopniu nie sugerowalem ze wole menelnie. Wole klimatyczne knajpy, nie lubie menelni, i nadetosci.


Skoro lubisz islandzką muzykę to gdzie indziej mógłbyś ją usłyszeć jak nie w Hipnozie.

Nie byłem na tym koncercie więc nie mogę się wypowiedzieć w sprawie nagłośnienia. Co do naszych młodych kapel, które z powodzeniem koncertują w Warszawie i Kraku, to prosze napisz o jakie Ci chodzi. Pytam z ciekawości bo chętnie sie przejdę na koncert.

Z tą nadętością, to może przesadziłem, więc przepraszam



miglanc - Pon Lut 20, 2006 5:36 pm
Ech no dobra przekonaliscie mnie - kocham Hipnoze

Co do kanjp to duzo zalezy od tego jak dlugo dziala dany lokal. Atmosfera to cos co sie tworzy bardzo dlugo. Mysle ze Hipnoza ma szanse stac sie klimatyczna.

Co do samych "mordowni" nie bylbym taki krytyczny - jazz, czy tango narodzily sie w takich miejscach, a dzis jest to muzyka elit. Ironia losu.



d-8 - Pon Lut 20, 2006 8:36 pm

To już tworzy pewnego rodzaju selekcje ( nie chodzi tu deklasyfikacje ludzi uboższych, bo Ci co nie mają kasy to zazwyczaj nie chodzą do lokali dow których trzeba mieć "pare" groszy w portfelu). Poedjrzewam że gdyby nie było tego wjazdu zaraz pół ludu z Załeża z własnym alkoholem opanowało knajpy, tak u nas w Katowicach niestety to wygląda.



nie zgodze sie w kwestii selekcji, zamiast placic - to przy wejsciu moze stac selekcjoner(ka) i nie wpuszczac motlochu, poza tym to 'pol ludu' z Zaleza ( tam mieszkaja tez wporzo ludki ) uczeszcza do swoich 'piramid' i 'egiptek' i tego typu przybytkow - wiec na pewno nie zauroczy ich jakis house-music czy cos z ciekawszych elektronicznych brzmien - automatycznie odpadaja.

A co do imprezy na stolowce studenckiej, to o ile sie nie myle, to niektorzy z tych ktorzy beda grac na imprezie w Kato w sobotni wieczor ( pani DJ z Rosji na przyklad ) to w piatek graja w Kraku - w Kraku wstep jest za free, a u nas 'za oplata' . Wszystkim ktorzy sie wybieraja w Kato zycze dobrej zabawy, ja bede sie raczyl tymi samymi dzwiekami bez oplaty wstepnej w piatek w Krakowie



jacek_t83 - Śro Lut 22, 2006 12:37 pm
Jak wiadomo kultura wina w Polsce jest w powijakach, malo sie o niej pisze i mowi. Ludzie, ktorzy sie tym zajmuja uwazani sa z snobow itp
Natomiast Katowice moga sie pochwalic jednym z najlepszych specjalistycznych sklepow winiarskich, mianowicie Winiarnia Burgundia, na 3 Maja 23 i w biurowcu Chorzowska 50, chyba jeszcze w Altusie tez maja siedzibe.

A teraz info:
VII KLUB KONESERA "PINO NOIR NA BEZDROŻACH"

VII Klub Konesera odbędzie się w budynku Kinoteatru Rialto w niedzielę 26 lutego o godzinie 18:00. Prosimy o rezerwację miejsc pod nr. tel. 032 253 75 19.

Organizatorami Klubu są: wortal internetowy nawidelcu.pl, winiarnia "Burgundia" oraz Kinoteatr Rialto.
Patronat prasowy: "Echo Miasta" Katowice i "Biznes Śląski".
Źródło

Z tego co wiem bilety kosztuja 25 zeta.



