ďťż
 
[Katowice] Knajpy i kluboknajpy





babaloo - Pon Sie 06, 2007 8:07 pm
Odwołanie się radnych do przykładu Ostrawy ma sens o tyle, że jest to jakiś symbol, że jednak można tylko trzeba mieć inne podejście niż nasze władze uosabiane przez prezydenta Lutego.

Ale z drugiej strony, to pisanie listów do burmistrza Ostrawy wydaje mi się dziwne, bo niektóre rozwiązania są dość oczywiste, wałkowane chociażby na tym forum już od lat. Komunikacja nocna, ulgi dla prowadzących knajpy, postawienie na ulicę knajp itd. to dość proste sprawy. Ale może żeby je realizować trzeba pokazać, że inni tak robią i za to plus . I w ogóle plus za to, że ktoś dostrzegł, że knajpy są czymś ważnym w mieście. Dotychczas traktowano je jak zło, którego się nie da wyplenić, ale trzeba mu utrudniać życie. To jest przełom

@Absinth
Może Cię pocieli ale i tak brzmi sensownie .




salutuj - Pon Sie 06, 2007 8:11 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



d-8 - Wto Sie 07, 2007 5:30 pm

Ale z drugiej strony, to pisanie listów do burmistrza Ostrawy wydaje mi się dziwne, bo niektóre rozwiązania są dość oczywiste, wałkowane chociażby na tym forum już od lat.

i tak i nie. bo z jednej strony fakt - to rzeczy oczywiste sa i nie trzeba nigdzie pisac, dzwonic, pytac itd

ale z drugiej - na niektorych tylko jakies formalne chore listy, korespondencja, wymiany notek i tego typu gesty i dzialania zmuszaja do jakiegokolwiek myslenia i dzialania. dziwne/przykre - ale wezmy poprawke na to jakie ludki siedza na mlynskiej...

czasami wiec moze lepiej nie przejmowac sie metoda ale miec nadzieje ze wynik i efekt koncowy beda po naszej mysli



caterina - Wto Sie 07, 2007 8:51 pm
Rondo Sztuki Kawiarnia Wielofunkcyjna

wstep wolny\selekcja(??)
kazdy czwartek sierpnia
cocktaile dla Pan za 5 PLN od 22.00

panie z GKW idziemy;)?

ps.cisza nocna chyba tam nie obowiazuje,mozna szalec,nie ma sasiadow,heh...




MarcoPolo - Wto Sie 07, 2007 9:26 pm
Jakies nowe dysko "las palomas" czy cos takiego na niebieskich blokach w ciagu tych budynkow w ktorych sie miesci City Rock.



macu - Wto Sie 07, 2007 11:01 pm
Maspalomas - Chorzowska 7B. Lokal niewielki, z tarasem, myślę, że przy odrobinie dobrej woli może być nienajgorzej. Czerwone, skórzane boksy, szkoda , że nie sofki, no ale z miejscem krucho. Prawdopodobnie pierwsza grubsza impreza w tą sobotę.





absinth - Czw Sie 09, 2007 11:25 pm
dziś byłem na otwarciu ponownym Marchołta na Warszawskiej

miejsce z potencjalem zwaszcza po rewitalizacji Mariackiej

na otwarciu glownie towarzystwo w wieku naszych rodzicow badz nieco mlodsze

plusem jest duzy ogrodek

w kazdym badz razie kolejny lokal wiec in plus



jacek_t83 - Pią Sie 10, 2007 7:56 am

miejsce z potencjalem zwaszcza po rewitalizacji Mariackiej

a kiedy to bedzie??



MarcoPolo - Pią Sie 10, 2007 8:00 am
Potencjalnie.



DivinaCommedia - Pią Sie 10, 2007 9:28 am
Niedawno, po kilkuletniej nieobecności, byłam w Rybniku. Zrobiliśmy z przyszłym m. takiego spontana i wiecie co? Miasteczko przepiękne, pełne życia, właściwie nim tętniące. Szkoda, że tak daleko od Kato...jednak można się tam zagubić w ilości knajpek, knajpeczek, klubów. Myślę, że warto pojechać i zobaczyć... a po drodze Mikołów :-)



absinth - Sob Sie 11, 2007 11:06 am
wczoraj tak troche na wariackich papierach wzielismy sie z Paniami z Echa Miasta na ich wyprawe na ostravska Stodolni
Panie zbieraly material do artykulu, a my bylismy na piwie w tym czasie hehe

ale mniejsza z tym
co do wrazen to ulica rzeczywiscie tetni zyciem, i nie ma co nawet szukac miejsca w Katowicach w ktorym moznaby bylo podczas szałbajnajt znalezc tyle ludzi. Natomiast sam poziom knajp to inna sprawa, chyba nie bylo zadnej, ktora by dorownywala np takiemu ArchiBarowi czy np hipnozie szeroko rozumianym klimatem
muzyka w wiekszosci to bylo raczej lubu dubu i przyznam, ze do czesci lokali w jakich tam wczoraj bylem, w Kato bym nawet nie myslal zeby zajrzec. Co nie zmienia oczywiscie faktu, ze i takie miejsca sa potrzebne...

tak na marginesie, srednio bym chcial, zeby np Mariacka byla takia kopiuj wklej wersja Stodolni z przyczyn opisanych wyzej, natomiast gdzies na Zalezu czemu nie



kaspric - Nie Sie 12, 2007 2:03 pm

Niedawno, po kilkuletniej nieobecności, byłam w Rybniku. Zrobiliśmy z przyszłym m. takiego spontana i wiecie co? Miasteczko przepiękne, pełne życia, właściwie nim tętniące. Szkoda, że tak daleko od Kato...jednak można się tam zagubić w ilości knajpek, knajpeczek, klubów. Myślę, że warto pojechać i zobaczyć... a po drodze Mikołów :-)

nie chcę umniejszać Rybnikowi, ale to trochę po części efekt "co nie nasze to lepsze ". Zresztą jadąc gdzieś często odwiedzamy wszystkie najlepsze kluby w mieście i mamy wrażenie, jakby od takich się tam jeszcze roiło - a to były wszystkie ))). Ja na przykład mam wrażenie, że w Kato jest mnóstwo super knajpek, w sumie tylko dzięki Archibarowi, a sądząc z Waszych relacji, to raczej narzekacie

Co do nowych knajpek - wczoraj byłem w Klubokawiarni PRL na Dubois (praktycznie obok Fabryki Drutu - widać, że to miejsce powoli zaczyna żyć... za kilka lat może być pięknie ). I lokal jest NIEZIEMSKI, nie było w Gl do tej pory czegos takiego. Byłem ze znajomym z Krakowa, który na moje "ten lokal jest taki, że wchodząc tu czuję się, jakbym wszedł do jakiegoś klubu w Krakowie" odpowiedział "ciężko znaleźć tak dobry klub w Krakowie" . Klub ma świetny klimat, nowoczesne wnętrza i mnóstwo elementów "rodem z PRL" w stylu plakatów "bądź czujny wobec wroga narodu" , ze stropu zwisa... przód Syrenki (i świeci lampami ), oczywiście jest spory parkiet, a lożami nie jest "napchane" (jest sporo przestrzeni). Muzyka to raczej hity disco/pop lat 80 i 90, ludzie średnia wieku ok 27lat i raczej klasa średnia. No i najpiękniejsze kelnerki w miescie .
Może ze wzgledu na muzykę lokal nie do końca dla mnie, ale mimo to chyba najlepszy w mieście. Wstęp w piątki i soboty 10zł (chyba, że przyjdzie się przed 20), panie darmo.



d-8 - Pon Sie 13, 2007 8:15 am
a w sobote robilismy 'rozruch' kawiarni w kopule. przy wejsciu byly dwa stoliki i byly zajete... natomiast w srodku bylo pusto...

natomiast lacznie z czasem zajelo sie jeszcze chyba 3-4 stoliki i to by bylo tyle na sobotni wieczor.

jak juz wczesniej bylo tu wspominane - jest troche za drogo za bardem, to po pierwsze. po drugie - wakacje to martwy sezon na knajpy w miesice ( co innego ogrodki ). a po trzecie trzeba dac troche czasu nowemu miejscu no i po czwarte studenci do miasta musza zjechac - tak wiec oby do pazdziernika i jesieni - wtedy sie obaczy co i jak sie kreci.



absinth - Pon Sie 13, 2007 10:03 am
w niedziele rano z babaloo, jego malzonka i catarina kontynuowalismy rozruch hehe
w sumie bylo wiecej osob niz w sobote wieczorem ale nie jakos dramatycznie wiecej



caterina - Wto Sie 14, 2007 8:05 pm
kto to jest catarina?

w niedziele było sporo osob,ktore zostały po obejrzeniu wystawy,głownie w wieku koło 40 lat(pozytywnie na maksa uwazam),a poza tym był był metalhammer festiwal co bardziej generowało ruch miz my;)

Panie!przypominam o czartkowych Ladies Nights,koktajle sa na serio efektowne i smaczne(tylko długo trezba czekac).od 22.



SPUTNIK - Wto Sie 14, 2007 8:23 pm

kto to jest catarina?


taka jedna forumowiczka co dużo mówi



caterina - Wto Sie 14, 2007 8:47 pm
@ SPUTNIK
very clever

a od paru dni wisi na opolskiej billboard z reklama klubu Metamorfozy.Podkreslaja,ze maja jedyne after party w Kato,w niedziele od 4 rano do 14.Moze bym sie i skusiła gdyby nie napis powyzej DYSKOTEKA.mam obawy,ze przyciagnie on imprezowiczow ze Spizu.ale zawsze to juz jakas wieksza promocja klubow,oby tak inne poszły za ciosem.



SPUTNIK - Pią Sie 17, 2007 7:17 pm



Czesi nauczą nas dobrej zabawy

Katowiccy radni chcieliby, żeby w mieście powstała dzielnica rozrywki na wzór Stodolni w czeskiej Ostrawie.
O gotową receptę poprosili burmistrza miasta. Jednak my zdobyliśmy ją wcześniej...



Michał Jędrzejek i Jakub Łukasiewicz to jedni z najmłodszych radnych w Katowicach. Nic dziwnego, że pomysł ożywienia centrum Katowic nocą wyszedł od nich. Za wzór wzięli czeską Ostrawę, miasto leżące 80 kilometrów od Katowic. – Bywałem w Ostrawie swego czasu, mieszkała tam pewna dziewczyna – zdradza radny Jędrzejek. Ale nie tylko dlatego uważa, że ostrawska ulica Stodolni, jest „rewelacyjnym miejscem”.
– Nocą w Katowicach czynnych jest jakieś 11 lokali, w których można potańczyć i jeszcze mniej tych, w których po godz. 23 można coś zjeść. To za mało – uważa radny. Dla porównania w Ostrawie, na samej Stodolni, jest aż 68 lokali czynnych nocą, z których połowa organizuje imprezy. – Nie sposób obejść wszystkich za jednym razem – zapewnia Jędrzejek. – Nie wyobrażam sobie, że nie było ingerencji władz miejskich w powstanie Stodolni.
Stąd pomysł, żeby skopiować gotowe rozwiązania z Ostrawy i przenieść je na rodzimy miejski grunt. – Na Mariacką, Dworcową i byłoby super, gdyby jeszcze na Gliwicką. Wtedy centrum by ożyło, bo teraz jest jak na Dzikim Zachodzie – po godzinie 22 tylko śmieci latają – mówi Jędrzejek. – Ja myślę, że to jakieś proste rozwiązanie. Może obniżenie czynszu w miejskich kamienicach dla wynajmujących lokale gastronomiczne, może zwolnienie z czynszu do wysokości wkładu poniesionego na remont lokalu? – zastanawia się.
Swoje pytania radni wysłali do burmistrza Ostrawy. Teraz czekają na odpowiedź. Na razie w Katowicach na ulicy Mariackiej, przeznaczonej na miejski deptak, do wyremontowanej kamienicy wprowadza się lokatorów, a ci protestują, że w sąsiednim klubie jest, szczególnie wieczorami, za głośno. W efekcie już mówi się o tym, że klub może zostać zamknięty. – Ubolewam, że Katowice muszą kopiować pomysły, ale jeśli są dobre, to trzeba je jak najszybciej wcielić w życie. Nie chcemy być sypialnią dla Krakowa – mówi Jędrzejek. Waldemar Bojarun, rzecznik magistratu i szef biura promocji miasta, o inicjatywie radnych wypowiada się z życzliwością.
– Centrum ma być przebudowane i cieszę się, że mamy taką szansę, żeby pewne rzeczy już teraz planować. Na razie na Mariackiej są problemy z mieszańcami, ale będziemy szukać rozwiązań, np. korzystając z wzorców czeskich – mówi. To nie byłby pierwszy taki przypadek. – Parę lat temu z Francji, z partnerskiego Saint Etienne, skopiowaliśmy pomysł na biuro obsługi mieszkańców, które dziś nie dziwi, ale przed 8 – 9 laty było nowością – dodaje Bojarun.

