ďťż
 
[Katowice] "Mały Rynek" - ul. Dworcowa i okolice





RICHI - Sob Lis 01, 2008 5:58 pm
Witam wszystkich użytkowników dzisiaj wracając z grobów naszym pięknym nowym deptakiem dostałem olśnienia że to jest gorszy syf niż kiedykolwiek był na tej ulicy zamieszczam parę zdjęć na dowód, przepraszam za jakość ale na szybko były robione. Cały syf i resztki po libacji alkoholowej są zrobione pod pewna dyskoteka czy pubem nie wiem co to jest ale tą całą dewastacje możemy pogratulować imprezowiczom z tego lokalu. Połamane drzewka zniszczone nasze nowe „meble” po prostu żal mam nadzieje że te zdjęcia jakoś dojdą do naszych władz i coś zrobią z tą melina na ul. Mariackiej.







i gdzie jest nasza policja i straż miejska




mark40 - Sob Lis 01, 2008 8:34 pm

OMG co to ma być?



qlomyoth - Sob Lis 01, 2008 8:46 pm


OMG co to ma być?


W zasadzie to było od początku do przewidzenia.



Michał Gomoła - Sob Lis 01, 2008 10:29 pm
Brak słów. Mam nadzieję, że mimo wszystko meble zostaną wymienione ( + ławki z których już schodzi farba ), głupio by było gdyby efekt przeróbki wartej paręnaście milionów zepsuły meble warte góra parę tysięcy ( wraz z montażem ).




marianus - Sob Lis 01, 2008 11:00 pm
Nie ma się co dziwić, dewastacja była i będzie. Pamiętam jak jeszcze przed remontem, zawsze po weekendzie kosze na śmieci były poprzewracane, butelki wszędzie fruwały itp, itd. P
Policje ani straż miejską niezbyt to interesowało.
Wiele razy pod samym okiem monitoringu miejskiego na rogu ul. Mariackiej i Mielęckiego zdarzały się i ciągle zdarzają awantury i przynajmniej jest na co popatrzeć przez okno bo raczej wygasają one naturalnie, bez ingerencji z zewnątrz

Zresztą sami kiedyś zadzwoniliśmy na Policję, bo w naszej bramie trwała libacja i również to zignorowano.

Ale jest też plus tego deptaka bo przynajmniej meliniarze już nie siedzą w naszej bramie, ale na "eleganckich" ławkach przed budynkiem



absinth - Nie Lis 02, 2008 12:11 am

/quote]

to "cos" jest idiotyczne...



Prince - Nie Lis 02, 2008 11:23 am
Niestety główną winę tego stanu rzeczy ponosi straż miejska i policja...

Pewnie bo lepiej jest dać mandat za złe parkowanie niż interweniować w sprawie pijanych czy awanturujących się. W pierwszym wypadku czysty zysk, w drugim tylko po zębach jeszcze mogą dostać, a nic w zamian...

Moim zdaniem to właśnie budżety tych instytucji powinno się teraz obciązyć, za koszty naprawy, żeby się nauczyli, że skoro mają tego pilnować, to powinni się tym zajmować, a nie szukać łatwego zysku.

Szkoda tylko, że my się możemy denerwować a te niebieskie darmozjady i tak nic sobie z tego nie robią. Co do tych którzy to dewastują, oni zawsze byli, są i będą. Więc dopuki odpowiednie władze nie bedą tego pilnować (chociaż to ich zasr.... obowiązek) nc sie nie zmieni...



piotrekb - Nie Lis 02, 2008 4:04 pm
Dopóki katowickiej policji będzie brakować ludzi do pracy, to trudno oczekiwać, żeby przy każdym drzewku stał policjant. Do tego brak (sprawnego) monitringu.

Generalnie problem bezpieczeństwa i organizacji pracy policji to dla mnie TOP3 problemów w mieście.



19duGens64 - Nie Lis 02, 2008 4:49 pm
Jakoś ten styl mnie - w ogóle - nie przekonuje. Natomiast cigarety pod ławkami i 2 piwa to raczej nie jest coś nienormalnego pod knajpą. Na Śląsku, w Polsce, czy gdzieś za granicą. Co innego zniszczone, to srebrne coś, co nijak mi nie podchodzi, choć nie będe tego niszczył. Jeżeli to ma być dzielnica knajp, to petów i butelek będzie więcej. Tyle, że to powinno być sprzątane. Coś, jak trawniki, które powinny być strzyżone. Jeżeli to ma tak wyglądać, jak na zdjęciu 2 posty wyżej (bo to już chyba koniec robót?) - i nie piszę o niszczeniu - to jest brzydko. Zaś jakiś brutalizm? Mnie się to nie podoba.



Jastrząb - Pon Lis 03, 2008 6:15 pm

Dopóki katowickiej policji będzie brakować ludzi do pracy, to trudno oczekiwać, żeby przy każdym drzewku stał policjant. Do tego brak (sprawnego) monitringu.

Wystarczy zredukować liczbę policjantów z suszarkami, którzy marnotrawią publiczne pieniądze żerując na zwykłych kierowcach i przenieść ich do patrolowania centrum. Tylko wtedy zamiast czystej roboty i czystej gotówki będą musieli sobie pobrudzić ręce.



Maciek B - Pon Lis 03, 2008 8:07 pm


Wystarczy zredukować liczbę policjantów z suszarkami, którzy marnotrawią publiczne pieniądze żerując na zwykłych kierowcach i przenieść ich do patrolowania centrum. Tylko wtedy zamiast czystej roboty i czystej gotówki będą musieli sobie pobrudzić ręce.


OT: Zwykłych kierowcach, jadących zgodnie z przepisami? Taki kierowca chyba się policji bać nie musi. A może sam jeździsz niezgodnie z przepisami i cię policja denerwuje? Nie pomyślałeś, że taka akcja "Znicz" jest po to, żeby pijaków i piratów wyłapać dla BEZPIECZEŃSTWA innych? Abstrahując, czy wykonują swoją pracę na mieście dobrze czy nie, przede wszystkim trzeba zmienić podejście ludzi do policji. Jak łapią złodziei to cacy, jak łapią mnie, jak zasuwam 150 km/h to be. EOT



Prince - Pon Lis 03, 2008 10:30 pm


Wystarczy zredukować liczbę policjantów z suszarkami, którzy marnotrawią publiczne pieniądze żerując na zwykłych kierowcach i przenieść ich do patrolowania centrum. Tylko wtedy zamiast czystej roboty i czystej gotówki będą musieli sobie pobrudzić ręce.


OT: Zwykłych kierowcach, jadących zgodnie z przepisami? Taki kierowca chyba się policji bać nie musi. A może sam jeździsz niezgodnie z przepisami i cię policja denerwuje? Nie pomyślałeś, że taka akcja "Znicz" jest po to, żeby pijaków i piratów wyłapać dla BEZPIECZEŃSTWA innych? Abstrahując, czy wykonują swoją pracę na mieście dobrze czy nie, przede wszystkim trzeba zmienić podejście ludzi do policji. Jak łapią złodziei to cacy, jak łapią mnie, jak zasuwam 150 km/h to be. EOT



nrm - Wto Lis 04, 2008 9:33 am
Wczoraj przyuważyłem, że popisano słup ogłoszeniowy (meeting point ) oraz jeden z murków - od strony mielęckiego. Czy ta kamera na sąsiednim budynku to w ogóle działa?!? Bo wychodzi, że można robić dosłownie wszystko...



d-8 - Czw Lis 06, 2008 4:10 pm
na mariackiej knajp i lokali miało przybywać, tymczasem 'dekadencja' się zamyka i to na dobre. czyli trend dokładnie odwrotny niż być powinien. szukają nowej lokalizacji póki co. jeśli chodzi o dotychczasową miejscówkę to wyprowadzka jest klepnięta. i nie jest to żaden trik w stylu "zamykamy+nowe otwarcie"



absinth - Czw Lis 06, 2008 4:18 pm
a w niedawno odremontowanej kamienicy w tej czesci Mariackiej przy kosciele mozna zauwazyc ze zrobiono mieszkania...
pisze o tym dlatego, ze budynek byl robiony kompleksowo nie tylko elewacja i liczyem jednak na cos innego



Jastrząb - Czw Lis 06, 2008 9:59 pm
^ Prawda, ale jednak bardzo brakuje nam luksusowych apartamentów, w kamienicach w centrum. A mogłyby to być najlepsze miejscówy w mieście. Może akurat nie w tym miejscu, ale na pewno idea słuszna.


OT: Zwykłych kierowcach, jadących zgodnie z przepisami? Taki kierowca chyba się policji bać nie musi. A może sam jeździsz niezgodnie z przepisami i cię policja denerwuje? Nie pomyślałeś, że taka akcja "Znicz" jest po to, żeby pijaków i piratów wyłapać dla BEZPIECZEŃSTWA innych? Abstrahując, czy wykonują swoją pracę na mieście dobrze czy nie, przede wszystkim trzeba zmienić podejście ludzi do policji. Jak łapią złodziei to cacy, jak łapią mnie, jak zasuwam 150 km/h to be. EOT

Dokładnie tak, jak napisał Prince, zamiast prawdziwi bandyci, cierpią niewinni kierowcy, którzy muszą się użerać z nieudolnie zaprojektowanymi drogami i do tego z upierdliwą drogówką.
Tyle w kwestii OT



SPUTNIK - Czw Lis 06, 2008 11:19 pm

na mariackiej knajp i lokali miało przybywać, tymczasem 'dekadencja' się zamyka i to na dobre. czyli trend dokładnie odwrotny niż być powinien. szukają nowej lokalizacji póki co. jeśli chodzi o dotychczasową miejscówkę to wyprowadzka jest klepnięta. i nie jest to żaden trik w stylu "zamykamy+nowe otwarcie"

w związku ze 100% podwyżką czynszu zniknął równiez "b-moll" z wojewódzkiej (przy akademii muzycznej)



absinth - Pią Lis 07, 2008 8:59 am

^ Prawda, ale jednak bardzo brakuje nam luksusowych apartamentów, w kamienicach w centrum. A mogłyby to być najlepsze miejscówy w mieście. Może akurat nie w tym miejscu, ale na pewno idea słuszna.

nie wygladalo mi to na luksusowe apartamenty



Jastrząb - Pią Lis 07, 2008 2:19 pm
no to jakie inne mieszkania można zrobić przy Mariackiej Chyba nie socjalne Z tego co ostatnio czytałem, to sama budowa deptaka podbiła tam ceny o kilkadziesiąt procent.



rasgar - Pią Lis 07, 2008 3:32 pm


w związku ze 100% podwyżką czynszu zniknął równiez "b-moll" z wojewódzkiej (przy akademii muzycznej)


W podobnych okolicznościach zakończył swój żywot kiedyśÂ legendarny 'królik' na plebiscytowej



absinth - Pią Lis 07, 2008 7:24 pm

8O no to jakie inne mieszkania można zrobić przy Mariackiej Chyba nie socjalne Z tego co ostatnio czytałem, to sama budowa deptaka podbiła tam ceny o kilkadziesiąt procent.

dla porzadu przytocze kryteria jakie musi spelnic lokal, zeby mogl byc sklasyfikowany jako apartament:
Definicja apartamentu

Aby lokal mieszkalny mógł być nazwany apartamentem, powinien spełniać następujące warunki, określające minimalne wymagania:
Rozkład mieszkania:

* kuchnia,
* salon lub salon połączony z kuchnią,
* główna sypialnia z prywatnym wejściem do łazienki i garderoby,
* gabinet/pokój gościnny/druga sypialnia,
* łazienka do części dziennej plus łazienka do każdej następnej sypialni,
* pralnia/pomieszczenie gospodarcze,
* prawidłowy rozkład mieszkania - wydzielenie części dziennej i nocnej,
* w/w wymogi oznaczają, że musi to być mieszkanie min. trzypokojowe.

Powierzchnia mieszkania:

* Minimalna powierzchnia apartamentu min. 100 m2, co wynika z układu funkcjonalnego w/w pomieszczeń (w szczególnych przypadkach dopuszcza się dopuszczenie lokalu o mniejszej powierzchni, pod warunkiem spełnienia wszystkich wymaganych kryteriów).

Charakterystyka budynku:

* winda w budynku,
* garaż podziemny,
* teren osiedla strzeżony, recepcja w budynku lub na osiedlu, ochrona,
* wysoki standard wykończenia części wspólnych.

Charakterystyka mieszkania:

* zabezpieczenie przed hałasem – zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U Nr 75, poz. 690 z 2002 r.) oraz polską normą PN 87/B-02151/02, dopuszczalny poziom hałasu w pomieszczeniu mieszkalnym w ciągu dnia nie powinien przekroczyć 40 dB, a w nocy – 30 dB,
* centralna instalacja klimatyzacyjna,
* wysoki standard wykończenia,
* odpowiednie doświetlenie światłem dziennym,
* wysokość – min. 2,9 metra.




Prince - Sob Lis 08, 2008 9:36 am


planow uczynienia z Mariackiej ulicy klubow etc...