MarcoPolo - Śro Lut 22, 2006 5:40 pm
Podstawowa roznica miedzy Katowicami a cywilizowanym swiatem jest taka ze w tym drugim w co drugiej knajpie jest parkiecik i miuzik pod tance i 0 oplaty za wjazd. I w tygdniu sie tez tanczy i spiewa. U nas knajpy(nie mowimy o klubach i dyskotekach) z densflorkiem na palcach do policzenia.



settembrini - Czw Lut 23, 2006 6:21 pm

Podstawowa roznica miedzy Katowicami a cywilizowanym swiatem jest taka ze w tym drugim w co drugiej knajpie jest parkiecik i miuzik pod tance i 0 oplaty za wjazd. I w tygdniu sie tez tanczy i spiewa. U nas knajpy(nie mowimy o klubach i dyskotekach) z densflorkiem na palcach do policzenia.

popyt rodzi podaz. gdyby akademiki byly w centrum, albo przynajmniej dojazd do nich w godzinach nocnych byl sprawny, sytuacja bylaby z pewnoscia inna.



settembrini - Czw Lut 23, 2006 6:34 pm

Wez mnie nie rozsmieszaj za ta Hipnoza. Raz na pol roku zrobia jakis koncert, i to jeszcze organizacyjna kaszana. A klimat w Hipnozie jest po prostu nadety. Nie lubie tego miejsca. W klimatycznym jazz klubie to koncerty powinny byc co tydzien i powinny opierac sie w minimalnym stopniu na gwiazdach.

Do tego dochodzi zalosna oblsuga - jak mielismy zlot forumowiczow to kelnerka byla wyjatkowo niemila.


kazdy ocenia wedle swoich gustow i oczekiwan. akurat co do elektro i hipnozy mam jak najlepsza opinie, ale byc moze dlatego, ze znam adama i wiekszosc barmanek wiec nic zlego mnie tam nigdy nie spotkalo. muzycznie to jedno z lepszych miejsc w tej czesci europy. wystarczy podsumowac liste koncertowa ostatnich 6 miesiecy- same koncerty najwyzszej proby i sporo eksperymentow. jamie lidell (warp rec.), flanger, kid koala, jelinek & kosmicher pitch, donna regina, stereo total, bill frisell to osoby, ktore wymienia sie jednym tchem. pol polski zazdrosci nam tych miejsc. a niegdysiejsze juz koncerty amona tobina, skalpela czy ltj bukema przeszly juz do legendy. za pol godziny zaczyna sie urodzinowy koncert mik. musik, a za kilka dni apparat. 16 marca wyczekiwany przeze mnie koncert forss i micatone. az sie doczekac nie moge. nie wspomne o wielu innych koncertach z ostatnich 3 miesiecy. zazwyczaj na takie wydarzenia trzeba jechac do berlina albo wiednia. co do dekadencji sie wypowiadal nie bede, bo to dla mnie miejsce jakich wiele.



d-8 - Pon Lut 27, 2006 7:30 pm
Wracajac w niedziele rano ( po nocy z soboty na niedziele ) z wojazy nocnych po przybytkach katowickich nie dalo sie nie zauwazyc bardzo duzej liczby ludzi ( mlodych ) wracajacych z imprez ( okolo godz 5.30 ). Wiadomo - byly ostatki - ale mimo wszystko, stanowiska autobusowe przed dworcem byly praktycznie zapelnione jak w dzien ! Bylem bardzo zaskoczony. Rowiniez sporo ludzi bylo/szlo/wracalo w okolicy Rynku i na Mickiewicza oraz Stawowej

Cieszy to bo powiem Wam, ze czulo sie troche taki 'powiew Wroclawia' heh lub Krakowa, to moze taki lekki powiew, tak na poczatek...
Nie widzialem ostatnimi czasy takiej ilosci ludzi w miescie o tej porze.