Wioleta Niziołek

plus my




Nasi na Stodolni 16.08.2007

Katowiccy radni chcą, żeby w mieście powstała ulica rozrywki na wzór Stodolni w Ostrawie. O sprawie piszemy od dwóch tygodni. Tym razem pojechaliśmy do Czech sprawdzić, czy to dobry pomysł


fot. Joanna Nowicka

Stodolni nocą przypomina nadmorski kurort latem. Tłumy ludzi, kluby, restauracje i zapach jedzenia

Jest piątek, godz. 16. Jedziemy w czwórkę. Ze mną i fotoreporterem – Łukasz Brzenczek i Michał Spadziński – członkowie Stowarzyszenia Moje Miasto (znają Ostrawę i Stodolni). Wieści szybko się rozchodzą, bo przed wyjazdem dzwoni do nas radny Michał Jędrzejek: – Możemy do was dołączyć? – pyta.
Z Jędrzejkiem i Jakubem Łukasikiem, radnymi, którzy chcą w Katowicach stworzyć drugą Stodolni, umawiamy się na miejscu.

Co metr opilec
W Ostrawie parkujemy na wąskiej uliczce w centrum. Dwa kroki dalej jest już Stodolni. Dawniej zaniedbana, dziś reprezentacyjna ulica miasta, żyje całą dobę – w dzień się tu pracuje i chodzi na lunch, wieczorem bawi w jednym z 68 klubów. Każdy inny: muzyka rockowa, salsa, disco. O godz. 18 tłumów jeszcze nie ma. Z ulicznych rusztów unosi się dym, wszędzie pachnie smażonym mięsem. Peter Varys przerzuca kiełbaski na Stodolni od trzech lat. – Piątek jest najlepszy. Dużo ludzi, czasem za dużo! Ale wszystko zaczyna się później – mówi Peter. – Niektórzy mówią, że Stodolni to już nie to samo co kiedyś, ale ja uważam, że to wciąż dobry biznes. Poczekajcie do 6 rano, to zobaczycie. Środkiem ulicy przechadza się policyjny patrol. Oni też zachęcają: – Poczekajcie do rana. Co metr leży rozbita szklanka, co trzy metry pijak („opilec”), najczęściej Polak. Oni robią największy bałagan – mówią.

Nie jesteśmy czarną dziurą
Co na to Romana Svobodova, którą spotkaliśmy z dzieckiem w ogródku przed jednym z klubów? – Stodolni to fenomen, z Pragi jeżdżą tutaj specjalne autobusy. A kradną wszędzie – broni ulicy Romana. Petra Pifkowa i Gabriela Zimermanowa z lokalnego radia Helax, też są dumne ze Stodolni: – Ostrawa była znana jako miasto górnicze. Dzięki Stodolni nie jesteśmy tylko czarną dziurą – mówią.


fot. Joanna Nowicka

Peter Varys grilluje na Stodolni od 3 lat: – To wciąż dobry biznes

Attila Vehcel (Pub Sherlock's) ze Stodolni.cz, strony internetowej ulicy: – Ostatni lokatorzy, którzy protestowali przeciwko głośnej muzyce, trzy lata temu dostali lokale zastępcze w innych częściach miasta. Reszta się przyzwyczaiła.

Jak zadbać o centrum
Stodolni niezauważalnie zapełnia się ludźmi. Po godz. 19 nigdzie nie ma już wolnych stolików. Zostaje nam stać przed wejściem, z trudem przebić się do baru albo bawić w ścisku na parkiecie. Spotykamy też katowickich radnych – podrygują w rytm flamenco w klubie Bastila. Wciąż zachwyceni Stodolni, chcą skopiować pomysł w Katowicach. – Tu są gotowe rozwiązania – mówi Michał Jędrzejek.
Stodolni pomaga w promocji miasta, ale to nie wszystko, co się tutaj dzieje. Przybywa wyższych uczelni i inwestorów (m.in. Mittal Steal), niedawno zakończył się międzynarodowy festiwal muzyczny Colours of Ostrawa, a niedługo ruszy budowa dzielnicy Nowa Karolina – to największy taki projekt rewitalizacji miasta w Republice Czeskiej. Łukasz Brzenczek i Michał Spadziński bardziej niż Stodolni interesują się ostrawskim rynkiem.
– Od Ostrawy możemy się nauczyć, jak zadbać o centrum – mówi Brzenczek. – Na razie jedyne czego nauczyliśmy się w Katowicach od miasta partnerskiego, to... gra w petanque (tradycyjna gra francuska – przyp. red.).

Wioleta Niziołek
wioleta.niziolek@echomiasta.pl

Poradnik
Czeskie ceny
piwo – 30 – 50 kc
zupa czosnkowa – 39 kc
halusky (kluseczki) z serem – 119 kc
smażony ser – 109 kc
hamburger z grilla – 50 kc
Jak dojechać
„Wiślanką” do Żor, a potem kierunek Chałupki. Ostrawa jest oddalona od polsko-czeskiego przejścia granicznego o 10 km.
Jak się bawić
Miejsca siedzące na Stodolni zajmuje się przed godz. 19.
Zalecany sposób zabawy: podróżowanie z klubu do klubu.
Gdzie się bawić
Do wyboru jest 68 klubów, restauracji i kawiarni. Można zacząć od klubów, gdzie się tylko siedzi (np. Sherlock's, muzyka rockowa), a skończyć na lokalach z parkietem tanecznym (np. Desperado – z tańcem na barze włącznie). Wszędzie wstęp wolny, zdarza się selekcja.



jacek_t83 - Pon Sie 20, 2007 8:55 am




macu - Pon Sie 20, 2007 9:13 am
Jak głosi bilboard na Sądowej Genesis jest po małym remoncie i 25.08 zaprasza wszystkich, którzy kochają bawić się z S-klasą ;-) Za free. Okazja niekiepska ;-)



Safin - Pon Sie 20, 2007 9:33 am
Jak po małym, to nie idziemy. Potrzebny im był duży remont, łacznie z nastawieniem stuffu oraz całością polityki

Ale w WW dalej wszystko tak jak było??



macu - Pon Sie 20, 2007 9:44 am
Ten mały remont wnioskowałem po jego długości: 12 dni. Być może, że przez ten czas zrobili tam najlepszy ekhemekhem klub w Kato ;-) Jeśli chodzi o lokal, bo remont klienteli zająłby coś około 15 lat ;-)



d-8 - Pon Sie 20, 2007 9:52 am

bo remont klienteli zająłby coś około 15 lat ;-)

haha! :-) albo i dluzej. nie ma co. sa rzeczy niereformowalne i czasem sa miejsca w ktore lepiej sie nie pchac po prostu

co do knajp w kato - to niestety 'manequin' na wawelskiej po fajnym otwarciu jesli idzie o ludkow und musik dolaczyl do standardow grzecholi i spizu - czyli tipsy rules i sie kreci

pozostaje miec nadzieje, ze moze kiedys powroca stare dobre czasy



MarcoPolo - Pon Sie 20, 2007 10:51 am
Czemu na nas trafilo? Nie dosyc ze wszedzie panosza sie dyskotekowi plebejusze to jeszcze sobie dobrali najochydniejszy styl- takiego plastiku,takiej tapety, gustu muzycznego, takiego chamstwa i wyrazu twarzy( za Delem: oczy teskniace za rozumem) to ze swieca po Europie szukac, jesli chodzi o skale zjawiska tez.
A ludzie klimatyczni w odwrocie.:/



babaloo - Pon Sie 20, 2007 11:05 am

Czemu na nas trafilo? Nie dosyc ze wszedzie panosza sie dyskotekowi plebejusze to jeszcze sobie dobrali najochydniejszy styl- takiego plastiku,takiej tapety, gustu muzycznego, takiego chamstwa i wyrazu twarzy( za Delem: oczy teskniace za rozumem) to ze swieca po Europie szukac, jesli chodzi o skale zjawiska tez.
A ludzie klimatyczni w odwrocie.:/


Jeronie, nic ino się pociąć Chyba zbyt szybko niektórych dopadła w tym roku jesienna deprecha . Trzeba było iśc na Off



MarcoPolo - Pon Sie 20, 2007 11:07 am
Co do tego ze eventy sa u nas swietne to sie zgodzlismy Piotrze, pamietasz.
Ale ten dzien powszedni...
Bardzo zaluje absencji na Offie, niestety dopadlo mnie przeziebienie, takie nawet fest calkiem.



absinth - Pon Sie 20, 2007 11:14 am
hehe Marco, ale Twoje defetystyczne posty jakimi nas raczysz od jakiegoś czasu staja sie juz legendarne

inna rzecz ze level ludzi u nas zdradza jeszcze ze byl to ośrodek robotniczy w komunistycznym wydaniu niespełna 20 lat temu, choć w samym Kato nie jest z tym tak zle, po mojej sobotniej wycieczce do Beuthen bylem lekko podłamany...



macu - Pon Sie 20, 2007 11:17 am
A ja byłem podłamany po mojej wycieczce do Trójmiasta. Inny świat.



absinth - Pon Sie 20, 2007 11:25 am
hehe ja bylem podłamany Bytomiem, jak wróciłem do Kato to trochę mi sie humor poprawił, ale strasznie mi szkoda Beuthen i chyba przestane sie łudzić ze tam sie szybko uda coś zmienić...

wjezdadzajac tam tramwajem to sie ma wrażenie ze Detroit jest całkiem niedaleko...

dla zainteresowanych moj watek o Detroit
http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=296772

i tym samym koniec OT



d-8 - Pon Sie 20, 2007 11:31 am

A ludzie klimatyczni w odwrocie.:/

sklanialbym sie ku stwierdzeniu, ze ludzie klimatyczni na wyspach

jak dobrze, ze do londynu tylko 2 godziny sa, w fajnych czasach zyjemy mimo wszystko. nie jest zle.
zyczac jak bajbardziej nieczestych przeziebien, pozdrawiam ;-)



MarcoPolo - Pon Sie 20, 2007 11:43 am
No wiem, wiem Abs ze sieje defetyzm ale nie ma za bardzo powodow do optymizmu. Jak sie pamieta czasy kiedy zycie nocne Katowic bylo bardziej zywiolowe i roznorodne niz od pewnego czasu.:/ I ludzie zdarzali sie o levelu "nieposlednim". Ehehe Moze to utopia czasu, nie wiem, ale chyba cos w tym jednak jest.
Co do Bytomia, rzeczywiscie wjezdzajac do niego od str Katowic obraz jest przerazajacy. Z tego co wiem przez kilkanascie lat panowala tam totalna patologia w zarzadzaniu. Stad wiele kamienic jest do wyburzenia i oczywiscie nie tylko to.
Ogladalem twoj temat o Detroit, niesamowite.
2-ga sprawa- mieszkancy- niestety pachnie bieda, marginesem spolecznym, brakiem wyksztacenia i ogolnie plebejsko.:/
Ale paradoksalnie w okolicach Dworcowej i rynku zauwazylem duzo zadbanych i dobrze prosperujacych sklepow, lokali uslugowych(swietna nalesnikarnia na Jozefczaka) i kilka remontow, osmiele sie postawic teze ze w Kato nie ma takiego zroznicowania (oczywiscie abstarhujac od znanych marek)
Nie wiem jak w Bytomiu wyglada pod wzgledem imprezowym, i knajpianym itp , ale duza ilosc deptakow i placow stwarza warunki do rozwoju w tym kierunku.
Dzieki Dominik za pozdro, jade sie kurowac w gory.



Safin - Pon Sie 20, 2007 3:01 pm
Przesadzacie. W toku tej dyskusji da sie dostrzec charakterystyczne spirale, pozytywna i negatywna.
Sama statystyka musi dawać dowód na to ze i w Katowicach i w Bytomiu jest sporo świetnych ludzi-takich w sam raz na imprezę. Miejsc do spotkania sie z nim jest mniej niz w Londynie czy Wrocławiu, ale to nie znaczy ze w Wrocławiu nie ma żuli czy tipsiar.
To takie troche gadanie w stylu: jak jest źle, to jest jeszcze gorzej.
U nas po prostu nie ma za dużo "pogody" dla takiego imprezowego zycia. Mozna to wytłumaczac Śląską skromnością, biedą regionu, podziałami Śląsk-Zagłębie czy innymi bzdutrami, ale zawsze i tak dojdziemy do tego samego co na 1 stronie tego watku: BRAK ODPOWIEDNIEJ KOMUNIKACJI oraz ZŁY PR!!!
I tylko tyle. Sporo prawdy jest tez w tym ze sporo ludzi wyjechało do pracy czy na wakacje. I nie dziwota ze teraz takie miasta jak Londyn czy Gdańsk czy Zakopane maja full obłożenie w klubach. Jednak wypisując zdania w stylu ludzie zdarzali sie o levelu "nieposlednim" to juz jednak jest skrajna przesada oraz dokręcanie dławiącej nas negatywnej spirali.

Szerokopojęte życie kulturalne ma na Śląsku wiele do zaoferowanie. Trzeba się jednak mocniej nagimnastykować niż w innych dużych miastach by z niego korzystać. Auto zmienia zupełnie optykę. Ode mnie z domu (Os. Witosa) dojazd na OFF Festiwal w Mysłowicach zajął mi 14 minut!!! do Gliwic też mam nie daleko. Tez bym wolał mieć kilak nocnych busów wiecej, ale jesli mam wybierac miedzy zostac w domu i marudzic - albo jechac i pić sok to ja poproszę pomarańczowy

Z Bytomiem też przesadzacie

PS: Śliczna dziś pogoda, w sam raz na ognisko z przyjaciółmi w jednym z wielu naszych miejskich lasów



jacek_t83 - Pon Sie 20, 2007 3:04 pm

PS: Śliczna dziś pogoda, w sam raz na ognisko z przyjaciółmi w jednym z wielu naszych miejskich lasów
gdzie biwakujesz dzisiaj, moze wpadne???