No właśnie problem jest w tym, czy tam są potrzebne kluby itd. Moim zdaniem to już mamy. A na takiej ulicy jak mariacka, raczej potrzebne byłyby przyjemne knajpki, kafejki, restauracje. Bo widzicie akurat klubów u nas jest dużo. A brakuje porządnej restauracji wieczorem, gdzie z dziewczyną, można zjeść w spokoju i miłej atmosferze kolacje. Zazwyczaj sytucja wygląda tak, że mamy do wyboru albo budki z hamburgerami, albo speluny, zadymione puby, a jak już jest jakiś lokal naprawde fajny, to niestety zawsze jest pełny, albo cholernie drogi.

I tak właściwie niby jest okali dużo, ale na dobrą sprawe nie ma w czym wybierac...



absinth - Sob Lis 08, 2008 9:44 am


planow uczynienia z Mariackiej ulicy klubow etc...


No właśnie problem jest w tym, czy tam są potrzebne kluby itd. Moim zdaniem to już mamy. A na takiej ulicy jak mariacka, raczej potrzebne byłyby przyjemne knajpki, kafejki, restauracje. Bo widzicie akurat klubów u nas jest dużo.



Prince - Sob Lis 08, 2008 10:03 am


cos sie musial ostatnio zmienic w takim razie, przyznaje ze wczoraj nigdzie nie wychodzilem wiec to moze byc prawda, ze mamy pelno klubow


Twoim daniem w Kato jest mało klubów??



qlomyoth - Sob Lis 08, 2008 10:05 am
za mało, za mało..



Prince - Sob Lis 08, 2008 10:12 am
Ok nie bede się spierał, wydawało mi się, że dużo, ale może dlatego, że ja właściwie takich miejsc już nie odwiedzam



d-8 - Sob Lis 08, 2008 3:00 pm

Twoim daniem w Kato jest mało klubów??

ja bym powiedział, że jest wręcz pustynnie.
l
są 3 duże dyskoteki i 3 tancbudy na krzyż. mizeria ogólnie, niestety.



macu - Sob Lis 08, 2008 6:37 pm
Przez to, że mamy taki wysyp klubów i to jakiej oszołamiającej jakości (!!) dzisiaj jadę do Gliwic na imprezowanie.



absinth - Sob Lis 08, 2008 7:14 pm
tam chyba lepiej nie jest



Osek - Sob Lis 08, 2008 8:39 pm
Szczerze, nie jestem stałym bywalcem klubów..., bywam sporadycznie. Wskażcie mi, proszę, przyjemne miejsca, gdzie można zasiąść ze swoją lubą, zjeść góra za kilkanaście złotych na głowę i spędzić przyjemnie wieczór lub popołudnie. Wawelską i Stawową pomińcie, z łaski swojej. Mam problem ze znalezieniem takich miejsc w Katosach. Czy jest choćby jakaś klimatyczna, dobra pizzeria (niesieciowa)?



Michał Gomoła - Sob Lis 08, 2008 9:17 pm
Z tego co sam mogę polecić:

+Sicilia niedaleko kina Rialto. Koszt niezłej pizzy w granicach 25zł ( podzielisz to na dwa to wyjdzie paręnaście zł;) ).
+Plackarnia Babuni na Placu Miarki ( byłem tam dość dawno, cen nie pamiętam, ale na pewno były do zniesienia ).
+Burgundia w jednej z bram 3go Maja ( tutaj co prawda nie zjecie, ale można napić się wina, lokal świetny jak dla mnie ).
+Fanaberia na Dyrekcyjnej.
+Labirynt ( chyba tak się nazywała? ) na Staromiejskiej ( tutaj może być "tyćkę" drożej ).
+Bigblue na Drzymały ( ciekawy wystrój + można posiedzieć na sofach ).
+Hobu na Dyrekcyjnej ( knajpa z kuchnią japońską/azjatycką ), generalnie jest drożej niż paręnaście złotych, ale i za paręnaście można zjeść ( tę knajpkę szczególnie polecam ).

Tyle z niesieciowych, z poza Wawelskiej i Stawowej, w których byłem i o których teraz pamiętam



kiwele - Sob Lis 08, 2008 10:45 pm
Lokali o podobnej klasie, jak te wymienione powyzej, znajdzie sie w Katowicach na pewno znacznie wiecej niz 50, moze nawet setka, a nawet wiecej, zaleznie od ustawionego poziomu selekcji.
Blisko Plackarni Babuni np. jest przyjemniejsza restauracja wegierska Czardasz, wyzej na Kosciuszki wloska z dobra kuchnia La Cantina, bliziutko, chyba na Ligonia, godna polecenia, prowansalska C'est si bon, w druga strone, na Pl. Rostka grecka Hellas, na Matejki godna polecenia wietnamska A Dong, na Pl. Wolnosci doskonala restauracja Zakonnicy czy jakos tam, Zielone Oczko w Parku Kosciuszki (piatkowe wieczory jazzowe, czesto z bardzo renomowanymi wykonawcami). I wiele wiele innych, blizej i dalej od Srodmiescia.
Nic zlego nie da sie powiedziec o wielu lokalach znajdujacych sie w niektorych dzielnicach czy np. w WPKiW, gdzie wyroznia sie staropolsko-folklorystyczna Lania w gaszczu zieleni (dysponowanie wlasnym samochodem jest tam wlasciwie nieodzowne).
W innym stylu, czy na wyzszej polce, sa lokale w lepszych hotelach jak Monopol, Diament czy Novotel, drogi biznesowy Chopin na Kosciuszki, z duzym urokiem wloska restauracja w Dolinie 3 Stawow, okropna w pseudo-rustykalnym stylu, ale ze znosna kuchnia restauracja w Marysinym Dworze na Zalezu(!) i iles dalszych.
Gdyby nadrzednym kryterium mialo byc nieprzekraczalne kilkanascie zlotych, to mlode pary moga sie dopatrzec swoistego uroku w wizytowaniu fast-foodow przy A4.
Jednak niezbyt popularne jest wspominac, ze sadzac po ruchu klientow najwieksza popularnoscia ciesza sie lokale w centrach handlowych, zwlaszcza w SCC.
W mojej sytuacji jestem czesto zmuszany przebiegac gastronomiczne Katowice i to w niemalym zakresie. Zdarzylo sie nawet, ze znani koledzy z Forum pomogli mi odkryc nieznana mi, a calkiem przyzwoita, z mlodziezowym lookiem, pizzerie Da Grasso na Stanislawa.



Kamyk85 - Nie Lis 09, 2008 10:34 am
Ja bym jeszcze dodał Hipnozę na Pl. Sejmu Ślaskiego - można tam smacznie zjeść za kilkanaście złotych, do tego wypić dobre piwo i posiedzieć w miłej atmosferze przy dobrej muzyce



absinth - Nie Lis 09, 2008 3:24 pm

Ja bym jeszcze dodał Hipnozę na Pl. Sejmu Ślaskiego - można tam smacznie zjeść za kilkanaście złotych, do tego wypić dobre piwo i posiedzieć w miłej atmosferze przy dobrej muzyce

Piwo to w Hipno akurat najlepsze nie jest, ale i tak lepsze nic np w Longmanie



marianus - Pon Lis 10, 2008 1:06 pm


"Wspaniała" i "ekskluzywna" nawierzchnia mariackiego deptaka. To jest tylko malutka część, ale całość jest coraz to bardziej brudna i zaplamiona.
Jak dojdzie kiedyś do remontu ul. Dworcowej to pewnie będzie użyty ten sam fatalny materiał, tworząc przestrzeń pełną wżartego w posadzkę brudu....



rafiki_03 - Pon Lis 10, 2008 2:03 pm
ostatnio mówili w radiu, że podoba sytuacja jest w Warszawie na wyremontowanym Krakowskim Przedmieściu. Jak mówili wszystkiemu winny fatalnie źle dobrany, najtańszy materiał...



qlomyoth - Pon Lis 10, 2008 2:09 pm
Chyba lepszym rozwiazaniem bylaby kostka bazaltowa



MarcoPolo - Pon Lis 10, 2008 2:56 pm
Mowilem cos o tandetnych materialach?



absinth - Pon Lis 10, 2008 7:59 pm

Chyba lepszym rozwiazaniem bylaby kostka bazaltowa

a najlepszym przestrzeganie zakazu wjazdu



qlomyoth - Wto Lis 11, 2008 12:24 pm
Tylko czy to możliwe? Zawsze znajdzie się "równiejszy buc", który wjedzie.



babaloo - Wto Lis 11, 2008 2:18 pm
Rzeczywiście mogliby lepiej pilnowac przestrzegania zakazu wjazdu, ale coś jest nie tak z materiałami, że po tak krótkim czasie wyglądają tak źle. Należałoby też czyścić nawierzchnię permanentnie taką maszyną ... (jak na czystych dworcach -wiecie jaką )



skimaniac - Wto Lis 11, 2008 2:23 pm
przecież z mariackiej wjazdy na podwórka, do których mieszkańcy mają prawo dojeżdżać właśnie mariacką



nomad_fh - Wto Lis 11, 2008 4:04 pm

Ja bym jeszcze dodał Hipnozę na Pl. Sejmu Ślaskiego - można tam smacznie zjeść za kilkanaście złotych, do tego wypić dobre piwo i posiedzieć w miłej atmosferze przy dobrej muzyce

Zgadza się, jedzenie nie jest tam złe
Piwo do najgorszych też nie należy.

Dodałbym jeszcze dwa lokale, jeden to "Geneza" przy Warszawskiej, oraz z bardziej klasowych "Gościniec Franz Josef" przy Mikołowskiej. - Naprawdę przyjemna restauracja z osobną salą barową- winiarnią. Dobre wina w niezłej cenie, do tego niezłe piwo.



nrm - Wto Lis 11, 2008 4:14 pm

"Wspaniała" i "ekskluzywna" nawierzchnia mariackiego deptaka. To jest tylko malutka część, ale całość jest coraz to bardziej brudna i zaplamiona.
Jak dojdzie kiedyś do remontu ul. Dworcowej to pewnie będzie użyty ten sam fatalny materiał, tworząc przestrzeń pełną wżartego w posadzkę brudu....

widzę, że mamy okna na przeciwko (a o syfie pisałem już tyle razy, że nic nowego już nie wymyślę ). Na wiosnę będzie obraz nędzy i rozpaczy,



nrm - Czw Lis 13, 2008 2:02 pm
Nie wiem jak wam ale mi trampki spadły jak zobaczyłem co panowie dzisiaj demontowali i co zamontowali. Jestem w szoku. Rozumiem, że teraz dojazd jest tylko od strony ul. Francuskiej. Niestety nawierzchnia wygląda już dramatycznie :/











nomad_fh - Czw Lis 13, 2008 2:29 pm
Ładnie, ładnie

Ja mam pytanie odnośnie sygnalizacji świetlnej przez Francuską.
Idąc deptakiem (wieczorem) miałem duży problem, bo...
1. Przycisków do uruchamiania sygnalizacji na przejściu niet.
2. Oczekiwałem na zielone - jak dla mnie o wiele za długo (na moje oko ok 2x dłużej niż standartowy czas). W dodatku jak się włączyło, to na strasznie krótki okres czasu...



Iluminator - Czw Lis 13, 2008 3:34 pm
Na Mariackiej aktualnie jest taki syf, że szkoda pisać. Mam nadzieję, że będzie się dało to wyczyścić i te słupki powstrzymają auta.



rasgar - Czw Lis 13, 2008 6:19 pm
Nie wiem czy ładnie - te słupki już krzywo stoją 0.o



Jastrząb - Czw Lis 13, 2008 6:25 pm


dla porzadu przytocze kryteria jakie musi spelnic lokal, zeby mogl byc sklasyfikowany jako apartament:
Definicja apartamentu

Aby lokal mieszkalny mógł być nazwany apartamentem, powinien spełniać następujące warunki, określające minimalne wymagania:
Rozkład mieszkania:

* kuchnia,
* salon lub salon połączony z kuchnią,
* główna sypialnia z prywatnym wejściem do łazienki i garderoby,
* gabinet/pokój gościnny/druga sypialnia,
* łazienka do części dziennej plus łazienka do każdej następnej sypialni,
* pralnia/pomieszczenie gospodarcze,
* prawidłowy rozkład mieszkania - wydzielenie części dziennej i nocnej,
* w/w wymogi oznaczają, że musi to być mieszkanie min. trzypokojowe.

Powierzchnia mieszkania:

* Minimalna powierzchnia apartamentu min. 100 m2, co wynika z układu funkcjonalnego w/w pomieszczeń (w szczególnych przypadkach dopuszcza się dopuszczenie lokalu o mniejszej powierzchni, pod warunkiem spełnienia wszystkich wymaganych kryteriów).

Charakterystyka budynku:

* winda w budynku,
* garaż podziemny,
* teren osiedla strzeżony, recepcja w budynku lub na osiedlu, ochrona,
* wysoki standard wykończenia części wspólnych.