W kazdym razie widac bylo ze chetnych do zabawy nie brakuje. Trzeba tylko - tak jak juz tu wiele razy pisalismy - scalic knajpiane rewiry w centrum ( tu widze role UM przy preferowaniu knajp przy wynajmie pomieszczen w okolicach Staromiejskiej i tych okolicznych ulic )

Nie jest zle, moze byc znacznie lepiej.

Jutro sledzik jest ???? ( bo kalendarz mi nawala lekko... )



salutuj - Pon Lut 27, 2006 7:47 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Wit - Pon Lut 27, 2006 9:08 pm
Hehe...ostatki w Katowicach...chiałem towarzystwo z pracy zabawić w metropolii, ale z powodu braku miejsc w wiekszości odwiedzonych knajp, wróciliśmy do Siewierza
Nie wiem, czy to dobrze czy źle....



Safin - Pon Lut 27, 2006 9:08 pm

z drugiej strony to może być na skutek dość sporego dynamizmu spadku poziomu edukacji w porównaniu do innych regionów kraju

Mógłbyś wyjaśnić o co Ci chodziło innymi słowani- bo nie wiem czy dobrze zrozumiałem Twoje intencje.

A co do ilości chetnych do zabawy to od dwana wiadomo, że ich nie brakuje. Rekordowe zyski klubów WW czy Spiż o tym dobitnie świadczą. Brakuje połączeń, centralizacji, i kilku innych elementów. Temat był już dość wyczerpująco opisany, więc kończę.



salutuj - Pon Lut 27, 2006 9:40 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Safin - Wto Lut 28, 2006 7:50 am
Jakoś nie widzę by te sprawy się znacząco wiązały; wzrost ilości imprezowczów i knajp, wraz z spadkiem poziomu edukacji. Bo inaczej skąd wzięła by się moda na wszystkie "studenckie wieczory" albo dla kogo miały by być nowsze, drogie kluby jak np Dekadencja? Na dzieciakach sie nie wyżyje, bo raz że one czesto nie maja kasy, a dwa, że kary za sprzedaż alkoholu dla nieletnich sa dość spore.



SPUTNIK - Śro Mar 08, 2006 6:07 pm
Powstaje nowa knajpa/kawiarnaia/restauracja na rogu Sokolskiej I Chopina , z tego co widziałem całkiem pokaźnych rozmiarów ;] Dzielnica rozrywki rulezzz ;]



absinth - Śro Mar 08, 2006 8:09 pm

nic nie trzeba formalnie przenosić , żeby stworzyć sprawnie działający system placów miejskich i kwartałów gdzie mozna isc na kawę , na obiad/kolacje i na imprezę. Taki kawiarniano - resturacyjny kwartał to okolice dworcowej , natomiast imprezowy to okolice sokolskij - sobieskiego. Rynek na placu wolności to pomyłka , za blisko załęże...
otoz to
na Mariackiej wydaje mi sie ze tez powinno powstac troche knajp zwlaszcza jezeli kiedys sie uda na ul Wodna Pawla i Gornicza zbudowac te akademiki

to by bylo cos pieknego dla tej czesci miasta zwlaszcza jesli wziac pod ze w tym roku maja zaczal remontowac kosciol mariacki a i przeciez caly ten plac tez jest w planach rewitalizacji



MarcoPolo - Śro Mar 08, 2006 8:33 pm
Moje marzenia zdobywaja Everest, marze zeby bylo kilka zakatkow imprezowych/restauracyjnych/kulturalnych.



jacek_t83 - Czw Mar 09, 2006 9:38 am
W Dekadencji remontuja ta trzecia sale, na pietrze gdzie jest bar Zamkneli na amen i cos tam dlubia i kuja