MarcoPolo - Pon Sie 20, 2007 3:25 pm

Przesadzacie. W toku tej dyskusji da sie dostrzec charakterystyczne spirale, pozytywna i negatywna.
Sama statystyka musi dawać dowód na to ze i w Katowicach i w Bytomiu jest sporo świetnych ludzi-takich w sam raz na imprezę. Miejsc do spotkania sie z nim jest mniej niz w Londynie czy Wrocławiu, ale to nie znaczy ze w Wrocławiu nie ma żuli czy tipsiar.
To takie troche gadanie w stylu: jak jest źle, to jest jeszcze gorzej.
U nas po prostu nie ma za dużo "pogody" dla takiego imprezowego zycia. Mozna to wytłumaczac Śląską skromnością, biedą regionu, podziałami Śląsk-Zagłębie czy innymi bzdutrami, ale zawsze i tak dojdziemy do tego samego co na 1 stronie tego watku: BRAK ODPOWIEDNIEJ KOMUNIKACJI oraz ZŁY PR!!!
I tylko tyle. Sporo prawdy jest tez w tym ze sporo ludzi wyjechało do pracy czy na wakacje. I nie dziwota ze teraz takie miasta jak Londyn czy Gdańsk czy Zakopane maja full obłożenie w klubach. Jednak wypisując zdania w stylu ludzie zdarzali sie o levelu "nieposlednim" to juz jednak jest skrajna przesada oraz dokręcanie dławiącej nas negatywnej spirali.

Szerokopojęte życie kulturalne ma na Śląsku wiele do zaoferowanie. Trzeba się jednak mocniej nagimnastykować niż w innych dużych miastach by z niego korzystać. Auto zmienia zupełnie optykę. Ode mnie z domu (Os. Witosa) dojazd na OFF Festiwal w Mysłowicach zajął mi 14 minut!!! do Gliwic też mam nie daleko. Tez bym wolał mieć kilak nocnych busów wiecej, ale jesli mam wybierac miedzy zostac w domu i marudzic - albo jechac i pić sok to ja poproszę pomarańczowy

Z Bytomiem też przesadzacie

PS: Śliczna dziś pogoda, w sam raz na ognisko z przyjaciółmi w jednym z wielu naszych miejskich lasów


Nie no fajna nowomowa ale sie tym nie najemy.
Ja tylko stwierdzilem fakty, moze troche podjaskrawiajac.
Wielu moich znajomych siedzi w UK, USA, Niemczech itd , wielu wyksztalconych lub utalentowanych probuje swych sil w Wawie, reszta planuje wyjazd tudziez chowa sie po domach bo kluby nie oferuja zbyt wiele, no moze czasem.
Z naszej aglomeracji rzeczywiscie wyjechalo za granice wiecej ludzi niz z Wsiawki czy Krakowa. Dodatkowo Warszawa wsysa ludzi ktorzy mogliby tworzyc elity w swoich miastach. Krakow ma swoje turystyczne, lansowe bling bling klubowe "eldorado". Kumpel ktory wyprowadzil sie do Opola mowi ze w tam jest bardziej kolorowo niz u nas i ze u nas wiocha jest. Nie wiem co o tym sadzic.
Niby knajpy, restauracje to przeciez nie wszystko ale jednak.
PS. Rzeczywiscie samochod zmienia optyke.
I przestaje juz narzekac bo nie odczaruje rzeczywistosci, trzymajac kciuki zeby Echum Miasta udalo sie zrobic cos.



absinth - Pon Sie 20, 2007 3:35 pm

Przesadzacie. W toku tej dyskusji da sie dostrzec charakterystyczne spirale, pozytywna i negatywna.
Sama statystyka musi dawać dowód na to ze i w Katowicach i w Bytomiu jest sporo świetnych ludzi-takich w sam raz na imprezę. Miejsc do spotkania sie z nim jest mniej niz w Londynie czy Wrocławiu, ale to nie znaczy ze w Wrocławiu nie ma żuli czy tipsiar.
To takie troche gadanie w stylu: jak jest źle, to jest jeszcze gorzej.
U nas po prostu nie ma za dużo "pogody" dla takiego imprezowego zycia. Mozna to wytłumaczac Śląską skromnością, biedą regionu, podziałami Śląsk-Zagłębie czy innymi bzdutrami, ale zawsze i tak dojdziemy do tego samego co na 1 stronie tego watku: BRAK ODPOWIEDNIEJ KOMUNIKACJI oraz ZŁY PR!!!
I tylko tyle. Sporo prawdy jest tez w tym ze sporo ludzi wyjechało do pracy czy na wakacje. I nie dziwota ze teraz takie miasta jak Londyn czy Gdańsk czy Zakopane maja full obłożenie w klubach. Jednak wypisując zdania w stylu ludzie zdarzali sie o levelu "nieposlednim" to juz jednak jest skrajna przesada oraz dokręcanie dławiącej nas negatywnej spirali.

Szerokopojęte życie kulturalne ma na Śląsku wiele do zaoferowanie. Trzeba się jednak mocniej nagimnastykować niż w innych dużych miastach by z niego korzystać. Auto zmienia zupełnie optykę. Ode mnie z domu (Os. Witosa) dojazd na OFF Festiwal w Mysłowicach zajął mi 14 minut!!! do Gliwic też mam nie daleko. Tez bym wolał mieć kilak nocnych busów wiecej, ale jesli mam wybierac miedzy zostac w domu i marudzic - albo jechac i pić sok to ja poproszę pomarańczowy

Z Bytomiem też przesadzacie

PS: Śliczna dziś pogoda, w sam raz na ognisko z przyjaciółmi w jednym z wielu naszych miejskich lasów


zeby uscislic i na tym zakonczyc OT z mojej strony

piszac o Bytomiu pisalem o tym jakie robi wrazenie jako miasto na mnie jako osobie mimo wszystko zakochanej w Beuthen, gdy przyjechalem do Bytomia w sobote po poludniu tramwajem. Wrazenie jest straszne walace sie kamienice, okna powybijane lub zastawione dykta, do tego pelno młodzieży w szeleszczacym odzieniu lub biegowkach z najka powtarzajacej co trzecie slowo k... ch... pier.... Takie jest wrazenie gdy wjezdza sie do Bytomia tramwajem z Katowic i mimo wszystko zrobilo to na mnie przygnebijace wrazenie choc widzialem to juz dziesiatki razy...



babaloo - Pon Sie 20, 2007 3:59 pm

Przesadzacie. W toku tej dyskusji da sie dostrzec charakterystyczne spirale, pozytywna i negatywna.
Sama statystyka musi dawać dowód na to ze i w Katowicach i w Bytomiu jest sporo świetnych ludzi-takich w sam raz na imprezę. Miejsc do spotkania sie z nim jest mniej niz w Londynie czy Wrocławiu, ale to nie znaczy ze w Wrocławiu nie ma żuli czy tipsiar.
To takie troche gadanie w stylu: jak jest źle, to jest jeszcze gorzej.
U nas po prostu nie ma za dużo "pogody" dla takiego imprezowego zycia. Mozna to wytłumaczac Śląską skromnością, biedą regionu, podziałami Śląsk-Zagłębie czy innymi bzdutrami, ale zawsze i tak dojdziemy do tego samego co na 1 stronie tego watku: BRAK ODPOWIEDNIEJ KOMUNIKACJI oraz ZŁY PR!!!
I tylko tyle. Sporo prawdy jest tez w tym ze sporo ludzi wyjechało do pracy czy na wakacje. I nie dziwota ze teraz takie miasta jak Londyn czy Gdańsk czy Zakopane maja full obłożenie w klubach. Jednak wypisując zdania w stylu ludzie zdarzali sie o levelu "nieposlednim" to juz jednak jest skrajna przesada oraz dokręcanie dławiącej nas negatywnej spirali.

Szerokopojęte życie kulturalne ma na Śląsku wiele do zaoferowanie. Trzeba się jednak mocniej nagimnastykować niż w innych dużych miastach by z niego korzystać. Auto zmienia zupełnie optykę. Ode mnie z domu (Os. Witosa) dojazd na OFF Festiwal w Mysłowicach zajął mi 14 minut!!! do Gliwic też mam nie daleko. Tez bym wolał mieć kilak nocnych busów wiecej, ale jesli mam wybierac miedzy zostac w domu i marudzic - albo jechac i pić sok to ja poproszę pomarańczowy

Z Bytomiem też przesadzacie

PS: Śliczna dziś pogoda, w sam raz na ognisko z przyjaciółmi w jednym z wielu naszych miejskich lasów


Noooo Safin, tęskniłem za Tobą



DivinaCommedia - Pon Sie 20, 2007 4:25 pm
Nie uważam, żeby było aż tak krytycznie!!! PANOWIE!!! ja pamiętam gdy w Katowicach funkcjonowała tylko Szmyrowata, Longman i Chimera, z klubów (pożal się Boże) był tylko Mega a na i mprezę trzeba było zasuwać do Jaworzna. Pamiętam też jak z kolegami z Mysłowic siędzieliśmy w jedynej z tamtejszych knajpek słuchaąc bluesa. To nie ludzie się zmieniają a my po prostu troszkę dojrzejemy :-) bo zawsze były plastikowe panny zwane kiedyś fokami( bo na imprezach wyły ułach - ułah) i panowie w białych bluzach z trzema pasami (albo jakimiś gratisowymi) koniecznie wepchniętymi do galotek i ściśniętymi paskiem. Serio uważacie, że miejsce zabawy ma tak wielkie znaczenie? Ja myślę, że to nasze nastawienie tworzy specyficzną atmosferę danego miejsca.
Niedawno słyszałam marchewkowego misio- pałera mówiącego, że nie chodzi do Leśniczówki w Parku, bo tam same wszawe brudasy siedzą, i że wogóle knajpki są opanowane, przez ludzi tej kategorii.
Więc może każda z grupek jest przewrażliwiona lub uprzedzona wobec drugiej lub trzeciej, do tego stopnia, że czuje się dosłownie najeżdżana przez plastik?
Fakt, że są miejsca do których sama z obawy o swe życie i zdrowie bliskich się nie wybiorę :-) no ale większość jest ...neutralna...i można się tam odnaleźć...

@ Mareczek - kiedy w Katowicach było tak fajnie i kolorowo? :-)

PS: nie wiem czy zauważyliście taką prawidłowość: mamy niby ujemny przyrost naturalny, ale jeśli jakaś koleżanka w ciąży jest, to się potem same ciężarne kobiety widzi na ulicy. Myślę, że to samo ma miejsce gdy mówimi o plastik - fantastik może ich nie jest tak dużo, tylko jesteśmy troszkę za bardzo przeczuleni?



MarcoPolo - Pon Sie 20, 2007 4:50 pm
Duzo kolorowiej nie bylo, choc zdarzaly sie kultowe miejsca i imprezy, bardziej mowie o ludziach, wiele kolorowych/ ciekawych / spontanicznych osobistosci wyjechalo/wyjezdzaja dalej. A w/w osobistosci spotykaly sie w kilku knajpach na krzyz, teraz knajp jest wiecej (co nie wiaze sie z ich wyzsza jakoscia) a osobistosci jakby mniej.
Oby do jesieni, kiedy kato znowu beda miastem markowych uczelni.



salutuj - Pon Sie 20, 2007 6:04 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



przemek p - Pon Sie 20, 2007 6:55 pm

ja pamiętam gdy w Katowicach funkcjonowała tylko Szmyrowata, Longman i Chimera,

Ja jeszcze wymienię zatęchłą knajpę o nazwie Pareja i oblepioną gazetami czynną całą noc (chyba nawet całą dobę) Aszę. Tam były klimaty
W wakacje to jest padaka, mało ludzi, nie ma koncertów- w końcu Katowice to nie miasto turystyczne, póki co.



d-8 - Wto Sie 21, 2007 7:18 am

@ Mareczek - kiedy w Katowicach było tak fajnie i kolorowo? :-)

ja pozwole sobie odpowiedziec : bylo tak fajnie jak bylismy piekni i mlodzi. a teraz to zostalo nam tylko jedno z tych dwoch, wiec...

ale karta sie jeszcze odwroci i bedzie dobrze. ja to czuje i ja to wiem. yeah!



koniaq - Wto Sie 21, 2007 8:04 am
Uwielbiam twoj optymizm dominik



koniaq - Wto Sie 21, 2007 8:08 am
ja nie wiem gdzie wy widzicie tipsiary i absow ? Bo ja tylko w okolicach spiżu. Większosc to normalni ludzie ktorzy tez chca sie zabawic tak jak i wy. Juz skonczcie z ta wyższoscia.



d-8 - Wto Sie 21, 2007 8:22 am

ja nie wiem gdzie wy widzicie tipsiary i absow ? Bo ja tylko w okolicach spiżu. Większosc to normalni ludzie ktorzy tez chca sie zabawic tak jak i wy. Juz skonczcie z ta wyższoscia.

no wiesz - za dobrze to niestety nie jest.