Charakterystyka mieszkania:

* zabezpieczenie przed hałasem – zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U Nr 75, poz. 690 z 2002 r.) oraz polską normą PN 87/B-02151/02, dopuszczalny poziom hałasu w pomieszczeniu mieszkalnym w ciągu dnia nie powinien przekroczyć 40 dB, a w nocy – 30 dB,
* centralna instalacja klimatyzacyjna,
* wysoki standard wykończenia,
* odpowiednie doświetlenie światłem dziennym,
* wysokość – min. 2,9 metra.


watpie, zeby lokale na Mariackiej je spelnialy, nawet te w nowo wyremontowanych budynkach.

Ale przechodzac juz do "popularno naukowego" rozumienia slowa apartament to chyba nawe tego nie spelniaja te mieszkania, no wlasnie zwykle mieszkania...
nie zebym mial cos do mieszkan ale boje sie ze ich mieszkancy beda mieli cos do planow uczynienia z Mariackiej ulicy klubow etc...



potok77 - Pią Lis 14, 2008 8:37 am
Do końca miesiąca potrwa remont ulicy Stanisława, a w przyszłym roku rozpoczną się prace na Mariackiej Tylnej.

Do końca listopada potrwa remont ul. Stanisława. Trwają prace projektowe związane z remontem ul. Mariackiej Tylnej. W styczniu ma być rozstrzygnięty przetarg na wykonawcę robót, a w przyszłym roku mają ruszyć prace. - Po remoncie będzie możliwy dojazd z ulicy Francuskiej na ulicę Dworcową - mówi inż. Józef Tajak z wydziału inwestycji Urzędu Miasta. Na kompleksowe remonty ulic Mariackiej, Mielęckiego, Stanisława i Starowiejskiej miasto przeznaczyło 12 mln zł.

Trzy tygodnie temu magistrat oddał do użytku ul. Mariacką. Deptak ma się stać jedną z wizytówek Katowic. Jest już nowa nawierzchnia, są oryginalne, współczesne meble miejskie. Niektóre kamienice przyciągają wzrok piękną elewacją, inne wciąż czekają na remont. Do pełni szczęścia i obrazu prawdziwego, tętniącego życiem deptaka brakuje jeszcze zapowiadanych kawiarni, restauracji, galerii i klubów. Magistrat zapowiada, że przetargi na wynajem lokali w miejskich kamienicach będą ograniczone do branży gastronomicznej. W ten sposób urzędnicy chcą uchronić ulicę od zalewu banków. Katowiczan, którzy po raz pierwszy przechadzają się ulicą, zdumiewa widok kamiennych ławek w kształcie prostopadłościanów, siedzisk ze stalowych siatek czy zielonych klatek na drzewa. Niektórym podoba się taka nowoczesna stylistyka, która z pewnością jest nową jakością w naszym mieście. Inni na starej ulicy woleliby tradycyjne rozwiązania. - Dobrze, że Mariacka została zmodernizowana, ale sposób, w jaki zostało to zrobione jest moim zdaniem niepoprawny. Nowy wystrój ulicy jest nieadekwatny do okolicy. Secesyjne kamienice w połączeniu z modernistycznymi latarniami i ławkami po prostu ze sobą się gryzą. Ławki też są dziwne, mają różne kształty, a to sprawia wrażenie chaosu. Jednocześnie dziwi mnie koncepcja deptaka spacerowego, który przecina jedna z najbardziej ruchliwych ulic miasta. To nie wróży dobrze wzrostowi popularności tego miejsca, tak samo jak fakt, że wzdłuż wyremontowanej ulicy mamy zniszczone budynki. Ciężko oczekiwać, że z dnia na dzień będziemy mieli na Mariackiej centrum rozrywkowe - uważa Damian Majer, mieszkaniec Katowic.

Katarzyna Wolnik, RAD - POLSKA Dziennik Zachodni

http://katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/921974.html



Michał Gomoła - Pią Lis 14, 2008 11:08 am
Po co remontować Tylną Mariacką, skoro lada rok ma się rozpocząć przemiana ulicy Dworcowej w deptak? Czyżby UM planował wjazd na parking podziemny także od tej strony, bądź ( co lepsze ) podziemny przejazd pod ulicą Dworcową? A może po prostu ja jestem zbyt naiwny uważając, że takie możliwości zostały w UM chociażby przemyślane...

Co do "kwartału" Dworcowej, to żeby był to prawdziwy kwartał konieczny jest remont ulicy Dyrekcyjnej i Staromiejskiej w tym samym stylu. Mam nadzieję, że UM ma to w planach.



d-8 - Pią Lis 14, 2008 11:46 am

Po co remontować Tylną Mariacką, skoro lada rok ma się rozpocząć przemiana ulicy Dworcowej w deptak?

po to, żeby można tu i ówdzie jednak dojechać. wjazd na tylną mariacką ma być od ul. francuskiej i takie rozwiązanie wydaje się mocno wskazane.



absinth - Pią Lis 14, 2008 1:00 pm
Mariacka ma być podobno czyszczona jakos mechanicznie i w ogole cuda niewidy

wiecej bedzie w poniedzialkowym Echu Miasta



Iluminator - Pią Lis 14, 2008 3:37 pm
Stanisława też już by się przydała, bo już są czarne plamy oraz oczywiście psie odchody.



Michał Gomoła - Pią Lis 14, 2008 6:46 pm


po to, żeby można tu i ówdzie jednak dojechać. wjazd na tylną mariacką ma być od ul. francuskiej i takie rozwiązanie wydaje się mocno wskazane.


No dobrze, ale co rozumiesz przez tu i ówdzie? Póki co ulica się przyda, będzie alternatywnym dojazdem z Dworcowej na Francuską i na odwrót, ale po wybudowaniu centrum handlowego nie widzę potrzeby utrzymania jej, bo Tylna Mariacka stanie się ulicą ślepą, praktycznie bez możliwości zaparkowania. No chyba, że prowadzić będzie tamtędy podziemna droga pod ulicą Dworcową i/lub będzie wjazd na podziemny parking od tamtej strony.



d-8 - Pią Lis 14, 2008 7:17 pm


po to, żeby można tu i ówdzie jednak dojechać. wjazd na tylną mariacką ma być od ul. francuskiej i takie rozwiązanie wydaje się mocno wskazane.


No dobrze, ale co rozumiesz przez tu i ówdzie? Póki co ulica się przyda, będzie alternatywnym dojazdem z Dworcowej na Francuską i na odwrót, ale po wybudowaniu centrum handlowego nie widzę potrzeby utrzymania jej, bo Tylna Mariacka stanie się ulicą ślepą, praktycznie bez możliwości zaparkowania. No chyba, że prowadzić będzie tamtędy podziemna droga pod ulicą Dworcową i/lub będzie wjazd na podziemny parking od tamtej strony.



Michał Gomoła - Pią Lis 14, 2008 7:27 pm
No dobrze, ale do tych funkcji Tylna Mariacka doskonale się i teraz nadaje, wystarczy tylko otworzyć ją na Francuską. Dlatego, może nieco naiwnie, liczę, że przez Tylną Mariacką będzie można dostać się na planowany parking podziemny pod ulicą Dworcową.

Wracając do tego co napisałem wcześniej: nie uważacie, że bez remontu Staromiejskiej i Dyrekcyjnej na "styl Mariackiej" tzn. kwartał Dworcowej będzie niepełny?



GoldBoy - Pią Lis 14, 2008 8:50 pm
Mariacka Tylna jest remontowana by tam puścić ruch z Mielęckiego, a następnie zamknąć Mielęckiego i przekształcić w deptak. O ile się nie mylę to kolejnym etapem ma być budowa Nowowojewódzkiej i dopiero wtedy zamknięta będzie Dworcowa, więc może to nie nastąpić w najbliższym czasie.



absinth - Sob Lis 15, 2008 9:36 am

Wracając do tego co napisałem wcześniej: nie uważacie, że bez remontu Staromiejskiej i Dyrekcyjnej na "styl Mariackiej" tzn. kwartał Dworcowej będzie niepełny?

Uwazamy

tym bardziej jest to dziwne, ze w pierwotnych zalozeniach z tego co pamietam takze mowilo sie o tych ulicach

potem ni stad ni zowad nagle sie okazalo, ze konkurs ich nie obejmuje...



d-8 - Sob Lis 15, 2008 10:03 am

Wracając do tego co napisałem wcześniej: nie uważacie, że bez remontu Staromiejskiej i Dyrekcyjnej na "styl Mariackiej" tzn. kwartał Dworcowej będzie niepełny?

oczywiście że jest to wskazane i nawet konieczne. może remont pomógł by troche tym ulicom odżyć na nowo, źle co prawda na nich nie jest ale mogłoby być żywiej, ładniej i ciekawiej a oprócz tego wizualnie stanowiłoby to jedną całość



Jastrząb - Sob Lis 15, 2008 10:17 pm
Dworcowej pewnie szybko nie ruszą, to chociaż Staromiejską i Dyrekcyjną mogli by zrobić. Nawet jeśli konkurs ich nie obejmował, to można teraz dla nich projekt przygotować, oczywiście w tym samym stylu co Mariacka.



absinth - Pon Lis 17, 2008 8:10 am

2008.11.17
Bajzel na salonach
Nie minęło nawet kilka tygodni od zakończenia remontu ulicy Mariackiej, a już jest ona zniszczona. I coraz mniej przypomina reprezentacyjny deptak Katowic

Na remont Mariackiej wydano kilkanaście milionów złotych. Ma się stać salonem Katowic, reprezentacyjną ulicą, której Katowicom brakuje. I na początku faktycznie było ładnie: pod stopami biały granit, kolorowe ławki i stoliki, drzewka schowane w metalowych kokonach. W zasadzie nie było jeszcze oficjalnego otwarcia, a już widać, że o nowy salon miasta nikt nie dba...
Mirek, który pracuje na Mariackiej w jednym z biur, obserwował remont od początku. A teraz obserwuje stopniową dewastację ulicy i każdy etap fotografuje. Na jednym zdjęciu widać, jak ktoś rozsypał węgiel na granitowe płyty, na innym - chodnik upstrzony plamami z oleju.
- Ruch jest tu nadal bardzo duży: przez cały dzień jeżdżą właściciele posesji, mieszkańcy i dostawcy. Straż miejską widziałem tylko raz - dodaje Mirek.
Co ciekawe, na Mariacką wróciły nawet prostytutki. Mirek mówi o nich "te panie", ale i tak najbardziej go denerwują "panie z pieskami".
- Po prostu wszędzie jest narobione. A murki - to wyraźnie widać - są już dookoła czarne. Wszystko zasikane - dodaje.

Za mało strażników
Na Mariackiej teoretycznie obowiązuje zakaz wjazdu, z wyjątkiem służb, m.in. straży pożarnej i policji, samochodów dostawczych w wyznaczonych godzinach i tych z zezwoleniami Urzędu Miasta. W praktyce oznacza to jednak ciągły ruch, w dodatku kierowcy chętnie naciskają na gaz.
Krzysztof Król, rzecznik straży miejskiej, mówi nam wprost: - Jest nas za mało, a nie możemy przecież dać patrolu wyłącznie na ulicę Mariacką - i zapewnia, że strażnicy wystawiają w tym rejonie dużo mandatów: za łamanie zakazu ruchu i zatrzymywanie w miejscu niedozwolonym.
- Są tam plamy od rdzy, psich kup, opon. Moim zdaniem, jest tam tak jak na każdej innej ulicy. Widzę tylko jedno rozwiązanie - nie mogą tam wjeżdżać samochody. Straż miejska i policja mają wytyczne, żeby znaki były respektowane - mówi Adam Kochański, naczelnik wydziału inwestycji.

Brygada posprząta?
Za przebudowę i wizerunek tego fragmentu Katowic odpowiada wiceprezydent Arkadiusz Godlewski. - Niestety, zawsze będzie możliwość dojazdu właścicieli do posesji, a polskie samochody kapią i w konsekwencji będą zostawiały ślady oleju. Nie ma takiego prawa, żeby kierowców obciążać za to kosztami - mówi Godlewski.
Z dobrych informacji ma taką, że właśnie opracowany został program utrzymania centrum miasta w czystości. Specjalna brygada będzie sprzątała non stop i podpisywała się na liście jak w toalecie na stacji benzynowej. - Na Mariackiej jeszcze przez trzy miesiące będzie sprzątanie ręczne, bo spoiwo między płytami potrzebuje czasu. Później mechanicznie łatwiej usunie się plamy - uważa Godlewski.

Słupki i monitoring
W przyszłym roku ma też zostać ograniczony dojazd do ulicy Mariackiej. Trwa przetarg na firmę, która zainstaluje przy wjazdach słupki hydrauliczne, chowane w ziemi. System, wyposażony w kamerę, będzie identyfikował rejestracje i wpuszczał tylko samochody z zezwoleniami.
Cała ulica ma zostać objęta monitoringiem dopiero po zrealizowaniu projektu internetu bezprzewodowego w centrum. To też w przyszłym roku. Na razie jest jedna, stara kamera.
- Teraz powinien tam być stale krążący patrol straży. Muszę porozmawiać o tym z komendantem straży miejskiej - obiecuje Godlewski. - Mam też nadzieję, że kiedy na Mariackiej pojawią się ogródki kawiarni i restauracji, będzie mniej przestrzeni dla samochodów.