SPUTNIK - Czw Mar 16, 2006 1:49 pm
Katowice: Spór o kamienicę
Nie ma recepty na to, jak państwo powinno załatwiać sprawy ze spadkobiercami dawnych właścicieli zabytkowych nieruchomości. Stanisław Wojtasiński, spadkobierca współwłaściciela zabytkowej kamienicy przy ul. Warszawskiej 5 chce, by miasto podzieliło się z nim budynkiem. Urzędnicy zapowiadają, że nigdy nie zgodzą się dać mu pomieszczeń Kryształowej.
Kamienica jest jednym z symboli miasta. Działa tu kawiarnia Kryształowa - miejsce kultowe i z historią. Okoliczna śmietanka - przedsiębiorcy i inteligencja - przychodziła tu na kawę już sto lat temu. Wtedy kawiarnię prowadził Liborius Otto. W latach 20. zeszłego stulecia jej właścicielem został Stanisław Beszczyński, a po wojnie kawiarnię prowadziła jego żona Aniela. Dręczona domiarami zdecydowała się oddać lokal państwu. To właśnie wtedy lokal ochrzczono mianem Kryształowa, od kryształowych żyrandoli zawieszonych w kawiarni.

Niedawno pojawił się spadkobierca, który rości sobie prawa do jednej trzeciej udziałów z budynku. Mężczyzna chce podziału budynku i pieniędzy za to, że miasto przez lata pobierało tu czynsze. Gmina nie godzi się, aby dostał pomieszczenia Kryształowej, ale również na wysokość sumy, której zażądał spadkobierca. Urzędnicy policzyli bowiem, że chce on więcej, niż miasto zarobiło na czynszach. Miasto planuje remont obiektu i nagłośnienie jego historii. Spadkobierca chce uzyskiwać profity ze swej własności. Spór rozstrzygnie sąd.

Jednak jeszcze przed wyrokiem spadkobierca zapowiada podniesienie czynszów. Chce do 100 zł podnieść czynsz, który teraz wynosi 6 zł. Słuszne są starania prawowitego właściciela do odzyskania tego, co jest mu należne. Jednak kogo będzie stać, na taką podwyżkę opłat? Może ona spowodować, że z budynku zniknie świetnie znana kawiarnia z tradycją – Kryształowa – wizytówka miasta. Na jej miejsce pojawi się lokal jednej z ogólnoświatowych sieci z ogromnym kapitałem. Tylko, że Kryształowa jest jedna i niepowtarzalna, a lokale popularnych sieci są identyczne, czy znajdują się w Katowicach, Berlinie czy Waszyngtonie.

Opracowała na podstawie materiałów Gazety Wyborczej i Rzeczpospolitej: Marta Rudnicka

http://www.architekci.pl/prasa/index.ph ... =1946&od=0



MarcoPolo - Czw Mar 16, 2006 2:40 pm
http://www.ultramaryna.pl/miejsce.php3?id=139

W piatek otwarcie nowej knajpy na Gliwickiej, na przeciwko Punktu 44.
W sobote wieczorek z Pajtonami.



jacek_t83 - Czw Mar 16, 2006 2:43 pm
Hehe Marco czy ty cos nam tutaj sugerujesz??



MarcoPolo - Czw Mar 16, 2006 2:55 pm
Hheheheeeeee
Nie, przypadkowo przechodzilem( z tragarzami) i wpadlem do lokalu na rekonesans. Fajnie ze wylegla sie nowa knajpa na mapie kulturalnej Katowic i cieszy ze wlasnie Zaleze.
Apropos sugerowania, chyba tam wpadniemy w Sobote z Divina min. Zapraszamy.
Ps. Szkoda by bylo wielce oryginalnego klimatu krysztalowej.



d-8 - Pią Mar 17, 2006 4:29 pm
jakies wiecej info odnosnie tej knajpy na Gliwickiej ? jakis danceflorek tam bedzie ? jakie klimaty ogolnie ?