pomnisz pierwsze party-imprezowki w manequinie ? ostatniego piatku bylismy przed a do srodka weszly reserczerki - C' oraz Go - i po chwili gdy wyszly to miny mialy nietegie - sam widziales. a plaszczyki mialy zacnie profi-lanserskie wiec na rzeczy na pewno sie znaja, nie ma co watpic, stoprocentowka kwalifikacji w ocenie , sie wie

w panderosie rowniez nie zawieje optymizmem ( nota bene od zabetonowywanej po same brzegi doliny a wieje przednio bo zmiana ekosystemu juz nastepuje i wiatry sie burza na sama mysl o dodatkowym bloku na paderewie ) na poczatku sezonu lajtowo i najsik a z czasem jakies dresowe klimaty zajechaly i jakos stechlizna uniosla sie lekko w atmosferze...

ale ja wierze, ze sie wyklaruje jednak jakos. bo inaczej byc nie moze przeciez. jest fajnie i jest super w koncu jestesmy miastem wielkich wydarzen, markowych uczelni i czego tam jeszcze heh
BIG YO!



jacek_t83 - Wto Sie 21, 2007 8:24 am
Dominik zapomniałeś o grzecholach



d-8 - Wto Sie 21, 2007 8:37 am

Dominik zapomniałeś o grzecholach

grzechy sa tak daremne ze wyrzucilem je w ogole ze swojej swiadomosci i ich po prostu nie ma



caterina - Wto Sie 21, 2007 6:30 pm
chwilke miałam przerwy i juz taka dyskusja mnie omija:)

@ Divina
w stu procentch zgadzam sie z Toba,ze wszystko zalezy od nastawienia.Jesli mam w perspektywie spotkanie z ludzmi,ktorych lubie lub uwielbiam nawet to moge przesiedziec nawet cała noc i tylko gadac i jest bosko.Ale czasami gdy mam ochote sie pobawic to Kato doprowadzaja mnie do łez wsciekłosci!Po ostatnim piatku podziekowałam za imprezy taneczne w naszym miescie,niech teraz mnie cos zaskoczy,jak powtarzana juz setki razy impreza w Manequinie.

Dla mnie zawsze najwazniejsze było z kim ide do klubu,niewazne gdzie.Teraz kiedy nie mam tu (jak wiekszosc)80% przyjacioł, wazne jest dla mnie gdzie ide i kto mnie bedzie otaczał.Bo ciagle wierze,ze nie wszyscy fajni ludzie sa gdzies indziej.
@ Dominik
w piatek było zle fakt,ale to znaczy,ze teraz bedzie juz tylko lepiej!Po OFFie juz miałam gitowy humor.I sie rozkrecam:)Serdeczne pozdro dla Wro!



d-8 - Wto Sie 21, 2007 6:35 pm

@ Dominik
w piatek było zle fakt,ale to znaczy,ze teraz bedzie juz tylko lepiej!Po OFFie juz miałam gitowy humor.I sie rozkrecam:)Serdeczne pozdro dla Wro!


tez sie pocieszam, ze moze byc tylko lepiej. z jakich wzgledow - sami chyba do konca jeszcze nie wiemy ale jest ten feeling parcia na pozytywna zmiane, conie ?



caterina - Wto Sie 21, 2007 7:13 pm
oj tak!i nadzieja umiera ostatnia!
moze d-8 wpadniesz na koncercik do Archi jutro?Wro omijaja ;P



d-8 - Śro Sie 22, 2007 7:47 am

oj tak!i nadzieja umiera ostatnia!
moze d-8 wpadniesz na koncercik do Archi jutro?Wro omijaja ;P


a zebys wiedziala, ze jest szansa bo dzis zmykam z wro do kato



d-8 - Sob Wrz 01, 2007 10:08 am
badalismy wczoraj 'hipno' po remoncie.

jakos mam mieszane uczucia, bo tak dlugim okresie remontowania to niewiele sie zmienilo a to co sie zmienilo jakos szczegolnie nie powala na kolana...

no ale zle nie jest i nadal jest to miejsce gdzie w piatkowy wieczor dosc ciezko o wolny stolik...



MarcoPolo - Sob Wrz 01, 2007 11:14 am
Na plus ze na serio zagospodarowali sale przy schodach( mam nadzieje ze Elektro tez sie powiekszy) i ze jest minimalnie jasniej.



absinth - Sob Wrz 01, 2007 11:20 am

Na plus ze na serio zagospodarowali sale przy schodach

tak, to jesten jeden z efektow (niewielu) tego remontu ktory trzeba zapisac zdecydowanie in plus.

co do nowej jasnej podlogi hmm... jak chyba wolalem wczesniejsza

przy okazji po remoncie ceny poszly troche w gore



caterina - Sob Wrz 01, 2007 11:50 am
jak dla mnie najlepsza zmiana jest ekstra wzor na scianie za barem.
a nowa podłoga idiotycznie konczy sie spadem,ktory wcale nie jest przyjemnym zaskoczeniem dla kogos w obcasach(poza tym ten błysk parkietu jest za mocno kontrastujacy z ciemnymi scianami).a w elektro powinni teraz zrobic jakis mini parkiet do tanczenia...w bytomskim Fantomasie ludzie tancza nawet miedzy stolikami.



MarcoPolo - Sob Wrz 01, 2007 11:56 am
No we wzorek tez sie zapatrzylem.
Ale generalnie zgodnie ze zdaniem Dominika nowy wystroj "ma wiekszy potencjal" przyciagania tispów.:/
Przy okazji male zmiany w 2B3(tak mi sie wydaje ze kiedys byl tam dywan a teraz sa kafle i zrobili hoinke na ścianie, chyba lansuja sie na klub 54:))ale nie wiem czy to na plus :/ i Cogitatur(szczegóły) .



d-8 - Sob Wrz 01, 2007 3:44 pm

a w elektro powinni teraz zrobic jakis mini parkiet do tanczenia...w bytomskim Fantomasie ludzie tancza nawet miedzy stolikami.

a wczoraj w katowickiej hipnozie grupa informatykow spod chrzanowa w bucikach sportowych do biegania i flanelkach w kratke wraz ze swymi informatycznymi dziewuszkami tez tanczyli... ale moze bez opisu sie obejdzie, dobrze nie wychodzilo.

jesli bedzie wiecej takich 'tanczacych' to lokalowi lepiej podziekowac bedzie. poki co jest ok

postulat rozjasnienia elektro a przede wszystkim uparkietowania go jak najbardziej popieram, choc tą 'mroczność' i 'zimno' z elektro jakos lubie



salutuj - Sob Wrz 01, 2007 4:05 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



SPUTNIK - Sob Wrz 01, 2007 4:13 pm
wszedłem wczoraj z nadzieją na wielkie łał a skończyło sie na hmm


lepiej że z Chrzanowa do hipno jeżdżą niż do Krakówka

egzekli



maciek - Sob Wrz 01, 2007 6:04 pm

po flanelach nas poznacie.
choć ja jestem incognito zawsze.
ciekawe czy maciek ma fajne flanele w szafie


:/



salutuj - Sob Wrz 01, 2007 6:08 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



maciek - Sob Wrz 01, 2007 6:13 pm

^^
o kurcze! na serio masz?


Kolego, ja mam 5 lat więcej od Ciebie i chyba o 5 lat większy dystans do pewnych rzeczy. Co mnie obchodzą potłuczeni ludzie czy to informatycy, socjolodzy, prawnicy czy biznesmeni. Każdy ma prawo zachowywać i chodzić w czym chce. Jeśli nie śmierdzą i akceptuje ich otoczenie to niech chodzą w czym chcą. Ważne, żeby nie robili krzywdy innym co niestety nie dotyczy debili dresiarzy.



salutuj - Sob Wrz 01, 2007 6:59 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



maciek - Sob Wrz 01, 2007 7:02 pm

i o 5 lat bardziej zmierzły

Kolego, to teraz dowaliłeś. Stetryczenie ma to do siebie, że widzi się je u innych a nie u siebie



salutuj - Sob Wrz 01, 2007 7:06 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



absinth - Sob Wrz 01, 2007 9:40 pm

lepiej że z Chrzanowa do hipno jeżdżą niż do Krakówka

dokladnie



d-8 - Sob Wrz 01, 2007 11:05 pm
oj chlopcy

nikt nie spytal ich ze sa spod chrzanowa.

nie bawili sie dobrze tylko byli nawaleni. wtedy zawsze swiat jest lzejszy ale dla jednej strony tylko. wiało wiochą. dobrze ze sie stlenili bo inaczej gdyby sie 'rozkrecili' to nawet nie trzeba by prosic ochrone o reakcje bo sami by chyba doszli do tego ze trzeba to wywalic.
o flanelkach i informatykach napisalem tak, bo to tak latwo i stereotypowo kazdy wie jak jest

tyle. dobranoc



caterina - Nie Wrz 02, 2007 10:31 am
wczoraj w Hipno nikt sie dobrze nie bawił,nikt, nawet goscie z "chrzanowa", nie tanczył a kolo 12 połowa stolikow była pusta,o 1 zapodali juz taka kołysanke,ze trezba było wyjsc...nawet wysoki połysk parkietu nie pobudzał.W 2b3 faktcznie zmienili dywan na kafle,w jakim nieokreslonym kolorze(braz?),grafiki na stołami do billardu i wizualki na scianach...wszystko sie gryzie troche ze soba ale klientela tez rozna wiec dla kazdego cos miłego.Manekin o 2 kompletnie pusty,a do Archi juz nie wpuszczali
tyle refleksji z sobotniego tour po klubach.



koniaq - Nie Wrz 02, 2007 10:43 am
^^ jedna wielka kapa ! trzeba rozruszac to miasto !



salutuj - Nie Wrz 02, 2007 10:55 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



caterina - Nie Wrz 02, 2007 11:03 am
koniec wakacji był pewnie bardziej swietowany vel opłakiwany w Spizu.w tamta strone ciagneły tłumy,spodziewam sie,ze mieli komplet.
a klub Kamienna ma byc przeniesiony na ul.Opolska. powiekszony,w planach koncerty itp.
ciekawa bedzie to teraz ulica..wielosubkulturowa



salutuj - Nie Wrz 02, 2007 11:07 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



koniaq - Nie Wrz 02, 2007 11:09 am
jaki klub kamienna na opolska ?



caterina - Nie Wrz 02, 2007 11:14 am
klub z ul.Kamiennej o tej samej nazwie.zupełnie nie moja bajka bo klientela to twardzi faceci na Harley'ach i laski z masa tatuazy i kolczykow.byłam tam raz ze znajomymi ale nie czułam sie komfortowo,niestety nie ma sie chyba co napalac na nowa miejscowke.choc mieli dobre piwo,na pewno nierozwodnione.



koniaq - Nie Wrz 02, 2007 12:24 pm
zmienia lokal i w koncu powstanie tam tak potrzebny w okolicy bank !



absinth - Nie Wrz 02, 2007 12:28 pm

wczoraj w Hipno nikt sie dobrze nie bawił,nikt, nawet goscie z "chrzanowa", nie tanczył a kolo 12 połowa stolikow była pusta,o 1 zapodali juz taka kołysanke,ze trezba było wyjsc...nawet wysoki połysk parkietu nie pobudzał.W 2b3 faktcznie zmienili dywan na kafle,w jakim nieokreslonym kolorze(braz?),grafiki na stołami do billardu i wizualki na scianach...wszystko sie gryzie troche ze soba ale klientela tez rozna wiec dla kazdego cos miłego.Manekin o 2 kompletnie pusty,a do Archi juz nie wpuszczali
tyle refleksji z sobotniego tour po klubach.


to widze, ze powrocie z knajpy plazowej w parku jeszcze poszlas na maly szalbajnajt?
choc jak widze srednio udany...



koniaq - Nie Wrz 02, 2007 12:44 pm
^^ ostatnio odechciewa mi sie szalbajnajtowac, bo gdy sie rozkrecam wiekszosc knajp jest zamknietych, zero ludzi na ulicach i kapiaste imprezy w klubach. To doprowadza mnie na skraj zalamania nerwowego! Gdzie sa moje proszki !? Wystawie magistratowi rachunek za leczenie depresji!



Safin - Nie Wrz 02, 2007 4:52 pm
To widocznie bylisice w innym mieście. Wczoraj juz o 22:30 nie bylo miejsca w Archi, City Pekał w szwach. Atmosfera swietna, sporo starszych ludzi, zadnej agresji, nawet ludzie wywalali sie z restauracji oboko baru mlecznego Europa, siedzieli tez w ogrodkach piwnych na sokolskiej, pomimo chłodu.
Jeszce kilkanascie knajp, nawet słabych, spokojnie by sobie znalazło klientele u nas

A Hipno samo sobie naszkodziło, robiac tak długa przerwe.



MarcoPolo - Nie Wrz 02, 2007 5:21 pm
Caterina, dziewczyno, wszystko zalezy od nastawienia.

I dlatego trzeba by bylo w tym miescie nastawic cos albo komus przestawic cos i nie mysle o Uszach.



caterina - Nie Wrz 02, 2007 6:22 pm
fakt kolo 22-23 jest jeszcze w klubach pełno,problem zaczyna sie gdy przychodzi pierwsza,druga godzina.i o to mi chodzi...od wrzesnia chyba pozegnam ulubione kluby i zaczne zwiedzc to co omijałam łukiem do tej pory.ktos ma jakies sugestie?