Wioleta Niziołek
wioleta.niziolek@echomiasta.pl





nrm - Pon Lis 17, 2008 9:15 am
Mirek, który pracuje na Mariackiej w jednym z biur, obserwował remont od początku. A teraz obserwuje stopniową dewastację ulicy i każdy etap fotografuje.



nrm - Pon Lis 17, 2008 9:36 am


2008.11.17
Bajzel na salonach
Nie minęło nawet kilka tygodni od zakończenia remontu ulicy Mariackiej, a już jest ona zniszczona. I coraz mniej przypomina reprezentacyjny deptak Katowic

Na remont Mariackiej wydano kilkanaście milionów złotych. Ma się stać salonem Katowic, reprezentacyjną ulicą, której Katowicom brakuje. I na początku faktycznie było ładnie: pod stopami biały granit, kolorowe ławki i stoliki, drzewka schowane w metalowych kokonach. W zasadzie nie było jeszcze oficjalnego otwarcia, a już widać, że o nowy salon miasta nikt nie dba...
Mirek, który pracuje na Mariackiej w jednym z biur, obserwował remont od początku. A teraz obserwuje stopniową dewastację ulicy i każdy etap fotografuje. Na jednym zdjęciu widać, jak ktoś rozsypał węgiel na granitowe płyty, na innym - chodnik upstrzony plamami z oleju.
- Ruch jest tu nadal bardzo duży: przez cały dzień jeżdżą właściciele posesji, mieszkańcy i dostawcy. Straż miejską widziałem tylko raz - dodaje Mirek.
Co ciekawe, na Mariacką wróciły nawet prostytutki. Mirek mówi o nich "te panie", ale i tak najbardziej go denerwują "panie z pieskami".
- Po prostu wszędzie jest narobione. A murki - to wyraźnie widać - są już dookoła czarne. Wszystko zasikane - dodaje.

Za mało strażników
Na Mariackiej teoretycznie obowiązuje zakaz wjazdu, z wyjątkiem służb, m.in. straży pożarnej i policji, samochodów dostawczych w wyznaczonych godzinach i tych z zezwoleniami Urzędu Miasta. W praktyce oznacza to jednak ciągły ruch, w dodatku kierowcy chętnie naciskają na gaz.
Krzysztof Król, rzecznik straży miejskiej, mówi nam wprost: - Jest nas za mało, a nie możemy przecież dać patrolu wyłącznie na ulicę Mariacką - i zapewnia, że strażnicy wystawiają w tym rejonie dużo mandatów: za łamanie zakazu ruchu i zatrzymywanie w miejscu niedozwolonym.
- Są tam plamy od rdzy, psich kup, opon. Moim zdaniem, jest tam tak jak na każdej innej ulicy. Widzę tylko jedno rozwiązanie - nie mogą tam wjeżdżać samochody. Straż miejska i policja mają wytyczne, żeby znaki były respektowane - mówi Adam Kochański, naczelnik wydziału inwestycji.

Brygada posprząta?
Za przebudowę i wizerunek tego fragmentu Katowic odpowiada wiceprezydent Arkadiusz Godlewski. - Niestety, zawsze będzie możliwość dojazdu właścicieli do posesji, a polskie samochody kapią i w konsekwencji będą zostawiały ślady oleju. Nie ma takiego prawa, żeby kierowców obciążać za to kosztami - mówi Godlewski.
Z dobrych informacji ma taką, że właśnie opracowany został program utrzymania centrum miasta w czystości. Specjalna brygada będzie sprzątała non stop i podpisywała się na liście jak w toalecie na stacji benzynowej. - Na Mariackiej jeszcze przez trzy miesiące będzie sprzątanie ręczne, bo spoiwo między płytami potrzebuje czasu. Później mechanicznie łatwiej usunie się plamy - uważa Godlewski.

Słupki i monitoring
W przyszłym roku ma też zostać ograniczony dojazd do ulicy Mariackiej. Trwa przetarg na firmę, która zainstaluje przy wjazdach słupki hydrauliczne, chowane w ziemi. System, wyposażony w kamerę, będzie identyfikował rejestracje i wpuszczał tylko samochody z zezwoleniami.
Cała ulica ma zostać objęta monitoringiem dopiero po zrealizowaniu projektu internetu bezprzewodowego w centrum. To też w przyszłym roku. Na razie jest jedna, stara kamera.
- Teraz powinien tam być stale krążący patrol straży. Muszę porozmawiać o tym z komendantem straży miejskiej - obiecuje Godlewski. - Mam też nadzieję, że kiedy na Mariackiej pojawią się ogródki kawiarni i restauracji, będzie mniej przestrzeni dla samochodów.

Wioleta Niziołek
wioleta.niziolek@echomiasta.pl



Chyba przeczytali, że ten koleś fotografuje i wysłali ciężki sprzęt na dowód, że się interesują



A tutaj w tle załapała się "ta pani", stała bywalczyni (zwana także "strusiem"), była dzisiaj w pracy chyba wcześniej niż ja





RICHI - Pon Lis 17, 2008 10:30 am
moi drodzy czytajac watki wyczytalem to "Cała ulica ma zostać objęta monitoringiem dopiero po zrealizowaniu projektu internetu bezprzewodowego w centrum." moze ktos cos wie o tym internecie cos wiecej i czy bedzie to dla wszystkich ludzi. Przepraszam za rozmycie tematu



Iluminator - Pią Lis 28, 2008 5:42 pm
Ulica Stanisława została już prawie ukończona. Nawierzchnia już jest cała, dzisiaj ustawiali ławki, a latarnie już świecą (te same co na Mariackiej).

Wczoraj byłem wieczorkiem na Mariackiej. Jedna z kamienic została podświetlona (może już była wcześniej ale nie widziałem tego) i wygląda super. Podświetlenie bezpośrednio z deptaku, a wyższe kondygnacje z iluminacji budynku.



nrm - Pią Lis 28, 2008 7:21 pm
+ świecące płatki śniegu na latarniach na mariackiej



Michał Gomoła - Nie Lis 30, 2008 3:08 pm
Na ul. Stanisława postawili nieco inny komplecik "2 ławki + stolik" niż na Mariackiej, wg mnie dalece ładniejszy i bliższy temu który widzieliśmy na wizualizacji ( ławki mają kształt sofy zrobionej z drutu, takiego samego z resztą jak komplecik z Mariackiej ).



mark40 - Nie Lis 30, 2008 10:44 pm
Dziś wieczorem przechodziłem obok Mariackiej i widok od strony Mieleckiego jest swietny. Podświetlany kościół, białe światło z latarń, świecące płatki świąteczne i podświetlona po lewej kamienica, ładnie to wszytsko sie komponuje i wygląda.



d-8 - Pon Gru 01, 2008 8:41 am
wygląda ładnie. owszem.

prosze mi teraz wymieniać powody, dla których ludzie mieliby na mariacką przychodzić i deptać po tym ładnym deptaku ?



nrm - Pon Gru 01, 2008 10:41 am
można deptać tylko patrz pod nogi



kiwele - Pon Gru 01, 2008 5:18 pm
@artursiwy91: Twoje zdjecia z Pragi z uwaga dotyczaca murkow wokol drzew czy drzewek, zamieszczone w watku o deptaku na 3 Maja, na dzis najlepiej, by sie odnosily do Mariackiej.
Obecne osadzenie drzewek jest tam zbyt watle, a te druciane wydumane lawki jak i sposob ich umieszczenia to szkaradzienstwa (wczesniej wyrazalem sie tez krytycznie o slupach Meeting Point - lepsze, Clear Channel, mamy na Dworcu PKP).
Byloby tam w sumie bardziej normalnie, a nie tak jak teraz pseudo nowoczesnie, zwlaszcza z tym dysonansem w stosunku do otaczajacej, co gorsza niezadbanej jeszcze zabudowy.



nrm - Pon Gru 01, 2008 5:29 pm
a propos: na staromiejskiej rozstawili już budki jarmarczne i karuzelę. tym razem karuzela nie jest ja środku ale na wlocie przy zenicie. Jest też choinka i oświetlenie.



Michał Gomoła - Śro Gru 03, 2008 7:07 pm
Dziś znów zmroziłem się będąc na Mariackiej, gdy zobaczyłem, że ogromny wilczur robi co nieco na płyty... jakież było moje zdziwienie, kiedy Pan po wilczurze posprzątał! Oczywiście lepiej by było gdyby w ogóle na deptaku nie robił kupska, ale gdzieś te psy muszą się wypróżniać, a zachowanie właściciela jest naprawdę godne pochwały.



Kamyk85 - Śro Gru 03, 2008 9:22 pm
W kontekście naszego codziennego chamstwa i prostactwa - faktycznie godne pochwały i bardzo in plus. Ale ideał powinien jednak być taki, że na deptakach psy kup nie robią ani nie sikają



Wit - Czw Gru 04, 2008 8:00 pm
Przy Mariackiej, mimo chęci, pada interes
Anna Malinowska2008-12-04, ostatnia aktualizacja 2008-12-04 19:26



Kupcy z Mariackiej w Katowicach załamują ręce: - Mamy o połowę mniejsze obroty. Nie ma jak dowieźć towaru do sklepów. I klientów brakuje!

Dorota Stychnio kilka lat temu zainwestowała w kiosk. Prasa, papierosy, totolotek. Dociągnie do końca miesiąca, a potem zamyka interes. - Od kiedy na Mariackiej zaczął się remont, nie mam klientów. Nie dam rady utrzymać tego punktu - mówi pani Dorota.

Podobne skargi słychać w spożywczaku, który rodzina Małgorzaty Pietrzyk prowadzi od 33 lat. - Nikt z władz miasta się z nami nie spotyka, nie mówią, jak będzie. Chodzą plotki, że z ulicy mają zniknąć wszystkie spożywczaki. Chcemy robić remont, ale nie wiemy, czy jest sens pakować w to pieniądze. Zresztą utargi nam spadły o połowę. Nie wspomnę już o problemach z dostawą towaru. Nie można pod sklep podjechać - skarży się pani Małgorzata.

Roman Rzepka liczy pieniądze, które już wydał na mandaty. Prowadzi pub Śruba. Wczoraj serwisant przywiózł mu do knajpy lodówkę. Zaparkował pod pubem. - Jak chłopak miał tę lodówkę przenieść? Strażnicy wlepili mu stówę. Na Mariacką nie mogą też wjechać taksówki. Nie prowadzę baru mlecznego, tylko knajpę z alkoholem. Mam gości, którzy chcą z niej wrócić do domu taksówką! - denerwuje się restaurator.

Przykłady można mnożyć. Jedna z właścicielek oficyn bezskutecznie stara się sprzedać lokal, ale - jak sama mówi - "pies z kulawą nogą się tym lokalem nie interesuje". Zamknięty jest już zakład oprawiający obrazy, pewnie wkrótce zniknie też sklep ortopedyczny. - Pomysł przerobienia Mariackiej na deptak może i był dobry, ale wszystko zrobiono tu od końca! Nikt nie pomyślał o parkingach w pobliżu, o możliwości dojazdu do posesji - mówią ludzie z Mariackiej.

Urzędnicy magistratu odpowiadają: - Mariacka to potencjał, dajcie nam trochę czasu, a zobaczycie!

Mieszkańcy już widzą, że to bubel. Zapleczem parkingowym dla deptaku miała był tzw. Mariacka Tylna - równoległa uliczka, z której można by przejść na deptak pasażami, dowieźć nimi towar do sklepu czy pubu. Tymczasem Adam Kochański, naczelnik wydziału rozwoju, na razie rozwiewa nadzieje na szybkie uruchomienie parkingu. - Procedura trwa. Remont Mariackiej Tylnej nie rozpocznie się wcześniej niż w 2010 roku.

Barbara Żmidzińska, naczelniczka wydziału komunikacji, radzi, by auta zostawiać na ul. Francuskiej czy Warszawskiej. Zapewne dawno nie była w centrum miasta, bo znalezienie tutaj wolnego miejsca graniczy z cudem.

- Kłopoty z parkowaniem to sytuacja przejściowa. Mariacka jest - że tak powiem - w stanie wojny. Jest tyle inwestycji w mieście. Nie możemy wszystkiego robić naraz. Poza tym to jest deptak i nie można po nim jeździć. Czy taksówkę można zamówić na Rynek w Krakowie? - pyta Marcin Stańczyk z biura promocji miasta.

Zadzwoniliśmy do kolegów z krakowskiego oddziału "Gazety". - Na sam Rynek taksówka nie wjedzie, ale bez kłopotu podjedzie na jego skraj - odpowiedzieli.



kiwele - Czw Gru 04, 2008 8:11 pm
Mariacka bylaby Mariacka, gdyby najpierw samoistnie staly sie nia Staromiejska i Dyrekcyjna. Proste. Czegos braklo w biznesplanie.