@ krysztalowa - to fantastyczny zyjacy skansenik jest i tego nie powinno sie ruszac, ta nasza 'krysztalowa' to prawie jak sukiennice w Krakowie hehehehee



DivinaCommedia - Pią Mar 17, 2006 5:39 pm
Dzisiaj jest Święto Irlandii i wszystkich jej miłośników. A tu się okazuje, że w Katowicach olbrzymie braki mamy jeżeli chodzi o imprezy z tej okazji. Co mnie bardzo smuci. Tym samym zmuszona jestem celebrować imieniny Patryka w knajpie nieirlandzkiej - ale z Guinessem -
Jutro w nagrodę, czeka mnie, brytyjski wieczór z Pajtonami jak to mówi Marco...



maciek - Pią Mar 17, 2006 6:13 pm
Skoro Marco coś sugeruje, to znaczy, że coś sugeruje. A skoro sugeruje, co już udowodniono w pierwszym zdaniu to należy mu zaufać i zasugerować innym pojawienie się tam



d-8 - Pią Mar 17, 2006 6:16 pm

Dzisiaj jest Święto Irlandii i wszystkich jej miłośników. A tu się okazuje, że w Katowicach olbrzymie braki mamy jeżeli chodzi o imprezy z tej okazji. Co mnie bardzo smuci. Tym samym zmuszona jestem celebrować imieniny Patryka w knajpie nieirlandzkiej - ale z Guinessem -
Jutro w nagrodę, czeka mnie, brytyjski wieczór z Pajtonami jak to mówi Marco...


ale z tego co pamietam to knajpa irlandzka jest w Kato - w budynku GCK z boku... ( chyba ze juz nie istnieje, to sory )
ale wiem ze taka byla i bylo tam irlandzkie piwko i chyba nawet jakis Irlandczyk ta knajpe prowadzil.



maciek - Pią Mar 17, 2006 6:18 pm

Dzisiaj jest Święto Irlandii i wszystkich jej miłośników. A tu się okazuje, że w Katowicach olbrzymie braki mamy jeżeli chodzi o imprezy z tej okazji. Co mnie bardzo smuci. Tym samym zmuszona jestem celebrować imieniny Patryka w knajpie nieirlandzkiej - ale z Guinessem -
Jutro w nagrodę, czeka mnie, brytyjski wieczór z Pajtonami jak to mówi Marco...


ale z tego co pamietam to knajpa irlandzka jest w Kato - w budynku GCK z boku... ( chyba ze juz nie istnieje, to sory )
ale wiem ze taka byla i bylo tam irlandzkie piwko i chyba nawet jakis Irlandczyk ta knajpe prowadzil.



SPUTNIK - Pią Mar 17, 2006 6:19 pm
Właściciel zmarł i knajpa jest zamknieta już niestety



jacek_t83 - Pią Mar 17, 2006 6:54 pm
Jak wlasciciel zmarl to ktos jeszcze ta kanjpe przejal, ale nie na dlugo. Wykonczyly go stawki za czynsz.



d-8 - Sob Mar 18, 2006 1:18 pm
wczoraj bylem w 'dekadencji' - grala m.in. Novika - bylo tyyyyle ludzia ze nigdy tyle ludzi tam jeszcze nie widzialem !! full !! klimat imprezy fajny a muza bardzo wporzo.
teraz czekac az jeszcze kilka takich 'deka' w tym rejonie otworza i bedzie GIT !



jacek_t83 - Sob Mar 18, 2006 1:25 pm
i znowu nie daliscie znac

Absinth a jak tam moja karta do Deka? A wlasciwie nie moja Chcesz zeby barmanki dalej sie ladnie do ciebie usmiechaly ??



MarcoPolo - Sob Mar 18, 2006 1:26 pm

wczoraj bylem w 'dekadencji' - grala m.in. Novika - bylo tyyyyle ludzia ze nigdy tyle ludzi tam jeszcze nie widzialem !! full !! klimat imprezy fajny a muza bardzo wporzo.
teraz czekac az jeszcze kilka takich 'deka' w tym rejonie otworza i bedzie GIT !