@ Marco
nastawienie zawsze mam dobre(na poczatku przynajmniej) ,chyba ze tu nie chodzi o mnie



d-8 - Nie Wrz 02, 2007 7:03 pm
@ Safin

drogi kumie ! takie zapelnienie knajpiane to takie cykliczne zdarzenie majace miejsce raz na kwartal i... tyle! nie czarujmy sie.
ale milo czasami popatrzec na takie wydarzenia , zawsze jakies pocieszenie no i lepsze to niz nic.

bedzie mariacka-dyrekcyjna itd rewirem knajpianym - bedzie sie krecic. poki co na wiele zmian w tej kwestii nie licze i nie przewiduje



absinth - Nie Wrz 02, 2007 10:41 pm

takie zapelnienie knajpiane to takie cykliczne zdarzenie majace miejsce raz na kwartal i... tyle! nie czarujmy sie.

nie no, nie przesadzajmy, kolo 22 to czesto w wielu miejsach jest w miare pelno, problem zaczyna sie kolo 23:15 kiedy ludzie wychodza na ostatnie busy do domu bo nocna komunikacja kursuje zadko, a starzy wyjadacze z KZK GOP nie widza potrzeby zwiekszenia czestotliwosci kursow bo sami ostatnio pewnie w knajpie na miescie byli za czasow swojej mlodosci wiec w ogole nie wiedza o czym mowa...



miglanc - Nie Wrz 02, 2007 10:56 pm
@Abintsh kiedys w Kato nie bylo klubow bo to miasto wstawalo o 5 rano Komunikacja publiczna w GOP powstala by wozic ludzi na szychte a nie na imprezy.



Safin - Nie Wrz 02, 2007 11:49 pm
Raczej bardziej zgadzam sie z opinia Absinthowską, która jako głównego winnego pokazuje brak komunikacji odpowiedniej. Szczególnie tej nocnej i dalekosiężnej.



MarcoPolo - Pon Wrz 03, 2007 6:25 am
No oczywiście!
"Komunikacja głupcze!"
W dalszym planie "rozstrzelenie knajp po śródmieściu" oraz rozstzrelenie knajp po Katowicach i po aglomeracji(kłania się komunikacja znowu), słaba atrakcyjność estetyczna przestrzeni publicznych miasta, słaba pomysłowość właścicieli knajp w przyciąganiu klienta, niezbyt rozrywkowa mentalność mieszkańców, która może wynikać z tego pierwszxego i następnych i tym podobne poboczne powody.



d-8 - Pon Wrz 03, 2007 6:30 am

@Abintsh kiedys w Kato nie bylo klubow bo to miasto wstawalo o 5 rano Komunikacja publiczna w GOP powstala by wozic ludzi na szychte a nie na imprezy.

ale ale

jak dlugo jeszcze bedziemy sobie to tak tlumaczyc

chyba juz nieco nieaktualne te szychty i 5 rano. od parunastu lat sie zmienilo wiele... conie ?

teraz problemem sa panowie zarzadzajacy kzkgop a nie taka czy inna przeszlosc. ona sobie odeszla daleko daleko i nie wroci i nie ma po co do tej kwestii wracac.

zmiany sa konieczne. musimy cos wymyslec i dzialac



jacek_t83 - Pon Wrz 03, 2007 7:04 am
ale marudzicie



salutuj - Pon Wrz 03, 2007 8:27 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



jacek_t83 - Pon Wrz 03, 2007 8:39 am

no ale o Akcji Agi tez cos glucho
tej, że wpadła do studzienki?? nie no o tym to już chyba wszyscy wiedzą



salutuj - Pon Wrz 03, 2007 8:42 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



caterina - Sob Wrz 08, 2007 11:40 am
dzisiaj impreza w Kopule,przypominam choc mam nadzieje,ze nie bedzie dziesieciu osob.

lounge party

mat G /step ahead/ Wroclaw
novicky /step ahead/ Wroclaw

deep tech house nu jazz broken beat
start 21.00/wstęp wolny/selekcja/



miglanc - Sob Wrz 08, 2007 12:32 pm
Gdzie ta impreza?



kropek - Sob Wrz 08, 2007 12:39 pm

Gdzie ta impreza?

W knajpce w kopule na rondzie.



salutuj - Sob Wrz 08, 2007 2:28 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



caterina - Nie Wrz 09, 2007 6:57 pm
jezeli ktos miał obawy ,ze Rondo Sztuki moze byc przejete przez tipsiary to go uspokajam.Nie bedzie...wczoraj byłam tam po 22 i było okolo 12 osob.Starsi panowie pili zurawinowa finlandie,kulturalna rodzina saczyła wino.Wiec niestety target został osiagniety i klub nie bedzie imprezownia.Choc DJ był swietny!Po 40 min opusciłam miejscowe.Znow robie sobie kopułowo przerwe ,do koncertu Noviki 22 wrzesnia.
natomiast w 2b3 było miło,choc nie było czym oddychac momentami, BTW pzdr dla Macka i Jacka



babaloo - Wto Wrz 18, 2007 8:24 pm
W czwartek o 19.00 szykuje się fajny koncert w Rondzie Sztuki. Wielka szkoda, że nie mogę być. Nasza eksportowa muzyka.

Za gazeta.pl:

Stealpot w Katowicach

20 września, godz. 19

Szymon Folwarczny przed dwom laty wydał pod szyldem Stealpot debiutancki album "Mass Mess.Age". Recenzenci zauważyli nie tylko jego młody wiek (miał wtedy zaledwie 19 lat), ale też walory muzyczne albumu. Folwarcznego okrzyknięto jednym z najciekawszych młodych talentów, jakie w 2005 r. objawiły się w polskiej muzyce niezależnej. Jego muzyka łączy jazz z rytmami i brzmieniami klubowymi. Po premierze zapowiadał, że na kolejnej płycie będzie "więcej piosenek z wokalem i więcej żywych brzmień".

Płyta "Indian Salon" już jest. Podobnie jak poprzednią, wydała ją firma Vivo Records. Album jest ciekawszy od debiutu i z pewnością bardziej profesjonalny. W czwartek w katowickim rondzie Sztuki (rondo Ziętka) Stealpot zaprezentuje się w ośmioosobowym składzie: Szymon Folwarczny (trąbka, klawisze, elektronika), Anna Ruttar (głos, klawisze), Gosia Warszawska (flet), Piotr Czyja (perkusja), Jarek Januszewicz (bas), Robert Zajać (gitara) i SHW (sampler, gramofony). Początek o godz. 19, wstęp wolny.

Edit:
Jeszcze stronka z myspace:
http://profile.myspace.com/index.cfm?fu ... D=30250143



caterina - Pią Wrz 21, 2007 2:00 pm
Novika i Beats Friendly
22.09.2007 | godz. 21.00
Kawiarnia Rondo Sztuki, Katowice

wstęp wolny

Kolektyw Beats Friendly firmuje wydaną niedawno pierwszą część z cyklu kompilacji "Friendly Beats". Płyta jest równie eklektyczna jak upodobania muzyczne członków tej warszawskiej ekipy. Klasyczny funk i disco, hip-hop oraz jamajski dancehall, electro i broken beat, deep house oraz breakbeat. Od Fat Freddy's Drop, przez Rockers Hi-Fi, Malente, Jamie Lidella, Roisin Murphy, do M.A.N.D.Y. vs Booka Shade i Tiefschwarz.

Fanom muzyki klubowej Noviki nie trzeba przedstawiać. Kasia "Novika" Nowicka jest legendą polskiej sceny, DJką, prezenterką radiową i telewizyjną, ale przede wszystkim wokalistką, która nagrywała z takimi artystami jak: Futro, Smolik, Fisz, Adamus i Envee. Novika prowadzi audycje radiowe, wydaje składanki promujące polską muzykę klubową, a ostatnio ukazał się jej solowy krążek "Tricks Of Life".

W sobotę z kolektywu Beats Friendly w Rondzie Sztuki pojawią się: Novika - wokal oraz DJe Lipstick i Bartek Winczewski.

http://www.ultramaryna.pl/wydarzenie.php?id=8884

.



d-8 - Pią Wrz 21, 2007 10:13 pm
ale fajnie

Novike jakos lubie sluchac

jeszcze by sie Smolik na dokladke przydal... moze niebawem :-)
jest dobrze



marianus - Sob Wrz 22, 2007 11:15 pm
Na ul Mariackiej 4/6 powstała knajpa o nazwie "Blueberry", ale jej specyfiki i profilu nie znam, oprócz tego naprzeciwko w budynku nr 5 powstała taka restauracyjka, az tego co wiem jedzenie mają niezłe, tylko ruch niezbyt duży, ale może dlatego, że po prostu wybrali niezbyt dobrą(jak na razie) ulicę na biznes.



d-8 - Nie Wrz 23, 2007 2:55 pm
bylismy na Novice w kopule. i tak:

- w prasie i informatorach bylo ze o 21.00 jest koncert. wiadomo jest ze jak jest dj-owe granie to okolo 23.00 sie zaczyna ale nie kazdemu jest to wiedziec chyba i sporo ludzi okolo 22.00 - 22.30 wychodzilo... nie dziwi mnie to

- ludzi w kopule byl ogrom. jeszcze tylu ludzi chyba od otwarcia tam nie widziano. jesli nawet nie wiecej...

- stezenie lansu przekraczalo wszelkie mozliwe normy ( jak na katowice ) . mozna sie bylo troche poczuc jak na imprezce bananowej mlodziezy z piaseczna i gmin warsiawskich...

- fatalnie zalozono, zeby stoliki byly na calosci lokalu podczas koncertu. na poczatku bylo przynajmniej dziwnie i dretwo

- czesc ludzi i tak caly koncert siedziala czym mnie nieco dziwili ale jakos sie rozkrecilo ogolnie

- wstep byl za free ( milo )

- hostessy rozdawaly piwo ( na litere 'p' ) rowniez za free w ilosciach satysfakcjonujacych ( rowniez milo )

podsumowanie:

miejscowka na takie imprezy - SWIETNA!!!

do dopracowania kilka szczegolow organizacyjno-operacyjnych i bedzie dobrze



salutuj - Nie Wrz 23, 2007 5:03 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



caterina - Nie Wrz 23, 2007 5:35 pm
wszystko co napisał Dominik to prawda
wytanczyłam sie i było super.nadal nie rozumiem o co chodzi z siedzeniem na koncercie ,na ktorym z załozenia sie tanczy ale kazdy bawi sie jak chce.

@ salutuj
zdjecia robił koles z hot party,niestety nikt nie był tak wyrozbierany jak Ty w awatarze

www.hotparty.com.pl



salutuj - Nie Wrz 23, 2007 7:57 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



caterina - Nie Wrz 23, 2007 10:05 pm
^^^mamy juz jesien Pawle,zebys sie nie zaziebił



salutuj - Nie Wrz 23, 2007 10:43 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Bartek - Czw Wrz 27, 2007 7:13 am
Parę minut temu przechodziłem Stawową i w miejscu gdzie kiedyś był sklep "Jeans cośtam" obok ten nowej księgarni otwiera się knajpa. Super w środku wyglądała!



absinth - Czw Wrz 27, 2007 7:49 am
Andrzej pisal o tynm jakis czas temu na forum, ze to ma byc kawiarnia sieciowa costa caffe czy jakos tak

a to zdjecie wnetrza z budowy jeszcze:




d-8 - Czw Wrz 27, 2007 5:26 pm
knajpy na stawowej to podstawa.
to jest pijalnia kawy tylko ? bo jak nie bedzie piwka to bedzie pewnie czynna do 19.00 albo 20.00
ale lepsze i tak takie cafe-plejs niz dżins-cośtam.
jestem na TAK



d-8 - Sob Wrz 29, 2007 7:55 am



przechodzilismy obok z Caterina wczoraj

trzeba przyznac ze bedzie spoko miejscowka zeby napic sie jakiejs mrozonej kawy. mam nadzieje, ze nie dowalą z cennikiem i kubek kawy nie bedzie za 14 zeta...

duzym plusem tej kawiarni jest to, ze nie jest na 3-4 stoliki małe, tylko jest dość spora. wystrojem troche nawiązuje do starbucksa ( sofy, fotele rozne itp )

jak na pierwsze wrażenia zza okna wystawowego - jest dobrze.



caterina - Pon Paź 01, 2007 11:13 am
otwarcie Costa Caffe jutro tak przynajmniej obiecał pan jak sie probowałam wprosic na kawe dzis po pracy



kornach - Pon Paź 01, 2007 12:18 pm
Będą również otwierać (albo już otworzyli) nowy klub na Gliwickiej 20 "Instytut 0", dawne Alter Ego ( i chyba fabryke)

1 impreza: http://forum.bibainfo.pl/viewtopic.php?t=23966



MarcoPolo - Pon Paź 01, 2007 5:36 pm
Kurde a miala to byc niespodzianka.