Michał Gomoła - Czw Gru 04, 2008 10:27 pm
2010? oO Boję się myśleć kiedy zrobią remont Dworcowej...



marianus - Czw Gru 04, 2008 10:31 pm
Interes niby pada, ale wiele sklepów na Mariackiej jest niezbyt ciekawych, powiedziałbym nawet, że poniżej poziomu, zwłaszcza wymieniane w tym artykule....
Niektóre z nich miały problemy jak jeszcze Mariacka była przejezdna.
Ale z drugiej strony też nie ma się co dziwić, że ta ulica jest martwa bo jest ona taką enklawą w centrum miasta,jakby odciętą od reszty...

Swoją drogą widzę, że przesuwa się w czasie remont Tylnej Mariackiej o rok, bo już mowa o 2010 r. Ale przy takich problemach własnościowych to pewnie jeszcze długo potrwa...



Michał Gomoła - Czw Gru 04, 2008 10:36 pm
Ale przy takich problemach własnościowych to pewnie jeszcze długo potrwa...



miglanc - Czw Gru 04, 2008 10:52 pm
No cóz nietrudno bylo przewidziec te problemy z deptakiem na Mariackiej. W tym watku wiele stron wczesniej tego dokonano.



absinth - Pią Gru 05, 2008 8:55 am

Podobne skargi słychać w spożywczaku, który rodzina Małgorzaty Pietrzyk prowadzi od 33 lat. -

to ten spożywczy pod którym na nowej nawierzchni jest najwiecej plam z oleju??

a brak wczesniejszego zabezpieczenia odpowiedniej liczby miejsc parkingowych jest faktem, kolejnym zreszta, ktory swiadczy o dalekowzrocznosci myslenia...



macu - Pią Gru 05, 2008 9:04 am
Przesadzili z podkręcaniem sytuacji. "Na sam Rynek taksówka nie wjedzie, ale bez kłopotu podjedzie na jego skraj " - no rzeczywiście, w przypadku Mariackiej o stawaniu na skraju nie ma mowy, taksówki muszą parkować gdzieś w okolicy Załęża. A pan od Śruby niech sobie zrobi tunel od Warszawskiej skoro klient jest tam tak ekskluzywny (hehehe), że nie może przejść kilkadziesiąt metrów. Kurcze, na palcach jednej ręki można policzyć lokale do których chce się w ogóle wejść, ale oczywiście zamiast przyznać się do wieśniackiego biznesu lepiej za wszystko obwinić zamknięcie ruchu.
A co do spieprzenia sytuacji z Tylną Mariacką - zgoda.



driver - Pią Gru 05, 2008 12:31 pm
Niewielka to satysfakcja powiedzieć "a nie mówiłem" ale dla przypomnienia można zerknąć na mój post sprzed dokładnie 3 lat:
http://forum.gkw.katowice.pl/viewtopic. ... 71ef#12754



maciek - Pią Gru 05, 2008 12:51 pm
^ Nie zgadzam się. Ta ulica straciła poprzez zamknięcie jej dla ruchu znaczenie handlowe ale dzięki temu stała się ulicą, która ma szansę stać się ulicą nastawioną na usługi gastronomiczno-rozrywkowe. Przecież oto chodziło.

Skoro każdy się licytuje to i ja dodam, że wielokrotnie pisałem, że ulica ta nigdy nie będzie tętnić życiem tak jak np. Stawowa i że pisałem, że rewitalizacją należy objąć również Staromiejską i Dyrekcyjną, itd. itp.



Iluminator - Pią Gru 05, 2008 4:35 pm
Dokładnie, ulica zmieniła charakter. Marne sklepy - wypad. Przychodzi czas na knajpy, gastronomię i butiki.

A właścicielowi Śruby polecam skoczyć się na weekend do Wenecji i zobaczyć jak tam sklepy i restauracje sobie radzą z transportem. Akurat dobrze trafi, bo teraz jest rekordowo wysoki stan wody.

Parking to jest pewien problem. Ale w końcu Mariacka miała być remontowana razem z Dworcową. Uważam jednak, że jest to do przejścia, bo w sobotę wieczór można zaparkować na ul. Warszawskiej bez problemu.

Mariackiej bardzo brakuje hotelu i hostelu (wspominałem kilka razy). Jeśli miałaby to być ulica knajp, to można by zrobić przystanek autobusowy przy zbiegu dworcowej i mariackiej lub na francuskiej. Autobusy na tych przystankach zatrzymywałyby się tylko w godzinach od 18 do 6 rano. Dalej, można stworzyć stronę www z mapką ulicy i zaznaczonymi knajpami, godzinami kiedy są otwarte, imprezami które się tam odbywają.



driver - Sob Gru 06, 2008 4:29 pm
Masz rację Maćku. Ta ulica straciła znaczenie handlowe. Tylko, że gastronomia to też handel (w swoim poście dawałem wszak przykład Longmana i Incognito)
I jeszcze raz powtórzę: deptak robi się tam gdzie jest duży ruch pieszy a nie tam gdzie go nie ma. Nikt nie zacznie specjalnie chodzić po tej ulicy tylko dlatego, że została zamknięta dla ruchu.

Iluminator - dla Twojej informacji Wenecję odwiedza rocznie 18 milionów turystów! To jest 50 tysięcy.. dziennie!! Jak do tego możesz porównywać Katowice i "pana Śrubę"
I cieszę się, że uważasz, że można zaparkować na Warszawskiej i podejść. I ja się nawet z Tobą zgadzam bo do knajpy z wiadomych względów zawsze chodzę "z buta" albo jadę taksówką jeśli pada. Ale najwyraźniej inni tak nie sądzą i głosują "nogami" na inne miejsca - tam gdzie mają wygodnie dojechać i zaparkować.
Co do hotelu to na Mariackiej jest hotel. Hotel Śląski pod numerem 15. Tyle że albo zamknięty, albo bez gości bo jak tam szedłem jakieś 3 tygodnie temu to we wszystkich oknach było ciemno. Dodam, że był piątek, godzina 21, nie padało. A na Mariackiej było pusto nie licząc dwóch ryczących pijaków..

PS
Jest na Mariackiej sporo lokali do wynajęcia. Jeden z tańszych: parter, 197 m2, idealny na knajpę. Czynsz 8k PLN + media. I od kwietnia nikt się nie zgłosił. Ciekawe dlaczego, skoro to według was złoty interes.



MarcoPolo - Sob Gru 06, 2008 6:26 pm
Zgadzam sie z Driverem w calej rozciaglosci. i tym samym z miglancem, 3 Maja to byl priorytet. Mleko sie rozlalo, mysle ze nastepne wladze beda kombinowac jak wtloczyc ciagi pieszych na Mariacka i Staromiejska i Dworcowa.



GoldBoy - Sob Gru 06, 2008 6:32 pm
Czy w Katowicach szansę na gości mają tylko miejsca przy ulicach otwartych dla ruchu samochodowego? Na Staromiejskiej i Dyrekcyjnej nie kojarzę straszących miesiącami pustych lokali. Gastronomi też jest tam niemało, w sezonie letnim było tam dość sporo ludzi w ogródkach.

Poza tym kto jak kto ale prowadzący pub powinien się cieszyć bo na kilka miesięcy będzie mógł wystawić stoliki na na deptak i zwiększyć obroty. To że trzeba iść minutę do taksówki to chyba nie jest taki problem.

Moim zdaniem Mariackiej trzeba dać sezon, dwa czasu na rozkręcenie. Miasto powinno postarać się rozreklamować ulicę, a lokale które nadają się pod gastronomię i są we władaniu miasta wynająć za przysłowiową złotówkę (przynajmniej w początkowym okresie czasu).



MarcoPolo - Sob Gru 06, 2008 6:44 pm
Problem w tym, ze w Katowicach układ ulic, a ciągi pieszych(zainteresowanie pieszych)poruszajace sie miedzy waznymi miejscami w miescie a hubami komunikacyjnymi to zupelnie inna para kaloszy...



maciek - Sob Gru 06, 2008 7:30 pm
Problem parkingów to nie problem Mariackiej. Mnie się wydaje, że myli się tu pojęcia. Rozumiem, że jak jegomość nie podjedzie pod knajpę swoim 10 letnim merolem to się posra, bo żadna frelka nie zobaczy jaki on majętny i zaradny, że sprowadził brykę ze szrotu z państwa na N.

Parkingi to pakingi a deptak to deptak. Zgadza się Mariacka to nie Staromiejska. Ja to jednak rozumiem tak, że nawet jeśli już nie za ostatniej kadencji Piotra I to następny rozumny prezydent zajmie się 3 Maja, Staromiejską i tą częścią miasta.

Piotr I po wielu latach opóźnienia zrealizował fragment planu, a Wy jak stare kwoki teraz zaczynacie marudzić, że nie tu, że jednak tam. Cieszmy się i radujmy, bo Piotr I jednak cokolwiek potrafi zrobić. Szczęście, szczęście, szczęście!

I proszę mnie tu nie strofować, że ja mówiłem to a ja tamto. Wszyscy wiemy kto co mówił. Dajmy tej ulicy czas.

A co do knajpianego interesu. Rozumiem, że gdyby tam był dojazd samochodem to lokal ~200 metrowy znalazłby nabywcę. Wątpię.

Katowice to obsrana psimi kupami wiocha. Niestety Piotr I nie lubi sprzątać, pewnie tak samo brudno ma w domu - jaki gospodarz takie miasto. W tym przypadku dałbym sobie trochę czasu na wygrzanie i pobudzenie szarych komórek u potencjalnych inwestorów. A UM powinien promować i przede wszystkim parę razy dziennie jechać z mopem po tej ulicy i pokazać, że jednak w domu mają czysto.



Fachura - Nie Gru 07, 2008 5:42 am
Hotel Śląski na Mariackiej jest zamknięty już trzeci rok i nie zanosi się na jego remont, czy też sprzedaż. W czasie remontu Mariackiej władze obiecywały że właśnie na niej zorganizują świąteczny jarmark. Tymczasem stragany ustawiono na Staromiejskiej. Czyżby organizator jarmarku z Krakowa nie wierzył w nowy deptak i jego "potencjał"?



Kris - Nie Gru 07, 2008 9:01 am

W czasie remontu Mariackiej władze obiecywały że właśnie na niej zorganizują świąteczny jarmark. Tymczasem stragany ustawiono na Staromiejskiej. Czyżby organizator jarmarku z Krakowa nie wierzył w nowy deptak i jego "potencjał"?

Dlaczego na Staromiejskiej?

Jarmark to wspólna inicjatywa katowickiego Urzędu Miasta oraz Stowarzyszenia "Staromiejska", które skupia kupców z ulic: Staromiejskiej, Dyrekcyjnej, Mielęckiego i św. Jana. Ci ostatni narzekają, że w centrum miasta niewiele się dzieje, co ma bezpośrednie przełożenie na ich obroty.
źródło: http://katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/796962.html



driver - Nie Gru 07, 2008 10:00 am
@GoldBoy
Nie twierdzę, że szansę na gości mają wyłącznie lokale przy ulicach otwartych dla ruchu samochodowego. Tam gdzie jest naturalnie duży przepływ ludzi (np Stawowa) goście są. Twierdziłem natomiast (i nadal to czynię), że zamykanie Mariackiej czy jakiejkolwiek innej ulicy nie spowoduje, że nagle zaczną się tam pojawiać ludzie jeśli ich wcześniej nie było. A wręcz przewciwnie, ludzi ubędzie.

Żaden urzędnik (niezależnie od miasta) nie wynajmie ci lokalu za złotówkę, bo urzędnik przede wszyskim rozliczany jest ze zgodności swych działań z przepisami a a nie z korzyści broń Boże biznesowych. Zaraz by Gazeta pisała, że kumoterstwo, że to kuzyn szwagra prezesa i tak dalej. Lokal zazwyczaj wystawia się na przetarg i stawki są licytowane. A te dyktuje rynek.

@Maciek
Nie oczekuj, że będę piał z zachwytu bo Uszokowi udało się coś (bezsensownego) zrobić. Trzeba było za te pieniądze położyć asfalt na Kościuszki i Mikołowskiej (dwie ważne arterie idące stanem nawierzchni w ślady Gliwickiej) albo zaprosić wszyskich Katowiczan na wódkę - byłby większy pożytek Oczywiście jak powiedział Marco, mleko się rozlało i nie pozostaje nic innego jak czekać, w nadziei że jednak ktoś wyłoży kasę i będzie jej miał na tyle żeby przez rok albo dwa prowadzić lokal (lokale) na minusie, aż się ludzie nauczą, że warto tam przychodzić.

Problem polega na tym że mister Uszok ma więcej takich genialnych planów (zamknięcie Dworcowej, zwężenie Sokolskiej przed Filharmonią, zmiana układu pasów na Mikołowskiej) i szlag mnie trafia jak te bzdury słyszę! Więc wykorzystuję case Mariackiej by pokazać jak durny to był pomysł, iak stracone pieniądze i jak nie należy wprowadzać ani przyklaskiwać dalszym komunikacyjnym "usprawnieniom" pana U. z jego kompleksem Krakowa.