Miala grac w sobote...



d-8 - Sob Mar 18, 2006 1:45 pm

wczoraj bylem w 'dekadencji' - grala m.in. Novika - bylo tyyyyle ludzia ze nigdy tyle ludzi tam jeszcze nie widzialem !! full !! klimat imprezy fajny a muza bardzo wporzo.
teraz czekac az jeszcze kilka takich 'deka' w tym rejonie otworza i bedzie GIT !


Miala grac w sobote...



SPUTNIK - Sob Mar 18, 2006 2:00 pm
No wczoraj to wogóle było dużo ludzi na miescie . Może to patryk , a może się powoli po prostu zmienia na lepsze ?

btw. bedzie ktoś dzisiaj w tej nowej kanjpie na gliiwckiej o której Marco
pisał ? jak tak to bym podszedł późniejszym wieczorkiem zrobic mały rekonesans



absinth - Sob Mar 18, 2006 2:13 pm
pierwotnie sie wybieralem do Deka rozpoczynajac wieczor w RedPubie ale potem z powodow rodzinnych raczej nie wypadalo mi isc na impreze

at Jacek
karte mam



jacek_t83 - Pon Mar 20, 2006 4:45 pm
SZÓSTE URODZINY "ŚCIANY"

PUB "ŚCIANA"
Katowice ul.1 Maja 46
Dziś godz. 20:00



Do katowickiego pubu "Ściana" (ul. 1 Maja 46) przylgnęło sporo przyjaciół. A ich grono z każdym rokiem rośnie, choćby za sprawą czwartkowych karaoke. W poniedziałek 20 marca spotkają się wszyscy, by świętować 6. urodziny pubu. Będzie tort urodzinowy (wystarczy dla każdego gościa), konkursy z nagrodami, dużo dobrej muzyki i jak zwykle - fajna zabawa. Każdy, kto w tym dniu odwiedzi lokal, otrzyma kartę stałego klienta i może liczyć na promocje przy barze.

Uroczystości urodzinowe rozpoczną się o godz. 20.00 od ogłoszenia wyników urodzinowego konkursu na wiersz o "Ścianie". Wiemy, że uczestnicy pracują nad tekstami już od kilku tygodni.

Wstęp na imprezę jest bezpłatny; wcześniej radzimy zarezerwować stolik (tel. 032/314-03-34).

Wstęp wolny

za Katowice, Nasze Miasto
[hr]

ja tam jakos do sciany nigdy nie chodzilem, ale to pewnie dlatego ze nie po drodze mam



Wit - Pon Mar 20, 2006 5:10 pm
a ja chyba zaraz po otwarciu tam byłem... zamiast na wykładzie
pamiętam, że do piwa to chleb ze smalcem podawali...pierwszy raz się wtedy z tym spotkałem w Kato



jacek_t83 - Pon Mar 20, 2006 5:18 pm
chleb ze smalcem do piwa to kiedys w Velvecie dostalem, na Ligonia chyba to jest, jesli sie nie myle.
a jutro Wagary jakby sie komus nie chcialo isc na zajecia to prosze, od rana imprezy
[hr]
WAGARY 2006 W ARKADZIE

Arkada
Katowice ul. Bogucicka 14a
Jutro godz. 8:00

20 godzin zabawy, klubowe granie od rana do rana czyli Wagary 2006.,br>
Impreza dla wszystkich, którzy chcą cieszyć się z pierwszego dnia wiosny.
Impreza od 8:00 do 4:00 dnia następnego.

DJ's Meeting: Falcon, Żelazny, Mike & Rost po raz pierwszy razem.

Open Decks czyli "Jesteś DJ'em? pokaż co potrafisz!"
Muzyka: czarna, klubowa oraz oldies.

Trzy wiosenne drinki w promocji.