kolo115 - Wto Paź 02, 2007 12:06 pm
Witam
Przepraszam, że troszkę odbiegam od tematu, ale mam małe pytanko i liczę na Waszą pomoc.
A zatem, szukam jakieś małej, przytulnej knajpki gdzie można by pójść z dziewczyną, porozmawiać, napić się winka, piwka. itp. Ogólnie chodzi o to żeby było romantycznie... Ja w takich lokalach nie bywam zbyt często i niestety nie wiem, gdzie takowe znajdują sie w Katowicach....
Pomożecie?
Pozdrawiam:)



jacek_t83 - Wto Paź 02, 2007 12:34 pm
jak ma byc romantycznie i dobre wino to polecam Winiarnie Burgundia, na 3-go Maja w bramie tam gdzie jest city pub

ewentualnie jeszcze Gaudi Cafe na Wawelskiej, ale nie wiem jakie maja wina



caterina - Wto Paź 02, 2007 7:55 pm
e Gaudi ma tylko jedna kanape i to dla wiekszych grup zarezerwowana...
przytulnie i dyskretnie jest na kanapkach w Dekadencji ( przynajmniej było) na ul.Mariackiej oraz nawet miło jest w Belmer Cafe w Teatrze Wyspianskiego ,wejscie od Warszawskiej

a no i wracajac do Wawelskiej ,od biedy moze byc Negresco( wejscie od podworka troche powyzej Gaudiego,idac w str Młyńskiej),to na wypadek jakby Gaudi był pozajmowany ,co nie jest rzadkoscia.
tyle z damskiego punktu widzenia pzdr



kolo115 - Śro Paź 03, 2007 3:43 pm
Dzięki wielkie za pomoc!
Pozdrawiam:)



nielott - Czw Paź 04, 2007 5:34 am
Byłem wczoraj w Costa Cafe i jest pozytywnie.
Wystroj:
jak dla mnie super - lubie to zestawienie czerwieni (tak wiem, ze to nie czerwien, tylko cos o innej nazwie - jestem facetem, co najwyzej moge podac w skali RGB ) i beżu (?). Siedzonka wygodne, spokojnie spedzilismy tam wczoraj z moja dziewczyna paredziesiat minut. Super sie siedzi z widokiem na stawowa - bardzo dobrze, ze szyby sa takie duze. Jedyny mankament: brak wieszakow na ubrania, co bedzie chyba bardziej odczuwalne w zimie.
Kawa:
Kawa bardzo dobra, ładnie podana (fajnie niestandardowe maja podstawki - z dziurką na kubek położoną asymetrycznie). Co do cen: zaczynają się od 5 - 5.5 zł - czyli podobnie jak wszędzie (choć wolałbym jakby to było 3-3.5 ).
Ludzie:
I tu największa pozytywna niespodzianka. Ludzi dużo, nawet bardzo, przez chwilę musieliśmy szukać miejsca, ale się zwolniło na szczęście. Widać, że w większości (przynajmniej narazie) jest to miejsce na małe spotkania biznesowe i towarzyskie, szczególnie dla klasy średniej. Kilka osób siedziało sobie z laptopami (w sumie zapomnialem sie zapytac czy nie maja przypadkiem internetu) - ogolnie bardzo pozytywnie.

Przechodzac obok tej kawiarni na 3Maja, zauwazylem, ze tam tez bylo dosc duzo ludzi - widac, ze takie miejsca maja potencjal

No to tyle relacji... czekam na starbucksa ... a poki co Costa Cafe, bedzie czesto odwiedzanym przeze mnie miejscem.



jacek_t83 - Czw Paź 04, 2007 6:33 am

e Gaudi ma tylko jedna kanape i to dla wiekszych grup zarezerwowana...
przytulnie i dyskretnie jest na kanapkach w Dekadencji ( przynajmniej było) na ul.Mariackiej oraz nawet miło jest w Belmer Cafe w Teatrze Wyspianskiego ,wejscie od Warszawskiej

nie no Belmer to wiocha smierdzi mi pseudokrakowskim klimatem, jakies meble z demobilu i tanie obrusy na stolach, ktore co chwile sie podwijaja i rozne cuda wyprawiaja, do tego nie ma wentylacji co powoduje, ze mozna tam siekiere powiesic. sam kurze i nie powinienem miec pretensji do tego, ale tam to juz jest masakra

przytulnie bywa tez Za kulisami
pod warunkiem ze nie wracamy z meczu



jacek_t83 - Sob Paź 06, 2007 11:39 am
czy dzis w rondzie jest jakis koncert jazzowy??



Tequila - Sob Paź 06, 2007 12:40 pm
Dziś w Spodku gra po raz 27 Rawa Blues Festiwal.



Wit - Wto Paź 09, 2007 8:53 pm
Hipnoza w Londynie?
Rozmawiał Marcin Babko2007-10-09, ostatnia aktualizacja 2007-10-09 21:58



Dostajemy e-maile z Londynu od ludzi, którzy chodzili do Hipnozy: chcą, żebyśmy otworzyli tam knajpę - mówi Adam Pomian, współwłaściciel katowickiego Jazz Clubu Hipnoza oraz klubów Elektro i Fantom. Ale to do Hipnozy przyjeżdżają największe gwiazdy nie tylko z Anglii

Rozmowa z Adamam Pomianem

Marcin Babko: Jak zrobić najlepszy klub na Śląsku?

Adam Pomian, współwłaściciel klubów Hipnoza i Elektro: Zaczęliśmy skromnie 12 lat temu od lokalnego pubu na naszym osiedlu w Bytomiu. To była ulica Piłsudskiego, a lokal nie miał nawet nazwy. Sami staliśmy za barem i laliśmy piwo. Do dziś go zresztą mamy. Ale chcieliśmy czegoś więcej i na bytomskim rynku, obok galerii Kronika, otworzyliśmy klub Złoty Żubr. Tam robiliśmy już pierwsze koncerty. Grała cała scena yassowa, która wtedy odnosiła największe sukcesy. Ale Żubra trzeba było zamknąć. Potem otworzyliśmy Jazz Club Fantom. Ruszył pełną parą: na inaugurującym koncercie Kur było chyba 600 osób.

Ale to cały czas był Bytom

- No właśnie. Przeszliśmy z osiedla do centrum miasta i zachciało nam się jeszcze większego centrum. Teraz mamy dwa kluby w Katowicach. Następny przystanek to już chyba tylko Londyn (śmiech).

Wy też wyjeżdżacie?

- Nie, ale wyjechało tam dużo ludzi, którzy często chodzili do Hipnozy. Dostajemy od nich e-maile: chcą, żebyśmy otworzyli knajpę w Londynie, bo takich miejsc jak Hipnoza tam nie ma. To listy ciepłe, ale też rzeczowe: wszystko obliczyli i piszą, że sukces gwarantowany. Wystarczyłyby trzy tiry i jedziemy Ale my mamy tu dużo pracy. Najpierw musimy skończyć to, co zaczęliśmy.

Cały czas coś robicie, nie tylko w swoich klubach, ale też "na wyjeździe". Na współorganizowanej przez Was drugiej edycji Reporter Festiwal Nowa Muzyka w lipcu tego roku w Cieszynie bawiło się 3 tys. osób

- Festiwal Nowa Muzyka wymyśliliśmy w grupie ludzi. Do Polski miał przyjechać na nasze zaproszenie DJ Krush. Była więc gwiazda, ale co dalej? Hipnoza jest za mała, trzeba było więc wyjść w teren. Ale nie opłaca się robić w plenerze koncertu jednego artysty, więc zrobiliśmy festiwal. Pierwszy odbył się w Szybie Wilson. Kosztowała mnie dużo zdrowia i na drugą trzeba było mnie bardzo namawiać. Ale wystarczyło, że pojechałem do Cieszyna. Otwartość władz miasta i samo miasto - nie trzeba było więcej. Będziemy robić następne edycje.

W środę w Hipnozie zagra Yaron Herman. Czy solowy koncert fortepianowy w klubie, gdzie ludzie piją piwo i jedzą kolację, ma sens?

- Zauważyliśmy, że podczas koncertów konsumpcja przeszkadza, więc ją ograniczyliśmy. Nie można w tej chwili zamawiać jedzenia w czasie grania. Jedzenie w Hipnozie jest lubiane i znane, ale tak samo jest przecież z graną u nas muzyką. Od jakiegoś czasu rozgraniczamy te sprawy.



caterina - Wto Paź 09, 2007 9:15 pm

e Gaudi ma tylko jedna kanape i to dla wiekszych grup zarezerwowana...
przytulnie i dyskretnie jest na kanapkach w Dekadencji ( przynajmniej było) na ul.Mariackiej oraz nawet miło jest w Belmer Cafe w Teatrze Wyspianskiego ,wejscie od Warszawskiej

nie no Belmer to wiocha smierdzi mi pseudokrakowskim klimatem, jakies meble z demobilu i tanie obrusy na stolach, ktore co chwile sie podwijaja i rozne cuda wyprawiaja, do tego nie ma wentylacji co powoduje, ze mozna tam siekiere powiesic. sam kurze i nie powinienem miec pretensji do tego, ale tam to juz jest masakra

przytulnie bywa tez Za kulisami
pod warunkiem ze nie wracamy z meczu



jacek_t83 - Śro Paź 10, 2007 7:30 am
nie, nie, nie, Belmer nie daje rady



absinth - Śro Paź 10, 2007 3:22 pm
jak dla mnie Bellmer moze byc, zawsze to jakies urozmaicenie choc wole archi



caterina - Śro Paź 10, 2007 6:23 pm
Zero Instytut. Nieoficjalne otwarcie
12.10.2007 | godz. 21.30
Zero Instytut, Katowice,ul.Gliwicka 20

Zagrają DJe: Shwanz (old school funk/ hip-hop/ jazz), Syn Syty (reggae), Teq (liquid d’n’b)

Ceny:
5 zł



SPUTNIK - Śro Paź 10, 2007 6:32 pm
hm a miał zagrac jeszcze feelx... ?



caterina - Śro Paź 10, 2007 6:36 pm
http://www.ultramaryna.pl/wydarzenie.php?id=8236

zapomniałam podlinkowac
mało wiadomosci i tak



MarcoPolo - Śro Paź 10, 2007 7:17 pm
Syn Syty -dawniej DJ Słoneczko vel Szwedzki Kucharz etc.



d-8 - Czw Paź 11, 2007 8:13 am

Shwanz

hmmm
dosc ciekawe pseudo....
z tego co mi wiadomo slowo to w jezyku naszego zachodniego sąsiada to po prostu 'ch..'



caterina - Czw Paź 11, 2007 6:43 pm

hm a miał zagrac jeszcze feelx... ?

Lucky 13! Otwarcie Instytutu
13.10.2007 | godz. 21.30
Zero Instytut, Katowice

13 października na otwarciu nowego klubu w Katowicach zagrają: DJ Feel-X, Ras Luta, Junior Stress, Bob One, Grubson, Bas Tajpan, Mikael, Libero, Rainbow Hi-Fi, Yardee Da Squad.

DJ Feel-x (na zdjęciu) – DJ i producent od 1995 roku, powszechnie znany ze współpracy z Kalibrem 44, ale także ze Wzgórzem Ya-Pa-3, Kazikiem Staszewskim i Kultem. Chociaż zaczynał jako hiphopowy DJ, od dłuższego czasu silnie związany jest z muzyką reggae, zarówno jako muzyk, ale także jako zagorzały propagator i promotor. Ma za sobą setki koncertów. Prowadzone przez niego imprezy cieszą się zawsze olbrzymią popularnością. Jego nazwisko to gwarancja dobrej zabawy przy karaibskich brzmieniach.

Ceny:
13 zł

http://www.ultramaryna.pl/wydarzenie.php?id=8840



d-8 - Pią Paź 12, 2007 11:49 am
dobre miejsce. centrum.



caterina - Pią Paź 12, 2007 12:00 pm
no w centrum i to nawet knajpianym...sporo tam juz tego jest..mozna chodzic od do i tak przez cały wieczor...



d-8 - Pią Paź 12, 2007 12:14 pm

no w centrum i to nawet knajpianym...sporo tam juz tego jest..mozna chodzic od do i tak przez cały wieczor...

sporo sporo , ale ciągle mało.
czekam na więcej.



Safin - Pią Paź 12, 2007 2:05 pm
Załęże się Monmarci
Tereaz szczegolnie niecierpliwie czekam na wynik remontu dalszego odcinka Gliwickiej- kręgosłupa tej magicznej dzielnicy;)



Bartek - Sob Paź 13, 2007 9:58 am
Stealpot w Rondo Sztuki

[youtube]HcL5BPEN6M0[/youtube]



Safin - Sob Paź 13, 2007 11:05 am
trzeba przyznać, że kopułka na prawde daje rade. Po tych wszytkich ociągnieciach, milczeniu na temat tego czy sie wreszcie otworzy, odpalili z kopyta. W zasadzie mialem nadzieje ze powstanie tam knajpa+ wystawy co jakis czas. Taka formuła by mi wystarczyła, byłbym w miare zadowolony.
A teraz nie tylko co chwile ktoś tam gra, jakies konferencje, pokazy,m to jeszcze wystawy zmieniają sie w tempie odpowiednim, ich jakosc jest niezla, no i cena!
Oby tylko nie obniżyli lotów.
Trzeba przyznać, że wyszło to świetnie.