Rewitalizacja to nie zamykanie ulic dla ruchu. Wystarczy poczytać historię rewitalizacji moich ulubionych londyńskich doków...



Michał Gomoła - Nie Gru 07, 2008 10:22 am
Jeżeli licytujecie się co kto kiedyś napisał to rzucam wam ( wam = sceptykom ) wyzwanie:

Jest 7.12.2008r. - stawiam tezę, że za rok tego samego dnia nie będzie na Mariackiej wolnego lokalu użytkowego, a prowadzenie tam działalności gospodarczej będzie się opłacać.



absinth - Nie Gru 07, 2008 12:13 pm

Jeżeli licytujecie się co kto kiedyś napisał to rzucam wam ( wam = sceptykom ) wyzwanie:

Jest 7.12.2008r. - stawiam tezę, że za rok tego samego dnia nie będzie na Mariackiej wolnego lokalu użytkowego, a prowadzenie tam działalności gospodarczej będzie się opłacać.


moze az takim optymista nie jestem, ze nie bedzie wolnego lokalu uzytkowego, ale mysle, ze najwczesniej za rok bedzie mozna ocenic czy ulica sie rozkreci czy nie. ja stawiam, ze jednak tak



maciek - Nie Gru 07, 2008 4:06 pm

@Maciek
Nie oczekuj, że będę piał z zachwytu bo Uszokowi udało się coś (bezsensownego) zrobić. Trzeba było za te pieniądze położyć asfalt na Kościuszki i Mikołowskiej (dwie ważne arterie idące stanem nawierzchni w ślady Gliwickiej) albo zaprosić wszyskich Katowiczan na wódkę - byłby większy pożytek Oczywiście jak powiedział Marco, mleko się rozlało i nie pozostaje nic innego jak czekać, w nadziei że jednak ktoś wyłoży kasę i będzie jej miał na tyle żeby przez rok albo dwa prowadzić lokal (lokale) na minusie, aż się ludzie nauczą, że warto tam przychodzić.

Problem polega na tym że mister Uszok ma więcej takich genialnych planów (zamknięcie Dworcowej, zwężenie Sokolskiej przed Filharmonią, zmiana układu pasów na Mikołowskiej) i szlag mnie trafia jak te bzdury słyszę! Więc wykorzystuję case Mariackiej by pokazać jak durny to był pomysł, iak stracone pieniądze i jak nie należy wprowadzać ani przyklaskiwać dalszym komunikacyjnym "usprawnieniom" pana U. z jego kompleksem Krakowa.

Rewitalizacja to nie zamykanie ulic dla ruchu. Wystarczy poczytać historię rewitalizacji moich ulubionych londyńskich doków...


Wiesz, ja jestem ostatnią osobą na tym forum, która pochwaliłaby Pana Uszoka. I tu też mam wiele uwag (tam jest brudno jakby stado obsrańców przechodziło tam raz dziennie), jednak tak zdecydowanie tak uważam, że dobrą drogę wybrała nasza partia! Ta ulica musi się wygrzać. Trzeba jednak zachęt dla inwestorów - gastrologów i gastronomii i innych z branży na g.

Uważam, że zmiana nawierzchni i zrobienie nowego chodnika nic by tu nie dało, byłoby tak samo jak na Wojewódzkiej - niby lepiej, ale wciąż nijak.



MarcoPolo - Nie Gru 07, 2008 6:24 pm
Ja np nie twierdze ze sie nie rozkreci z braku laku w naszym miescie wydaje sie ze Mariacka sprzeda swojej atuty. Moja teza jest taka: Piotrek nie potrafi objac swym czerepem rubasznym calosci przedmiotowych zagadnien urbanistyki z zakresu: deptaki, przestrzenie miejskie, przeplywy mas ludzkich, wazne miejsca/instytucje miejskie, ciagi piesze ,centra przesiadkowe, transport publiczny, zaplecza logistyczne itd, itd
Dlatego ta stolica konurbacji ma takie rachityczne i nieprzyjazne mieszczanom przestrzenie publiczne.



driver - Pon Gru 08, 2008 8:48 am

Jeżeli licytujecie się co kto kiedyś napisał to rzucam wam ( wam = sceptykom ) wyzwanie:

Jest 7.12.2008r. - stawiam tezę, że za rok tego samego dnia nie będzie na Mariackiej wolnego lokalu użytkowego, a prowadzenie tam działalności gospodarczej będzie się opłacać.


Hmm. To jest duży samobój, bo parę wypowiedzi wcześniej miałeś info, że Hotel Śląski jest od 3 lat zamknięty, a nie sądzę żeby w ciągu roku nagle go wyremontowali i otworzyli. No chyba, że według Ciebie to nie jest lokal użytkowy



Michał Gomoła - Pon Gru 08, 2008 9:50 am
Użyłem skrótu myślowego, a to jak widać nie zawsze jest dobre Sprecyzuję: każdy lokal użytkowy, który będzie do wynajęcia nie będzie miał problemów ze znalezieniem najemcy, czyli nie będzie pustostanów z karteczką wynajmę czy też sklepów spożywczych, które ostatni raz były otwarte w zeszłym miesiącu

Co do Hotelu Śląskiego do trzeba dać mu jeszcze czas, choć też uważam, że wróci na Mariacką, jeżeli nie pod tą nazwą to pod inną



Kris - Czw Gru 11, 2008 3:45 pm
Zauważyłem na Mariackiej nowy element małej architektury blisko kościoła. (poidełko-zdrój uliczny) Drugi będzie zamontowany koło byłego hotelu śląskiego.

_________________

Następne drzewka połamane !!!



nrm - Pią Gru 12, 2008 11:33 am




absinth - Pią Gru 12, 2008 11:40 am
??



nrm - Pią Gru 12, 2008 11:46 am
rozwiń swoją wypowiedź nie podoba Ci się poidełko?

edit: i zrobił się nam żart w biurze, parafrazując młodzieżowe "Twoja stara pierze w rzece" mamy nowe: "Twoja stara pierze na mariackiej" ;P



absinth - Pią Gru 12, 2008 12:25 pm
nie no, co to jest?




Bartek - Pią Gru 12, 2008 12:40 pm
PiSuar?



d-8 - Pią Gru 12, 2008 12:50 pm
hahaha

ale superancki gadżet ! jesteśmy miastem designu i nowości ! vivat Katowice !



MarcoPolo - Pią Gru 12, 2008 1:45 pm
Stacja pozyskiwania wartości energetycznych z guano? Gołębnik?



nrm - Pią Gru 12, 2008 2:55 pm
coś nie działa, kręciłem gałką i nic nie poleciało



koniaq - Nie Gru 14, 2008 4:12 pm
moze to takie poidełka jak central parku



Kris - Nie Gru 14, 2008 5:31 pm
Na dawnym miejscu pizzerii Da Grasso będzie Karczma Śląska Sztygarka (przynajmniej już wisi szyld)



kropek - Nie Gru 14, 2008 5:37 pm
Świetnie ^^^

nareszcie jakaś restauracja z typowo śląskim jedzeniem (tzn. sugerując się nazwą, bo co tam będzie to zobaczymy) ;-)



nomad_fh - Nie Gru 14, 2008 5:40 pm
Ooo bardzo fajnie



nrm - Nie Gru 14, 2008 5:45 pm
Spoko, bo już zmęczyłem się obiadami w Mamma Mia, która jest raczej barem, do tego zimno tam jak na syberii :/



SPUTNIK - Nie Gru 14, 2008 7:50 pm
nareeeeeszcie !



nomad_fh - Nie Gru 14, 2008 11:28 pm

Spoko, bo już zmęczyłem się obiadami w Mamma Mia, która jest raczej barem, do tego zimno tam jak na syberii :/

Heh, wiesz. Jeśli chcesz poczuć prawdziwą przygodę i podróż w czasie, to rewelacyjny pod tym względem jest Bar "Smak" na Staromiejskiej.
Niestety tylko tym, bo wg mnie jedzenie tam mają podłe. Tzn ostatnio raz spróbowałem pierogi... i raczej nie chce tam nic więcej próbować.

Ale na cole warto przyjść, bo niedługo już nie będzie sie pamietać, jak to dawniej bywało



potok77 - Pią Gru 19, 2008 10:50 am
Potrzebne zezwolenie straży

Ku końcowi mają się prace związane z przebudową ulicy Mariackiej i Stanisława. Uroczystego otwarcia z tej okazji nie będzie, ale na wiosnę Urząd Miasta planuje zorganizowanie przy ulicy Mariackiej imprezy kulturalnej, która wypromuje deptak i zachęci mieszkańców do spędzania na nim wolnego czasu.

W związku z przebudową zmieniły się funkcje dróg w układzie komunikacyjnym miasta. Znamy już oficjalny regulamin obsługi ulic, który właśnie zaczął obowiązywać.

Zgodnie z ogłoszonym regulaminem, dojazdy do garaży i miejsc postojowych zlokalizowanych w podwórkach posesji będą możliwe na podstawie zaświadczeń wydawanych przez Wydział Komunikacji katowickiego Urzędu Miasta. Pojazdy nie mają natomiast prawa zatrzymywania się na ulicach.

Pojazdy zaopatrujące placówki handlowo-usługowe mogą parkować na wyznaczonych miejscach postojowych: przy ulicy Mariackiej Tylnej (dojazd od ulicy Francuskiej), ulicy Mielęckiego i ulicy Warszawskiej.

Pojazdy utrzymania komunalnego służb technicznych mogą wjeżdżać na ulice wyłącznie na czas wykonywania czynności służbowych, zgodnie z wykazem pojazdów zgłoszonych do obsługi.

Jednorazowe wjazdy konieczne w przypadkach losowych (np. przeprowadzka, konieczność wyładowania wielkogabarytowego sprzętu) są możliwe jedynie po uzgodnieniu wjazdu i czasu postoju ze strażą miejską pod nr tel. 032 25 93 329.

Regulamin, zakazy wjazdu i postoju nie obowiązują pogotowia ratunkowego, straży pożarnej i policji.

KAW - POLSKA Dziennik Zachodni

http://katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/937714.html



caterina - Pią Gru 19, 2008 11:52 am

Na dawnym miejscu pizzerii Da Grasso będzie Karczma Śląska Sztygarka (przynajmniej już wisi szyld)

jezeli to bedzie filia Sztygarki z Chorzowa (ul.Skargii) to jedzenia bedzie boskie
obsługa jest tam miła,okres czekania na jedzenia optymalny a i wystroj udany.Polecam przy okazji.



d-8 - Pią Gru 19, 2008 5:15 pm

Na dawnym miejscu pizzerii Da Grasso będzie Karczma Śląska Sztygarka (przynajmniej już wisi szyld)

to jest gastronomiczny news kwartału !

i niech to będzie dobry omen, że na Mariackiej wkrótce powstaną nowe równie ciekawe miejsca



Wit - Pon Sty 19, 2009 9:43 pm
Katowice chcą mieszkańców odpornych na hałas
Anna Malinowska2009-01-19, ostatnia aktualizacja 2009-01-19 21:47



Co będzie, jeśli spokojna dotąd ulica zamieni się w tętniącą życiem do późnych godzin nocnych? Protest mieszkańców

Mariacka w Katowicach ma być jedną z wizytówek miasta. Wyłączona z ruchu, z nowymi ławkami, lampami i drzewkami jest na razie schludnym deptakiem. Wkrótce pojawią się tu jednak restauracje, puby i kluby. Ulica ma tętnić życiem do późnych godzin nocnych. - Planujemy organizować tu wydarzenia artystyczne, koncerty, wystawy plenerowe. Na specjalnie zbudowanej scenie początkujący artyści będą się mogli zaprezentować publiczności - mówi Waldemar Bojarun, rzecznik prasowy magistratu.

Tymczasem do wyremontowanych kamienic, które należą do miasta, wprowadzają się pierwsi lokatorzy. Każdy podpisuje oświadczenie: "Zostałem poinformowany, że w związku z podjętymi przez miasto działaniami rewitalizacyjnymi ul. Mariacka będzie miała charakter kulturalno-usługowo-rekreacyjny i nie będę wnosił do miasta żadnych roszczeń, w tym dotyczących przydziału lokalu zamiennego".

Czy takie oświadczenie uchroni magistrat przed pretensjami mieszkańców, że przeszkadza im hałas?

- Każdy lokator został dokładnie poinformowany, jak Mariacka będzie w przyszłości wyglądała. Każdy dobrowolnie podpisał oświadczenie, że się na to godzi. Są ludzie, którym muzyka z ulicznego koncertu przeszkadza, ale są też tacy, którzy nie mają nic przeciwko temu - mówi Bojarun.

Prawnicy są innego zdania. - Takie oświadczenie nie wyłącza przepisów ogólnie obowiązujących. Jeśli lokator po godz. 22 będzie słyszał hałas z pobliskiego klubu, może zadzwonić na policję, która będzie musiała podjąć interwencję. Każdemu przysługuje takie prawo, a to, że lokator podpisał takie oświadczenie, oznacza tylko, że nie będzie mógł kierować żadnych roszczeń do katowickiego magistratu - mówi Łukasz Obremski, radca prawny.