Wstęp wolny od godz. 8:00 do 19:00

Od 20.00 "Szansa na debiut" koncert zespołu Jedyny Sensowny Wybór (bilety: 4 zł).

za Katowice, Nasze Miasto
[hr]
WAGARY NA POZIOMIE

Poziom 3
Katowice ul. 1 Maja 33
Jutro godz. 8:00

za Katowice, Nasze Miasto
[hr]



absinth - Pon Mar 20, 2006 9:29 pm
Ja do sciany w liceum chodzilem. calkiem przyjemnie bylo



d-8 - Nie Kwi 09, 2006 1:07 am
YO !
Dzis bylem w 'dekadencji', wlasnie wrocilem. Uwielbiam sie tam 'chańbić' ;-)
Ten klub wyrasta na wazny punkt w miescie jesli idzie o rozrywke i imprezy.
Dzis byla Novika - impra byla przednia na maxa ! W klubie full ludzia, atmosfera lajtowo-najsowa :-)))

Polecam wszystkim tym, ktorzy spragnieni sa dobrego bitu i dobrej zabawy.

Cieszy to, ze w Kato sa takie miejsca



jacek_t83 - Nie Kwi 09, 2006 8:10 am

YO !
Dzis bylem w 'dekadencji', wlasnie wrocilem. Uwielbiam sie tam 'chańbić' ;-)
Ten klub wyrasta na wazny punkt w miescie jesli idzie o rozrywke i imprezy.
Dzis byla Novika - impra byla przednia na maxa ! W klubie full ludzia, atmosfera lajtowo-najsowa :-)))

Polecam wszystkim tym, ktorzy spragnieni sa dobrego bitu i dobrej zabawy.

Cieszy to, ze w Kato sa takie miejsca


przydala sie karta ??

a zlotowa ekipa w sladzie Plotter, Babaloo, Marek i ja(cek) wpadla po posiedzeniu w Camelocie do Pretekstu. Tez calkiem fajnie. Ja z Poltterem podziwialismy lampy



babaloo - Nie Kwi 09, 2006 8:32 am
Ja i Marek poszliśmy jeszcze do Hipnozy, ale z perspektywy dzisiejszego dnia myślę, że to już było o jeden most za daleko



SPUTNIK - Pon Kwi 10, 2006 5:44 pm
powstała nowa-stara knajpa w "moim" kwartale

pub Żart - "sport na zywo" - w miejsce Incognito

www.pubzart.pl



jacek_t83 - Pon Kwi 10, 2006 5:48 pm
^^ czy to żart ??



maciek - Pią Kwi 14, 2006 8:39 am
Pytanie: Gdzie w Wielką Sobotę będą otwarte jakieś kawiarnie?
Wyjaśnienie: Muszę "dokonać" spotkania właśnie przy kawie w ten jakże świąteczny dzień i nie mam pojęcia, czy
a) kawiarnie, knajpy będą otwarte we wczesnych godzinach popołudniowych,
b) gdzie można w sposób elegancki i kulturalny napić się kawy?

Z góry dziękuję za odpowiedź,
Maciek



SPUTNIK - Pią Kwi 14, 2006 9:27 am
ad 1. www.ultramaryna.pl --> spis lokali w kato ---> telefon w ręke i wiesz wszystko

ad2. polecam Gaudiego na Wawelskiej



jacek_t83 - Pią Kwi 14, 2006 9:31 am

ad 1. www.ultramaryna.pl --> spis lokali w kato ---> telefon w ręke i wiesz wszystko


a jak niektorym wiadomo Maciek moze nie ma skrzypiec ale ma telefon

na pewno lokal w Hotelu Monopol bedzie czynny



DivinaCommedia - Pią Kwi 14, 2006 9:37 am
Również polecam Gaudi na Wawelskiej. Przepyszna kawa jest też w Coffee Heaven (czy coś takiego) w Altusie na dole. To drugie powinno być otwarte w dniu jutrzejszym.