Bartek - Sob Paź 13, 2007 11:16 am
Wczoraj w kopule była konferencja prasowa nowego dziennika "Polska The Times" który ukaże się od poniedziałku i tym samym zmieni się m.in forma Dziennika Zachodniego.



salutuj - Sob Paź 13, 2007 1:31 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



absinth - Sob Paź 13, 2007 3:06 pm
dzisiaj tez byla/jest jakas prezentacja

niestety nie wiem czego, bo na gore mi sie nie chcialo isc, ogladalem tylko na dole wystawe



macu - Śro Paź 17, 2007 12:03 pm
W sobotę ostatnia impreza w "Dekadencji". Ponoć zamknięta, tylko dla krewnych i znajomych królika. Później ostanie się jeno pub. Dziękujemi ci UM za ulokowanie upierdliwych sióstr, braci i pociotków w kamienicy obok
Również w sobotę w Rondzie impreza Bacardi "BACARDI B-LIVE 2007". Info z Clubzone:
Bacardi B-LiveKolejna emocjonująca impreza Bacardi B-Live przed nami. Tym razem słynny nietoperz zaprasza 20 października do katowickiej „Kawiarni Wielofunkcyjnej”. To wyjątkowe miejsce w połączeniu z pełnym swobody i pozytywnej energii klimatem Bacardi B-Live gwarantuje niezapomniane wrażenia przez całą noc.

Atrakcji nie zabraknie
Kolejna impreza z ogólnopolskiego cyklu Bacardi B-Live ponownie zaskoczy najlepszą klubową muzyką, wyjątkową atmosferą i pozytywną energią! Katowice są już siódmym przystankiem
na trasie słynnego nietoperza. Bacardi B-Live gościło już w najmodniejszych klubach Krakowa, Sopotu, Poznania, Sosnowca, Warszawy
i Wrocławia. Każda impreza przyciąga mnóstwo młodych ludzi, spragnionych dobrej zabawy na europejskim poziomie. Nie inaczej będzie w Katowicach. Rewelacyjne klubowe sety miksowane na żywo przez prawdziwych mistrzów sztuki didżejskiej i orzeźwiające drinki na bazie Bacardi to tylko część atrakcji przygotowanych na tę wyjątkową noc. Na gości klubu czekają także pokazy barmańskie, występy zmysłowych tancerek oraz oryginalne gadżety z logo Bacardi B-Live. Szaleństwo do białego rana w rytm najlepszej klubowej muzyki gwarantowane!

Topowa impreza
To już kolejna, druga edycja międzynarodowego wydarzenia klubowego Bacardi B-Live
w Polsce. Pierwsza odbyła się w 2006 roku. Bacardi
B-Live 2007 to jedno z najciekawszych wydarzeń sezonu, łączące klubowe klimaty z pełnym pozytywnych emocji stylem życia. To niepowtarzalna atmosfera, roześmiani i aktywni, młodzi ludzie, dla których clubbing jest ważnym elementem życia a zabawa w rytmach porywającej, klubowej muzyki doskonałym sposobem na spędzenie wolnego czasu w gronie przyjaciół. Każda impreza pod patronatem słynnego nietoperza dostarcza mnóstwo niezapomnianych wrażeń oraz pozytywnej energii!
Więcej informacji na temat Bacardi B-Live na stronie www.bacardiblive.pl.

Patronami medialnymi Bacardi B-Live 2007 są portale Clubzone i TopDj oraz telewizja MTV. Za oprawę medialną Bacardi B-Live 2007 odpowiada Agencja Pegasus Public Relations.



jacek_t83 - Czw Paź 18, 2007 1:35 pm




d-8 - Czw Paź 18, 2007 8:37 pm
welcome drink :-) me gusta



jacek_t83 - Czw Paź 18, 2007 9:50 pm
wyglada jak ludwik ale jest bardzo dobry



salutuj - Czw Paź 18, 2007 9:58 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Osek - Czw Paź 18, 2007 11:27 pm
"Ludwik" - najpopularniejsza marka w Polsce.

To nie mit.



salutuj - Pią Paź 19, 2007 7:05 am
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



absinth - Pią Paź 19, 2007 10:48 pm
dzisiejsze urodziny archibaru byly naprawde sympatyczne
spora ilosc gratisowych drinkow, whisky, Pilsnerkow, ponczu etc etc tak bylo milo



d-8 - Pon Paź 22, 2007 7:25 am

dzisiejsze urodziny archibaru byly naprawde sympatyczne
spora ilosc gratisowych drinkow, whisky, Pilsnerkow, ponczu etc etc tak bylo milo


oprocz tego mile i ladnie wydizajnerowane hostessy, muzyka lajf, maaaasa ludzi ( pomyslano i bylo mniej stolikow a wiecej miejsc stojacych - sie chwali.

wiecej takich knajp w kato !!



absinth - Pon Paź 22, 2007 6:25 pm
w Kato powstaje ponoc nowy lokal nazwa cos white czy jakos w tym temacie
wnetrza projektuje Kaczmarek Studio ktore zrealizowalo takie projekty jak warszawskie lokale the cinnamon czy foksal 19 czyli powinno byc dobrze, stalo o tym w jakims pismie o designie

thnx za infom maciek



jacek_t83 - Śro Paź 24, 2007 12:49 pm
a w Archi jest wi-fi



salutuj - Śro Paź 24, 2007 12:50 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



jacek_t83 - Śro Paź 24, 2007 12:54 pm
ty idziemy wieczorem na to piwo??



salutuj - Śro Paź 24, 2007 1:16 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



jacek_t83 - Śro Paź 24, 2007 1:23 pm
ale ubierzesz sie jakos??



salutuj - Śro Paź 24, 2007 2:06 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



jaga_tt - Śro Paź 24, 2007 7:49 pm
Witam wszystkich!
Mam pytanie co do imprezy w rondzie sztuki z 20.20.07r. Czy pamiętacie dwie takie laski, przyszły w środku imprezy ( były ponoć z jakiegoś pisma, może nawet z gazety wyborczej, nie wiem...) ?? wypytywały bramkarzy o wszystko po kolei, zaczepiały ludzi pytając jak sie tam znaleźli, jak sie bawią itp. Zastanawiam sie czy to faktycznie mogły być "tajne agentki"?? słyszałam o takim przypadku, szczególnie ze był tam również jakiś fotograf wiec składałoby sie to w jakąś całość.

P.s. jedna była blondynką(kręcone włosy do ramion) a druga brunetką w golfie i spodenkach...

z góry dziękuję ze odpowiedź, nie ukrywam ze bardzo mnie to ciekawi:)

Marta W.



absinth - Śro Paź 24, 2007 9:06 pm
Witam na forum,

mnie niestety nie było na tej imprezie bo byłem na innej uroczystosci

ale brzmi ineresujaco heh zwlaszcza ten fragment o tajnych agentkach



salutuj - Śro Paź 24, 2007 10:33 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



salutuj - Czw Paź 25, 2007 4:07 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Osek - Czw Paź 25, 2007 5:12 pm

Pytanie mam:

W jakiej knajpie w centrum kato leją jakiegoś portera?
A w jakich ewentualnie w ogóle mają w butelce?


lanego portera to ja od kilku lat na oczy nie widziałem, a z pewnością bym go nie przeoczył. Nawet w sklepie nie jest to takie oczywiste, a o pojemności 0.5litra, to już ewenement. Żywiec (0.33l i 0.5l) oraz Strzelec(0.5l), to chyba jedyne dostępne na rynku od jakiegoś czasu. Nad Soliną piłem ostatnio też jakiegoś nieznanego, ale był słodki, coś jak Koźlak.



jaga_tt - Czw Paź 25, 2007 5:35 pm
dobra, dobra:D serio pytam czy ktos wie kim były te dziewuszki??



Safin - Czw Paź 25, 2007 5:42 pm
City i wiele innych knajp.

a ze sklepów to Delikatesy Bomi, Delikatesy Skarbek, Macro, Real i wiele innych sklepów.



DivinaCommedia - Czw Paź 25, 2007 5:46 pm
W City nie ma lanego portera...są stouty



koniaq - Sob Paź 27, 2007 10:46 am
idzie dzis ktos do kopuly, bedzie Novika.



qlomyoth - Sob Paź 27, 2007 9:07 pm
^^ tak sobie wlasnie przejrzalem to co sie dzialo w tym miesiacu oraz zapowiedzi przyszlych imprez w poznanskim SQ to mnie skreca z zazdrosci.
Za cykl Automatik Night to chyba dalbym sie pokroic.
No, a u nas tymczasem niewiadomo ktory to juz raz w tym roku - Novika.



marianus - Wto Lis 13, 2007 3:42 pm
Sporu ciąg dalszy

Dzeinnik Zachodni
Zbyt głośne obyczaje

Tutaj nie da się żyć! Hałas jest nie do wytrzymania! - denerwują się mieszkańcy kamienicy przy ul. Mariackiej w centrum Katowic. W sąsiednim budynku znajduje się klub muzyczny "Dekadencja", w którym co weekend odbywają się głośne imprezy. Tą sprawą od dłuższego już czasu żywo interesuje się katowicki Urząd Miasta.

Kamienica przy ulicy Mariackiej 22 z pewnością należy dziś do najpiękniejszych w Katowicach. Niedawno przeszła gruntowny remont i została odnowiona. - Niestety, kosztownie odrestaurowany budynek w takich warunkach traci na wartości i nie spełnia funkcji mieszkalnej - zauważa mieszkająca na parterze Otylia Iwańska.

- To jest tak okropne dudnienie, że człowiekowi po prostu zbiera się na wymioty! Jakby tego było mało, samochody całą noc z piskiem opon parkują pod naszymi oknami. Pijani ludzie sikają na ulicy - opisuje sytuację Ryszard Świetlik.

Odnowiona kamienica należy do zasobów gminy. Budynek obok, w którym mieści się "Dekadencja", jest własnością prywatną.

W kwietniu tego roku lokatorzy wystąpili do katowickiego magistratu z oficjalnym pismem. Podpisali się pod nim wszyscy mieszkańcy z dziewięciu zasiedlonych do tej pory lokali. W sprawie interweniował też Komunalny Zakład Gospodarki Mieszkaniowej, administrator kamienicy.

Anna Łuczak, naczelniczka Wydziału Działalności Gospodarczej katowickiego Urzędu Miasta, poinformowała mieszkańców, że właścicielom klubu zwrócono pisemnie uwagę na obowiązek bezwzględnego przestrzegania przepisów ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałania alkoholizmowi.

Prowadzący klub zobowiązali się wówczas do wyciszenia muzyki. Urzędnicy wysłali również pismo do właścicielki kamienicy z prośbą o zdyscyplinowanie najemcy. Wróciło ono jednak do urzędu z adnotacją: "Nie odebrano w terminie". Wtedy w poszukiwanie właścicielki zaangażował się wiceprezydent Katowic Michał Luty. Uczestniczył też dwukrotnie w nocnej interwencji funkcjonariuszy Straży Miejskiej w lokalu. Okazało się, że właścicielką kamienicy jest Ilona Kanclerz, znana specjalistka od komunikacji społecznej i projektantka mody.

W czerwcu odbyła się w Urzędzie Miasta narada w sprawie klubu. Ustalono, że w obiekcie zostanie przeprowadzona kontrola celem wykluczenia ewentualnej samowoli budowlanej. Miało też być wszczęte postępowanie o cofnięcie zezwoleń na sprzedaż i podawanie napojów alkoholowych.

Okazało się jednak, że podstawy do cofnięcia zezwoleń nie ma. Straż Miejska i policja miały przeprowadzać częstsze kontrole, a sanepid miał wykonać badania natężenia hałasu. Ale jak poinformowała nas Urszula Pańczyk, kierowniczka działu higieny komunalnej powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Katowicach, żadnych wniosków o przeprowadzenie badań na tym terenie nie otrzymano.

Wszystko wskazuje jednak na to, że sprawie klubu "Dekadencja" w najbliższym czasie nadany zostanie nowy bieg

- Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał decyzję, zgodnie z którą pierwsze piętro kamienicy zaanektowane przez klub, ma być przywrócone do stanu pierwotnego, a więc zamienione na lokal mieszkalny - mówi Roman Buła, naczelnik Wydziału Budynków i Lokali Urzędu Miasta w Katowicach.

Tymczasem już dwóch lokatorów sąsiadującej z "Dekadencją" kamienicy zwróciło się do magistratu z wnioskiem o zamianę mieszkania.

- Czynsz jest tu bardzo wysoki. Jeśli chcą, żebyśmy tutaj mieszkali i znosili ten hałas, to niech obniżą opłaty - mówią rozżaleni lokatorzy katowickiej kamienicy. Jeśli dostaną nowe mieszkania, a kolejni chętni się nie znajdą, magistrat będzie domagał się od właścicielki kamienicy na drodze sądowej odszkodowania z tytułu niemożności korzystania z rzeczy.

Odszkodowanie miałoby obejmować czas między wyprowadzką jednych lokatorów a zasiedleniem mieszkań przez nowych. - Muszę ich jednak wcześniej poinformować o uciążliwoścach związanych z sąsiedztwem klubu - zaznacza naczelnik.

Kto będzie chciał zamieszkać w takiej kamienicy? - Gdy ją remontowaliśmy, nie mieliśmy świadomości, co dzieje się w budynku obok - tłumaczy Roman Buła.