Mieszkająca w kamienicy pod nr. 5. Teresa Zawadzka wie, że jej budynek też miasto będzie remontować. - Na razie nikt nam jeszcze takich oświadczeń nie pokazał. Ja czegoś takiego bym nie podpisała. W imię czego mam się zarzekać, że jak trzeba będzie, to nie zwrócę uwagi i będę milczeć? Przecież nie wiadomo, jak będzie w przyszłości. Jeśli pod oknami będę miała pub z bardzo głośną muzyką, to mam siedzieć cicho? - pyta lokatorka.

Do świeżo odnowionej kamienicy pod nr. 25. właśnie wprowadzają się nowi mieszkańcy. Kazimierz Hofman musiał opuścić inną z miejskich kamienic przy ul. Pocztowej. - Oświadczenie podpisali wszyscy, no bo co było robić! Dostać jakąś ruderę w Szopienicach? Jesteśmy starszymi ludźmi, tu, w centrum, mamy swoich lekarzy. A jak będzie głośno? Tu nikt w to nie wierzy - wzrusza ramionami lokator.

Otylia Iwańska, która mieszka obok pubu Dekadencja, mówi, że takie sąsiedztwo jest horrorem. - Do samego rana krzyki tych, co wychodzili, śpiewy i dudniąca muzyka. Do miasta posypały się skargi, były sprawy w sądach grodzkich. Teraz jest cisza jak makiem zasiał. Knajpka działa, ale dbają o porządek - zapewnia Iwańska.

Dorota Coghen, która prowadzi na ul. Gliwickiej klub Cogitatur, wie, co znaczą problemy z mieszkańcami: - Za każdym razem kiedy koncert kończy się z opóźnieniem, o 22.15 czy 22.20, przyjeżdża do nas policja. To się zdarza, bo wystarczy, że są korki i artysta nie dojedzie na czas. Gdyby w okolicznych kamienicach były biura, nie byłoby takiego problemu. Dlatego też nie widziałabym sensu w inwestowaniu w klub na Mariackiej, bo tam będzie podobnie - uważa.

- Zainteresowanie lokalami będzie duże. To samo centrum miasta, przepięknie odnowiona ulica z nowoczesnym designem. To wystarczy, by ściągnąć tu inwestorów - ripostuje Bojarun.

- Kawiarenka w kamienicy z lokatorami jeszcze się obroni. Dla restauracji czy klubu taka sytuacja jest jednak niezwykle trudna. Prawo mówi o ciszy nocnej od godz. 22.00. Lokatorzy mogą je egzekwować i trudno im się dziwić. Nawet jeśli ludzie takie oświadczenia podpisali, na policję i tak mogą dzwonić. Funkcjonariusze przyjadą, stwierdzą, że jest hałas, i nie miasto, ale właściciel dostanie po głowie - mówi Janusz Paterman, znany śląski restaurator.



macu - Pon Sty 19, 2009 9:46 pm
Bajerun wie lepiej, bo Bajerun po prostu się zna !



absinth - Pon Sty 19, 2009 9:56 pm
tia i po co miasto tam wprowadza lokatorow?
jesli chodzi o ludzi starszych predzej czy pozniej "biologia wygra" jak to ujal Tomasz Sianecki kiedys w Faktach, ale jest to po prostu niepowazne...
mialo byc przeciez tak, ze sa tam kancelarie biura a na parterach gastronomia kluby itp

smutne miasto te Katowice



salutuj - Pon Sty 19, 2009 10:21 pm
Trzeba znieść to prawo w centrach miast - już były takie plany w Gdańsku i KRakowie przecież.



absinth - Pon Sty 19, 2009 11:49 pm
tak, te miasta do Trybunalu Konstytucyjnego wystapily o zbadanie czy wszystko jest halo z tym przepisem



Prince - Wto Sty 20, 2009 5:56 am
Przepis, jak przepis, najbardziej nie rozumie tego po co lokuje się tam dziadków...

Do świeżo odnowionej kamienicy pod nr. 25. właśnie wprowadzają się nowi mieszkańcy. Kazimierz Hofman musiał opuścić inną z miejskich kamienic przy ul. Pocztowej. - Oświadczenie podpisali wszyscy, no bo co było robić! Dostać jakąś ruderę w Szopienicach? Jesteśmy starszymi ludźmi, tu, w centrum, mamy swoich lekarzy. A jak będzie głośno? Tu nikt w to nie wierzy - wzrusza ramionami lokator.



Mies - Wto Sty 20, 2009 8:46 am

Przepis, jak przepis, najbardziej nie rozumie tego po co lokuje się tam dziadków...

Przecież oni mają roszczeniowe podejście do życia i zawsze będą z nimi kłopoty.
No wybacz ale są ludzie, którzy mając 60-70 lat nie imprezują całymi nocami i jeśli woleliby się w nocy przespać, to wymaganie przez nich ciszy trudno nazwać "roszczeniowym podejściem do życia". Problemem są władze miasta, które mają takie niespójne pomysły jak wyżej przedstawiony. Najpierw chcą zrobić "Nową Stodolni" a potem przenoszą tam starsze osoby, które mają co prawda swoje wymagania ale i takie sama prawa do życia w mieście jak inni.


Za zarobione pieniądze można postawić komunalne tanie bloki dla tych ludzi którzy cenią sobie spokój....i jeszcze ogrodzić płotem i nie doprowadzać do tych bloków linii autobusowych żeby się nie plątali po lanserskiej Mariackiej?


Mam jeszcze jedno zastrzeżenie, lokale które są dzisiaj na Mariackiej to badziew i dlatego mają kłopoty. Dobry klub powinien być całkowicie wytłumiony a taki nie stwarzałby już takich kłopotów mimo swojej działalności do samego rana. Jeżeli takie się tam wprowadzą i będą wg takich zasad będą skonstruowane to też nie będzie problemu.True. Nie tylko wytłumiony, ale i powinien mieć duże zaplecze z tyłu, jeśli ma obsługiwać większą ilość ludzi, a z tym jest podobno słabo na Mariackiej.



Kris - Wto Sty 20, 2009 9:59 am




Dzisiaj wymieniają te osłony na krzewy (mocniejsze, okrągłe, bez koloru takie kratki jak te zielone przy kościele )
Doszedł na deptaku też nowy element "małej architektury" - kosze z woreczkami na psie odchody



d-8 - Wto Sty 20, 2009 10:02 am
co do lokowania mieszkańców nowych na mariackiej - CHORE !

a co do nowości - doszły tam "nowe" kosze - te plastikowe pomarańczowe ! tak tak ! jest ich już kilka! nie wiem po co te nowe designerskie w ilości dość sporej ( choć to chyba i dobrze ) ale te pomarańczówki nie do końca współgrają...



Prince - Wto Sty 20, 2009 1:44 pm

Przepis, jak przepis, najbardziej nie rozumie tego po co lokuje się tam dziadków...

Przecież oni mają roszczeniowe podejście do życia i zawsze będą z nimi kłopoty.
No wybacz ale są ludzie, którzy mając 60-70 lat nie imprezują całymi nocami i jeśli woleliby się w nocy przespać, to wymaganie przez nich ciszy trudno nazwać "roszczeniowym podejściem do życia". Problemem są władze miasta, które mają takie niespójne pomysły jak wyżej przedstawiony. Najpierw chcą zrobić "Nową Stodolni" a potem przenoszą tam starsze osoby, które mają co prawda swoje wymagania ale i takie sama prawa do życia w mieście jak inni.

...i jeszcze ogrodzić płotem i nie doprowadzać do tych bloków linii autobusowych żeby się nie plątali po lanserskiej Mariackiej?

True. Nie tylko wytłumiony, ale i powinien mieć duże zaplecze z tyłu, jeśli ma obsługiwać większą ilość ludzi, a z tym jest podobno słabo na Mariackiej.



kiwele - Wto Sty 20, 2009 8:56 pm

...każdy ma prawo do normalnego życia...
... osób starszych... ...nie powinno... się lokować w takich miejscach...


Gdzies w 2050 r., a moze duzo duzo wczesniej (jakis Orwell sie klania), przyjdzie ktos do Ciebie, jakis hunwejbin, i powie Ci co odtad mozesz robic, a bedziesz wtedy akurat mieszkac na jakiejs innej Mariackiej.
d-8 podsumowal sprawe troche wyzej, z wlasciwa sobie zwiezloscia.



caterina - Wto Sty 20, 2009 9:24 pm


a co do nowości - doszły tam "nowe" kosze - te plastikowe pomarańczowe ! tak tak ! jest ich już kilka! nie wiem po co te nowe designerskie w ilości dość sporej ( choć to chyba i dobrze ) ale te pomarańczówki nie do końca współgrają...


odnosze wrażenie,że na Mariackiej beda umieszczane wszelkie typy małej architektury dostepneakurat w pakiecie , zrobi sie( juz jest ??) bałagan i zamiast spojnego i przemyslanego deptaku bedzie naszpikowana wszelkim badziewiem kolejna ulica



MefistoTT - Wto Sty 20, 2009 11:18 pm
to już lepiej byłoby gdyby w tych lokalach zrobić jakieś lokum dla studentów oni siedzieliby raczej cicho
nie wiem zrobić jakiś system dopłat etc. tak żeby miało to sens i studenci żyli w centrum :-/



Kris - Czw Sty 22, 2009 9:23 am
Wczoraj trwały roboty drogowe na jednym pasie na przejściu ( wyciągane płyty) i efekt dziś jest taki, że te płyty na drodze są zapadnięte.
Czy ktoś sprawdza te roboty?



absinth - Sob Sty 31, 2009 12:56 pm
Ogłoszenie z dnia 2009-01-29

Katowice: Wykonanie dokumentacji projektowej - Ulica Tylna Mariacka w ramach zagospodarowania ulic: Mariackiej, Mielęckiego,Stanisława, Staromiejskiej w Katowicach dla inwestycji: Przebudowa strefy Śródmiejskiej Miasta Katowice.

Numer ogłoszenia: 11566 - 2009

Wykonawca, który będzie wykonywał zamówienie winien:

opracować dokumentację na podstawie koncepcji Ulica Tylna Mariacka - Zagospodarowanie opracowanej przez AIR JURKOWSCY-ARCHITEKCI oraz na podstawie aktualnych przepisów prawa,



kiwele - Sob Sty 31, 2009 1:27 pm

Ogłoszenie z dnia 2009-01-29

Katowice: Wykonanie dokumentacji projektowej - Ulica Tylna Mariacka w ramach zagospodarowania ulic: Mariackiej, Mielęckiego,Stanisława, Staromiejskiej w Katowicach dla inwestycji: Przebudowa strefy Śródmiejskiej Miasta Katowice.

Numer ogłoszenia: 11566 - 2009

Wykonawca, który będzie wykonywał zamówienie winien:

opracować dokumentację na podstawie koncepcji Ulica Tylna Mariacka - Zagospodarowanie opracowanej przez AIR JURKOWSCY-ARCHITEKCI oraz na podstawie aktualnych przepisów prawa,

Dziwi mnie, ze dopiero teraz zabieraja sie do tak istotnego etapu zagospodarowania objetego tym konkursem.
W moim pojeciu jest to etap najtrudniejszy i najwazniejszy poniewaz od niego w duzym stopniu zalezy jak sa postrzegane Katowice z okien przejezdzajacych pociagow.
Z tych zabiedzonych, obskurnych, poszarpanych oficyn, przy tym prywatnych, potrzebne jest utworzenie, od Mieleckiego do Francuskiej, jednolitego ciagu elewacji, nowej srodmiejskiej pierzei ulicznej z normalna ulica przylegajaca do torow.
Na dodatek, by nie byl to twor potiomkinowski, potrzebne jest adekwatne po temu zagospodarowanie samych oficyn, juz jako pelnoprawnych srodmiejskich kamienic.[/quote]



kiwele - Sob Sty 31, 2009 2:00 pm
Czy bylo kiedykolwiek na Forum zamieszczane zdjecie poludniowego obrzeza torow kolejowych, od Francuskiej po plac za Rialtem?

Dominuje tam zaniedbana ogromna pusta slepa tylna sciana oficyn ul. Wojewodzkiej. Jest tez resztka peronu Starego Dworca. Pod ta sciana mialaby przebiegac ulica Nowowojewodzka.

Czy na te wielka sciane nie znalazlby sie jakis pomysl?
Nawet wiem ktorzy z Forumowiczow mieliby tu cos rzeczywiscie ciekawego do powiedzenia.



absinth - Sob Sty 31, 2009 2:57 pm

Czy bylo kiedykolwiek na Forum zamieszczane zdjecie poludniowego obrzeza torow kolejowych, od Francuskiej po plac za Rialtem?

Dominuje tam zaniedbana ogromna pusta slepa tylna sciana oficyn ul. Wojewodzkiej. Jest tez resztka peronu Starego Dworca. Pod ta sciana mialaby przebiegac ulica Nowowojewodzka.