maciek - Pią Kwi 14, 2006 9:54 am
Dzięki. Gaudi jest ok, jest klasą samą w sobie, ale akurat szukam czegoś innego/nowego



absinth - Pią Kwi 14, 2006 9:55 am
wszystko zalezy jaki charakter bedzie mialo spotkanie
ale Gaudi wydaje sie optymalny



maciek - Pią Kwi 14, 2006 10:11 am

wszystko zalezy jaki charakter bedzie mialo spotkanie
ale Gaudi wydaje sie optymalny


A Wy tylko o jednym



absinth - Pią Kwi 14, 2006 10:13 am
hehehe no nie wiem nie wiem
myslalem ze spotkanie bedzie mialo charakter biznesowy ale glodnemu chleb na mysli ;P



DivinaCommedia - Pią Kwi 14, 2006 3:32 pm

Pytanie: Gdzie w Wielką Sobotę będą otwarte jakieś kawiarnie?
Wyjaśnienie: Muszę "dokonać" spotkania właśnie przy kawie w ten jakże świąteczny dzień i nie mam pojęcia, czy
a) kawiarnie, knajpy będą otwarte we wczesnych godzinach popołudniowych,
b) gdzie można w sposób elegancki i kulturalny napić się kawy?

Z góry dziękuję za odpowiedź,
Maciek


http://katowice.naszemiasto.pl/gastrono ... 0b7f80f115

Myśle, że tutaj jest coś czego szukasz



DivinaCommedia - Śro Kwi 19, 2006 5:47 pm
W Katowicach na Placu Wolności otwiera się nowa pubo - restauracja. Będzie nosić nazwę Zakonnicy. Znajduje się między wyjazdem na Sokolską a Gliwicką



salutuj - Śro Kwi 19, 2006 7:49 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



d-8 - Śro Kwi 19, 2006 8:49 pm

W Katowicach na Placu Wolności otwiera się nowa pubo - restauracja. Będzie nosić nazwę Zakonnicy. Znajduje się między wyjazdem na Sokolską a Gliwicką

i fajnie !
ja bym caly plac Wolnosci 'zaknajpil' tam gdzie pzu - knajpa, tak samo w miejscu miesnego, stomatologow, sklepu z rowerami i sądu ! wszedzie knajpy !



maciek - Sob Kwi 29, 2006 8:09 am
Od 12 kwietnia w miejscu dawnego Irish Pub na tyłach GCK na ulicy Sienkiewicza znajduje się nowy klub muzyczny 2B3 (To Be Free).

Kilka fotek ze strony lokalu:






Kto chętny dziś(sobota 29.04.2006) na piwko:)?



Wit - Sob Kwi 29, 2006 8:15 am
Hehe...jutro raczej, bo wracam na chwile do Metropolis...chyba majowy zlot trzeba zacząć organizować



salutuj - Sob Kwi 29, 2006 10:06 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



MarcoPolo - Sob Kwi 29, 2006 10:23 am
Eheheheh dobre Salutuj.
Apropos czesci z bilardem, mogalby byc oddzielona od czesci sali jakas kotara czy czyms. Ale tez mi nie pasuje tam gdzie jest, zostalo jak bylo w Morganie.
Ogolne wrazenia raczej pozytywne, ksztaltuje sie centrum rozrywkowe konkurencyjne do tego w okolicach Gliwickiej.



maciek - Sob Kwi 29, 2006 1:30 pm

Wczoraj z Brunem odnieslismy wrazenie ze sciaga ta knajpa przestepków. Tzn jacyś groźni chłopcy którzy na wszelki wypadek noszą kastety w tylniej kapsie. ciekaw jestem jak sie siedzi z takim kastetem w kieszeni. może to specjalnie żeby się odcisnął na materiale by, tak jak wczoraj, bylo widac ze gosc posiada ów

No to reklamy knajpie nie zrobiłeś. Cóż, każdy ma prawo nosić w gaciach co chce



Strona 1 z 10 • Wyszukiwarka znalazła 2319 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10