Warto wspomnieć, że w krajach UE, w pomieszczeniach zamkniętych, takich jak kluby, puby, dyskoteki nie wolno używać urządzeń nagłaśniających, które nie są wyposażone w ograniczniki hałasu.

KRZYSZTOF KRÓL,
rzecznik Straży Miejskiej w Katowicach

Ostatni raz interweniowaliśmy w "Dekadencji" w czerwcu. Nałożyliśmy wtedy mandaty za naruszanie ciszy nocnej. Trudno powiedzieć, czy ostatnio było tam spokojnie, czy po prostu nie byliśmy wzywani. Podobne problemy są też w innych centralnych rejonach miasta, na przykład przy ulicy Wawelskiej. Mamy tu do czynienia ze sprzecznymi interesami i każdy ma swoje racje. Jedni chcą w ciszy spać, a inni chcą się bawić. W Krakowie w centrum miasta została zniesiona cisza nocna. Teraz walka o zniesienie ciszy nocnej toczy się w Gdańsku. W centrach wielkich miast zachodniej części Europy nie do pomyślenia jest, żeby ktoś skarżył się na hałas. Tam centra aglomeracji żyją całą noc. Może do takich rozwiązań trzeba dojrzeć? Ale na razie tam, gdzie ich nie ma, musimy dbać o mieszkańców, którzy skarżą się na hałasy po godzinie 22.

Na Mariackiej ma być deptak

JAROSŁAW LEBIOCKI,
prezes klubu "Dekadencja"

Z Iloną Kanclerz podpisywałem umowę najmu lokalu użytkowego. Nie było w niej słowa o tym, że pierwsze piętro jest lokalem mieszkalnym. Prawdopodobnie więc zostaliśmy wprowadzeni w błąd. Otrzymałem nakaz Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, ale nie mogę go wykonać, ponieważ pani Ilona na piśmie zabroniła mi podejmowania jakichkolwiek działań dotyczących lokalu. Zresztą, czy zamiana pierwszego piętra na lokal mieszkalny rozwiąże problem? Imprezy odbywają się na parterze. Gdyby udało nam się dojść do porozumienia z właścicielką kamienicy, podjęlibyśmy działania mające na celu wytłumienie hałasu, na przykład zamontowalibyśmy dźwiękoszczelne okna. Jeśli chodzi o interwencję mieszkańców sąsiedniej kamienicy, to żaden z nich nie pofatygował się, żeby ze mną na ten temat porozmawiać. Poza tym w przyszłości ulica Mariacka ma być zamkniętym dla ruchu i tętniącym do późnych godzin nocnych deptakiem. W tym miejscu rodzi się pytanie, dlaczego ta pięknie wyremontowana kamienica nie została wynajęta na biura, co by się gminie o wiele bardziej opłacało?

To godzi w moje interesy

ILONA KANCLERZ,
właścicielka kamienicy

Jest mi bardzo przykro, że mieszkańcy sąsiedniej kamienicy są zmuszeni znosić uciążliwości ze strony klubu "Dekadencja". W przypadku pierwszego piętra nie zostały dopełnione procedury, ale nie z mojej winy. To "Dekadencja" powinna zgłosić do Urzędu Miasta fakt, że na pierwszym piętrze odbywają się imprezy. Problem jest natomiast szerszy. Najemca nie chce się wyprowadzić z kamienicy, od marca nie płaci mi za jej wynajęcie. Zabytkowy dom jest dewastowany i niszczony. Każda odbywająca się tam impreza godzi tak naprawdę w moje interesy. Jako właścicielka kamienicy czuję się ubezwłasnowolniona. Lecz obiecuję, że zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby tę sytuację rozwiązać dla spokoju sąsiadów z ulicy, ale i mojego własnego.

Koniec.



Bartek - Wto Lis 13, 2007 3:46 pm
Pewnie Luty wszystko załatwi <lol>

Ciekawe jak oni sobie wyobrażają życie za 2-3 lata gdy będą imprezy na Mariackiej? Będą co noc dzwonić po straż miejską?



SPUTNIK - Wto Lis 13, 2007 3:57 pm
gang emerytów :|

"Kto będzie chciał zamieszkać w takiej kamienicy? - Gdy ją remontowaliśmy, nie mieliśmy świadomości, co dzieje się w budynku obok - tłumaczy Roman Buła."

czytac nie potrafimy ?



absinth - Wto Lis 13, 2007 4:21 pm
Tia, ciekawe jak to sie ma do planow uczynienia z Mariackiej gwarnego deptaku z restauracjami i knajpkami...
Chyba, ze UM ma sam zamiar sabotowac wlasne plany i nie wie w ktora strone chce zmierzac...



salutuj - Wto Lis 13, 2007 7:11 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



Bartek - Wto Lis 13, 2007 7:15 pm

może moglibyśmy rozpocząć wzorem Krakowa i Gdańska walkę o zniesienie ciszy nocnej?

To tam nie ma ciszy nocnej? Czy nie ma w określonych kwartałach ulic?



salutuj - Wto Lis 13, 2007 7:41 pm
www.pajacyk.pl - Wejdź i nakarm głodne dziecko



babaloo - Wto Lis 13, 2007 7:41 pm
Nie jestem bywalcem Dekadencji ale to jest sprawa dzięki której Pan Michał Luty nigdy nie będzie mógł liczyć na mój głos w żadnych wyborach. Z wielkim zapałem będę też odradzał głosowanie na niego wszystkim moim znajomym. I nie chodziło nawet o samą dekadencję ale o sposób działania.

A gdy chodzi o spójność polityki UM ... szkoda gadać



stasz - Śro Lis 14, 2007 8:45 am
A wy ciągle wierzycie, że Mariacka za 2-3 lata będzie tętniącym życiem deptakiem?
Deptakiem może będzie, ale tego życia raczej się w Katowicach nie spodziewam.
Bliżej jej będzie do ul. Wolności w Chorzowie -- jest tam kilka knajp (m. in. świetnie działająca Szuflada 15), ale niewiele życia.



d-8 - Śro Lis 14, 2007 10:48 am
^^ tak, ja wierze, ze mariacka bedzie razem z dworcowa, mieleckiego, staromiejska, dyrekcyjna miejscem knajpiano-restauracyjnym w katowicach, gdzie do poznych godzin nocnych bedzie raczej glosno.

wiec niech juz teraz znajdzie sie w UM jakas tega glowa ( ale nie pan Luty! ) i niech podjete zostana konkretne dzialania. to jest tylko 9 mieszkan w tej nowej kamienicy, miasto potrafi jesli chce znalesc alternatywne miejsca do mieszkania dla nich.

i niech ci ludzie mieszkajacy na mariackiej sie nie łudzą ze bedzie inaczej. koniec. kropka



Safin - Pią Lis 16, 2007 2:00 am
-Jakby tego było mało, samochody całą noc z piskiem opon parkują pod naszymi oknami. Pijani ludzie sikają na ulicy - opisuje sytuację Ryszard Świetlik.



absinth - Pią Lis 16, 2007 8:43 am
odnosnie problemow z uryna na ulicach Paryza i pomyslach na walke z tym mozna sobie poczyta tutaj:
http://wiadomosci.onet.pl/1448327,2678, ... skart.html



d-8 - Pią Lis 16, 2007 12:44 pm
na mariackiej jest nowy lokal z jedzeniem.

wczesniej juz byla tu wzmianka o nim, teraz ma juz nazwe- 'mama mia'

byl juz ktos moze i wie jak karta wyglada i cennik ?
ogolnie to wystroj dosc skromny, ikea rules....

ale zawsze to jedno miejsce obiadowe na miescie wiecej, i to na 'glosnej i pelnej zycia mariackiej' wiec jak dla mnie OK!



macu - Pią Lis 16, 2007 1:09 pm
Bo knajpa jest z tych tanich. Wystrój dość oszczedny ale czysto i przyjemnie. W menu dominują pasty ale można zjeść też kotleta i zupę. Ceny ok. 10 zł za porcję. Ja jadłem bolognese, a Żona Corbonare i wniosek jest taki, że jeszcze tam wrócimy.
Reasumując na randkę nie za bardzo ale na obiad polecam.



absinth - Pią Lis 16, 2007 3:06 pm
o! to fajnie, ze tanio i dobrze, takich miejsc potrzeba
trzeba skontrolowac miejsce



d-8 - Pią Lis 16, 2007 3:11 pm

Bo knajpa jest z tych tanich. Wystrój dość oszczedny ale czysto i przyjemnie. W menu dominują pasty ale można zjeść też kotleta i zupę. Ceny ok. 10 zł za porcję. Ja jadłem bolognese, a Żona Corbonare i wniosek jest taki, że jeszcze tam wrócimy.
Reasumując na randkę nie za bardzo ale na obiad polecam.


dzieki za info !
do obadania na next week ;-)
fajnie, ze takie miejscowki powstaja wlasnie tam. generator ruchu :-)



d-8 - Wto Lis 20, 2007 12:14 pm
uwaga uwaga

male zaskoczenie ( jak dla mnie )

w najnowszym 'wprost' ( nie czytamy, wiadomo... , ale... )
jest ranking najlepszych klubow w PL.

i tak oto miejsca sie prezentuja:

1. ZANZIBAR Chorzów
2. Apartament, W-wa
3. Wielopole 15, Kraków
4. Discrete, Warszawa
5. Crossed Club, Szczecin
6. Droga do Mekki , Wro
7. Vinyl, W-wa
8. Lemoniada, Wro
9. Plastelina, Koszalin
10. Krzysztofory, Kraków



caterina - Wto Lis 20, 2007 7:38 pm
^^^a jakie były kryteria?bo rok temu w podobnej ankiecie na kluby bardzo wysoko (pierwsza 10,15) był Mega Club i Inqubator,ze wzgledu na ilosc i jakosc koncertow i goscinnie wystepujacych dj-i.



d-8 - Nie Lis 25, 2007 3:09 pm
na rogu stawowej i chopina jest kawiarnia ( nowa chyba )

'kawiarnia europejska' - taka nazwa jest. fajnie, ze kolejny lokal w takim miejscu. jedno 'ale' tylko - w sobote godziny otwarcia to 8-13 ( !!! trzynasta!) a w niedziele jest nieczynne...
taki grafik godzin otwarcia trąci mi troche 'społem' - moze to ich jest ?

ale ogólnie jestem na 'tak'



absinth - Nie Lis 25, 2007 11:49 pm
rog stawowej i chopina? tam przeciez fryzjer jest



Iluminator - Pon Lis 26, 2007 3:45 pm
Ostatnio słyszałem, że powstał nowy pub na ulicy Dąbrówki. O ile dobrze pamiętam to nazywa się "Garaż".



d-8 - Pon Lis 26, 2007 8:29 pm

rog stawowej i chopina? tam przeciez fryzjer jest
ta kawiarnia w tej samej kamienicy jest, tyle że obok, bardziej w strone ulicy chopina



Safin - Pon Lis 26, 2007 8:38 pm
Dodam w imieniu Witosiakow, że na naszym osiedlu od dłuższego czasu działa przybytek o sugestywnej nazwie "Impresja". Lokal ów, położony przy rondku na ul Witosa jest całkiem spoko, jazzy cool i choco. Wystarzająco wystarczający. Piwo za 5zł, czyli trzyma poziom. Na start, by sie przegrupować na większy, miejski wypad, w sam raz!



koniaq - Wto Lis 27, 2007 10:25 am
ta kawiarnia na chipina jakos biednie wyglada



caterina - Wto Lis 27, 2007 10:19 pm
Andrzejki: Coffie, MalFunkTion, K.Mill
30.11.2007 | godz. 21.00
Kawiarnia Rondo Sztuki, Katowice

30 listopada w Rondzie Sztuki zagrają: Coffie, MalFunkTion i K.Mill. Od 4 lat DJ Coffie stara się prezentować efekty swych muzycznych poszukiwań. Od deep house, techhouse, aż po techno i minimal – każda płyta w jego case’ie przechodziła ostrą selekcję i niejednokrotnie jest owocem długich poszukiwań. To właśnie te poszukiwania dały mu możliwość wykrystalizowania się czegoś, co nosi znamiona własnego brzmienia. Ciekawego, świeżego, a jednocześnie mającego swe korzenie w bliższej i dalszej historii muzyki, zaskakującego słuchacza wraz z każdą trafiającą na gramofony płytą.

Otwartość na nowe brzmienia pozwoliły Coffiemu na granie w coraz to nowych miejscach oraz udział w ciekawych wydarzeniach muzycznych. Rezydentura w krakowskim NoBarze czy regularne imprezy Gigolo Night są tego najlepszym przykładem. Jednak to cykl Fetish House, organizowany w katowickim Inqbatorze, utwierdził go co do trafności swych muzycznych wyborów. Nagrodą za swe starania stała się możliwość zagrania u boku takich talentów, jak Mike Monday, King Roc, Dave Robertson, Miguel Pellitero, Play Paul, Savas Pascalidis, Luomo czy Elbee Bad.

Ceny:
15 zł i 10 zł przed godz. 23.00
http://www.ultramaryna.pl/wydarzenie.php?id=7624

===================

Kopułka mnie trzyma na duchu generujemy ruch?



Strona 6 z 10 • Wyszukiwarka znalazła 3324 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 27/1691, 26/1256, 67/3351, 69/7519, 15/8519,