Czy na te wielka sciane nie znalazlby sie jakis pomysl?
Nawet wiem ktorzy z Forumowiczow mieliby tu cos rzeczywiscie ciekawego do powiedzenia.


Foty kiedys wrzucalem

moge jeszcze raz

Co do tej sciany, jakies 2 czy 3 lata temy proponowalem, zeby ja przeznaczyc na ciekawy mural. Zaprosic jakiegos artyste, ktory sie czyms takim zajmuje i przy okazji pojechac na tym z promocja miasta. W tym wypadku powinno to byc duze nazwisko. Mozna tez ekonomiczniej oddac komus mniej znanemu, sciana jest do tego wrecz wymarzona. Pamietam, ze proponowalem tez zeby jako opcje rozwazyc mural nawiazujacy do ktpregos ze zwiazanych z kato artystow np Bellmer'a. Wtedy byloby badziej odtworczo ale zawsz, chpc pojawia sie tu kwestia praw autorskich, ale jak sie chce to to sie da zalatwic.



kiwele - Sob Sty 31, 2009 3:29 pm

Czy bylo kiedykolwiek na Forum zamieszczane zdjecie poludniowego obrzeza torow kolejowych, od Francuskiej po plac za Rialtem?

Dominuje tam zaniedbana ogromna pusta slepa tylna sciana oficyn ul. Wojewodzkiej. Jest tez resztka peronu Starego Dworca. Pod ta sciana mialaby przebiegac ulica Nowowojewodzka.

Czy na te wielka sciane nie znalazlby sie jakis pomysl?
Nawet wiem ktorzy z Forumowiczow mieliby tu cos rzeczywiscie ciekawego do powiedzenia.


Foty kiedys wrzucalem
moge jeszcze raz
Co do tej sciany, jakies 2 czy 3 lata temy proponowalem, zeby ja przeznaczyc na ciekawy mural. Zaprosic jakiegos artyste, ktory sie czyms takim zajmuje i przy okazji pojechac na tym z promocja miasta. W tym wypadku powinno to byc duze nazwisko. Mozna tez ekonomiczniej oddac komus mniej znanemu, sciana jest do tego wrecz wymarzona. Pamietam, ze proponowalem tez zeby jako opcje rozwazyc mural nawiazujacy do ktpregos ze zwiazanych z kato artystow np Bellmer'a. Wtedy byloby badziej odtworczo ale zawsz, chpc pojawia sie tu kwestia praw autorskich, ale jak sie chce to to sie da zalatwic.



absinth - Sob Sty 31, 2009 3:56 pm

Czy bylo kiedykolwiek na Forum zamieszczane zdjecie poludniowego obrzeza torow kolejowych, od Francuskiej po plac za Rialtem?

Dominuje tam zaniedbana ogromna pusta slepa tylna sciana oficyn ul. Wojewodzkiej. Jest tez resztka peronu Starego Dworca. Pod ta sciana mialaby przebiegac ulica Nowowojewodzka.

Czy na te wielka sciane nie znalazlby sie jakis pomysl?
Nawet wiem ktorzy z Forumowiczow mieliby tu cos rzeczywiscie ciekawego do powiedzenia.


Foty kiedys wrzucalem
moge jeszcze raz
Co do tej sciany, jakies 2 czy 3 lata temy proponowalem, zeby ja przeznaczyc na ciekawy mural. Zaprosic jakiegos artyste, ktory sie czyms takim zajmuje i przy okazji pojechac na tym z promocja miasta. W tym wypadku powinno to byc duze nazwisko. Mozna tez ekonomiczniej oddac komus mniej znanemu, sciana jest do tego wrecz wymarzona. Pamietam, ze proponowalem tez zeby jako opcje rozwazyc mural nawiazujacy do ktpregos ze zwiazanych z kato artystow np Bellmer'a. Wtedy byloby badziej odtworczo ale zawsz, chpc pojawia sie tu kwestia praw autorskich, ale jak sie chce to to sie da zalatwic.



kiwele - Sob Sty 31, 2009 4:00 pm
Calosc, calosc!
Z perspektywy, gdzies blizej Tylnej Mariackiej.
Tylko nie wpasc pod kola pociagow!
Moze zoomem z Gwiazd?
Draz skale.



Wit - Pią Lut 06, 2009 10:27 am


Mariacka absurdów
dziś
Mariacka kwitnie absurdami. Granitowe płyty, które nawet czyszczone, nie mogą odzyskać blasku. Niepraktyczne ławki, na których nikt nie siada. Niedawno jeszcze "lojalki" dla nowych lokatorów, że status ulicy akceptują i pretensji o zakłócanie ciszy nocnej przez zabawowiczów mieć nie będą.

Próbę ukrócenia wyobraźni katowickich samorządowców podjęli handlowcy z Mariackiej. - Nie możemy podjeżdżać do swoich firm. Wskazano nam miejsca, gdzie wolno parkować, ale są zazwyczaj zajęte i wtedy straż miejska nie interweniuje. Za to gdy pod lokalem stanie dostawca, to zaraz go łapią i wlepią mandat - denerwuje się Roman Rzepka, właściciel pubu "Śruba". Protest przeciw regulacji ruchu na Mariackiej podpisało 80 handlowców.

- Parkuję pod sądem. Proszę sobie wyobrazić, jak to jest, nieść kilka kilogramów akt. A kiedy zajmuję jakieś nieruchomości, jak mam potem te rzeczy donieść do biura? Ostatnio dostałam mandat i pięć punktów - oburza się Maria Łaszczyk-Machejek, komornik sądowy.

Urzędnicy niewiele robią sobie z protestów i Mariacką oddają pod kontrolę strażników miejskich. Dla tych ostatnich ulica to żyła złota, na której mandat można wlepić prawie za wszystko. - Wcześniej wystawialiśmy ich więcej, na pewno po kilka dziennie - przyznaje Krzysztof Król ze straży miejskiej. Pomocne w swobodnej interpretacji przepisów są znaki drogowe oraz regulamin dostarczony właścicielom tutejszych firm. Znaki informują, że ulica jest zamknięta dla ruchu drogowego, ale jak to bywa przy wjazdach na wiele deptaków (np. ul. Wolności w Chorzowie), zakaz nie dotyczy pojazdów utrzymania komunalnego, pogotowia ratunkowego, straży pożarnej i służb porządkowych. Z jego przestrzegania zwolnione są dostawy w godz. od 6 do 10 i od 18 do 22, a także te, które trwają do dwudziestu minut w godz. od 10 do 18. Wjazd możliwy jest także z zaświadczeniem z urzędu miasta. - Gdyby strażnicy respektowali znak, wszystko byłoby dobrze, ale oni odsyłają do regulaminu, który wyklucza, to co wskazuje znak - komentuje Rzepka. Osławiony już regulamin to sześciopunktowy sposób użytkowania ulicy, który dopuszcza dojazdy do garaży i miejsc postojowych w podwórkach kamienic na podstawie zaświadczenia z magistratu, ale przy tym wyklucza postój na ul. Mariackiej czy ul. Stanisława. Dalej dopuszcza wjazd, ale tylko na czas wykonywania wyznaczonych czynności, pojazdy utrzymania komunalnego, służb technicznych i ochrony. Wszystkim innym zaleca, jeśli zaistnieje "przypadek losowy" i konieczny będzie wjazd na ulicę, telefoniczny kontakt ze strażą miejską. Handlowców, którzy chcieliby zaopatrywać swoje firmy odsyła na wyznaczone miejsca parkingowe na ul. Mariackiej Tylnej (dojazd od ul. Francuskiej), na ul. Mielęckiego i na ul. Warszawskiej.

Bałaganu na Mariackiej nie dostrzegają strażnicy miejscy. Pretensjami handlowców są zaskoczeni. - Ani regulamin, ani znak się nie wykluczają. Regulamin sugeruje, a nie nakazuje, gdzie się zatrzymać. Innych miejsc parkingowych w okolicy jest więcej. Handlujący chcieliby wjeżdżać i tarasować całą ulicę, ale są jeszcze mieszkańcy, którzy informują nas o łamaniu zakazu - mówi Krzysztof Król.

Justyna Przybytek - POLSKA Dziennik Zachodni

http://katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/957143.html



Wit - Pią Lut 20, 2009 8:55 pm
O życie na Mariackiej miałby dbać menedżer
Anna Malinowska2009-02-20, ostatnia aktualizacja 2009-02-20 20:56



Ile przy ulicy Mariackiej w Katowicach powinno być knajpek, a ile sklepów? Katowiccy radni proponują, by Mariacka miała swojego menedżera, a wraz z nim wizję rozwoju.

Mariacka jest już po remoncie, ale by była wizytówką miasta, musi jeszcze przyciągnąć ludzi. Dlatego katowiccy radni głowią się, co zrobić, by ulicę ożywić. Podczas jednej z takich "burzy mózgów" grupa radnych wymyśliła, że Mariacka mogłaby mieć swego menedżera. - Odpowiadałby za stworzenie kompleksowej wizji rozwoju tej ulicy - mówi radna Barbara Kożusznik.

Radna podaje pierwszy z brzegu przykład - jej kolega z rady zaproponował, by na Mariackiej ulokować Muzeum Partytur Muzycznych. I na tę propozycję menedżer byłby jak skarb! - Sprawdziłby, czy to dobry pomysł, jak taką placówkę urządzić i jak przekonać do jej stworzenia tych, którzy się jeszcze wahają - wylicza Kożusznik.

- Podobna ekspozycja może się przecież znaleźć w zmodernizowanej Filharmonii Śląskiej - podpowiadamy.

- No więc taki menedżer sprawdziłby te informacje i dyskusja by się skończyła, bo nie ma sensu mnożyć bytów - odpowiada radna.

Radny Michał Jędrzejek: - Strategia dla ulicy powinna powstać jeszcze przed jej remontem i zamknięciem dla ruchu. Ale tu wszystko dzieje się nie po kolei.

Jędrzejek byłby nawet za menedżerem, ale nie wie, czy taka osoba będzie w stanie kogoś zachęcić do otwarcia na Mariackiej restauracji albo sklepów, które staną się modne. I przypomina, że dzięki menedżerowi życie miało już tętnić w Rondzie Sztuki, a świeci ono pustkami. - Na pewno menedżerem nie może być urzędnik. Prezydent już ma kilku pełnomocników ze stałymi pensjami, a efekty ich pracy są co najmniej mało widoczne.

- Street manager? Być może miasta, które słyną ze swych ulic, angażują kogoś na takim stanowisku, ale ja nigdy o kimś takim nie słyszałem - zastanawia się Krystian Cieślak, organizator ogólnopolskiego Festiwalu Promocji Miast i Regionów.

Menedżera nie ma też znana ulica Piotrkowska w Łodzi, która słynęła kiedyś ze świetnej promocji. - Sami pracujemy nad strategią rozwoju Piotrkowskiej. Mamy w pobliżu dwa supermarkety i boimy się trochę odpływu spacerowiczów. Zespół specjalistów z różnych dziedzin pracuje nad tym, co zrobić, by tak się nie stało - mówi Kajus Augustyniak, rzecznik łódzkiego magistratu.

Katowiccy radni do swego pomysłu chcą przekonać prezydenta. Na razie spodobał się on Waldemarowi Bojarunowi, rzecznikowi magistratu. - Pełnomocnicy prezydenta zarabiają miesięcznie po kilka tysięcy złotych, ale menedżer nie musiałby mieć stałej pensji. Wystarczyłaby umowa zlecenie - mówi Bojarun



Bartek - Pią Lut 20, 2009 9:08 pm
Ten komentarz jest the best ;-)

Gość: jacek 20.02.09, 21:52
kiedyś ten menadżer na ul. Mariackiej nazywał się ALFONS !!!
On potrafił wyznaczyć profil rozwoju tej ulicy...biznes kwitł !
Może wrócić do korzeni! (czerwone lawki juz tam są)



kiwele - Pią Lut 20, 2009 9:33 pm
Wystarczy lektura tego watku, by kandydat do Betonowej Kostki 2008 byl bezsporny.

Czuje zaklopotane milczenie.



koniaq - Sob Lut 21, 2009 8:41 am
kolejna posada za 10 tys dla kolesia który nic nie bedzie robił, tak jak nasz buraczany prezydent !



koniaq - Sob Lut 21, 2009 8:44 am
jezeli miasti chce rozruszac ulice, to niech wyremontuje w kilka meisiecy wszystkie swoje kamienice, przystosuje partery do usług, obnizy troche czynsze i wynajmuje lokale jedynie gastronomii/rozrywce !
To jest proste, jest bardzo duzo ludzi, którzy chca otworzyc knajpe, tylko odstraszaja ich duuuuuuze czynsze.
Niech miasto juz nie kombnuje! Recepta na rozruszanie mariackiej jest BANALNA !



Maciek B - Sob Lut 21, 2009 9:55 am
Spokojnie. Czemu w każdym poście "krzyczysz"?



koniaq - Sob Lut 21, 2009 10:54 am
a co ma piernik do wiatraka ?



Strona 9 z 12 • Wyszukiwarka znalazła 3485 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12